Forum Filmowe, Recenzje filmow, Lost: Zagubieni, Seriale | ZERO DOWNLOADU (w tym filmy online), TYLKO DYSKUSJE!

6x17/18 The End

Dyskusje na temat poszczególnych odcinków szóstego sezonu.
Beezqp
Agent Smith
Posty: 511
Rejestracja: 2009-04-08, 20:30

Re: 6x17/18 The End

Post autor: Beezqp » 2010-05-26, 22:47

Zapomnij o jakichkolwiek tajemnicach związanych z flashside-ami - wszystko co tam było niejasne to efekt pośmiertnych wyobrażeń bohaterów. Wszystko jest jasne i nie ma nad czym teoretyzować. Ben wspomina z ojcem Wyspę bo Wyspa była ważnym elementem prawdziwego życia Bena, więc gdzieś jakieś przesłanki o niej tkwią głęboko w jego umyśle ujawniając się w wyobraźni po śmierci.
zguba
Jack Sparrow
Posty: 48
Rejestracja: 2009-04-22, 17:11

Re: 6x17/18 The End

Post autor: zguba » 2010-05-26, 23:50

Mętlik w głowie a zarazem dziwna pustka.

Wrażenia z samej akcji na wyspie w finałowych odcinkach mam bardzo dobre chociażby na fakt, że Richard i Lapidus żyją, Bernard i Rose też. Faktycznie to powiązali ze sobą rozbitków w ciekawy sposób takie wspomnienia uświadamianie sobie czegoś co było prawdziwe ale jednak jestem skory twierdzić że wyspa była prawdziwa, a to co wydarzyło się w LA to może marzenia każdego z nich. A może to tylko wyobrażenia Jacka po katastrofie Oceanic 815 może miał majaki spowodowane szokiem hehe :).



Mimo że może i całą wyjątkowość Lost gdzieś zagubili, bo jak komentujecie jakiś korek do światełka, czy MiB staje się człowiekiem, czy to religijne aspekty czy może jakiś kult innej cywilizacji, a magia całej wyspy są jakby nie z tej rzeczywistości nie z tego serialu. Ale przyznać muszę, że takiego zakończenia się nie spodziewałem i raczej nikt z nas :). I to może nie to co każdy z nasz szukał czego oczekiwał, ale czyż nie tak się zaczął ten serial, był taki tajemniczy, dziwny, niespotykany i takim się skończył.

Szkoda że już koniec serialu :(. Czekam z niecierpliwością i nadzieją że będzie kiedyś ekranizacja kinowa :).

Nie wiem czy ktoś już to zrobił czy nie, ale producentom, scenarzystą, aktorom i całej ekipie THE LOST mówię:

DZIĘKUJE!!!!!! DZIĘKUJE!!!!!! DZIĘKUJE!!!!!!
maurycja
Forrest Gump
Posty: 2
Rejestracja: 2010-05-24, 13:35
Lokalizacja: Choszczno

Re: 6x17/18 The End

Post autor: maurycja » 2010-05-27, 13:17

Pewnie że krytykuję finał bo LOST to nie była pierwsza lepsza bajeczka, na końcu której bohater się po prostu budzi i idzie do pracy w normalnym świecie. Piszecie że losy bohaterów były ważne itd. owszem, nie mówię że nie, ale chodzi mi o to że LOST zostało skonstruowane na pewnych wątkach fabuły które do końca 5 sezonu były spójne. Wyspa-magnetyzm-Dharma-podróże w czasie. To było jakieś continuum. Trochę naciągane pod koniec ale OK, trzymało się kupy krótko mówiąc. Wiem że dużo wyjaśnili bo np wyjaśnienie historii Alperta było jak najbardziej ok, czyli "dało się".
A nie mówcie że wewnętrzne rozterki bohaterów i ich wybory to było coś, dla czego włączaliśmy kompa i oglądaliśmy serial. Wkurza mnie to że scenarzyści po prostu zastosowali chwyt marketingowy w postaci prawdopodobieństwa zjawisk na wyspie a w finale po prostu się od tego odcięli. OLALI to na czym bazowali przez 5 sezonów. Dla mnie to jest przegięcie. Nie chodzi mi o to co się stało z Waltem, dlaczego na wyspie był koń albo dlaczego dymek nie przechodził przez ogrodzenie, bez przesady. Ale jeśli panowie zabierają się za co by nie powiedzieć SCIENCE-fiction to kurde niech nie robią z tego telenoweli obyczajowej o wewnętrznych przemianach bohaterów. Moim zdaniem panowie scenarzyści po prostu polegli. Przegrali z własną wyobraźnią, stworzyli koncepcję serialu której nie potrafili doprowadzić do logicznego końca.


