Jakież to kompromitujące i nieprzyjemne pisanie o samym sobie

Całkowicie zapomniałam/lub też celowo omijałam ten temat ...
Według założeń
Matthew wychodzi na to, że też jestem chamska
Nazywam się Adrianna i - tak zdaję sobie z tego sprawę, że nazwa jest myląca, ale wpisałam ją zupełnie beznamiętnie, nie miało to dla mnie większego znaczenia i nie sądziłam, że jakoś specjalnie będę się tu udzielać. W tej chwili mam 19 lat, mieszkam w centrum Katowic. Niebawem zamierzam zdawać na krakowską filmówkę, czyli PWST, jako aktor dramatu...
<i to jest największy LOL mojego życia) do skutku, a w między czasie UŚ w Katowicach - filmografia, reżyserka, chciałabym ... Można więc z tego wywnioskować, że interesuję się kinematografią, nie będę się tu rozwodzić na tym, co udało mi się osiągnąć do tej pory, bo nie lubię tego, jestem skromna, jak Emerson <joke>
Współczesna rzeczywistość i ludzie strasznie mnie żenują, mechanizm telewizji, jako współczesnego Boga, a nietolerancji jako religii, powywracanych pierwotnych wartości przekładanych na gromadzeniu dóbr materialnych i zlewaniu się z szarą masą. Co robi ze mnie prawdziwego Othersa i tak też się czuję, żyjąca groteska i parafraza istnienia, żyje nieoficjalnie i myślę nielegalnie ... Jestem agnostykiem, pewnie też nihilistą i cenię sobie w życiu przesadę, tyle. Lubię siedzieć do późna w nocy - przykładem będzie godzina tego postu, jestem uzależniona od kawy, analizy ludzkich zachowań, agresywnej jazdy na rolkach, koncertów, gry na perkusji i djembe, czyli muzyka, jak łatwo zauważyć, którą gdzieś tam już wypisałam, nie będę robić bałaganu. Książki też wypisywałam - głownie Stephen King, Wojaczek - wyklęci poeci ... okey, już koniec wywodu
"Tylko jednego w życiu żałuję: że nie jestem kimś innym ... "