Forum Filmowe, Recenzje filmow, Lost: Zagubieni, Seriale | ZERO DOWNLOADU (w tym filmy online), TYLKO DYSKUSJE!

6x08 Recon

Dyskusje na temat poszczególnych odcinków szóstego sezonu.
Awatar użytkownika
weird0ther
Darth Vader
Posty: 752
Rejestracja: 2009-06-21, 20:12

6x08 Recon

Post autor: weird0ther » 2010-02-03, 21:55

Tytuł odcinka: Recon
Numer odcinka: 08
Data premiery: 16 marzec 2010



Regulamin:

Jest to temat stworzony wyłącznie do dyskusji o odcinku 6x08, wszelkie pytania o download, napisy będą karane ostrzeżeniem. Nie próbujemy streszczać odcinka, lecz podzielić się przeżyciami / uczuciami co do niego. Nie kłócimy się, nie używamy wulgaryzmów, staramy się docenić zdanie innych.


Zapraszam do dyskusji !
Ostatnio zmieniony 2010-07-11, 11:06 przez weird0ther, łącznie zmieniany 2 razy.
Morgoth
Nosferatu
Posty: 3136
Rejestracja: 2007-12-27, 22:16

Re: 6x08 Recon

Post autor: Morgoth » 2010-03-17, 07:07

W końcu... doczekałem się odcinka w tym sezonie, który naprawdę mi się podobał. Do tej pory... byłem naprawdę rozczarowany.
Zastanawiałem się, co mogą wymyślić Sawyerowi, co on będzie robił po dotarciu do LA i proszę, znana nam scenka z walizką. Wszystko wygląda na to, że Sawyer wrócił do swojego fachu, czyli dzieje się to czego można powiedzieć, że oczekujemy, czy raczej to, czego się spodziewamy. Nagle coś idzie nie tak - trafił oszust na oszusta. Sawyer, jak zaczął nawijać o policji, wydawało się być oczywistym, że opowiada wymyśloną na poczekaniu bajeczkę, ale w momencie, gdy usłyszałem słowo LeFleur... nim drzwi się otworzyły miałem już na twarzy ciekawe zdziwienie. Sawyer w policji... no tego się nie spodziewałem.
Znowu zobowiązania, tym razem Sawyer obiecuje , że bez Sun nigdzie się nie ruszą. Wiemy, że nie ma co mu zawsze wierzyć, ale zdaje się, że tym razem spełni obietnicę (choć ostatnie sceny zdają się to obalać)
Bardzo nie podoba mi się ten wątek Claire-Kate. Już teraz wydaje mi się, że to się jakoś głupio skończy (zapewne śmiercią jednej, bądź drugiej). Zupełnie nie podoba mi się ta nowa Claire... wcześniej była uroczą osóbką, teraz... sami wiecie.
Widmore na wyspie... z początku myślałem, że to głupi żart, nie widziałem perspektyw rozwinięcie tego motywu... co miałby Widmore robić na wyspie... a tu się szykuje starcie między Nemesis (MiB, Czarny, czy jak kto woli) a Widmorem, który sądząc po tym, ile ma kasy i po tym, że rozstawiał pole ochronne wokół obozu... jest dobrze przygotowany na walkę z Czarnym Dymem. Chyba, że Nemesis ma inną, bardziej niszczycielską postać od Dymu... ale w to raczej wątpię. Mam tylko nadzieję, że Widmore nie będzie miał w swoim arsenale żadnych gadżetów rodem z jakichś Power Rangersów, albo innej głupiej bajeczki... Oby tu nie przesadzili.
Znowu ta ruda czupryna... nie wiem, czy oni sądzą, że my nie rozpoznamy starego bohatera nie widząc jego twarzy (Nie lubiłem tej postaci i cieszę się, że raczej jej więcej nie zobaczymy), podobnie pod koniec odcinka... kogo jak kogo, ale Kate to rozpoznam nawet w szatach liturgicznych ^^ Zawsze, gdy tak chowają twarz jakiejś osoby, to oczywiste jest, że będzie to ktoś, kogo dobrze znamy.
Miles zdaje się być trochę na siłę wsadzony do tej... drugiej linii czasowej, alternatywnej rzeczywistości or whatever... Niby tam był, ale... nic a nic nie pokazano go... tj żadnej jego charakterystycznej cechy charakteru, a ma ich sporo....
Wyspa Hydra... dobrze, że Sawyer wyczuł tam przekręt, bo już nawet ja byłem pewny o kicie, jaki wciskała ta kobieta.
Jeszcze jedno. Niezwykle podoba mi się ten cały Nemesis. Tak... spokojnie się zachowuje, jakby wszyscy tam byli rodziną, jakby wszyscy się rozumieli, tak jakby ta wyspa była jakąś Utopią, miejscem gdzie nie ma konfliktów, zdaje się bardzo dziwić przy każdym sprzeciwie, przy każdym akcie agresji, tak jakby nie miał z tym wcześniej styczności... naprawdę, Terry O'Quinn odwala tutaj kawał dobrej roboty.
Beezqp
Agent Smith
Posty: 511
Rejestracja: 2009-04-08, 20:30