Pozwoliłam sobie zacytować wypowiedź Lomaxa. Brawo. Dokładnie streciłeś moje myśli.
marcinek6000
Tyler Durden
Posty: 402
Rejestracja: 2009-01-26, 12:04
Lokalizacja: Czerwionka-Leszczyny

Re: 6x17/18 The End

Post autor: marcinek6000 » 2010-05-27, 16:02

Dobra ,dzięki tym co mi wyjaśnili, rzeczywiście nie zrozumiałem jakoś tej końcówki, ale wyjaśniliście mi i już rozumiem.

Finał był taki jaki powinien być. Jestem zły na to, że nie odpowiedzieli na te ważne pytania, ale nie zwalę winy na finał. Te odpowiedzi miały się po prostu pojawić we wcześniejszych odcinkach a nie w finale. Zamiast tego mnóstwa niepotrzebnych scen, mogli dać jakieś sceny wyjaśniające po trochu WIELKIE zagadki. Jestem zły...nie na finał, ale na brakujące odcinki.

A co do Walta, też nie obchodzi mnie co się z nim dzieje. Chciałbym jednak wiedzieć skąd miał te "moce" np. ptaki które przy nim padały zdechłe na glebę.

Albo dlaczego liczby których Hurley użył na loterii przyniosły mu wygraną, dlaczego były wyryte na bunkrze. Czemu Dharmowcy akurat te liczby postanowili wprowadzać do komputera? Dlaczego były w tak wielu miejscach, skoro oznaczały tylko konkretne osoby?
Elisha
Indiana Jones
Posty: 206
Rejestracja: 2009-01-23, 16:52

Re: 6x17/18 The End

Post autor: Elisha » 2010-05-27, 16:44

marcinek6000 pisze:Albo dlaczego liczby których Hurley użył na loterii przyniosły mu wygraną, dlaczego były wyryte na bunkrze. Czemu Dharmowcy akurat te liczby postanowili wprowadzać do komputera? Dlaczego były w tak wielu miejscach, skoro oznaczały tylko konkretne osoby?
Wina Jacoba. Niby miał największy wpływ na Innych, ale jednak żył na wyspie przez kilka tysięcy lat. To że Dharma nie była z nich bezpośrednio związana, wcale nie oznacza, że Jacob nie mógł oddziaływać na nich w inną stronę.

Ale to w pewien sposób trochę nie zgadza się z teorią, że liczby miały oznaczać tych konkretnych ludzi spośród rozbitków. Wiadomo, że oni niekoniecznie żyli w czasach Dharmy. No i Jacob do końca nie wiedział, kogo będzie wykreślał.

Może się kiedyś jednak doczekamy takiego podcastu z odpowiedziami na pytanie :) Może one są gdzieś ukryte, a my nie potrafimy ich po prostu odnaleźć. Polecam gorąco review z DarkUfo - naprawdę dają do myślenia ;)
olelole
Vincent Vega
Posty: 20
Rejestracja: 2009-01-24, 20:25

Re: 6x17/18 The End

Post autor: olelole » 2010-05-27, 18:57

Myślę, że co miałem do powiedzenia, zostało już powiedziane, ale chciałbym się podzielić moją refleksją na temat ostatnich scen.

Otóż, nie wiem jak inni, ale ja oglądając końcówkę ostatniego odcinka, ostatniego sezonu LOST, a zwłaszcza "wędrówkę Jacka", to naprawdę miałem gdzieś czy podali rozwiązania najważniejszych zagadek czy też nie. Scena śmierci przywódcy rozbitków zrobiła na mnie ogromne wrażenie, a w szczególności motyw zamykającego się oka, które jak sześć lat temu rozpoczynało całą serię, tak teraz ją kończy. Na dodatek w tym samym lesie, gdzie wszystko się zaczęło. Jak dla mnie mistrzostwo świata.


