Strona 3 z 6

Re: Używki wszelakie

: 2007-02-27, 21:54
autor: Ovë
Ja nigdy nie paliłem, ani jednego papierosa i jakoś nie czuje przez to dyskomfortu. Na nerwy to mam muzykę, puszczam Delerium lub jakiś soundtrack i już spokój w głowie! W dodatku nie lubię piwa. Wódkę piję rzadko, ostatnio to chyba w listopadzie na osiemnastce koleżanki. Najczęściej sięgam po wino, bo z racji zawodu mamy zawsze w domu jest kilka butelek i lubię jego smak:)

Re: Używki wszelakie

: 2007-02-28, 01:10
autor: Ocky
Ovë, az sie zastanawiam co to za zawod i co mam zrobic zeby sie wkrecic ;d
Swoja droga byl kiedys taki moment, w zeszlym roku,kiedy naprawde poczulam, ze jestem studentka. Wrocilam z domu z torba walowy i wodka od tatusia, otworzylam lodowke i nie mialam gdzie wodki zmiescic,bo juz bylo tyle butelek ;d

Re: Używki wszelakie

: 2007-02-28, 22:18
autor: Ovë
Mamuś jest enologiem, specjalistą od wina:D.

Re: Używki wszelakie

: 2007-03-01, 15:08
autor: Azgaroth
Czym się zajmuje enolog, bo brzmi zachęcająco? :)

Re: Używki wszelakie

: 2007-03-01, 16:08
autor: Ovë
A to różnie, przede wszystkim doradza przy doborze win na specjalne okazje, ludzkie pomysły czasem sa dziwne. Robi prezentacje nowych gatunków, współpracuje z hotelami, restauracjami, a także całe mnóstwo innych rzeczy.

Re: Używki wszelakie

: 2007-03-13, 19:25
autor: Ocky
Ovë, nie no ove, rispekt :D

Re: Używki wszelakie

: 2007-03-13, 22:17
autor: KeniG
A ja pale ale nie jestem uzależniony pale bo chce a nie bo musze :-D

Re: Używki wszelakie

: 2007-03-13, 22:45
autor: ble
KeniG pisze:A ja pale ale nie jestem uzależniony pale bo chce a nie bo musze
większość ludzi tak mówi. Jescze brakowało czegoś w stylu 'Jak będę chciał, to bez problemu rzucę'

Re: Używki wszelakie

: 2007-03-13, 22:56
autor: KeniG
ble pisze:'Jak będę chciał, to bez problemu rzucę'
Skąd wiesz? Właśnie tak jest, :-D zresztą w żucaniu palenia nie ma nic trudnego :-D ;) . Swoją drogą w dzisiejszych czasach na palaczy robi się straszną nagonkę. Co komu przeszkadza to że ktoś pali?

Re: Używki wszelakie

: 2007-03-14, 14:48
autor: KhAn
Przeszkadza to, że osoby które nie palą są narażone na wdychanie tego śmierdzącego dymu :-) jak chcecie palić(odnosze się tu teraz ogólnie do palaczy a nie tylko do Ciebie KeniG) to pal w domu albo w miejscach do tego wyznaczonych a nie przy wszystkich bo naprawdę nie każdy lubi wdychać ten dym a nie których to wręcz denerwuje, że muszą się tym truć chociaż nie palą. :-)

Re: Używki wszelakie

: 2007-03-14, 15:15
autor: KeniG
I co jak ide ulicą i pale to ci zanieczyszczam płuca :D Weście dajcie spkój zakaz palenia na powietrzu i nakaz palenia tylko w palarni albo w domu to bzdura. Przecież nie wydycham dumu na nie palącego i jak na przykład na przystanku zapale to zawsze z boku staje i szczerze powiedziawszy bardzo żadko spotykam kogoś kto na chama specjalnie koło kogoś palił albo żeby w domu nie palącego się papieroskiem rozkoszował. Zreszta spotykam się z czymś odwrotnym w przerwach między wykaldami wychodzimy na świeże powietrze zapalić i zawsze podejdzie postać z nami jakiś nie palący :| i zazwyczaj koło mnie staje :| i jakieś akrobacje musze z tym fajkiem robić żeby dym mu w twarz nie leciał :) Zresztą co do zkazu palenia na ulicy (bo o tym głośno ostatnio) to większośc policjantów się smieje z tego bo niby jak by to miało wygladać z miarką mieliby za palącymi latać i mierzyć jak daleko od nie palącego stoi palacz? A jak stoi obok palącego który w danym momencie akurat nie pali? A jak ten nie palący stwierdzi że mu to nie przeszkadza :)

Poza tym niektórzy popadają już w paranoje czytałem o kolesiu który został pozwany przez sąmsiada do sądu za to że na balkonie palił i temu drugiemu mieszkanie zanieczyszczał (a nie byli sąmsiadami przez ściane tylko w takim "jamniku" mieszkali 2 czy 3 mieszkania między sąbą) :)

Re: Używki wszelakie

: 2007-03-14, 17:07
autor: Dusqmad
King pisał w "Sercach Atlantydów", że w latach 60 paliło się nawet w szpitalach, a teraz takie cyrki wyprawiają. Heh, czasy się zmieniają :P.
KeniG pisze:A ja pale ale nie jestem uzależniony pale bo chce a nie bo musze
Odmów sobie palenia wtedy kiedy chcesz i od razu przejdź do myślenia na inny temat. Nie będziesz cierpiał choć małych psychicznych tortur?