Re: 6x08 Recon

Post autor: Beezqp » 2010-03-17, 11:07

Drugi bardzo dobry odcinek pod rząd. Niby nic się nie działo, nic nie wyjaśnili, niewiele się posunęło do przodu ale i tak bardzo stonowali to co chcieli pokazać. Alternatywna linia czasowa - świetna. Nie pasuje mi tylko wizerunek Sawyera - gliniarza do tego co zrobił na lotnisku w LAX [pomógł oczywistej kryminalistce, a potem ją bez niczego przyskrzynił?].

Na Wyspie - Sawyer jak zwykle kręci wszystkich i robi po swojemu. Za to go lubię ;) Podobnie jak Morgoth mam nadzieję, że nie przedobrzą tego wątku z Widmorem i Flockiem...
ManOnFire
Jack Sparrow
Posty: 35
Rejestracja: 2010-01-06, 19:43
Lokalizacja: aktualnie USA

Re: 6x08 Recon

Post autor: ManOnFire » 2010-03-17, 12:34

a wlasnie mi sie podoba dokonczenie tego co zrobil na lotnisku, teraz szok ze jest policjantem i spotkanie drugie z Kate- "son of a bitch.." :D

w ogole wg mnie w tym odcinku scena otwierajaca flash-sideway'e byla GENIALNA :D

generalnie rodzi sie wciaz coraz wiecej watpliwosci co do kto jest dobry a kto zly na wyspie... napiecie rosnie ;)
Yarpenn
Jack Sparrow
Posty: 38
Rejestracja: 2010-02-06, 15:39
Lokalizacja: Wrocław

Re: 6x08 Recon

Post autor: Yarpenn » 2010-03-17, 13:11

Odcinek swietny :) Nie wiem, co mam napisac... ale chce wiecej! I obawiam sie, ze Kate zginie. Obawiam sie, ze nie bez przyczyny nie ma jej w jaskini. Chyba smierc jest jej pisana...
raimel
Forrest Gump
Posty: 5
Rejestracja: 2010-02-08, 15:24

Re: 6x08 Recon

Post autor: raimel » 2010-03-17, 13:37

Po oglądnięciu tego odcinka zastanawiałem się kto jest przeciw komu, tzn. Jacob - Flocke - Widmore.

I doszedłem do wniosku, że:

Jacob - dla niego liczy się wyspa i to ją chce bronić i jego głównym wrogiem nie jest Flocke a Widmore(który pewnie chce dzięki wyspie zarobić jeszcze większych pieniędzy), Flocke jest jego mniejszym rywalem dlatego, że on chce się z niej wydostać (w ostatnim epizodzie 5 sezonu Jacob umierająć ostrzegał Flocka słowami "nadchodzą" co pewnie chodziło o Widmore'a.

Widmore - Chce przejąć wyspę, a żeby tego dokonać musi pokonać "czarny dym".

Flocke - "Niby" chce się wydostać z wyspy i dotrzeć do samolotu/łodzi. Ale kto wie, może on chce poprostu zabić wszystkich z wyspy.
Awatar użytkownika
Matthew
Tyler Durden
Posty: 493
Rejestracja: 2009-11-27, 20:14

Re: 6x08 Recon

Post autor: Matthew » 2010-03-17, 15:28

Lost mnie bardzo zwiódł ostatnimi czasy, myślałem, że ostatni, finałowy sezon będzie wybuchowy, eXtra, cały czas jakaś odpowiedź na zagadkę, do rozszyfrowania. Niestety jak tak to dalej ma wyglądać... to całą serię przebije odcinek 1x03. Owszem treściowo jest znakomicie zrobiony, taka manipulacja, żądza władzy... ale to nie jest jeszcze to. Takie parzenie herbatki, hej, harcerze idziemy przez las... mogli już umieścić w pierwszym sezonie, lub drugim. Mam nadzieje, że po tych 'przygotowawczych' odcinkach, w następnym będziemy już mieli coś co nas zmusi to spadnięcia z krzesła. Skoro 6x09 ma być o Richardzie.


