5x16/17 The Incident
-
marcinek6000
- Tyler Durden
- Posty: 402
- Lokalizacja: Czerwionka-Leszczyny
Re: 5x16/17 The Incident
Coś mi tu nie pasuje, jak ktoś taki jak Jackob, który dał Richardowi wieczną młodość, sam też był wiecznie młody, wszystkowiedzący, i pewnie też inne moce w sobie posiadał, jak ktoś taki bez niczego dał się zabić Benowi? (Pomijając już to, że scena jego śmierci była beznadziejna) Pewnie wiedział co go spotka i nawet nie próbował tego uniknąć. To jest trochę bezsensu, wydaje mi się, że Jackob jeszcze wróci. Ale już przynajmniej wiemy o jakie walczące ze sobą dwie strony chodziło wspominiane parę razy w serialu. Jackob kontra facet w czerni. Przynajmniej tak mi się wydaje, że to o nich chodziło. A jeśli nie ożyje, to ciekawe czy Richard, Iliana i reszta zemści sięna tym kolesiu. Chyba, że nie będą o niczym wiedzieć, ale to by było możliwe tylko jeśli kolo podszył się pod Jackoba. A Ben w takim wypadku albo przyłączyłby się do tego złęgo, albo "czarny"(jak już go tak nazywacie hehe) go zabije. Echh pół roku czekać teraz, i na co mam teraz patrzeć, prison też się jutro kończy, jeszcze raz ech
Re: 5x16/17 The Incident
Kluczową sceną do zrozumienia postaci Jacoba i "czarnego", ich pobudek [czemu Jacob pozwolił się zabić, czemu te drugi chciał go zabić itp.] jest rozmowa tych dwojga na początku odcinka.
- I take it you're here because of the ship. / Zgaduję, że jesteś tu ze względu na statek.
J: I am. / Tak.
- How did they find the island? / Jak znaleźli wyspę?
J: You'll have to ask them when they get here. / Musisz ich spytać jak tu dotrą.
- I don't have to ask. You brought them here. Still trying to prove me wrong, aren't you? / Nie muszę pytać. Ty ich sprowadziłeś. Ciągle chcesz udowodnić, że się mylę, prawda?
J: You are wrong. / Mylisz się.
- Am i? They come, they fight, they destroy, they corrupt. It always ends the same. / Tak? Przybywają tu, walczą, niszczą, przegrywają. Zawsze się kończy tak samo.
J: It only ends once. Anything that happens before that is just progress. / Kończy się tylko raz. Wszystko co dzieje się wcześniej jest postępem.
- Do you have any idea how badly i wanna kill you? / Czy zdajesz sobie sprawę, jak bardzo chcę cię zabić?
J: Yes. / Tak.
- One of these days, sooner or later... I'm going to find a loophole, my friend. / Jednego z tych dni, prędzej czy później, znajdę lukę, przyjacielu.
J: Well, when you do, i'll be right here. / Gdy znajdziesz, będę tu czekał.
Pogrubiłem te elementy, których za cholerę nie rozumiem [i podejrzewam, że nikt ich nie łapie].
Co do czego się myli czarny? O jaką "lukę" chodzi i dlaczego została ostatecznie znaleziona? I o co, do cholery, chodzi z tym postępem "przed końcem"? Eh, nawet nie staram się wymyślić jakiejś teorii sensownej, niektórym na forum to lepiej wychodzi niż mnie
Mam tylko nadzieję, o czym już wcześniej wspominałem, że nie skończy się to tak, że Jacob z tym drugim obserwują sobie linię czasu przez całą wieczność po kilka razy itp... bo naprawdę niezdrowo mi się to kojarzy z Matrixem.
- I take it you're here because of the ship. / Zgaduję, że jesteś tu ze względu na statek.
J: I am. / Tak.
- How did they find the island? / Jak znaleźli wyspę?
J: You'll have to ask them when they get here. / Musisz ich spytać jak tu dotrą.
- I don't have to ask. You brought them here. Still trying to prove me wrong, aren't you? / Nie muszę pytać. Ty ich sprowadziłeś. Ciągle chcesz udowodnić, że się mylę, prawda?
J: You are wrong. / Mylisz się.
