Wyjaśniła się sprawa jednej z tajemnic o Dharmie. Inicjatywa Dharma posiadała system, który po dezaktywacji ogrodzenia obronnego łączył się z Barakami informując o realnym zagrożeniu.
Zawodowi snajperzy/strzelcy marnują kule na "bez imiennych" zupełnie nam nie znanych ludzi (czytaj: statystów) zamiast w pierwszej kolejności ustrzelić uzbrojonego Sawyera.
Sayid z własnej woli zaczął zabijać dla Bena

, nie można jednak robić z niego takiego miłosiernego samarytanina (z Bena), który bezinteresownie, pomaga znaleźć zabójcę ukochanej. Intencje ma mimo wszystko dobre, ale oczekuje czegoś w zamian (Quid pro quo). Zwróciłem uwagę z jakim uśmiechem odchodzi, gdy Sayid oznajmia, że walka z tymi ludźmi to również jego sprawa. Jestem przekonany, że Linus oczekiwał tego, że Jarrah to powie.
Nie spodziewałem się, że śmierć Alex naprawdę dotknie Bena. Myślał, że Keamy ulegnie jego gierkom psychologicznym. Okazało się, że Keamy ma i "twardą dupę" i "twarde serce"
Zachowanie Bena utwierdza mnie w przekonaniu, że jest człowiekiem o wielu twarzach, bezwzględny, inteligentny, cwany, mściwy a jednocześnie uczuciowy.
Trochę zdziwiło mnie to, że Ben steruje Czarnym Dymem ale jak zobaczyłem, że wchodzi do jakiegoś dziwnego pomieszczenia podejrzewałem że ma to jakiś związek z Potworem. I tym razem się nie myliłem

. Wszyscy podbiegli za Benem do okna i nagle: wielki "comeback" Cerberusa

Musze powiedzieć, że mi się podobało to "wejście"
Sawyer jaki gotów do poświęceń
Uratował Claire, chciał zabić Locke'a, gdy się coś stanie Hurley'owi
Jestem ciekaw czy to, że poszedł z John'em i Benem było powodem, że żałował tego, że z nimi poszedł ( [04x01] Rozmowa z Jackiem w psychiatryku)
Plusy:
+ Uratowanie Claire i końcowa scena z wyspy
+ Dużo Cerberusa
+ Rozmowa Keamy'ego z Benem
+ Wykrycie kłamstwa Dana
Minusy:
- Nietykalny Sawyer
=
Starałem się opisać szczegółowo, żeby nie było, że pisze wyłącznie po to by nabic posta ;P