Re: Seriale komediowe
: 2007-08-14, 09:34
"Lokatorzy" byli trochę mniej sztuczni, choć też nieraz denerwowały mnie odcinki na zasadzie: Zuzia przyrzasnęła Jacka drzwiami, on nadepnął Krysi na stopę, ona spoliczkowała pan Romka, on opluł Franka... Takiego humoru nie lubiłem, ale czasem trafiały się jakieś ciekawe dialogi czy niezłe gagi.
Najlepsi "Lokatorzy" to ci z Markiem Siudymem i Ewą Szykulską, Andrzej Kopiczyński i Katarzyna Figura już tacy śmieszni nie byli. Teraz w "Sąsiadach" Siudym jest w ogóle jakimś nieszkodliwym harcerzykiem, a nie rodzimym skrzyżowaniem wujka Sknerusa z Alem Bundym.
A Niania i Hela są plastikowe autentycznie-zresztą w pierwszym serialu irytował mnie fakt, jak traktowano tą biedną Karolinę (żałosny odcinek z wycieczką-przy scenie w limuzynie myślałem, że KGB przy Franii Maj i jej dzieciakach to kółko różańcowe).
"Sąsiedzi" nie są plastikowi, tylko zwyczajnie... idiotyczni. W pierwszych odicnkach tak tego widać nie było, teraz patrząc na mądrą niegdyś Patrycję widzę kobietę o umyśle pięciolatki, która zrobi z siebie największego nawet klauna, by zaistnieć w szołbiznesie.
A teraz jeszcze Polsat kręci parodię Klossa. Jak przeczytałem fabułę (esesmanka, która po orgaźmie nie pamięta niczego przez dwie godziny, hiszpańska specjalistka od seksu) to zastanowiłem się czy to jednak nie fajnie, że nie mam Polsatu...
Najlepsi "Lokatorzy" to ci z Markiem Siudymem i Ewą Szykulską, Andrzej Kopiczyński i Katarzyna Figura już tacy śmieszni nie byli. Teraz w "Sąsiadach" Siudym jest w ogóle jakimś nieszkodliwym harcerzykiem, a nie rodzimym skrzyżowaniem wujka Sknerusa z Alem Bundym.
A Niania i Hela są plastikowe autentycznie-zresztą w pierwszym serialu irytował mnie fakt, jak traktowano tą biedną Karolinę (żałosny odcinek z wycieczką-przy scenie w limuzynie myślałem, że KGB przy Franii Maj i jej dzieciakach to kółko różańcowe).
"Sąsiedzi" nie są plastikowi, tylko zwyczajnie... idiotyczni. W pierwszych odicnkach tak tego widać nie było, teraz patrząc na mądrą niegdyś Patrycję widzę kobietę o umyśle pięciolatki, która zrobi z siebie największego nawet klauna, by zaistnieć w szołbiznesie.
A teraz jeszcze Polsat kręci parodię Klossa. Jak przeczytałem fabułę (esesmanka, która po orgaźmie nie pamięta niczego przez dwie godziny, hiszpańska specjalistka od seksu) to zastanowiłem się czy to jednak nie fajnie, że nie mam Polsatu...