Z Flashsideway`ów zrobili jedną wielką krainę się wyrażę Dziwkolandii... ale Sawyer, jest inny, taki jak na Wyspie w piątym sezonie. Myślę, że to ma jakieś połączenie i niedługo się o tym dowiemy. Prawie te same sceny z drobnymi modyfikacjami z początkowego sezonu nakierowały mnie trochę - no niech będzie. Współpraca z Milesem nawet dobra, bo jak wiemy w Dharmie również się dogadywali. Akcja ze słonecznikiem spodobała mi się, chyba jako jedyna, ale Charlotte... nie to nie, babo, pchasz łapy gdzie nie potrzeba to sobie z wycieraczki zabierz.

Na wyspie, może już się coś dzieje, ale jeszcze za mało według mnie, dlaczego ? Już wspomniałem - bieganina i parzenie herbatki. Kompletnie już uwierzyłem, że MiB jest dobry, co kolor czarny nie musi oznaczać zła. Nawet wyraz twarzy, chęć rozmowy przez to wyraża, ale czy na pewno on nie ma jakiegoś planu... ? To byłoby za proste, to jak słaba kawa z litrem mleka na ciut czarnego wyciągu. Akcja Kate vs. Claire, no znów nic, mogła by zrobić raz na zawsze spokój z nią, ale jednak Flocke ją odessał. Później to przepraszanie, monolog o matce MiB... mnie trochę zaciekawiła, Czarny miał niemiłe dzieciństwo, to niech Aaron też będzie miał... może jakoś go sprowadzi... historia się powtórzy... ale nie wnikam, nie lubi tworzyć teorii. Zwiad na Hydrę, taki trochę przedawkowany, od razu wiedziałem, że Zoey jest nie tą, za która się podaję, tu już jest walka stron, która silniejsza, ale nie wiadomo, kto za kim stoi... może są trzy. Rozmowa z Widmorem taka trzymająca w niepewności, ale oczywiście nasz kłamca ma plan. Chce pomóc MiB, Charles go nie obchodzi, a sam chcę łódź. Końcówka fatalna... bez życia, jak on ma odebrać łódź podwodna, to niedorzeczne. Wiemy troszkę więcej, ale to nam nic nie daję... może Darltonowie chcą nas tak przytrzymać na siłę, może coś szykują, oby tak, bo jak nie to uznam 5 lat za zmarnowane. Za tydzień się przekonamy... czy wszystko zbije nas z tropu czy ruszy dalej, a może znów przystopuje... wszystko w serialu możliwe. Odcinek według skali na takie słabe 5/10... oczywiście to tylko moje rozpatrzenie. :)
Katherine
Forrest Gump
Posty: 4
Rejestracja: 2010-02-23, 10:09

Re: 6x08 Recon

Post autor: Katherine » 2010-03-17, 16:29

Czekałam na ten odcinek od dawna. Sawyera już od kilku epizodów nie widziałam i się stęskniłam (uwielbiam go). Nie przypuszczałam, że nasz Niegrzeczny Chłopczyk jest policjantem- przyznam, że to miłe zaskoczenie ^^

Podoba mi się jak James dochodzi do Hydry, patrzy na te klatki a potem znajduję bluzkę Kate- i ta jego mina, smutne oczy… uwielbiam to
A już się bałam, że pomiędzy Kate a Sawyerem nic więcej nie będzie.

A co do tego, kto jest dobry a kto zły, to moim zdaniem każdy z nich jest na swój sposób dobry, każdemu wydaje się, że to, co robi jest słuszne. Wszyscy mają inne zdanie, co do wyspy i co do tego, co się tam dzieje
GoHome
Mad Max
Posty: 52
Rejestracja: 2009-07-06, 14:04

Re: 6x08 Recon

Post autor: GoHome » 2010-03-17, 17:35

Non-stop czuje taki niedosyt, coś brakuje w tych odcinkach. Taka pustka jest, niby tyle informacji, ale dalej gówno wiemy. Powinni zrobić jakiś odcinek z "WOW!" i kilka takich scen podczas filmu a nie jedna gówniana scena na cały odcinek. Zawiodłem się na producentach LOSTa, pierwszy sezon był o niebo lepszy.
zguba
Jack Sparrow
Posty: 48
Rejestracja: 2009-04-22, 17:11

