Nasze najlepsze i najgorsze cechy
Nasze najlepsze i najgorsze cechy
Jaka cecha jest moją zaletą? Ach... Na dobrą sprawę mam mało zalet. Ale dobra: nieprzyzwoite poczucie humoru, szczerość - mówię to co myślę nie przywiązując uwagi do tego, jak ktoś może to odebrać. Dodałbym jeszcze to, że zastanawiam zastanawiam się nad tym co musze robić i nad tym w co powinienem wierzyć skąd wynikło wiele moich różnie odbieranych przekonań.
A wady? Często jestem chamski, wulgarny, pełen nienawiści, łatwo wpadam w gniew, choć po rozbiciu pięści przystopowałem, niewyżyty, czasem zamykam się w sobie - mam gdzieś cały świat i nie chce mi się z nikim gadać no i oczywiście pełno we mnie lenistwa i olewającego stosunku do świata. Wadą jest też sposób życia, który nie wróży dobrej przyszłości. Ale ogólnie rzecz biorąc bardzo lubię swoją osobę.
A wady? Często jestem chamski, wulgarny, pełen nienawiści, łatwo wpadam w gniew, choć po rozbiciu pięści przystopowałem, niewyżyty, czasem zamykam się w sobie - mam gdzieś cały świat i nie chce mi się z nikim gadać no i oczywiście pełno we mnie lenistwa i olewającego stosunku do świata. Wadą jest też sposób życia, który nie wróży dobrej przyszłości. Ale ogólnie rzecz biorąc bardzo lubię swoją osobę.
Re: Nasze najlepsze i najgorsze cechy
Heh, jak ja lubię takie tematy, w których najpierw muszę pomyśleć, dopiero potem odpowiedzieć.
Zacznę od wad: jestem leniwa, wybuchowa, złośliwa, miewam huśtawki nastrojów, co źle odbija się na innych, czasami nie umiem powstrzymać kłamstwa, przeklinam... Miewam takie chwile, że nie chcę nigdzie wychodzić, z nikim rozmawiać i po prostu siedzę w pokoju, słucham muzyki albo czytam książkę. To również zaliczę do huśtawki nastrojów, bo tak to wadą to nie jest... Hmm, co tam jeszcze. O, śpioch ze mnie wielki, jestem też gadatliwa, czasami za bardzo. Jestem bałaganiarą i trochę za bardzo przewrażliwiona na punkcie interpunkcji. Moją wadą jest również to, że zazwyczaj robię, potem myślę.
Jeśli chodzi o zalety, to nie wiem. Naprawdę, nie wiem, co mogłabym do tego zaliczyć. Lubię poznawać nowe osoby, jeżeli wydają się ciekawe i nie piszą do mnie na gg: cze poklikasz. I niby jestem sympatyczna, jak mi się z kimś dobrze rozmawia. Tyle, ale jak chcecie, to możecie coś dopisać
Zacznę od wad: jestem leniwa, wybuchowa, złośliwa, miewam huśtawki nastrojów, co źle odbija się na innych, czasami nie umiem powstrzymać kłamstwa, przeklinam... Miewam takie chwile, że nie chcę nigdzie wychodzić, z nikim rozmawiać i po prostu siedzę w pokoju, słucham muzyki albo czytam książkę. To również zaliczę do huśtawki nastrojów, bo tak to wadą to nie jest... Hmm, co tam jeszcze. O, śpioch ze mnie wielki, jestem też gadatliwa, czasami za bardzo. Jestem bałaganiarą i trochę za bardzo przewrażliwiona na punkcie interpunkcji. Moją wadą jest również to, że zazwyczaj robię, potem myślę.
Jeśli chodzi o zalety, to nie wiem. Naprawdę, nie wiem, co mogłabym do tego zaliczyć. Lubię poznawać nowe osoby, jeżeli wydają się ciekawe i nie piszą do mnie na gg: cze poklikasz. I niby jestem sympatyczna, jak mi się z kimś dobrze rozmawia. Tyle, ale jak chcecie, to możecie coś dopisać
Re: Nasze najlepsze i najgorsze cechy
Wady. No cóż, mam ich sporo. Po pierwsze, jestem bardzo leniwa; nienawidzę sprzątać i się uczyć (dobrze, że nie muszę spędzać wiele czasu nad książkami). Kolejną moją największą wadą jest tendencja do nawracania ludzi na swoje przekonania. Wiem, że jest to bardzo denerwujące, dlatego staram się to zmienić, chociaż czasami wychodzi to mimowolnie. Poza tym nie umiem do końca zaufac drugiemu człowiekowi, co może jest tylko po części jest wadą. Jestem też chyba za mało wrażliwa, bo nigdy nie płaczę na filmach i pogrzebach, chociaż czasami chcę. A, i jednak trochę za bardzo zarozumiała.
