6x17/18 The End

Dyskusje na temat poszczególnych odcinków szóstego sezonu.
marcinek6000
Tyler Durden
Posty: 402
Rejestracja: 2009-01-26, 12:04
Lokalizacja: Czerwionka-Leszczyny

Re: 6x17/18 The End

Post autor: marcinek6000 » 2010-06-03, 18:09

Tak wiemy, to info jest już dawno w newsach.
Thrashmaniac
Forrest Gump
Posty: 3
Rejestracja: 2010-02-03, 12:13

Re: 6x17/18 The End

Post autor: Thrashmaniac » 2010-06-03, 22:09

Zakończenie jak i większa część 6-go jak i już nawet 5-go sezonu przerosła twórców. Większość kręcono na siłe aby wreszcie zakończyć ten serial. Twrcy za bardzo sie we wszystkim zagmatwali i nie bardzo wiedzieli jak z tego wybrnąć.
Widziałem niezliczoną ilość różnych filmów i seriali i zakończenie Lostów należy do jednego z najgorszych, najnudniejszych i z pozostawionymi dziesiątkami niewyjaśnionych i niejasnych rzeczy. Cały serial zaczął się znakomicie, od razu wciągnął spora ilość widzów i to normalne, że twórcy nie chcieli go tak prędko zakończyć dlatego powstało aż 6 sezonów. Zaczelo roic sie od roznych wątków, niewyjaśnionych rzeczy, zagadek itd. Nazbierało sie tego tak dużo, że twórcy nie byli w stanie tego ogarnąć.
davioz
Forrest Gump
Posty: 3
Rejestracja: 2009-08-13, 22:49

Re: 6x17/18 The End

Post autor: davioz » 2010-06-04, 10:23

marcinek6000 pisze:Cały czas się denerwowałem, że nie zabierają do samolotu Rose, Bernarda i Vincenta, ale na szczęście z wyspą wszystko w porządku...
podejrzewam, że oni nie chcieliby wrócić do domu, bo przecież dobrze im się tam żyje, a Rose miałaby spowrotem raka
marcinek6000
Tyler Durden
Posty: 402
Rejestracja: 2009-01-26, 12:04
Lokalizacja: Czerwionka-Leszczyny

Re: 6x17/18 The End

Post autor: marcinek6000 » 2010-06-04, 11:12

Tak, ale jeżeli wyspa miałaby zatonąć, to w ogóle by nie żyli. Myśl którą zacytowałeś miałem wtedy kiedy widziałem jak się wyspa rozpada. Kiedy przestała się rozpadać odetchnąłem z ulgą, że jednak przeżyją.
KotNaKacu
Forrest Gump
Posty: 9
Rejestracja: 2010-02-24, 09:31

Re: 6x17/18 The End

Post autor: KotNaKacu » 2010-06-06, 23:11

kpw8 pisze:u mnie tez nie obylo sie bez emocji przed chwila skonczylem oglądać LOST. I odrzu siadłem do komputera i znalazłem cos ciekawego a mianowicie 24 sierpnia ma ukazac sie w ameryce lost6 na dvd a na nim:,,Jak się okazuje, twórcy poza tym, co oglądaliśmy w niedzielny wieczór, przygotowali coś jeszcze. Jest to około 15 minutowy epilog "Lost", który znajdziemy na wydaniu DVD z szóstym sezonem serialu. Dowiemy się z niego co wydarzyło się na wyspie po odlocie samolotu Ajira oraz co stało się z Benem i Hugo. Premiera ostatniego sezonu "Zagubionych" na DVD w USA - 24 sierpnia. W Polsce zapewne na początku przyszłego roku.,,Żródło;www.zagubieni24.pl
Bardzo dobry powód, żeby do końca sierpnia ZAPOMNIEĆ o istnieniu serialu LOST.
I dla mnie i dla wielu będzie to bardzo dobra opcja. Przyda się odpoczynek od tych wszystkich emocji toważyszących oglądaniu i czekaniu.
W końcu tajemnicą NIE jest, że LOST wiecznie trwać nie będzie ;)
marcinek6000
Tyler Durden
Posty: 402
Rejestracja: 2009-01-26, 12:04
Lokalizacja: Czerwionka-Leszczyny

Re: 6x17/18 The End

Post autor: marcinek6000 » 2010-06-07, 17:23

Ciekawi mnie czemu Jack nie dał się poszyć Kate, tak jak to zrobił na początku serialu, chyba nawet w tym samym miejscu był przebity, może to też była ta sama rana zadana przez Flocke'a.........ale najbardziej ciekawi mnie dlaczego ze źródełka Jack nie wyskoczył jako....no nie wiem....biały dym? Czyżby też był takim samym wyjątkiem jak Desmond odpornym na elektromagnetyzm? A może dlatego, że wcześniej obejmował stanowisko ochroniarza wyspy?
Anonim
Vincent Vega
Posty: 21
Rejestracja: 2010-03-24, 17:20