Tylko taka nieścisłość. No bo niby jak tak po prostu Frank, Kate, Sawyer, Clair, Miles i Richard wylądowaliby poobijanym jumbo jetem, na dodatek takim, który został uznany za zaginiony/rozbity, na jakimkolwiek lotnisku?
zguba
Jack Sparrow
Posty: 48
Rejestracja: 2009-04-22, 17:11

Re: 6x17/18 The End

Post autor: zguba » 2010-05-27, 22:06

To samo ja się później zastanowiłem gdzie mieli by wylądować i w jaki sposób ale widać też to nie było ważne bo znamy zakończenie poszli szczęśliwi do światełka
wanciak
Forrest Gump
Posty: 8
Rejestracja: 2009-01-11, 00:04

Re: 6x17/18 The End

Post autor: wanciak » 2010-05-28, 10:00

oleole..

Zagubiony samolot/uszkodzony/z konczacym sie paliwem - moze wyladowac wszedzie. Na kazdym nablizszym lotnisku - tak jest w prawach swiatowej organizacji lotniczej IATA.
To jest akurat najmniejszy problem.


Mnie jako osobe pracujaca z samolotami najbardziej rozsmieszyl w tym odcinku widok jadacego samolotu "na wstecznym" ;-) to dla kazdego chociaz troche znajacego samoloty, czy lotniska wyglada poprostu jak bajka :) ale da sie uznac to za podkolorowanie sceny :)

[ Dodano: 2010-05-28, 11:05 ]
oleole..

Zagubiony samolot/uszkodzony/z konczacym sie paliwem - moze wyladowac wszedzie. Na kazdym nablizszym lotnisku - tak jest w prawach swiatowej organizacji lotniczej IATA.
To jest akurat najmniejszy problem.


Mnie jako osobe pracujaca z samolotami najbardziej rozsmieszyl w tym odcinku widok jadacego samolotu "na wstecznym" ;-) to dla kazdego chociaz troche znajacego samoloty, czy lotniska wyglada poprostu jak bajka :) ale da sie uznac to za podkolorowanie sceny :)
Suchy147
Forrest Gump
Posty: 1
Rejestracja: 2010-05-28, 14:15

Re: 6x17/18 The End

Post autor: Suchy147 » 2010-05-28, 14:18

Nie wiem czy wy też to zauważyliście, ale w samolocie były ładunki wybuchowe które miały się uaktywnić w momencie uruchomienia samolotu. A nie za bardzo zauważyłem by ktoś je rozbroił. Więc czemu oni nie wybuchli przy starcie?
Elisha
Indiana Jones
Posty: 206
Rejestracja: 2009-01-23, 16:52

Re: 6x17/18 The End

Post autor: Elisha » 2010-05-28, 14:27

Suchy147 pisze:Nie wiem czy wy też to zauważyliście, ale w samolocie były ładunki wybuchowe które miały się uaktywnić w momencie uruchomienia samolotu. A nie za bardzo zauważyłem by ktoś je rozbroił. Więc czemu oni nie wybuchli przy starcie?
A może jednak wybuchli, tylko trochę później :) To by wyjaśniało to pytanie, co się potem działo z Kate, Sawyerem, Claire, Richardem, Frankiem, Milesem. Sprytne. :D
thedykacja
Vincent Vega
Posty: 11
Rejestracja: 2010-02-22, 08:33

Re: 6x17/18 The End

Post autor: thedykacja » 2010-05-28, 15:32

No przecież MiB je zabrał i wsadził do plecaka Jacka.
Owszem, niby gadał że mogło coś jeszcze zostać, ale to niekoniecznie musiała być prawda;)
MarcinJot
Forrest Gump
Posty: 5
Rejestracja: 2009-02-20, 11:58

Re: 6x17/18 The End

Post autor: MarcinJot » 2010-05-29, 08:08

a ja mam sobie taka teorię, że "scena odchodzenia" tak naprawdę dotyczyła tylko doktorka, odbywała się w (nazwijmy to umownie ) jego wyobraźni.