A teraz zalety. Nie potrafię być chamska; nigdy nie powiem nikomu wprost jakiejś okrutnej prawdy, chyba, ze naprawdę baaardzo mi podpadnie. Mam też poczucie humoru (dość specyficzne), chociaż nie za bardzo umiem śmiać się z siebie. Potrafię pierwsza wyciągnąć rękę na zgodę, jak się za coś zabiorę, to chcę zrobić to jak najlepiej, można ze mną pogadać na różne tematy. Poza tym, nigdy do końca nie wypadam z równowagi i, jeśli można to uznać jako dobrą cechę, dobrze się uczę. To chyba raczej wszystko. ;-)
A teraz zalety. Nie potrafię być chamska; nigdy nie powiem nikomu wprost jakiejś okrutnej prawdy, chyba, ze naprawdę baaardzo mi podpadnie. Mam też poczucie humoru (dość specyficzne), chociaż nie za bardzo umiem śmiać się z siebie. Potrafię pierwsza wyciągnąć rękę na zgodę, jak się za coś zabiorę, to chcę zrobić to jak najlepiej, można ze mną pogadać na różne tematy. Poza tym, nigdy do końca nie wypadam z równowagi i, jeśli można to uznać jako dobrą cechę, dobrze się uczę. To chyba raczej wszystko. ;-)
Re: Nasze najlepsze i najgorsze cechy
Zalety (ja za takie je mam): jestem pewna siebie i tego co robię, szczerość mimo wszystko, odppowiadam na każde pytanie jakie mi ktos zada (dotyczące mnie samej), nie plotkuję i plotek nie słucham, jestem jedyna w swoim rodzaju
Wady: leń, mam nerwicę czyli..nerwowa jestem, nie lubię udawać miłej dla nikogo..nawet jeśli miałąbym zbesztać kogoś z rodziny i starszych ludzi (w sumie to jak dla mnei moge to też zaliczyć do zalet..w pewnym nieekstremalnym stopniu)
Wady: leń, mam nerwicę czyli..nerwowa jestem, nie lubię udawać miłej dla nikogo..nawet jeśli miałąbym zbesztać kogoś z rodziny i starszych ludzi (w sumie to jak dla mnei moge to też zaliczyć do zalet..w pewnym nieekstremalnym stopniu)
Re: Nasze najlepsze i najgorsze cechy
Zalety? Wszystko poza wadami
więc zacznę od wad- będzie krócej
no więc:
... yyy.... brak !
... yyy.... brak !
Re: Nasze najlepsze i najgorsze cechy
ooo..jaki pewny siebie
Ale napewno masz jakąś wade
Pomyśl i napisz..
Re: Nasze najlepsze i najgorsze cechy
yyy...... yyy..... myśle... myśle.... czekaj! czekaj! a... nie.. to nie to... fałszywy alarm..
No nie mam! 
Re: Nasze najlepsze i najgorsze cechy
No to moja pewnosć siebie legła w gryzach wobec Twojej
Ja sie do moich wad przyznałam
Dobra...odwołuję..nie mam wad
tak naprawdę to dziś odkryłam kolejną ceche..walczyłam z nią lata..ale musze sie przyznać do mojego prawdziwego "Ja"..jestem zajebistą kucharka i cukiernikiem..z hoobby
tak naprawdę to dziś odkryłam kolejną ceche..walczyłam z nią lata..ale musze sie przyznać do mojego prawdziwego "Ja"..jestem zajebistą kucharka i cukiernikiem..z hoobby
Re: Nasze najlepsze i najgorsze cechy
hmm... ciężko o zaletach, ale o wadach to nie ma problemu
a więc tak: jestem strasznie rozgadana i mówię bezsensu
albo o tym o czym nie powinnam... dość wybuchowa i nie odpowiedzialna, niecierpliwa, szczera do bólu (okazało się, że to jest jednak wada, więc umieszczam ją tutaj), egoistka i jestem bardzo uprzedzona do ludzi, więc strasznie nieufna... no a co do zalet to dowiedziałam się, że znajomi cenią mnie dlatego, że mam poczucie humoru i jestem otwarta na krytkę swojej osoby i nie tylko
to chyba wszystko 
Re: Nasze najlepsze i najgorsze cechy
szczerosc nie jest wada,po prostu wiekszosc nie umie przyjac prawdy. No coz,ich problem
-
blue berry
- Tyler Durden
- Posty: 338
- Lokalizacja: z Arkadii
Re: Nasze najlepsze i najgorsze cechy
Wady... O wadach swoich mogę dużo mówić... Strasznie się spóźniam z czym bezskutecznie walczę, mam niewypażony język i nie owijam w bawełnę (dlatego mam tylu wrogów - każdemu wygarne w twarz), jestem szalenie nerwowa i impulsywna, jak się rozgadam to koniec... 