Re: 6x08 Recon

Post autor: zguba » 2010-03-17, 17:44

nie no odcinek na +. wątek sawyera super co gość nie daje. a znowu wątek z wyspą w LA gdzi podaje jako chasło LaFleur czylijego ksywka z Dharmy a Miles całkiem zaskoczenie dla mnie znow razem pracuja :). Gatka Locka o dzieciństwie ciekawa bardzo i zastanawiam sie czy coś ma wnosic skoro byl kiedych chłopcem (normalnym człowiekiem) to co zmieniło go w ten dym?????. No iwidac że Lock ma kontrole nad swoimi zpoliczkował Clear. A Said wogole miekie kluchyw tym odcinku widać zę się chyba pogubił. Jak myslicie co trzyma Widmore na łodzi za zamkniętymi drzwiami?? może niedzwiedzia polarnego albo Matke Locka skoro szalona hmm....
Adriann
Jack Sparrow
Posty: 28
Rejestracja: 2009-11-14, 08:49

Re: 6x08 Recon

Post autor: Adriann » 2010-03-17, 18:42

Niedźwiedź? nie możliwe za mało miejsca,A matka Locka?też nie bo ona wg mnie żyła kilkaset lat temu.
euphorie
Vincent Vega
Posty: 13
Rejestracja: 2009-09-01, 12:51
Lokalizacja: kraków/kielce

Re: 6x08 Recon

Post autor: euphorie » 2010-03-17, 18:50

odcinek na +, trochę brak takie trzymania w napięciu ale jednak sporo scen na wyspie, mało scen z LA z alternatywnej rzeczywistości (CHOCIAŻ PRZYZNAJE WĄTEK SAWYERA JAKOŚ MNIE NIE NUDZIŁ;P!). Zastanawia mnie jednak Widmore. Śmiem przypuszcza że jemu chodzi o to by nikt z tej wyspy się nie wydostał, że z jakiś przyczyn chce wiedzę o niej zachowa dla siebie. Dobrze że Sawyer nie poszedł z nim na układ bo źle by na tym wyszedł, przyznam że przez chwilę uwierzyłam że tak właśnie zrobił ale zaraz na szczęście okazało się że był to fake (cały Sawyer).
M&B coraz bardziej wzbudza zaufanie, ale nie wiem, czy to nie jest specjalne wyprowadzanie nas w pole, żeby później koniec był bardziej zaskakujący, bo jakoś osoba Jacoba w moich oczach ukształtowała się przez te wszystkie sezony, i nie potrafię wyobrazi sobie, by sie raptem okazało, że on był zły. PO jaką cholerę robiłby wtedy to całe zamieszanie ze sprowadzaniem ludzi itd? Bez sensu.
Czekam już na następny odcinek myślę że troche wyjaśni na tym polu, mogli by już pozwoli odnaleźc się Kwonom bo troche to już nudne. Skulona pod drzewkiem, rycząca Kate też jakoś nie powala na nogi. Said - no coment. Ani to to złe ani dobre. Nie wiem co oni zrobili z tym bohaterem i po co;/
Katherine
Forrest Gump
Posty: 4
Rejestracja: 2010-02-23, 10:09

Re: 6x08 Recon

Post autor: Katherine » 2010-03-17, 18:50

Ja stawiam na specjalną broń przeciw dymową ^^

Albo jakąś normalną broń, gościu zdecydowanie do celu po trupach chodzi :/ i ma wystarczająco dużo kasy na coś, co byłoby w stanie zabić wszystkich na wyspie.

No chyba, że chce tylko przejąć władze. W końcu kiedyś był liderem
Adriann
Jack Sparrow
Posty: 28
Rejestracja: 2009-11-14, 08:49

Re: 6x08 Recon

Post autor: Adriann » 2010-03-17, 20:52

Myślę że możesz mieć rację,napewno Widmore nie przybył na wyspę nie będąc pewny wygranej,coś ma w zanadrzu bankowo.
Nadare
Nosferatu
Posty: 1523
Rejestracja: 2008-11-25, 21:22