Co za tym przemawia: otóż w największym stopniu fakt, że pozostali bohaterowie byli w wieku takim jakim ich znał Jack, a ze słów jego ojca wynikało, że przynajmniej niektórzy zmarli duuużo po nim, więc gdyby to była rzeczywistość wspólna dla wszystkich to nie ma powodu aby nie pojawili się tam w wieku (wyglądzie) z momentu śmierci. Nadto doktorek miał ranę na szyi , że się tak wyrażę w czasie rzeczywistym, a pozostali bohaterowie nie ( np Lock). Można powiedzieć, że taka śmierć ( a może przeżycie jej towarzyszące) były "nagrodą", swoistym zaprzeczeniem zdania, że jeśli nie będą umieli żyć razem umrą w samotności. Coby nie mówić doktorek nie umierał w samotności.

Słabym punktem powyższej teorii jest to , że nie jestem pewien, że Jack poznał Penny, a ona zdaje sie była w kościele.

Pozdrawiam
marcinek6000
Tyler Durden
Posty: 402
Rejestracja: 2009-01-26, 12:04
Lokalizacja: Czerwionka-Leszczyny

Re: 6x17/18 The End

Post autor: marcinek6000 » 2010-05-29, 09:10

Jack poznał Penny, był jednym z Oceanic six, którą odnalazła łodzią Penny
Fureyka
Forrest Gump
Posty: 9
Rejestracja: 2009-01-22, 20:44

Re: 6x17/18 The End

Post autor: Fureyka » 2010-05-29, 15:57

MarcinJot pisze:Co za tym przemawia: otóż w największym stopniu fakt, że pozostali bohaterowie byli w wieku takim jakim ich znał Jack, a ze słów jego ojca wynikało, że przynajmniej niektórzy zmarli duuużo po nim, więc gdyby to była rzeczywistość wspólna dla wszystkich to nie ma powodu aby nie pojawili się tam w wieku (wyglądzie) z momentu śmierci.
Oczywiście, ze jest powód, a jaki to już pisałam. Jak obronisz swoją teorię, gdy zapytam o to dlaczego Aaron był w kościele jako noworodek? Przecież widzieliśmy go już jako sporego chłopaka, więc powinien być jeszcze większy ;>?
Poza tym zostalo powiedziane ze wszyscy sa martwi. W finalowym odcinku by sobie jaj nie robili i nie gadali bzdur ^^.
thedykacja
Vincent Vega
Posty: 11
Rejestracja: 2010-02-22, 08:33

Re: 6x17/18 The End

Post autor: thedykacja » 2010-05-29, 17:11

No dobra, a ja mam takie pytanie, może ktoś z was ma jakieś teorie odnośnie tego, byłabym wdzięczna za jakieś wyjaśnienie.

Dlaczego Jackob nie wykorzystał Desmonda do wyłączenia wyspy i zgładzenia MiBa, kiedy Des był jeszcze na wyspie a Jackob żył?

Rozumiem że odporności Desa ujawniły się po przekręceniu klucza. Przeciez jeszcze trochę czasu było od tego zanim opuścił wyspę. Więc czemu nie wtedy? Jackob sam nie mógł zabić MiBa, ok, ale przecież mógł się kimś innym do tego posłużyć, np Lockiem, czy choćby Benem. To chyba nie powinien być problem, skoro Jackob właśnie z rąk Bena zginął, więc równie dobrze Ben czy ktoś inny mógł zabić MiBa po wyłączeniu wyspy.

Nie rozumiem tego. Po co to było, że Des opuszcza wyspę razem z innym, potem jest wielkie namawianie żeby wrócili, Desa porywają z namowy Jackoba i sprowadzają żeby wykonał to zadanie. Przecież mogło to się odbyć znacznie wcześniej. I Jackob by żył, i inni by sobie mogli opuścić wyspę na spokojnie, bez powrotu.

Widzicie tu jakiś sens w tym? Poza oczywistym żeby serial miał 6 sezonów a nie np 4?
Adriann
Jack Sparrow
Posty: 28
Rejestracja: 2009-11-14, 08:49

Re: 6x17/18 The End

Post autor: Adriann » 2010-05-29, 19:01

thedykacja pisze: Dlaczego Jackob nie wykorzystał Desmonda do wyłączenia wyspy i zgładzenia MiBa, kiedy Des był jeszcze na wyspie a Jackob żył?
Bo to jego brat..przynajmniej kiedyś nim był, widać Jackob miał do niego sentyment
voytaz
Forrest Gump
Posty: 6
Rejestracja: 2010-02-21, 11:28

Re: 6x17/18 The End

Post autor: voytaz » 2010-05-29, 22:41

Mnie nadal interesuje czemu Jacob sprowadził rozbitków na wsypę, przecież mógł wybrać ludzi, którzy już na wyspie się znajdowali.