Co do zalet to jestem bardzo słowną osobą, jeśli coś obiecam to nie ma bata, żebym nie zrobiła, chociaż zdarza mi się zawalić termin, ale już coraz rzadziej. Jestem wielką optymistką i jak mówią moi przyjaciele zarażam uśmiechem
Co do zalet to jestem bardzo słowną osobą, jeśli coś obiecam to nie ma bata, żebym nie zrobiła, chociaż zdarza mi się zawalić termin, ale już coraz rzadziej. Jestem wielką optymistką i jak mówią moi przyjaciele zarażam uśmiechem
Re: Nasze najlepsze i najgorsze cechy
wady: to co chyba najbardziej denerwuje moje otoczenie czyli, że nie umiem przyjść na czas. ale to jest chyba jakaś choroba bo jak wcześnie bym nie wyszła to i tak wypadnie coś takiego, że się spóźnię
kolejna denerwująca rzecz - za nic nie potrafię się nauczyć nazw ulic we własnym mieście i nie chcę. czasami zabawne jest kiedy ktoś wychodzi z siebie próbując zrozumieć moje wskazówki brzmiące "to jest tam, koło tego, a po drugiej stronie jest to, kiedyś tam przechodziłeś jak szedłeś gdzieśtam" ;D, jestem nieśmiała czego w sobie naprawdę nie znoszę, lenistwo... no cóż, każdy trochę leniwy chyba jest?, no i zdecydowanie za bardzo rozklejam się na niektórych filmach,.
teraz zalety, haha: podobno umiem słuchać, jestem słowna i szczera, mam poczucie humoru, na własny temat również, jestem optymistką i umiem kombinować ;p
i stwierdzam, zę zdecydowanie łatwiej wymienić swoje wady
teraz zalety, haha: podobno umiem słuchać, jestem słowna i szczera, mam poczucie humoru, na własny temat również, jestem optymistką i umiem kombinować ;p
i stwierdzam, zę zdecydowanie łatwiej wymienić swoje wady
Re: Nasze najlepsze i najgorsze cechy
No, u mnie się znajdzie kilka... no dobra, trochę więcej niż kilka
WAD. Przede wzystkim jestem cholernie leniwa, i kocham spać (nie przepadam za spaniem w nocy, przerzucam się raczej na to 'ranne' xD ). Jestem wredna, nie ma dnia, żebym się nie spóźniła, ale do tego ludzie się już przyzwyczajają
. Jestem nieśmiała i brak mi pewności siebie. Wróć! Jestem baaardzo nieśmiała...
Walczę z tym. Chyba lubie się przechwalać, ale ostatnimi czasy jakoś mi przeszło
Acha. Brak mi jescze systematyczności i jest do główny powód nieprowadzenia przeze mnie jakichkolwiek pamiętników 
Co się tyczy zalet... mówią - inteligentna... Ciekawe
Jestem miła kiedy trzeba i niemiła, kiedy mnie coś wkurzy. Jednym słowem szybko dostosowuję się do sytuacji. Jestem słowna i pomocna. Nie potrafię przejść obojętnie obok kogos cierpiącego. Jeśli ktoś mnie o coś poprosi, długo się nie zastanawiam, by pomóc. Czasem nie jest to korzystne dla mnie, ale cóż... Jestem ufna i to również doprowadzi mnie do zguby. No ale trzeba żyć ze swoimi wadami i zaletami w zgodzie, bo na nie nie ma lekarstwa 
Co się tyczy zalet... mówią - inteligentna... Ciekawe
Re: Nasze najlepsze i najgorsze cechy
Wady? Hm.. brak cierpliwości, ostatnio brak zapału do pracy (a może to przez wakacje?), bałaganiarstw - choć nie lubię bałaganu nie chce mi się go posprzątać
Zalety? Myślę, że jestem wrażliwą i uczuciową osobą. Nie przejdę obojętnie obok niczego. Wszystko przeżywam intensywnie - radości i smutki, nie tylko moje. A tak poza tym to mam myślę poczucie umoru
Smiech to zdrowie, hehe. 
