Strona 15 z 60
Re: Czyje to słowa?
: 2008-11-26, 21:08
autor: Morgoth
to wiadomo^^ Sawyer i Kate^^
-Powiem wprost.
-Słucham.
-Masz listę pasażerów. Jest mi potrzebna, więc chcę, żebyś mi ją dał.
-Tak?
-Możesz zrobić to, co zazwyczaj robisz i kazać mi spadać na drzewo.
-Na drzewo?
-Albo możesz po prostu mi ją dać. Przyda ci się trochę uznania w oczach innych.
-Kurcze, ty to wiesz, jak urobić faceta, pysiaczku.
-Taki mam dar.
-Lista jest w brązowej walizce. Weź ją.

kolejny klasyk^^
Re: Czyje to słowa?
: 2008-11-26, 21:23
autor: Nadare
Hurley i Sawyer
- Może panna Claire nie chce, żebyś go [pamiętnika Claire] czytał.
- Nie zamierzałem go czytać.
- Nie jesteś ciekawy, co o tobie napisała?
- Ty draniu. Przeczytałeś go?
- Na wyspie brakuje dobrej książki.

Re: Czyje to słowa?
: 2008-11-26, 21:34
autor: Morgoth
Sawyer i Charlie
-Nie pomyślałeś, że wsadzili cię tutaj i kazali wciskać klawisz tylko po to, żeby zobaczyć, czy to zrobisz? Że to wszystko jest tylko grą? Eksperymentem?
-Każdego dnia o tym myślę.
Re: Czyje to słowa?
: 2008-11-27, 11:47
autor: Cate13
sadzę że to Locke i Desmond ale nie zadaje kolejnej zagadki bo nie jestem pewna do końca

Re: Czyje to słowa?
: 2008-11-27, 16:00
autor: Morgoth
pierwsza osoba (a zarazem mówiąca pierwszą kwestię) się nie zgadza

Re: Czyje to słowa?
: 2008-11-27, 17:34
autor: Nadare
Jack i Desmond
- HEJ!!! Oliver Twist, gdzie do cholery są moje rzeczy?!
- Jakie rzeczyy?
- Dobrze wiesz jakie, miałem książki, jedzenie, świerszczyki, butelke whisky.
Re: Czyje to słowa?
: 2008-11-27, 17:51
autor: Cate13
tu jestem pewna - Sawyer i Charlie
- Dlaczego podpaliłeś lont?
– A czemu miałbym tego nie robić?
– Może dlatego, że biegłem do Ciebie, wymachiwałem rękami i krzyczałem nie rób tego?

Re: Czyje to słowa?
: 2008-11-27, 18:17
autor: Nadare
Hurley i Locke
- Widzieliście, jak przebiegał tędy pewien gość? W szlafroku? Z kokosem w ręku?
- Nie. Ale widziałem niedźwiedzia polarnego na wrotkach z mango w łapie.
Re: Czyje to słowa?
: 2008-11-27, 18:22
autor: Cate13
zdaje mi się, że to już było - Hugo i Charlie tak?

Re: Czyje to słowa?
: 2008-11-27, 19:20
autor: Nadare
Oczywiście

Re: Czyje to słowa?
: 2008-11-29, 18:32
autor: Morgoth
"Kiedy wchodzisz do czyjegoś domu po raz pierwszy, zdejmujesz wtedy buty i kładziesz nogi na stoliku? Wchodzisz do kuchni i jesz jedzenie, które do ciebie nie należy? Otwierasz drzwi do pokoi, które nie powinni cię interesować? Ktoś o wiele mądrzejszy, niż my wszyscy powiedział kiedyś: "Od momentu powstania naszego rodzaju, człowiek został pobłogosławiony darem ciekawości." Znasz to drugie powiedzonko o ciekawości, prawda

"
Re: Czyje to słowa?
: 2008-11-30, 11:06
autor: Nadare
Tom

a wypowiedź swą kieruje do Jacka
- Po co kazałeś mnie tu przyprowadzić? Dlaczego kazałeś mi założyć tę sukienkę? Dlaczego oferujesz mi śniadanie?
- Przyprowadziłem cię tutaj, żebyś mogła patrzeć na ocean. Patrzeć na niego wiedząc, że twoi przyjaciele też na niego patrzą. Dałem ci tę sukienkę, żebyś mogła poczuć się jak dama. I zaprosiłem cię na śniadanie, żebyś mogła zjeść posiłek w cywilizowany sposób. Zrobiłem to wszystko, żeby dać ci jakieś miłe wspomnienie. Ponieważ następne dwa tygodnie będą dla ciebie bardzo nieprzyjemne.
Re: Czyje to słowa?
: 2008-11-30, 11:44
autor: Morgoth
Kate i Ben
-Stój! Albo strzelę
-Nie zrobisz tego. (...) My nie jesteśmy wrogami. Ale jeśli mnie zastrzelisz, wtedy się nimi staniemy.
Re: Czyje to słowa?
: 2008-11-30, 12:07
autor: Nadare
Sun i Colleen
- Widziałam cię w wiadomościach. Nadal wyciągasz ludzi z płonących wraków, co?
- Stare nawyki.
Re: Czyje to słowa?
: 2008-11-30, 12:32
autor: granat
Kate i Jack
Przespałaś się już z Jackiem?
Nie, a ty?

