Re: Nasze marzenia
: 2007-04-13, 21:06
Dusqmad, znajdz sobie na necietekst do utworu Patrz Sweet Noise,mysle,ze ci sie spodoba.
Dlaczego podchodzisz do siebie tak serio? Dlaczego masz do siebie tak malo wyrozumialosci? Nie narzekaj,ze juz cos cie nie zajmuje,bo przeciez i tak nie moglbys tego robic wbrew sobie na ile, efekty bylyby wtedy jeszcze gorsze.
Ja mysle,ze to nie slomiany zapal i niestalosc Ci niszczy wewnetrznie,bo to na razie naturalne,dopiero szukasz swojego miejsca, wrecz powinienes probowac sie w roznych dziedzinach, ale zbyt duze wymagania, zal do samego siebie. Pewna bardzo madra kobieta powiedziala mi ostatnio,zeby nigdy nie miec do siebie pretensji, nigdy sie o nic nie obwiniac, bo juz i tak nic nie zmienimy post factum. A przy tym sami sobie mozemy zrobic ogromna krzywde.
Bogowie bez sily to nie bogowie :)To iluzje bogow, tanie misfyfikacje tworzone przez nas, zeby zapelnic pustke. Uwierz,to naprawde nie o to chodzi.
Przytaczasz Dzem. Z moim kolega ze studiow, w trakcie jednej z wielu bardzo powaznych rozmow tez przytoczylismy ten sam fragment. Zycie jest jak zapis rytmu serca, pamietasz tylko te skrajne momenty. Czesc z nich jest piekna, je zapamietasz,bo sie wybija z przecietnosci,z szarosci. Ale mozna probowac,zeby bylo ich jak najwiecej
Ktos z tego forum napisal mi, ze bardzo mnie podziwia i gratuluje odwagi za publikacji Mojej drogi...,za obnazenie swojej prywatnosci.
W zasadzie teraz powinnam napisac o tobie to samo. Dobrze,ze jestes:)
Dlaczego podchodzisz do siebie tak serio? Dlaczego masz do siebie tak malo wyrozumialosci? Nie narzekaj,ze juz cos cie nie zajmuje,bo przeciez i tak nie moglbys tego robic wbrew sobie na ile, efekty bylyby wtedy jeszcze gorsze.
Ja mysle,ze to nie slomiany zapal i niestalosc Ci niszczy wewnetrznie,bo to na razie naturalne,dopiero szukasz swojego miejsca, wrecz powinienes probowac sie w roznych dziedzinach, ale zbyt duze wymagania, zal do samego siebie. Pewna bardzo madra kobieta powiedziala mi ostatnio,zeby nigdy nie miec do siebie pretensji, nigdy sie o nic nie obwiniac, bo juz i tak nic nie zmienimy post factum. A przy tym sami sobie mozemy zrobic ogromna krzywde.
Bogowie bez sily to nie bogowie :)To iluzje bogow, tanie misfyfikacje tworzone przez nas, zeby zapelnic pustke. Uwierz,to naprawde nie o to chodzi.
Przytaczasz Dzem. Z moim kolega ze studiow, w trakcie jednej z wielu bardzo powaznych rozmow tez przytoczylismy ten sam fragment. Zycie jest jak zapis rytmu serca, pamietasz tylko te skrajne momenty. Czesc z nich jest piekna, je zapamietasz,bo sie wybija z przecietnosci,z szarosci. Ale mozna probowac,zeby bylo ich jak najwiecej
Ktos z tego forum napisal mi, ze bardzo mnie podziwia i gratuluje odwagi za publikacji Mojej drogi...,za obnazenie swojej prywatnosci.
W zasadzie teraz powinnam napisac o tobie to samo. Dobrze,ze jestes:)