Zalety? Myślę, że jestem wrażliwą i uczuciową osobą. Nie przejdę obojętnie obok niczego. Wszystko przeżywam intensywnie - radości i smutki, nie tylko moje. A tak poza tym to mam myślę poczucie umoru
Re: Nasze najlepsze i najgorsze cechy
Ja jestem gorszym typem - bałagan jest mi obojętny. Liczy się tylko stworzenie ścieżki doprowadzającej do łóżkaK-H pisze:bałaganiarstw - choć nie lubię bałaganu nie chce mi się go posprzątać
Re: Nasze najlepsze i najgorsze cechy
Ja tam lubię bałagan, jak mam wszystko na środku pokoju, to szybciej to znajduje 
Re: Nasze najlepsze i najgorsze cechy
Ach chaos... przedsmak widzieliście na moim pulpicie 
-
blue berry
- Tyler Durden
- Posty: 338
- Lokalizacja: z Arkadii
Re: Nasze najlepsze i najgorsze cechy
Hmm... Bałagan jest nice
Ja jakoś w moim bałaganie potrafie wszystko znaleźć w ciągu kilku sekund. Kiedy natomiast zaczynam nie znajdować rzeczy to poskrabiam bałagan 
Re: Nasze najlepsze i najgorsze cechy
Ja mam tak samo, jak wszystko jest na wierzchu to nic nie trzeba szukać. Chociaż ostatnio cały czas ktoś mnie odwiedza dlatego sprzątam pokój.
Re: Nasze najlepsze i najgorsze cechy
A poco wogóle sprzątać pokój, że tak zapytam?

-
blue berry
- Tyler Durden
- Posty: 338
- Lokalizacja: z Arkadii
Re: Nasze najlepsze i najgorsze cechy
No kiedy potykasz się na środku pokoju o niezidentyfikowane 'coś' to raczej trzeba posprzątać. No chyba, że masz od tego ludziA poco wogóle sprzątać pokój, że tak zapytam?![]()
W każdym razie jakoś nie uważam bałaganiarstwa za najgorszą cechę mojego charakteru. Są gorsze... W ogóle straszliwy mój charakter jest. Aż dziw, że tyle osób ze mną wytrzymuje. Bo ja mściwa, złośliwa i bezwzględna. Ale także urocza
Re: Nasze najlepsze i najgorsze cechy
No to od wad może zacznę: spóźnianie się [nie aż tak długo, ale zawsze te 5 minut..], niesystematyczność, jestem ironiczna i cyniczna czasem, no i jak się wkurzę, to potrafię być mściwa, niemiła, wybucham od razu gniewem, kłócę się, krzyczę, przeklinam...Jestem też leniwa i to bardzo(chociaż nie zawsze, ale jak już nie chce mi się nic robić, to nawet jak jestem głodna, to mi się nie chce wstać, żeby sobie kanapkę zrobić..nie mówię już o odrabianiu lekcji..itp.)..No i szkoła. Potrafię nieźle oszukiwać, często ściągać, chamsko spisywać, ostro oszukiwać nauczycieli, wagarować. I najgorsze, że mam lepsze oceny, od tych 'uczciwych'...
A zalety? Dziwnie tak mówić o swoich zaletach. Może napiszę, to co inni o mnie mówią...Jestem uczynna, bezinteresowna, inteligentna(tak mówią, ale..), miła, sympatyczna(do czasu, gdy ktoś nie zalezie mi za skórę), zawsze staram się znaleźć w ludziach to co najlepsze, niektórzy uważają, że mam też niezłe poczucie humoru, no i staram się być w miarę uczciwa(no może oprócz uczciwości wobec nauczycieli)...
A zalety? Dziwnie tak mówić o swoich zaletach. Może napiszę, to co inni o mnie mówią...Jestem uczynna, bezinteresowna, inteligentna(tak mówią, ale..), miła, sympatyczna(do czasu, gdy ktoś nie zalezie mi za skórę), zawsze staram się znaleźć w ludziach to co najlepsze, niektórzy uważają, że mam też niezłe poczucie humoru, no i staram się być w miarę uczciwa(no może oprócz uczciwości wobec nauczycieli)...