Drugie pytanie dlaczego zrobił to tak późno przecież żył na wyspie baardzo długo.

Trzecie pytanie skoro już sprowadził rozbitków na wyspę to dlaczego im nie pomagał ? Pozwalał na to by "Inni " ich porywali i inne cuda nie widy ? Jak szukał kandydata to powinien go wspierać. Przecież "Inni "bali się Jecoba wiedzieli, że to on rządzi wyspą
thedykacja
Vincent Vega
Posty: 11
Rejestracja: 2010-02-22, 08:33

Re: 6x17/18 The End

Post autor: thedykacja » 2010-05-30, 07:24

Adriann pisze:
thedykacja pisze: Dlaczego Jackob nie wykorzystał Desmonda do wyłączenia wyspy i zgładzenia MiBa, kiedy Des był jeszcze na wyspie a Jackob żył?
Bo to jego brat..przynajmniej kiedyś nim był, widać Jackob miał do niego sentyment
Trochę naciągane, bo w 6 sezonie jakoś te sentymenty mu nie przeszkadzały. Przecież to Jacob kazał Widmorowi przyweźć na wyspę Desmonda.
Elisha
Indiana Jones
Posty: 206
Rejestracja: 2009-01-23, 16:52

Re: 6x17/18 The End

Post autor: Elisha » 2010-05-30, 13:50

voytaz pisze:Mnie nadal interesuje czemu Jacob sprowadził rozbitków na wsypę, przecież mógł wybrać ludzi, którzy już na wyspie się znajdowali.

Drugie pytanie dlaczego zrobił to tak późno przecież żył na wyspie baardzo długo.

Trzecie pytanie skoro już sprowadził rozbitków na wyspę to dlaczego im nie pomagał ? Pozwalał na to by "Inni " ich porywali i inne cuda nie widy ? Jak szukał kandydata to powinien go wspierać. Przecież "Inni "bali się Jecoba wiedzieli, że to on rządzi wyspą
Czy naprawdę aż tak nieuważnie oglądasz ten serial? Odcinek Richarda, rozmowa z Jacobem. Plus, odcinek What They Died For, rozmowa przy ognisku z Jacobem. Poza tym, wystarczy zatrzymać się, pomyśleć - jak człowiek może stać się na tyle silnym, aby pokonać coś bardzo potężnego, jeśli jego trener, sensei, mistrz, itd. mu folguje. Jeśli pomaga mu na każdym kroku, jeśli ułatwia mu pewne sprawy, jeśli bierze za niego miecz w dłoń i idzie walczyć? Wystarczającą pomocą było to, że nadał im "odporność" na ataki ze strony MiBa (czyt. MiB nie mógł ich zabić osobiście). Do reszty musieli dojść sami, przygotować się do zadania. Prawdziwe życie, uczenie się dzięki niepowodzeniom i wysiłkowi - element właściwie nieodłączny we wszystkim co ma powiązanie z fantastyką i science-fiction (a o ich obecności w serialu nie raz zapewnili nas scenarzyści).

A konkluzja oczywista: życie jest ciężkie.
Ostatnio zmieniony 2010-05-30, 15:31 przez Elisha, łącznie zmieniany 1 raz.
thedykacja
Vincent Vega
Posty: 11
Rejestracja: 2010-02-22, 08:33

Re: 6x17/18 The End

Post autor: thedykacja » 2010-05-30, 14:12

Elisha popraw cytat bo to co zacytowałaś akurat nie jest mojego autorstwa ;)

A jeśli miałabyś odp na moje pytanie to chętnie przeczytam.
neekee
Forrest Gump
Posty: 1
Rejestracja: 2010-05-31, 17:51

Re: 6x17/18 The End

Post autor: neekee » 2010-05-31, 18:00

wanciak pisze:oleole..

Zagubiony samolot/uszkodzony/z konczacym sie paliwem - moze wyladowac wszedzie. Na kazdym nablizszym lotnisku - tak jest w prawach swiatowej organizacji lotniczej IATA.
To jest akurat najmniejszy problem.