Re: Czyje to słowa?
: 2008-11-30, 13:01
autor: Nadare
heh to już było Sawyer i Juliet
- To miała być nasza pierwsza randka
- Randka?
- Tak. Piknik na plaży. Cieszę się, że nic ci nie jest.
Re: Czyje to słowa?
: 2008-11-30, 14:04
autor: Morgoth
Michael i Hurley

Zagadki muszą się powtarzać, inaczej nie dobrnelibyśmy do sezonu piątego
-Skąd on się tu wziął?
-Pewnie z wioski Gumisiów. Skąd mam, do cholery, wiedzieć?
Re: Czyje to słowa?
: 2008-11-30, 18:38
autor: Nadare
Kate i Sawyer
- W jaskiniach był wypadek. Jack został zasypany.
- Ktoś próbuje go wydostać?
- Tak. Spora grupa ludzi.
- Dlaczego nie jesteś z nimi? Nie przyszedłeś tu powiedzieć mi o Jacku, prawda?
- Oddaj mi prochy, Locke. Nie mogę znieść tego uczucia.
- Chodź. Pokażę ci coś. Jak myślisz, co jest w tym kokonie, Charlie?
- Nie wiem. Chyba motyl.
- Nie. Jest w nim coś piękniejszego. To kokon ćmy. To prawdziwa ironia, że podziwiamy tylko motyle, a to ćmy przędą jedwab.Są silniejsze i szybsze.
- To cudowne, ale...
- Widzisz ten mały otwór? Ta ćma niedługo wyjdzie z kokonu. W tej chwili próbuje się wydostać. Przebija się przez grube ściany swojego schronienia. Mógłbym jej pomóc. Mógłbym powiększyć otwór nożem i ćma byłaby wolna. Ale wtedy byłaby za słaba, żeby przetrwać. Walka to naturalna metoda na wzmocnienie. Po raz drugi poprosiłeś mnie o swoje narkotyki. Poproś jeszcze raz i oddam ci je.
Re: Czyje to słowa?
: 2008-11-30, 19:19
autor: Morgoth
Locke i Charlie^^
-Chyba tego nie lubi, prawda?
-Czego?
-Bycia ojcem.
-Nie, tylko...to ciężka praca.
Re: Czyje to słowa?
: 2008-11-30, 19:48
autor: Nadare
Hurley i Jack
- To dziwne, że chcesz już stąd uciekać. To znaczy, po tym, jak tak długo się starałaś, by tu wrócić.
- Co masz na myśli przez "wrócić tu" ?
- ...Co ja mam na myśli?

Re: Czyje to słowa?
: 2008-11-30, 21:10
autor: Morgoth
Miles i Charlotte
"Trzy dni temu wszyscy zginęliśmy"
Re: Czyje to słowa?
: 2008-12-01, 12:50
autor: Nadare
Oczywiście Jack
- Ale stanąłem oko w oko z tą wyspą i to, co zobaczyłem... było piękne.
Re: Czyje to słowa?
: 2008-12-01, 13:21
autor: Cate13
łatwe - John Locke
– To jest to miejsce, przez które wracaliście z tymi z drugiego końca wyspy?
– Oczywiście. Przecież nie mógłbym zapomnieć, tu leży mój ulubiony liść...
Re: Czyje to słowa?
: 2008-12-01, 13:22
autor: Nadare
Locke i Sawyer
- Kiedy będziemy na miejscu?
- Za dzień może więcej, może mniej
- Dzięki za dokładne informacje
Re: Czyje to słowa?
: 2008-12-01, 13:46
autor: Morgoth
Eko i Sawyer
-Jak myślisz, co jest wewnątrz tego włazu?
-A jak ty myślisz?
-Zapasy chrupek z lat 50-tych. Telewizor i kablówka. Telefony komórkowe. Czyste skarpetki, mydło. Biszkopciki. Na deser po tych chrupkach. Biszkopciki mogą przeleżeć nawet 8 tys. lat.
- Ja też lubię biszkopty.
- Ale na serio, co tam może być?
-Nadzieja. Myślę, że w środku jest nadzieja.