'Chcieć' to w przypadku nałogów synonim 'musieć'.

Re: Używki wszelakie

: 2007-03-14, 17:30
autor: KeniG
Dusqmad pisze:King pisał w "Sercach Atlantydów", że w latach 60 paliło się nawet w szpitalach, a teraz takie cyrki wyprawiają. Heh, czasy się zmieniają
W Apsolwencie jest wspaniała scena jak kolesia częstują alkoholem mimo że wraca samochodem wtedy można było ;)
Dusqmad pisze:'Chcieć' to w przypadku nałogów synonim 'musieć'.
Ciekawe jakiego emota mam wkleić żeby dowcip zaznaczyć?

Zresztą ciesze się ze wiem co mnie zabije :D

A może pale bo chce popełnić samobójstwo ale nia mam odwagi podciąć sobie żył albo skoczyć z mostu więc pale i licze na raka??

Re: Używki wszelakie

: 2007-03-14, 18:35
autor: KhAn
Mnie tam nie przeszkadza, że inni palą bo mój tata pali i na codzień spotykam się z dymem papierosa albo jak ide na jakąś imprezę to też jest dużo osób palących :-) Ale tak jak mówicie są takie osoby, które doprowadzają do absurdów i na siłe starają się znaleźć coś na tego palącego. A co do tego sąsiada co mu tak strasznie zanieczyszczał mieszkanie widać, że chłopy musiały się nie lubić :-D :-D I pewnie dalej się nie lubią :-D

Re: Używki wszelakie

: 2007-03-14, 19:16
autor: KeniG
KhAn pisze:A co do tego sąsiada co mu tak strasznie zanieczyszczał mieszkanie widać, że chłopy musiały się nie lubić I pewnie dalej się nie lubią
Najlepsze jest że ta rozprawa naprawdę miała miejsce :) Jak kiedyś jakiś artykuł o tym znajde czy cos to dam linka.

Re: Używki wszelakie

: 2007-03-16, 16:15
autor: Mela0607
Aquariia pisze:Mela - 16lat, KhAn - 17 lat oj nieładnie :-P ;-) Jeżeeli człowiek jest w nałogu to zrozumię, ale jak można w ogóle zacząć palić przecież to śmierdzi. A narkotyki to już lepiej nie gadać, najgorsze co może być.
hmm... coś mi tu nie gra ;) ja przecież nie palę, a Ty mnie chyba źle zrozumiałaś :P

Re: Używki wszelakie

: 2007-03-16, 18:19
autor: Aquariia
Chodziło mi tu akurat o alkohol :-P

Re: Używki wszelakie

: 2007-03-16, 19:52
autor: Ocky
Aquariia pisze:Chodziło mi tu akurat o alkohol
Wszystko jest dla ludzi, tylko do wszystkiego trzeba podejsc z umiarem.
Ja juz piwa nie traktuje niemal jako alkohol,bo to po prostu mila forma spedzenia czasu ze znajomymi, czasem miewam potrzebe zbesztac sie jak nie powiem kto. Czlowiekiem jestem i nic co ludzkie nie jest mi obce:)

Re: Używki wszelakie

: 2007-03-16, 21:14
autor: KeniG
No ale dzisiaj żeby być "CooL" nie można palić i pić piwa a już na pewno innego alkoholu!............................ten świat schodzi na psy ;( ;( ;( ;(

Re: Używki wszelakie

: 2007-03-17, 09:50
autor: KhAn
A kto powiedział, że trzeba pić czy palić żeby być cool?? :-| może żyjesz w takim środowisku, gdzie musisz robić to co oni żeby być fajnym...bo ja nie potrzebuje się popisywać przed innymi. Nie pale chociaż większość moich kumpli pali i wcale nie musze robić to co oni :-) a co do alkoholu...no cóż jak się idzie na imprezę czy spotyka ze znajomymi to już się tak zakorzeniło, że pasuje się napić i wcale tu nie mówie o tym żeby się schlać ale napić się z umiarem :-)

Re: Używki wszelakie

: 2007-03-17, 10:28
autor: Aquariia
Dokładnie pijesz i palisz bo tego sam chcesz. Mnie tam środowisko nie zmusza do niczego. Znajomi wiedzą, że nie pale i nawet nie proponują papierosów. Co do akloholu to oczywiście żartowałam z tym wiekiem, jak ktoś chce może się napić. Sama jak idę na jakąś imprezę lubie się napić jakiegoś drinka itp. Jak powiedziała Ocky wszystko jest dla ludzi tylko z umiarem.