Re: 6x08 Recon

Post autor: Nadare » 2010-03-17, 21:03

Odcinek bardzo mi się podobał, nareszcie się doczekałam historii Sawyera :) no no akcja z walizką mnie zaskoczyła, nie spodziewałam się, że zostanie policjantem :D
To, że Miles był jego partnerem, nie zaskoczyło mnie. Na wyspie tak samo pracowali razem i Sawyer był jego szefem. Szalenie podoba mi się gra aktorska O'Quinn'a i to, że nie można przewidzieć co zrobi. Jak na razie dla wszystkich jest wyjątkowo wyrozumiały, traktuje ich jak rodzinę..ale coś mi się wydaje, że nie będzie tak pięknie. Skoro chce opuścić wyspę na zawsze to czemu tego nie zrobi tylko błąka się z ludźmi, którzy nie powinni go w ogóle interesować, po dżungli. Uśmiałam się za to jak spoliczkował rozhisteryzowaną Claire :lol: to jakaś parodia co się z nią stało.. To samo tyczy się Sayida...czy to BS tak na nich wpłynął? Nie mam pojęcia..
Kate mogłaby już się nie pojawiać bo cholernie mnie denerwuje...szkoda, że nie ma Juliet :P
booker123
Forrest Gump
Posty: 9
Rejestracja: 2009-03-11, 19:48

Re: 6x08 Recon

Post autor: booker123 » 2010-03-17, 21:38

Ja obstawiam że matką M&B jest niedźwiedź polarny. Najlepszy moment odcinka - Sawyer sarkastycznie przeprasza Locke'a za to, ze mu przerwał, a Locke mu wybacza :mrgreen: Zakończenie było bezsensu, Kate nie umiem latać samolotem ale bez problemu prowadzę łódź podwodną więc niedługo uciekamy. Za tydzień mój upragniony odcinek z Richardem :mrgreen: ma podobno trwać o 5 minut dłużej niż reszta odcinków.
wojgab
Mad Max
Posty: 58
Rejestracja: 2010-02-06, 00:27

Re: 6x08 Recon

Post autor: wojgab » 2010-03-17, 21:49

widmor wydal majatek zeby ponownie odnalezc wyspe (dziennik BlackRock chociazby). dziwi mnie tylko ze skoro jest tak wplywowym i zamoznym czlowiekiem nie zdobyl dharmowej stacji latarnia zeby za pomoca wahadla namierzyc wyspe tak jak zrobila to eleonore hawkins
byloby ciekawie gdyby okazalo sie ze MiB oraz Widmore sie dogadali...za plecami sawyera. zastanawiajace jest ze MiB do ucieczki z wyspy nie uzyl kahany ani nikogo z jej zalogi tylko cierpliwie czekal na cialo locka. cos mi sie widzi ze ta jego ucieczka z wyspy to nie wszystko. MiB ciagle tylko obiecuje i obiecuje...

pytanie bez odpowiedzi - skad dharma znala nature dymu stawiając pylony odstraszajace "zróżnicowaną faunę wyspy"?
Beezqp
Agent Smith
Posty: 511
Rejestracja: 2009-04-08, 20:30

Re: 6x08 Recon

Post autor: Beezqp » 2010-03-17, 22:21

Najlepszy moment odcinka - Sawyer sarkastycznie przeprasza Locke'a za to, ze mu przerwał, a Locke mu wybacza
Apropo ulubionych cytatów z odcinka - jak dla mnie bezbłędne było:

KATE: You are a dead man
LOCKE: Nobody is perfect

:mrgreen:
Awatar użytkownika
weird0ther
Darth Vader
Posty: 752
Rejestracja: 2009-06-21, 20:12

Re: 6x08 Recon

Post autor: weird0ther » 2010-03-17, 23:48

Beezqp pisze:
Najlepszy moment odcinka - Sawyer sarkastycznie przeprasza Locke'a za to, ze mu przerwał, a Locke mu wybacza
Apropo ulubionych cytatów z odcinka - jak dla mnie bezbłędne było:

KATE: You are a dead man
LOCKE: Nobody is perfect

:mrgreen:
Tak, to były te dobre smaczki, które ratowały ten odcinek :)

Myślałam, że Lost jest wyjątkowy jak Jaś zwany Lockiem, jednak nie. Myliłam się.
Naiwność małego dziecka, któremu powtarzają, że wszystko będzie dobrze, a świat jest cudowny. Cały dzień się zbierałam, żeby obejrzeć ten odcinek, który był pierwszym przy którym piłam kawę i jadłam kanapkę - zły znak, który sygnalizuje zatracanie się znaczenia serialu. Zawsze musiałam mieć ciszę, spokój i pełne skupienie, a dziś na luzie, niczym w kinie przy głupawej komedii, która miała by mi zapchać czas, by odjąć te 45 minut z mojego życia.