- Am i? They come, they fight, they destroy, they corrupt. It always ends the same. / Tak? Przybywają tu, walczą, niszczą, przegrywają. Zawsze się kończy tak samo.
J: It only ends once. Anything that happens before that is just progress. / Kończy się tylko raz. Wszystko co dzieje się wcześniej jest postępem.
- Do you have any idea how badly i wanna kill you? / Czy zdajesz sobie sprawę, jak bardzo chcę cię zabić?
J: Yes. / Tak.
- One of these days, sooner or later... I'm going to find a loophole, my friend. / Jednego z tych dni, prędzej czy później, znajdę lukę, przyjacielu.
J: Well, when you do, i'll be right here. / Gdy znajdziesz, będę tu czekał.
Pogrubiłem te elementy, których za cholerę nie rozumiem [i podejrzewam, że nikt ich nie łapie].
Co do czego się myli czarny? O jaką "lukę" chodzi i dlaczego została ostatecznie znaleziona? I o co, do cholery, chodzi z tym postępem "przed końcem"? Eh, nawet nie staram się wymyślić jakiejś teorii sensownej, niektórym na forum to lepiej wychodzi niż mnie
Re: 5x16/17 The Incident
Może wyspa nie pozwala Czarnemu zabić Jacoba, gdyż ten jest obecnie od niego ważniejszy. A gdy ktoś zabije Jacoba, ten wcale nie umrze (może się odrodzi) a jedynie Czarny stanie się od niego ważniejszy. Albo Czarny nie mógł zabić Jacoba ponieważ są jakoś połączeni i gdyby sam to zrobił obaj by umarli.
Co do tego co Jacob chce udowodnić to może to że teoria "what happened, happened" jest nie prawdziwa.
Sam nie wiem co o tym wszystkim myśleć to jedyne teorie które mi przychodzą teraz do głowy, mimo że sam nie do końca w nie wierzę. Będę miał pór roku żeby się zastanowić.
Swoją drogą to strasznie wredne ze strony scenarzystów nie podać nam imienia Czarnego, może jego imię pomogło by nam w wymyślaniu teorii, a na pewno pomogło by w pisaniu o nim.
Co do tego co Jacob chce udowodnić to może to że teoria "what happened, happened" jest nie prawdziwa.
Sam nie wiem co o tym wszystkim myśleć to jedyne teorie które mi przychodzą teraz do głowy, mimo że sam nie do końca w nie wierzę. Będę miał pór roku żeby się zastanowić.
Swoją drogą to strasznie wredne ze strony scenarzystów nie podać nam imienia Czarnego, może jego imię pomogło by nam w wymyślaniu teorii, a na pewno pomogło by w pisaniu o nim.
Re: 5x16/17 The Incident
Wydaje mi się, że 'loophole' dla którego Czarny mógł zabić Jacoba, jest ściśle związane z Lockiem. I przypuszczam, że to może mieć związek z tym, że Locke został przywódcą. Może tylko przywódca mógłby to zrobić, albo też tylko on mógł trafić do miejsca gdzie Jacob przebywał, czyli do posągu. To by nawet tłumaczyło dlaczego Ben nigdy wcześniej nie spotkał Jacoba. Wiemy, że Ben w dzieciństwie umierał, postrzelony przez Sayida. Richard zaniósł go wtedy do świątyni. Świątynia była miejscem w którym 'mieszka' czarny dym. Załóżmy że Czarny to dym, albo ma wspólnego więcej z nim niż z Jacobem. Więc jeśli Ben zostałby uzdrowiony w świątyni przez dym, to powiedzmy nosiłby w sobie jakąś cząstkę jego, jakiś ślad, to mogła spowodować, że Ben jest zły [to wprawdzie sprawa dyskusyjna, no ale do dobrego to mu jednak brakuje
]. Więc Jacob nie chciał aby Ben go spotkał, bo wiedział jak to się może skończyć. Richard w odcinku kiedy Ben zostaje uzdrowiony mówi do Widmore'a, że to wyspa wybiera. Załóżmy, że wyspa wybiera swoich przywódców. Wtedy nie można było tego zmienić, Ben tak czy inaczej musiał zostać przywódcą, bo takie było jego przeznaczenie, a Jacob w tej kwestii może nie miał wiele do powiedzenia, dlatego kontaktował się z nim za pośrednictwem Richarda.
