Zwykła rozmowa dwóch lekarzy...

Twórczość użytkowników związana z "Lost": opowiadania, wiersze itd.
Awatar użytkownika
Cate13
Nosferatu
Posty: 1120
Rejestracja: 2008-07-07, 17:52
Lokalizacja: znad morza... ;D

Zwykła rozmowa dwóch lekarzy...

Post autor: Cate13 » 2009-06-18, 16:55

Postanowiłam zaryzykować i zaprezentować Wam krótki dialog, który kiedyś napisałam a teraz tylko poprawiłam co poniektóre fragmenty. Nie jest związane z tematyką Lost co prawda ale nie chciałam zaczynać w chilloucie nowego tematu i pomyślałam, że wcisnę to tu, mam nadzieje, że nie będziecie mieli nic przeciwko ;-) aczkolwiek w głowie kłębią mi się kolejne pomysły na opowiadania Lostowe (chociaż nie skończyłam jeszcze pierwszego xD) tylko czasu nie ma :-( tak więc proszę o wyrozumiałość i szczere komentarze i opinie ;-)
Dialog proszę traktować z przymrożeniem oka :-D

Zwykła rozmowa dwóch lekarzy moskiewskiego szpitala przy obiedzie na przyklinicznej stołówce ;)

- Jak poszła Wam wczorajsza operacja wyrostka, Rodionie Dymitrowiczu?
- Aa...dziękuję, dobrze. Choć gdy mieliśmy już go zszywać nagle ni stad ni z owąd krew trysnęła z niego niczym fontanna! Wyobrażacie to sobie Mikołaju Iwanowiczu?! Możecie podać mi chleb?
- Oczywiście, proszę. A ja skończyłem przed chwilą operację wątroby. Niby taki standardowy zabieg a tak strasznie się facet wiercił i wyrywał.
- I co? - zapytał kolegę z nieukrywanym zaciekawieniem.
- Dopiero po chwili okazało się, że zapomnieliśmy o znieczuleniu.
- Coś podobnego.... - odparł kręcąc z niedowierzaniem głową Rodion Dymitrowicz.
- Taak...ostatnio Anastazja Fiodorowna jest nieco roztargniona. - zamyślił się Mikolaj Iwanowicz, po czym dodał – mogę prosić o dżem?
- Ach, proszę bardzo. - przez dłuższą chwilę przyjaciele w ciszy konsumowali obiad, w końcu jeden z nich postanowił ciągnąć temat.
- To nic drogi towarzyszu. Dwa tygodnie temu przeprowadziłem skomplikowaną operację serca i wyobraźcie to sobie, już zabieram się do cięcia a tu nagle pacjent otwiera oczy i zaczyna instruować mnie jak powinienem go pokroić!!! - zawołał wzburzony Rodion Dymitrowicz – jak on mógł??!! jestem przecież specjalistą najwyższej klasy!
- Coś niesamowitego! - podjął mikołaj Iwanowicz – możesz podać tą smażoną cebulę?
- Oczywiście, ja tez sobie dołożę. Wyborna ta wątróbka Mikołaju Iwanowiczu!
- O tak. Macie absolutną rację Rodionie Dymitrowiczu.
- Nie wiecie przypadkiem kto ją przyrządził?
- Przypadkiem wiem. Siostra Anastazja Fiodorowna.
- Wyśmienita! - po dłuższej chwili zastanowienia dodaje – czy to nie ta sama, która asystowała Wam przy operacji?
- Ta sama. Ma naprawdę niezwykły talent kuli...czy coś nie tak, towarzyszu? - spytał patrząc na zamyślone oblicze przyjaciela.
- Nie, skądże. - odparł kontynuując jedzenie smażonej wątróbki, głęboko się przy tym zastanawiając i marszcząc swoją, niestarą jeszcze twarz, stwierdził wreszcie – Trzeba będzie dać jej premię.
Ostatnio zmieniony 2009-07-13, 17:25 przez Cate13, łącznie zmieniany 1 raz.
.pasztecik.
Tyler Durden
Posty: 433
Rejestracja: 2008-09-06, 14:22

Re: Zwykła rozmowa dwóch lekarzy...

Post autor: .pasztecik. » 2009-06-19, 12:20

Niezłe i mocne. Pisz dalej^^
PateR
Forrest Gump
Posty: 2
Rejestracja: 2009-07-13, 15:04

Re: Zwykła rozmowa dwóch lekarzy...

Post autor: PateR » 2009-07-13, 15:16

Cate13 pisze:zowąd
mały błędzik z owąd być powinno :)
Cate13 pisze:Wyobrażacie to sobie to sobie
zdanie to powinno zakończyć się znakiem zapytania ;]
Cate13 pisze:- To nic drogi towarzyszu. Dwa tygodnie temu przeprowadziłem skomplikowaną operację serca i wyobraźcie to sobie, już zabieram się do cięcia a tu nagle pacjent otwiera oczy i zaczyna instruować mnie jak powinienem go pokroić!!! - zawołał wzburzony Rodion Dymitrowicz – jak on mógł??!! jestem przecież specjalistą najwyższej klasy!
To mi się na prawdę podoba :)

Świetna pracka ;]
9/10 popraw te błędziki ;)
Awatar użytkownika
Cate13
Nosferatu
Posty: 1120
Rejestracja: 2008-07-07, 17:52
Lokalizacja: znad morza... ;D

Re: Zwykła rozmowa dwóch lekarzy...

Post autor: Cate13 » 2009-07-13, 17:31

Przy "...wyobrażacie to sobie..." nie powinno być znaku zapytania poniewaz jest ciąg dalszy, aczkolwiek na końcu pytania jest znak zapytania ;-) resztę poprawiłam :-)
Cieszę sie, że ci się podobalo i dziekuję za opinię i notę :-D wkrótce kolejny dialog :-P
PateR
Forrest Gump
Posty: 2
Rejestracja: 2009-07-13, 15:04

Re: Zwykła rozmowa dwóch lekarzy...

Post autor: PateR » 2009-07-14, 09:07

Czekam z niecierpliwością, bo jest warte tych paru minut no może przesadziłem paru 2-3 minuty, mogłoby być dłuższe oczywiście ;]
ODPOWIEDZ