Najbardziej banalne kwestie
Re: Najbardziej banalne kwestie
Może nie jest to kwestia, ale banał tak. Mianowicie strasznie irytuje mnie sytuacja gdy bohater filmu wchodzi do ciemnego pokoju/korytarza/gdziekolwiek indziej (jeszcze lepiej jak jest środek nocy) mimo, że np. coś zabiło mu przed chwilą psa, albo rozwaliło kwiaty w ogórdku dziwnia pochrapywując. Oczywiście taki delikwent za chwile ginie no, ale...cóż...tak to zdecydowanie denerwujące i banalne.