Wracając do kwestii zabicia Jacoba przez przywódcę. Jeśli Locke był przwódcą i zmarł naprawdę, to znaczyło by, że przywódcą tak naprawdę nie był. Więc był nim dalej Ben. Jednak Ben nigdy nie dostałby zezwolenia na to, aby spotkać się z Jacobem, więc musiało stać się to za pośrednictwem Locka [co prawda chyba nie tego właściwego, ale widocznie Richard mu zaufał i to wystarczyło aby wskazał mu miejsce pobytu Jacoba].
Myślę, że można było to załatwić tylko za pośrednictwem Locka, a co do Bena, to to pewnie było jego przeznaczenie. Widzieliśmy zmieszanie Richarda, kiedy John powiedział, że chce wejść do posągu razem z Benem. Do tego Ben zachorował, a wyspa uzdrawiała, może Jabob chciał się w ten sposób ubezpieczyć.
I również wydaje mi się, że kluczową sceną dla całego sensu filmu jest rozmowa Jacoba z Czarnym. Tylko jeszcze za mało wiemy, żeby coś konkretnego z niej wynieść. Ale można przypuszczać, że występuje w niej aluzja do tych całych podróży w czasie. I jest coś o walce, może to nawiązanie do konfliktu Dharmy z Innymi, może to nie był pierwszy konflikt, może na tej wyspie od zawsze działały dwie przeciwne strony.
Wracając do kwestii zabicia Jacoba przez przywódcę. Jeśli Locke był przwódcą i zmarł naprawdę, to znaczyło by, że przywódcą tak naprawdę nie był. Więc był nim dalej Ben. Jednak Ben nigdy nie dostałby zezwolenia na to, aby spotkać się z Jacobem, więc musiało stać się to za pośrednictwem Locka [co prawda chyba nie tego właściwego, ale widocznie Richard mu zaufał i to wystarczyło aby wskazał mu miejsce pobytu Jacoba].
Myślę, że można było to załatwić tylko za pośrednictwem Locka, a co do Bena, to to pewnie było jego przeznaczenie. Widzieliśmy zmieszanie Richarda, kiedy John powiedział, że chce wejść do posągu razem z Benem. Do tego Ben zachorował, a wyspa uzdrawiała, może Jabob chciał się w ten sposób ubezpieczyć.
I również wydaje mi się, że kluczową sceną dla całego sensu filmu jest rozmowa Jacoba z Czarnym. Tylko jeszcze za mało wiemy, żeby coś konkretnego z niej wynieść. Ale można przypuszczać, że występuje w niej aluzja do tych całych podróży w czasie. I jest coś o walce, może to nawiązanie do konfliktu Dharmy z Innymi, może to nie był pierwszy konflikt, może na tej wyspie od zawsze działały dwie przeciwne strony.
Re: 5x16/17 The Incident
Kiedyś miałem 2 teorie... myśle teraz, że chyba whatever hapend nie obowiązuje.
Mam dziwne wrażenie, że jest to raczej coś w stylu zasad - wszystko ma jakieś znaczenie, aczkolwiek nie zawsze to samo...
Autokorekcja - eloise o niej wspomniała... błache wydażenia da się skorygować, ale jednak niestety nie wszystkie. Juliet prawdopodobnie zmieniła przeszłość... ale należy zauważyć, że zrobiła to w założmy wieku 39 lat, w wieku 36 przeniosła się w czasie. 3 lata później ona wybuchła, czyli 3 lata później na wyspie, od momentu jej przeniesienia pojawią się skutki tej zmiany...
podam to na przykładzie graficznym:
Linia jest jedna, tutaj pokazane jak mogła by wyglądać zmiana:
Strasznie namieszane, ale 2 minuty wystarczy popatrzeć żeby zrozumieć ocb^^
Do tego odwrócone kolory w napisie LOST...
I desmond w 3-ciej seri który podtrzymał przy życiu charliego przez jakiś czas ;P
Co do statku - tam przybył 1st HANSO - Późniejszy Hanso to twórca Dharmy...
Konflikt jak najbardziej pasuje ;P
Mam dziwne wrażenie, że jest to raczej coś w stylu zasad - wszystko ma jakieś znaczenie, aczkolwiek nie zawsze to samo...