Re: Używki wszelakie

: 2007-03-17, 17:06
autor: Dusqmad
KeniG pisze:Ciekawe jakiego emota mam wkleić żeby dowcip zaznaczyć?
W czasach nadmiernej emanacji kolorowych mord zatraciłem umiejętność wychwycenia dowcipu. A znając podejście nałogowców do nałogów jeszcze trudniej jest mi oddzielić żarty.
KeniG pisze:No ale dzisiaj żeby być "CooL" nie można palić i pić piwa a już na pewno innego alkoholu!
Kwestia środowiska, w jakim ktoś się obraca. Faktem jest jednak, że wielu ludzi krzywo patrzy na palaczy i myśli sobie coś w stylu "ale debil, nawet nie wie jakie to szkodliwe". Natomiast te same osoby nie zdają sobie sprawy z tego dlaczego ktoś sięga po papierosy. Nie jest to jedynie chęć zaimponowania, pokazania komuś, że ulokowało się na dużo wyższym etapie dorosłości.

Ja tez kiedyś byłem paleniu przeciwny (vide pierwszy post w temacie). Łatwo jest mówić o czymś , o czym się ma znikome pojęcie nie stawiając się na miejscu nałogowca. Dlatego wszystkiego warto spróbować.

Co zaś się tyczy postu KhAna to nie sądzę, aby to działało na zasadzie: weź razem z nami, pokaż, że jesteś równy nam. Ja miałem kiedyś okazję zajarania jointa, odmówiłem i nikt nie dał mi do zrozumienia, że jestem przez to w jakiś sposób gorszy. Kilka miesięcy później kumple z tym skończyli i moje zdanie znalazło poparcie.
Aquariia pisze:Jak powiedziała Ocky wszystko jest dla ludzi tylko z umiarem.
To się wszystko kumuluje niczym niewygrana pula nagród w Lotto. Codziennie kieliszek na zaśnięcie, czy piwko na odreagowanie i organizm z czasem jest nie wiele mniej spustoszony od organizmu, do którego alkohol jest dostarczany bez umiaru.

Re: Używki wszelakie

: 2007-03-18, 12:14
autor: KhAn
Dusqmad pisze:Co zaś się tyczy postu KhAna to nie sądzę, aby to działało na zasadzie: weź razem z nami, pokaż, że jesteś równy nam. Ja miałem kiedyś okazję zajarania jointa, odmówiłem i nikt nie dał mi do zrozumienia, że jestem przez to w jakiś sposób gorszy. Kilka miesięcy później kumple z tym skończyli i moje zdanie znalazło poparcie.


Dusqmad ale ja nie miałem na myśli, żeby zaimponować komuś i jak oni palą to ja też mam palić. Nie oto mi chodziło. Ja napisałem, że nie którzy są uzależnieni od środowiska bo jak kumple palą i namawiają do tego no to trzemu mam być gorszy od nich czy inne głupkowate myślenie wielu ludzi. Ja jestem przeciwny temu bo mnie też wiele razy oferowano zapalenie papierosa i nie dałem się namówić bo ja będę cały czas uważał, że palenie to głupota. Zrozumiem jeszcze nałogowych palaczy, którym trudno się od tego uwolnić...ale młodzi ludzie, którzy nie muszą palić a palą tylko dlatego żeby zaszpanować to już debilizm jest i to na wysokim poziomie.

Re: Używki wszelakie

: 2007-03-18, 16:22
autor: Dusqmad
Ja w ogóle skończyłem z piciem - w lecie i w jesieni chlałem naprawdę sporo IMHO, średnio litrę na tydzień. I mój organizm z czasem zamiast się uzależniać miał tego dość i czuł przesyt. Dziś już jestem na etapie wstrętu do alkoholu, nie wiem czy bym się skusił nawet na jakiejś imprezie. Czasy kiedy chlałem były jednak piękne: picie, słuchanie Dżemu (nic innego nie wchodziło w grę) i świadomość nieograniczonych możliwości. Kilka łyków i już czułem się panem, potrafiłem się uśmiechnąć, życie stawało się piękniejsze, a jakiekolwiek bariery zanikały. Wyniszczyło mi to tylko strasznie mięśnie (bez wódki wyglądałbym na dzień dzisiejszy o niebo lepiej), nie wiem jak intelekt. Są jednak chwilę kiedy mam ochotę pociągnąć tęgiego łyka. Coś jest w stwierdzeniu, że alkoholikiem jest się na całe życie. Prawdą jest też, ze komuś kto nie ma myślenia większości, tylko chore myśli, poglądy i filozofię trudno bez tego żyć w szczęściu.

Re: Używki wszelakie

: 2007-05-18, 22:10
autor: Guskas
Ja narazie nic nie "używam" i dorze, w sumei nie mam zamiaru w przyszłości też, ale nigdy nic nie wiadomo ;/ obym się nie stoczyła :mrgreen: :mrgreen: