taa, ale zauwaz, ze wtedy to juz ci to bedzie raczej obojetneGuskas pisze:A może tak naprawde najbardziej boimy się tego, że później może nie byc nic? Ze zjedzą nas robaki, a nas już nie będzie?
Śmierć - czujesz strach przed jej nadejściem?
Re: Śmierć - czujesz strach przed jej nadejściem?
Re: Śmierć - czujesz strach przed jej nadejściem?
Po śmierci tak, ale przecież teraz to nie...
Re: Śmierć - czujesz strach przed jej nadejściem?
Mnie tam obojętnie czy zjedzą mnie robaki . Bardziej się boję żeby mnie do piekła nie wykopali. ;-)
Re: Śmierć - czujesz strach przed jej nadejściem?
Ja się tam najbardziej boję tylko obudzenia w trumnie
to by było przerąbane uczucie jak wiesz, że nie wyjdziesz i zaczyna ci brakować powietrza. No chyba, że się spalisz to Cie robaczki nie zjedzą bo już nie będą miały co 
Re: Śmierć - czujesz strach przed jej nadejściem?
Oj tak Khan to by było straszne, ale ja chyba będę chciała aby moje ciało zostało spalone i wtedy nie bedzie zadnych obaw 
Re: Śmierć - czujesz strach przed jej nadejściem?
Jak kto woli Mela
jedni wolą tradycyjnie w trumnie a inni też w trumnie ale takiej dużo mniejszej jaką jest urna
do wyboru i do koloru ;-) hehe 
Re: Śmierć - czujesz strach przed jej nadejściem?
hehe no tak u mnie to chyba wszyscy wybierali trumnę, a to ja bym była jak zawsze inna, ale mówimy o tym jakby to była normalna rzecz, którą bez problemu można sobie wykupić - okropne stwierdzenie 
Re: Śmierć - czujesz strach przed jej nadejściem?
Obudzić się w trumnie, a później się w niej udusić. Straszna śmierć. Kiedyś był taki odcinek "Świat wg. Kiepskich" w którym budowali trumnę z tapczana, a w środku były rzeczy na wypadek obudzenia, nawet komórkę dali. 
Re: Śmierć - czujesz strach przed jej nadejściem?
Ja w środku kompa z netem bym chciał żeby na gg z kimś pogadać i może by mnie uratował 
Re: Śmierć - czujesz strach przed jej nadejściem?
Polecam opowiadania 'grozy' Edgara Allana Poe. Jedno z nich opowiadało historię człowieka, który tracił przytomność w taki sposób, że wydawał się być martwym. Nawet lekarze mogli się pomylić i uznać, że umarł. Zabezpieczył się tak, że w razie gdyby go pochowano mógłby się uratować. Ale nie przewidział pewnej możliwosci:D:D reszty nie zdradzam:)Aquariia pisze:Obudzić się w trumnie, a później się w niej udusić. Straszna śmierć.
Re: Śmierć - czujesz strach przed jej nadejściem?
Oj zapowiada się dość interesująca książka, a przecież w Kill Bill było coś podobnego
albo znów coś pomyliłam?!
Re: Śmierć - czujesz strach przed jej nadejściem?
Temat śmierci obracacie w koncert życzeń. Z waszego konsumpcyjnego stylu życia nawet po śmierci nie ujdzie życie. Grzebać, palić, mumifikować... A świeczki jakie? Te z choineczkami? 
Ja bym wolał trumnę. Jak Romero będzie robił kolejny film zbliżyłbym się do Chrystusa. Prochy? Jeszcze jakiś ćpun się do tego dobierze, dziękuję
Ja tam się boję innego rodzaju wykopania, z grobu.Aquariia pisze:Bardziej się boję żeby mnie do piekła nie wykopali.
Re: Śmierć - czujesz strach przed jej nadejściem?
Hehe trzeba sie już ubezpieczyć na przyszłość, no nigdy nie wiadomo co się może zdarzyćDusqmad pisze:Temat śmierci obracacie w koncert życzeń. Z waszego konsumpcyjnego stylu życia nawet po śmierci nie ujdzie życie. Grzebać, palić, mumifikować... A świeczki jakie? Te z choineczkami?
Hehe przynajmniej będzie miał tą satysfakcję, że może soobie wciągnąć lub wypalić "zmarłe ciało", a ja już nic nie będę czuła, ale teraz już mogę oznajmić, że przynajmniej mu pomogłam skoro tego tak bardzo potrzebowałDusqmad pisze:Ja bym wolał trumnę. Jak Romero będzie robił kolejny film zbliżyłbym się do Chrystusa. Prochy? Jeszcze jakiś ćpun się do tego dobierze, dziękuję
![]()
Aż tak źle to chyba nie będzie, no chyba, ze jak się dowiem gdzie mieszkasz to inna sprawaDusqmad pisze:Ja tam się boję innego rodzaju wykopania, z grobu.Aquariia pisze:Bardziej się boję żeby mnie do piekła nie wykopali.
Re: Śmierć - czujesz strach przed jej nadejściem?
Wypalenie raczej nie wchodzi w grę.Mela0607 pisze:wypalić "zmarłe ciało
Re: Śmierć - czujesz strach przed jej nadejściem?
Czy jest cos po śmieci? Nie wiem tego ale wierze że coś jest. Licze na szczęscie o którym zapewnia mnie moja wiara. Po prostu nie mam innej alternatywy. Cholernie chiałbym być pewny że mam racje. Niestety na tym polega trud wiary (wiara a wiedza)
Zastanawia mnie fakt naszego celu w życiu. Po co żyć skoro i tak umrzemy. Po co spełniać swoje marzenia, ambicje skoro nie znamy dnia ani godziny. Czy warto...
Zastanawia mnie fakt naszego celu w życiu. Po co żyć skoro i tak umrzemy. Po co spełniać swoje marzenia, ambicje skoro nie znamy dnia ani godziny. Czy warto...