Autokorekcja - eloise o niej wspomniała... błache wydażenia da się skorygować, ale jednak niestety nie wszystkie. Juliet prawdopodobnie zmieniła przeszłość... ale należy zauważyć, że zrobiła to w założmy wieku 39 lat, w wieku 36 przeniosła się w czasie. 3 lata później ona wybuchła, czyli 3 lata później na wyspie, od momentu jej przeniesienia pojawią się skutki tej zmiany...
podam to na przykładzie graficznym:
Linia jest jedna, tutaj pokazane jak mogła by wyglądać zmiana:
Strasznie namieszane, ale 2 minuty wystarczy popatrzeć żeby zrozumieć ocb^^
Do tego odwrócone kolory w napisie LOST...
I desmond w 3-ciej seri który podtrzymał przy życiu charliego przez jakiś czas ;P
Co do statku - tam przybył 1st HANSO - Późniejszy Hanso to twórca Dharmy...
Konflikt jak najbardziej pasuje ;P
Re: 5x16/17 The Incident
Locke został przywódcą jeszcze za życia, sam Ben go nim mianował w Orchidei. A jeśli uratowanie przez monstera sprawia, że na postaci zostaje jakiś ślad... Locke przecież też nieraz został uzdrowiony "przez wyspę" [odzyskał czucie w nogach, potem w dołku z trupami Dharmy...]. Wydaje mi się, że było coś w postaci Bena szczególnego, co sprawiało, że tylko on może zabić Jacoba [ta enigmatyczna odpowiedź-pytanie Jacoba "What about you?"...]. Swoją drogą, zobaczcie jaką intrygę uknuł monster, żeby Bena do tego doprowadzić - pod postacią Christiana usunął z wyspy i Bena i prawdziwego Locke'a, po ich powrocie podszył się pod Alex i kazał Benowi słuchać "fałszywego" Locke'a... wiedział, jak zadziałać na jego emocje. Ah, coś czuję, że przez najbliższe miesiące powstanie najwięcej spiskowych teorii dziejów w historii przerw międzysezonowych w Lost
Jeszcze ta zagadkowa Ilana... Skąd zna Jacoba? Czemu chciał jej pomocy i na czym ona miała polegać? I czemu była w takim stanie w szpitalu? Wygląda, jakby miała z 90% twarzy zmasakrowane, tymczasem na wyspie ani przy schwytaniu Sayida jej twarz wygląda całkiem sympatycznie, żadnych blizn...
-
marcinek6000
- Tyler Durden
- Posty: 402
- Lokalizacja: Czerwionka-Leszczyny
Re: 5x16/17 The Incident
Przynajmniej już wiemy dlaczego John miał umrzeć, nie musiał, ale tylko w ten sposób, "Czarny" mógł przejąć jego ciało. Namówił prawdziwego Johna do tego, żeby umarł i żeby sprowadził wszystkich. Wiemy czemu John miał umrzeć, ale po co cała reszta? Tylko po to, żeby wywołać incydent? Po co go wywoływać? I czemu kurde tylko oni zostali przeniesieni w czasie a Sun, Ben, Frank, Iliana, Bram, ciało Locka nie prznieśli się. I po co przybierał postać Christiana, żeby pokazać się Jackowi, po co przybierał postać konia dla Kate, po co przybrał postać Jemiego, co go obchodzi jakiś Eko? Ach całe pół roku do odpowiedzi, mam nadzieję, że poznamy odpowiedzi na wszystkie pytania i żadnej zagadki nie pominą.
Re: 5x16/17 The Incident
napewno poznamy. I napewno bedzie też Bernard i Rose bo słow jego do Juliet czy nie chce cherbaty wyrażają chęc jakby jej zatrzymania i to spojrzenie na odchodzącą Juliet tak jakby wiedział że zginie. Mysle ze Bernard i rose mają jakąs znaczaca role do odegrania jeszcze
Re: 5x16/17 The Incident
Witam jestem tu nowy i chciałbym sie wypowiedzieć tylko na jeden wątek tego ostatniego odcinka. Mianowice jestem ciekaw czy zauważyliście podobienstwa miedzy wybuchem który spowodowała Juliet i wybuchem Łabędzia, który wywołał Deasmond? Przekręcił kluczyk i nagle się zrobiło bumm? Mi sie wydaje, ze ludzie DHARMY znaleźli tę bombę i umieślici ją jako własnie wyjście awaryjne na wypadek nie naciśnięcia guzika w odpowiednim czasie. Czyli wynika z tego, że jesli Juliet zdetonowała ją w 1977 roku to Deasmond nie będzie musiał wciskac guzika i samolot nie spadnie, więc bieg wydarzeń zostanie odwrócony, bo moim zdaniem Faraday miał rację
przeciez fizyka nigdy nie kłamie 
Re: 5x16/17 The Incident
A wg mnie.... LOst juz dawno spadl z wysokiego poziomu. Bardzo mi sie nie podobal finał- własciwie to nie koncza zadnych watkow a wnosza nowe-mozna sie zamieszac totalnie.
Mam tylko jedno pytanie: czy postac Jackoba (wtedy nie wiedzialismy ze to on) wystepowala juz w ktoryms odcinku? Bo tak mi sie wydaje ze widzielismy go juz keidys.
Mam tylko jedno pytanie: czy postac Jackoba (wtedy nie wiedzialismy ze to on) wystepowala juz w ktoryms odcinku? Bo tak mi sie wydaje ze widzielismy go juz keidys.
Re: 5x16/17 The Incident
Klucz moim zdaniem leży w tym zdaniu:
One of these days, sooner or later... I'm going to find a loophole, my friend.
Tutaj jest błąd - zamiast "I'm going" użyte jest we're gonna (czyli we are going to) ...
Pozdrawiam
One of these days, sooner or later... I'm going to find a loophole, my friend.
Tutaj jest błąd - zamiast "I'm going" użyte jest we're gonna (czyli we are going to) ...
Pozdrawiam
Re: 5x16/17 The Incident
Mam wrażenie że na statku przypłynął Ricardus
. Po drugie mam wrażenie że Hurley poznał liczby nie przez przypadek, chyba w jakiś sposób znowu je przekaże Hurleyowi z przyszłości. Po trzecie nie wiem czemu ale Locke zaczął kojarzyć mi się z bogiem Lokim. I w ogóle to raczej oczywiste że czarny dym nie mógł zabić Jacob'a, gdyż pewnie oboje istnieją jedynie na planie astralnym. I na koniec nie wydaje mi się żeby Jacob zginął.
Re: 5x16/17 The Incident
Moim zdaniem to właśnie Juliet spowodowała incydent i że teoria "what happened, happened", a w szóstym sezonie będzie pokazane jak do tego wszystkiego doszło (chociaż może rozbitkom uda się zmienić czas, ale jeśli już to na samym końcu Losta)
Sądzę że może to być tylko nawiązanie scenarzystów, zauważ że w przypadku Juliet to była eksplozja, a przekręcenie kluczyka powodowało implozję.binio007 pisze:Mianowice jestem ciekaw czy zauważyliście podobienstwa miedzy wybuchem który spowodowała Juliet i wybuchem Łabędzia, który wywołał Deasmond?
Re: 5x16/17 The Incident
2 razy już oglądałem Finał V sezonu i za każdym razem cos innego spostrzec mogłem zastanawiałem sie własnie nad wybuchem tez zwróciłem uwage ze całkiem podobnie wygladało jak wtedy co Desmond bum zrobił. Równiez intryguje mnie to czemu Jackob dotykał rozbitków w róznych czasach mianowicie Kate i Sawyera jak byli dziecmi, Jacka, Sun i Jina, Locka jeszcze przed katastrofą, a Sayida i Hugo po tym jak uciekli z wyspy. Taka odległośc czasu dziwne troche. I ta chatka Ros i Bernarda skoro ją wybudowali w 1977, a i teoria Daniela jest prawdziwa to powinni oni zniknąc z 1977 a chatka w 2007 roku była by w takim stanie. a mogł w niej mieszkac i Jackob pozniej.
A druga rzecz, skoro Jackob na poczatku rozmawia z czarnym i mówi mu że bedzie tu na niego czekał jesli ten znajdzie luke i przyjdzie go zabic, i jesli Lock to nie Lock tylko ten czarny to po co miałny sie pytać Richarda i kazać sie prowadzic do Jackoba skoro mógł iśc tam tylko z Benem i załatwić sprawe.
i co znacza słowa "Ille qui nos omnes servabit" wypowiedziane przez Richarda na pytanie co leży w cieniu posągu??
A druga rzecz, skoro Jackob na poczatku rozmawia z czarnym i mówi mu że bedzie tu na niego czekał jesli ten znajdzie luke i przyjdzie go zabic, i jesli Lock to nie Lock tylko ten czarny to po co miałny sie pytać Richarda i kazać sie prowadzic do Jackoba skoro mógł iśc tam tylko z Benem i załatwić sprawe.
i co znacza słowa "Ille qui nos omnes servabit" wypowiedziane przez Richarda na pytanie co leży w cieniu posągu??
Re: 5x16/17 The Incident
hm,
a co ze zdaniem, które wypowiedział Richard, że widział "ich" umierających?
moim zdaniem "wypadek" mógł niczego nie zmienić, a jego konsekwencją było to, że Richard widział umierających bohaterów ofiary wybuchu
a co ze zdaniem, które wypowiedział Richard, że widział "ich" umierających?
moim zdaniem "wypadek" mógł niczego nie zmienić, a jego konsekwencją było to, że Richard widział umierających bohaterów ofiary wybuchu
Re: 5x16/17 The Incident
"Jacob" mieszkał w chatce, którą zbudował Horace [jak się okazało, od początku było to zmyślone - Ben przyznał, że zaprowadził tam Johna dla ściemy, potem chatkę wykorzystywał Christian; Jacob zapewne nigdy jej nie używał]. Obóz zbudowany przez Rose i Bernarda widzieliśmy prawdopodobnie po raz pierwszy i nie ma on żadnego znaczenia.zguba pisze:I ta chatka Ros i Bernarda skoro ją wybudowali w 1977, a i teoria Daniela jest prawdziwa to powinni oni zniknąc z 1977 a chatka w 2007 roku była by w takim stanie. a mogł w niej mieszkac i Jackob pozniej.
Bardzo trafne spostrzeżenie. Scenarzyści chcieli nas utrzymać w przekonaniu, że widzimy prawdziwego John'a a zapomnieli, że powoduje to pewną nieścisłość... Ciekawe, czy będą próbować z tego wybrnąć a jeśli tak to jak.zguba pisze:A druga rzecz, skoro Jackob na poczatku rozmawia z czarnym i mówi mu że bedzie tu na niego czekał jesli ten znajdzie luke i przyjdzie go zabic, i jesli Lock to nie Lock tylko ten czarny to po co miałny sie pytać Richarda i kazać sie prowadzic do Jackoba skoro mógł iśc tam tylko z Benem i załatwić sprawe.
Odpowiedź jest parę postów wyżej: "Ten, który ocali nas wszystkich".zguba pisze:i co znacza słowa "Ille qui nos omnes servabit" wypowiedziane przez Richarda na pytanie co leży w cieniu posągu??
Nie wydaje mi się, Richard wrócił do swojego obozu z Eloise i diabeł wie, gdzie był w czasie eksplozji ale na pewno nie przy Swanie.MarcinJot pisze:a co ze zdaniem, które wypowiedział Richard, że widział "ich" umierających? moim zdaniem "wypadek" mógł niczego nie zmienić, a jego konsekwencją było to, że Richard widział umierających bohaterów ofiary wybuchu
Zresztą, pamiętajmy, że jeśli to wybuch bomby był "incydentem" to nie zniszczył on Dharmy, właściwie nie miał żadnego na nich wpływu. Nie uszkodził nawet Swan'a i okolicy. Dlatego jeśli to faktycznie bomba spowodowała "incydent" to skutki jej wybuchu były dla powierzchni wyspy znikome. Nie sądzę, żeby w takiej sytuacji zginęli Jack i Kate na powierzchni, a już tym bardziej Hurley, który był dość daleko.
Ps. Nadal nie daje mi spokoju obecność Kate, Jacka i Hugo na liście od Jacoba, którą Inni dostali w drugim sezonie...
Ostatnio zmieniony 2009-05-16, 16:04 przez Beezqp, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: 5x16/17 The Incident
Według mnie teoria Miles'a jest najprawdopodobniejsza. Chodzi o to że bunkier był zbudowany z powodu skażenia, które powstało wskutek wybuchu wodorówki.