Mnie jako osobe pracujaca z samolotami najbardziej rozsmieszyl w tym odcinku widok jadacego samolotu "na wstecznym" ;-) to dla kazdego chociaz troche znajacego samoloty, czy lotniska wyglada poprostu jak bajka :) ale da sie uznac to za podkolorowanie sceny :)
Juz myslalem ze nikt nie poruszy sprawy samolotu...
Skoro wyspa to rzeczywistosc to w jaki sposob samolot nie stracil podwozia ladujac awaryjnie... w jaki sposob wazaca 200 ton maszyna dala rade poruszyc sie po plazy z piasku nie mowiac juz o rozpedzeniu sie do odpowiedniej predkosci do startu...
Przytocze tu sprawe samolotu ktory jakis czas temu zjechal z pasa kolujac i zakowal sie przednia golenia na solidna glebokosc...
Przymknalem na to oko poddajac pod watpliwosc realnosci tego swiata... dazenie bohaterow od kilku odcinkow uparcie do odlecenia samolotem z plazy... mialem nadzieje ze tego nie doczekam...
A jednak... szkoda ze przy tak slabym koncu jeszcze takiego babola sie tworcy dopuscili...
Trzeba jednak przyznac ze obrazkowo odcinek jak najbardziej OK.
Pozdrowienia dla wszystkich forumowiczow i podziekowania za mozliwosc czytania tylu ciekawych teori przez te wszystkie sezony:)
drMichael
Forrest Gump
Posty: 1
Rejestracja: 2010-05-31, 23:48

Re: 6x17/18 The End

Post autor: drMichael » 2010-06-01, 01:30

Witam

Przeczytawszy Wasze wypowiedzi pragnę wytłumaczyć kilka motywów pod względem naukowym. Na początku dodam, że są to moje teorie, które możecie obalać, choć postaram się Was przekonać co do mojego zdania.

Wiem, że serial LOST opowiada o bohaterach, którzy są zagubieni, a w finale się odnajdują...
ale nie o tym chcę napisać. Spróbuję wyjaśnić zagadki odnośnie tła.


Wszysy zauważyliśmy, że twórcy owego serialu poruszają wątki, które najogólniej można przedstawić jako fizyczne. Widać także, iż nad produkcją LOST'a pracowali doświadczeni fizycy, czego przykładem jest szeroko omówiony przez Was motyw elektromagnetyzmu. Najciekawsze jest to, że wydarzenia odnośnie tej nauki są teoretycznie REALNE. Wszystko to mogło by się wydarzyć, czego nie każdy fizyk potrafiłby udowodnić. Fakt ten potwierdza to, że w produkcji pracowali bardzo dobrzy fizycy.
Kolejnym motywem, już znacznie trudniejszym niż elektromagnetyzm jest podróż w czterech wymiarach, a konkretniej "swobodne" porusznie się po czwartym wymiarze. Teoretycznie jest to możliwe, acz niezmiernie trudne. Sama, moim zdaniem najciekawsza, postać Daniela Faraday'a jest bardzo dopracowana, jego równania i tok myślenia wskazują na to, że twórcy mieli do czynienia z fizyką. Każda, nawet najmniejsza podróż w czwartym wymiarze niesie za sobą niewyobrażalnie wielkie konsekwencje, a zwłaszcza podróż w czasie o bagatela 30lat! Co lepsze, twórcy jakoś sobie z tym poradzili. Jednak to nie koniec.

Wprowadzenie motywu czwartego wymiaru okazało się nie wystarczające, więc nasi kochani twórcy pokusili się o coś trudniejszego, coś co już nie każdy potrai pojąć, a mianowicie o PIĄTY WYMIAR.

Wyrażenie "inny wymiar" jest rozumiany jako rzeczywistość, czy też Wszechświat równoległy, czyli rzeczywistość podobna do naszej, rządząca się podobnymi prawami - ale znajdująca się gdzieś obok. Właśnie ten popularnie zwany "inny wymiar" jest PIĄTYM WYMIAREM. Tłumacząc po krótce, w piątym wymiarze jest wielokrotność różnych ścieżek, które możemy rozgałęzić do dowolnych momentów. Na te gałęzie będą oddziaływały nasze własne wybory, przypadki i działania innych.