Re: 6x17/18 The End

Post autor: Anonim » 2010-06-09, 08:36

marcinek6000 pisze:Ciekawi mnie czemu Jack nie dał się poszyć Kate, tak jak to zrobił na początku serialu, chyba nawet w tym samym miejscu był przebity, może to też była ta sama rana zadana przez Flocke'a.........ale najbardziej ciekawi mnie dlaczego ze źródełka Jack nie wyskoczył jako....no nie wiem....biały dym? Czyżby też był takim samym wyjątkiem jak Desmond odpornym na elektromagnetyzm? A może dlatego, że wcześniej obejmował stanowisko ochroniarza wyspy?
Jak ktoś kosą dostaje w bebechy to nie wystarczy zszyć skóry, żeby wszystko było ok. A to drugie pewnie i tak nie będzie miało lepszego wytłumaczenia niż to, że Jack musiał zamknąć oko na końcu, ale innym jest też to, że Heniek zabił obrońcę-przybranąMatkę, a Jack nie zabił Jacoba ani Hurleya.
KotNaKacu
Forrest Gump
Posty: 9
Rejestracja: 2010-02-24, 09:31

Re: 6x17/18 The End

Post autor: KotNaKacu » 2010-06-12, 16:47

Czy może ktoś by się pokusił o zwięzłe przedstawienie wszystkich "nowości" w sensie wyjaśnień nierozwiązanych wątków jakie do tej pory nas nękały.
Fajnie by było to w jasnej klarownej i przystępnej formie przeczytać.
Jednak do tej końcówki sierpnia jeszcze dużo czasu.
Dlatego polecam zahaczyć oko na fajny serialu, który właśnie oglądam. Piszę o nim tutaj bo budzi we mnie bardzo podobne emocje jak Lost (nie takie same, ale takie które wywołują podobne wrażenie... zaskoczenia, szoku, ciekawości, itd itd).

Mowa o Breaking Bad
Awatar użytkownika
Matthew
Tyler Durden
Posty: 493
Rejestracja: 2009-11-27, 20:14

Re: 6x17/18 The End

Post autor: Matthew » 2010-06-26, 18:01

Może najpierw trochę o plusach:
Cieszę się, że dobrze zostały rozegrane wątki na wyspie. Wszystko się tak kleiło jak kleik dla dzieci. Parę wątków było takich, że trzeba było zatrzymać film i odtworzyć scenę na nowo. Myślę, że rozumnie doprowadzili niektóre wątki do końca, np. śmierć MiBa, lub Hugo jest Kandydatem. Z kolei nad niektórymi scenami mogłoby się wziąć chusteczkę i wycierać oczy, lecz[to w minusach]. Gdy drzewo przywaliło Bena myślałem, że już po nim, w sumie wielu bohaterów zginęło, to dlaczego on nie? A tu Dartlonowie zrobili z niego główną postać. Rozegranie w jaskini Światełka - to mi się nie podobało, czytałem parę spoilerów i wynikało z nich, że Jacka pochłonęło Światło i znalazł się w piekle - to byłoby dobre dla mnie, ponieważ już mi nie zależało czy rozegrają to w prawa stronę czy w lewą stronę. Flashsidewaysy - były na plus, takie przypominanie sobie trochę naciągane, ale przynajmniej nie zawalili tego jakimiś bezsensownymi zapychaczami. Ostatnie sceny z nich były wzruszające i jednak takie realistyczne(chociaż i tak fantastyka). Fajnie, że wrócili do Christiana, mam wrażenie, że stał się on takim pośrednikiem między Niebem a Drugim Światem(nie mowa o zwykłym,tym pierwszym życiu). I na koniec ostatnia scena - spodziewałem się tego, lecz myślałem, że Jack z powrotem otworzy oko i zacznie się wszystko od początku. Jednak nie, ale to bardzo dobrze.
Minusy:
Sezon szósty mnie tak zdenerwował, że nawet nie byłem zdenerwowany przed finałem, do wszystkiego podchodziłem normalnie, nawet na napisy nie czekałem. Myślałem, że finał będzie taki: akcja>rozwiązanie>akcja>rozwiązanie>rozwiązanie>wątek miłosny(musi być jakiś zapychacz)>rozwiązanie>akcja>koniec, niestety znów dostaliśmy odpowiedź tylko na kilka nurtujących nas pytań, a reszta? Najlepiej to sięgnąć gwiazdkę z nieba i przylepić na suficie, tak życzę powodzenia. Denerwowały mnie takie pojedyncze watki jak, np. spotkanie drużyny Jacka z Facetem w Czerni, wymiana zdań, wścieklizna Kate i koniec. To chyba na tyle minusów i całej mojej mini-recenzji.
Chciałem dać kiedyś finałowi 10, no niestety, może jakby sezon był inny, to i do tego epizodu podchodziłbym inaczej.
9/10
ODPOWIEDZ