A furtką której szukał czarny było to, że on sam , własnoręcznie nie mógł zabić Jacooba. Musiał się kimś wysłużyć patrz:Ben ;]
A furtką której szukał czarny było to, że on sam , własnoręcznie nie mógł zabić Jacooba. Musiał się kimś wysłużyć patrz:Ben ;]
Re: 5x16/17 The Incident
Może Czarny wcale nie wiedział gdzie mieszka Jacob albo po prostu chciał żeby wszystko wyglądało bardziej wiarygodnie.
Moim zdaniem Jack, Sawyer i reszta wcale nie zginęli (może poza Juliet), lecz zginą później, możliwe że z powodu gazu który zabił Dharmian.
Moim zdaniem Jack, Sawyer i reszta wcale nie zginęli (może poza Juliet), lecz zginą później, możliwe że z powodu gazu który zabił Dharmian.
Re: 5x16/17 The Incident
To, że Jacob powiedział, że będzie tu na niego czekał, nie musi być interpretowane dosłownie. Tu może znaczyć po prostu na wyspie, nie jest powiedziane, że Czarny wogóle kiedykolwiek wiedział gdzie Jacob mieszka. I też w sumie nie wiadomo, czy mieszkał zawsze w posągu, mógł mieszkać w chatce, bo w końcu Ilana mówi po wyjściu z chatki 'nie ma go tu, nie było od dłuższego czasu, ktoś inny jej używał', a na ścianie znajduje ten rysunek z posągiem, czyli właściwą lokalizacją Jacoba. Z drugiej strony ona raczej szukała nie Jacoba, ale RichardaA druga rzecz, skoro Jackob na poczatku rozmawia z czarnym i mówi mu że bedzie tu na niego czekał jesli ten znajdzie luke i przyjdzie go zabic, i jesli Lock to nie Lock tylko ten czarny to po co miałny sie pytać Richarda i kazać sie prowadzic do Jackoba skoro mógł iśc tam tylko z Benem i załatwić sprawe.
To mogło by znaczyć, że Richard kiedyś mieszkał w chatce. Ale cała ta sprawa z chatką trochę wogóle mi tu wygląda podejrzanie. Bo najpierw widzimy w śnie Locka jak Horace buduje chatkę, potem w jego kieszeni jest mapa chatki, no więc można to uznać za potwierdzenie, że to on ją wybudował. W 77 mieszkają w niej Rose i Bernard [chyba dobrze myślę, że to ta sama chatka?], widzimy w niej również Christiana i Claire, których 3 lata później już tam nie ma [właśnie, ciekawe co stało się z Claire]. Do tego chatka się przenosi, pomimo tego np. za pierwszym razem Ben wie jak do niej trafić, potem już nie i potrzebna im mapa, Ilana też wie jak do niej trafić. No trochę to pomieszane za mocno. Zgadza się jednak, że chatki używał ktoś inny [chociażby Rose i Bernard]. Jeśli by przyjąć, że Ilana faktycznie szukała tam Richarda, to musiał on tam mieszkać. Pamiętacie odcinek, w którym pierwszy raz spotyka młodego Bena? Rzuca się w tej scenie w oczy jego wygląd, który zdecydowanie się różni od tego, który tak dobrze znamy
Oni nie byli na liście Jacoba [potwierdzają to słowa Mikhaila kiedy prowadzi Jacka, Kate, Saida i Locka do obozu innych <nie ma na myśli Locka>], tylko byli na liście Bena, Ben potrzebował ich dla siebie [operacja].Ps. Nadal nie daje mi spokoju obecność Kate, Jacka i Hugo na liście od Jacoba, którą Inni dostali w drugim sezonie...
-
marcinek6000
- Tyler Durden
- Posty: 402
- Lokalizacja: Czerwionka-Leszczyny
Re: 5x16/17 The Incident
a jeszcze jedna myśl mi się nasunęła, a mianowicie taka, że wybuch bomby wodorowej spowodował tą tajemniczą chorobę na wyspie. To na co zachorowała ekipa Danielle to chyba skutki promieniowania pozostałego po wybuchu.
