przejeb*nie xD
znaczy jak się ma do tego 'dryg' to nie bedzie zle.
Studia o takim profilu to zupełne przeciwienstwo np moich, gdzie 80% nauki to zwykłe rycie na pamiec, przynajmniej na razie, kiedy mam jeszcze mało przedmiotów dogmatycznych.
Dojezdzajac na uczelnie widze jak te stada wysiadaja pod politechnika z tymi swoimi wielkimi tekami z projektami OO ...dla mnie byłoby to meczące i sama materia też trudna, bo mimo, ze nigdy z matma nie miałam problemu to jednak nie to samo. Trzeba miec do tego po prostu predyspozycje i lubic takie rzeczy. Jak ktos lubi sie bawic w takie rzeczy to czemu nie ;-)
nie idz tylko na medycyne, bo to jeszcze gorzej niz prawo. Ilosc materiału do opanowania porównywalnie taka sama, ale tam wymagaja systematycznosci...
btw. kierunek architektoniczny to takze kierunek inzynierski, o ile mi wiadomo^^
w kazdym razie Morgoth olej tą historie i ucz sie tam pilnie fizyki i matmy, bo studia niehumanistyczne dają obecnie znacznie wieksze mozliwosci. Ja, ponieważ jestem humanistka z krwi i kosci, wybrałam se taki a nie inny kierunek, bo to jeden z takich ktore mi drogi do konca nie zamkną^^