Toteż właśnie w 6. sezonie, już od pierwszego odcinka autorzy ukazują równierz inną rzeczywistość, a mianowicie lecący samolot, a wnim znane nam postacie. Oni się nie znają, każdy dokonywał innych wyborów, niż w rzeczywistości przedstawianej nam do tej pory (nazwijmy ją rzczywistość 1.). Np Desmond leci samolotem, Daniel jest muzykiem, Jack ma syna z Juliet, nosi inne uczesanie... Jednak więkoszość decyzji jest taka sama jak w rzeczywistość 1. tj zawód (w przypadku Jacka) itd, co oznacza, że nie są to szeroko odległe od siebie rzeczywistości. Niemalże wszystkie dokonane wybory są w pewnym stopniu lepsze.

W kluczowym momencie następuje połączenie lub przenikanie się dwuch rzeczywistości, co mogłoby być konsekwencją wkroczenia w szósty wymiar, czego niestety nie jestem Wam w stanie wytłumaczyć. Jak wcześniej wspomniałem obie rzeczywistości dzieją się w tym samym "czasie". Przykładem na połączanie lub przenikanie się jest choćby rana na szyi Jacka czy rzekome "wspomnienia", które są wspomnieniami ludzi z rzeczywistości 1. Jedną z najprawdopodobniejszych przyczyn na połącznie się tych rzeczywistości może być niewyobrażalnie wielka energia, powstała w procesach elektromagnetycznych. Wydaje mi się, że chodzi tu o energię wyspy.

Scena w kościele jest według mnie symboliczna i nie ma nic wspólnego z nauką. Co do tego zgadzam się z poprzednikami, jednak podkreślam jeszcze raz, że życie bohaterów przed tą sceną w kościele jest wkroczeniem w piąty wymiar i pokazanie innej rzeczywistości.


Mam nadzieję, że ktoś z Was doceni to co chciałem przekazać.
A jeśli myślicie, że to bardzo przegięta teoria, zachęcam do przeanalizowania i zbadania "ilości fizyki" jaką do tego serialu użyto.

Serdecznie Pozdrawiam i czekam na Wasze opinie.
Anonim
Vincent Vega
Posty: 21
Rejestracja: 2010-03-24, 17:20

Re: 6x17/18 The End

Post autor: Anonim » 2010-06-01, 21:02

drMichael pisze:Scena w kościele jest według mnie symboliczna i nie ma nic wspólnego z nauką. Co do tego zgadzam się z poprzednikami, jednak podkreślam jeszcze raz, że życie bohaterów przed tą sceną w kościele jest wkroczeniem w piąty wymiar i pokazanie innej rzeczywistości.
Jeśli piątym wymiarem nazywasz czyściec to tak to był piąty wymiar.
zulli2
Forrest Gump
Posty: 2
Rejestracja: 2010-02-10, 19:03

Re: 6x17/18 The End

Post autor: zulli2 » 2010-06-03, 10:21

Lomax, strasznie to smutne, co piszesz, ale cholernie prawdziwe. Dorabianie ideologii do "kichy" jaka nam zafundowali scenarzysci tylko te "kiche" podkreca. No chyba, ze jest tak, jak pisze DrMichael...nie wiem, nie znam sie, nie orientuje. Smutno i tak.
kpw8
Forrest Gump
Posty: 1
Rejestracja: 2010-02-17, 15:39

Re: 6x17/18 The End

Post autor: kpw8 » 2010-06-03, 15:58

u mnie tez nie obylo sie bez emocji przed chwila skonczylem oglądać LOST. I odrzu siadłem do komputera i znalazłem cos ciekawego a mianowicie 24 sierpnia ma ukazac sie w ameryce lost6 na dvd a na nim:,,Jak się okazuje, twórcy poza tym, co oglądaliśmy w niedzielny wieczór, przygotowali coś jeszcze. Jest to około 15 minutowy epilog "Lost", który znajdziemy na wydaniu DVD z szóstym sezonem serialu. Dowiemy się z niego co wydarzyło się na wyspie po odlocie samolotu Ajira oraz co stało się z Benem i Hugo. Premiera ostatniego sezonu "Zagubionych" na DVD w USA - 24 sierpnia. W Polsce zapewne na początku przyszłego roku.,,Żródło;www.zagubieni24.pl
ODPOWIEDZ