Re: 5x16/17 The Incident
Możliwe, że własnie to spowodowało chorobę, jeśli oczywiście ona wogóle faktycznie istniała, no i pewnie jest przyczyną dla której kobiety w ciąży umierają.a jeszcze jedna myśl mi się nasunęła, a mianowicie taka, że wybuch bomby wodorowej spowodował tą tajemniczą chorobę na wyspie. To na co zachorowała ekipa Danielle to chyba skutki promieniowania pozostałego po wybuchu.
Ale jeśli chodzi o ekipę Danielle, to jest jedno 'ale'.. ona nie zachorowała. No i nie ma pewności czy choroba wśród nich była, czy sami się pozabijali, albo może dym ich wykończył. Kiedy próbowała zabić swojego narzeczonego, to nie wyglądał na chorego, tylko z jakiegoś powodu próbował ją zabić.
Re: 5x16/17 The Incident
właz już wtedy stał nawet wybito na nim sławetne liczbykereb pisze:Według mnie teoria Miles'a jest najprawdopodobniejsza. Chodzi o to że bunkier był zbudowany z powodu skażenia, które powstało wskutek wybuchu wodorówki.
A furtką której szukał czarny było to, że on sam , własnoręcznie nie mógł zabić Jacooba. Musiał się kimś wysłużyć patrz:Ben ;]
najbardziej pasuje mi teoria binio007 o podobieństwie do przekręceniu kluczyka do wysadzenia przez juliet .Dharma dobiła do energii naruszyła ją i by to wszystko powstrzymywać wciskali guzik a potem desmond też odpalił bombę kiedy elektromagnetyzm zaczął wszystko przyciągać.Bez sensu byłoby to że to nic nie zmienia tak naprawdę. Czemu daniel by w to brnął przy takim myśleniu powstają pewne nieścisłości niby ruda pamiętała daniela z dzieciństwa( w obozie dharmy) ale czemu Ben nie pamietał nikogo z Oceanic
Ciekawe między jacobem a "czarny" wydaje mi się ,że wszystkie wydarzenia to podchody tych dwóch postaci i zabójstwo jacoba to nie wszystko, że tak naprawdę jacob wszystko to zaplanował i jego śmierć będzie częścią tego planu tak jak wszyscy rozbitkowie dlatego pomagał sprowadzić ich na wyspę .
Re: 5x16/17 The Incident
Co za finał... Niespodziewałem sie czegos takiego
No i Sawyer + Juliet moja ulubiona para sie rozpadla
. A teraz moje teorie..
Facet w czerni i "podszyty lock" to to samo co mozna wywnioskowac z dialogu.
Na poczatku rozmawiali i wkoncu facet w czerni powiedzial "..wkoncu znajde luke.."
na koniec Jacob mowi do "podszytego Locke" "..znalazles luke.." czy cos w tym rodzaju wiec to jest pewne na 100%. Teraz ciekawi mnie rozmowa na poczatku o tym statku itd.
Bylo tam cos takiego ze zawsze konczy sie tak samo.. - za cholere tego nie rozumiem ale rodzi mi sie pewien pomysl w glowie - tylko ciezko opisac slowami xD A po za tym teraz pol roku czekania i nowych teori ktore WSZYSTKIE zostana obalone po premierze.. bo LOST'a nie da sie przewidziec
Facet w czerni i "podszyty lock" to to samo co mozna wywnioskowac z dialogu.
Na poczatku rozmawiali i wkoncu facet w czerni powiedzial "..wkoncu znajde luke.."
na koniec Jacob mowi do "podszytego Locke" "..znalazles luke.." czy cos w tym rodzaju wiec to jest pewne na 100%. Teraz ciekawi mnie rozmowa na poczatku o tym statku itd.
Bylo tam cos takiego ze zawsze konczy sie tak samo.. - za cholere tego nie rozumiem ale rodzi mi sie pewien pomysl w glowie - tylko ciezko opisac slowami xD A po za tym teraz pol roku czekania i nowych teori ktore WSZYSTKIE zostana obalone po premierze.. bo LOST'a nie da sie przewidziec
-
krzysieksm
- Forrest Gump
- Posty: 8
Re: 5x16/17 The Incident
a moze ktos wie co leży w cieniu posągu??

-
marcinek6000
- Tyler Durden
- Posty: 402
- Lokalizacja: Czerwionka-Leszczyny
Re: 5x16/17 The Incident
eee mieszkanko Jackoba? Ten który wszystkich ocali? Finału nie oglądałeś?

