Chyba ostatnim koncertem, odnośnie którego miałem jakieś nadzieje, był występ jednego z moich ulubionych wykonawców - norweskiej formacji Ulver w Warszawie, w grudniu zeszłego roku. Zawiodłem się tak bardzo, że do tej pory (i pewnie jeszcze przez długi czas) nie mogę ich słuchać. Na dodatek następnego dnia się rozchorowałem.
Koncerty
Re: Koncerty
Chyba się starzeję, bo kompletnej radochy nie dają mi koncerty. Perspektywa zobaczenia/posłuchania lubianego przeze mnie wykonawcy "na żywo" w żaden sposób mnie nie "nakręca". Zdecydowanie wolę słuchać, skupić się na muzyce w domowym zaciszu ze słuchawkami na uszach, niż pchać się i dusić w spoconym tłumie.
Chyba ostatnim koncertem, odnośnie którego miałem jakieś nadzieje, był występ jednego z moich ulubionych wykonawców - norweskiej formacji Ulver w Warszawie, w grudniu zeszłego roku. Zawiodłem się tak bardzo, że do tej pory (i pewnie jeszcze przez długi czas) nie mogę ich słuchać. Na dodatek następnego dnia się rozchorowałem.
Chyba ostatnim koncertem, odnośnie którego miałem jakieś nadzieje, był występ jednego z moich ulubionych wykonawców - norweskiej formacji Ulver w Warszawie, w grudniu zeszłego roku. Zawiodłem się tak bardzo, że do tej pory (i pewnie jeszcze przez długi czas) nie mogę ich słuchać. Na dodatek następnego dnia się rozchorowałem.