Zatwardziali fanatycy Lost'a pewnie mnie już nienawidzą za te sarkazmy i ironię, ale ja inaczej nie potrafię, jeśli coś mi się nie podoba, to o tym piszę. Co warto zaznaczyć? To chyba pierwszy odcinek bez "previously on", co było dość dziwne, czyli Sawyer i 'Into the wild'. Gretchen dostała niesamowicie robiącą wrażenie scenę, mistrzowsko zagrane, aktorstwo pierwsza klasa - jak można tak w ogóle pisać ? Rola niczym jakiś marny statysta o tego łóżkowa, więc nic nowego...fakt, że odcinek nie był zbyt dobry, by nie powiedzieć beznadziejny i wywołać oburzenia, sprawił, że niestety szczegóły po raz kolejny rzucały się w oczy. Sawyer czuje zwłoki z około 6 metrów, ale z 5 już nie. Obecność Charlotte nie zbyt dobry pomysł, ponieważ nie znoszę tej postaci, jednak dla kogoś, kto nie czytał spoilerów, mógł być to szok. Te flashe Sawyera byłyby ciekawe, gdyby nie to, że były zarąbiście przewidywalne, jak cały odcinek, to największy minus tego epizodu - przewidywalność. Miło ze strony Sawyera, że słonecznik zostawił, a piwo zabrał z powrotem ;) Ogólnie odcinek miał fajne smaczki, jak brat Charliego, etc. ale to już nam pokazywano w pierwszych sezonach, na co komu w 6 takie coś ? Typowo statyczny odcinek, który znowu nic nie odkrywam jedynie rodzą kolejne teorie i pobudza lekko myślenie. Cała ta pseudo akcja Sawyer vs ludzie z Wsypy, ja myślałam, że wprowadzając tyle znaczeń i zagadek, producenci mają nas za inteligentne istoty, po tych scenach zwątpiłam w to naprawdę. Zalatywało nędzną produkcją z 2009 roku, sceny akcji i rzekomo świetna obsada.

I kiedy do końca zostają 3 minuty, nastawiam się przynajmniej na trzęsienie ziemi, czyli końcówka, która pozwoli mi wyczekiwać 6x09, ale Panowie i tego oszczędzili. Gorszej końcówki nie było chyba od czasów 4 sezonu.
Sparrow
Vincent Vega
Posty: 17
Rejestracja: 2009-09-16, 22:04

Re: 6x08 Recon

Post autor: Sparrow » 2010-03-18, 00:05

Fajny odcinek! Watek Sawyera zaskakujący -glina?! No kto by pomyślał :mrgreen:
Na randkę z tą rudą?! Myślałam że to będzie Kate lub Juliet(jej jeszcze nie było)...
James i Miles partrerami :D jak w Dharmie

euphorie pisze: (CHOCIAŻ PRZYZNAJE WĄTEK SAWYERA JAKOŚ MNIE NIE NUDZIŁ;P!). Zastanawia mnie jednak Widmore. Śmiem przypuszcza że jemu chodzi o to by nikt z tej wyspy się nie wydostał, że z jakiś przyczyn chce wiedzę o niej zachowa dla siebie. Dobrze że Sawyer nie poszedł z nim na układ bo źle by na tym wyszedł, przyznam że przez chwilę uwierzyłam że tak właśnie zrobił ale zaraz na szczęście okazało się że był to fake (cały Sawyer).
M&B coraz bardziej wzbudza zaufanie, ale nie wiem, czy to nie jest specjalne wyprowadzanie nas w pole, żeby później koniec był bardziej zaskakujący
Kurczę Sawyer jak zawsze zaskakuje, cały czas się zastanawiałam co kombinuje i po której stronie stanie (po swojej -lol)Mnie się wydaje że FLock coś kombinuje mimo że taki dobry przywódca i dba o podopiecznych..
Więc główna walka (wojna) odbędzie się między FLockiem a Widmorem...ciekawie się zapowiada
Po co FLock opowiadał Kate o swojej szalonej matce? Czyżby chciał żeby zabiła Clair,jak myślicie?
Widmor na pewno jest przygotowany na wszystko...czyżby miał ze sobą jakiś zasysacz dymu :mrgreen: ?

[ Dodano: 2010-03-18, 00:18 ]
Beezqp pisze: Apropo ulubionych cytatów z odcinka - jak dla mnie bezbłędne było:

KATE: You are a dead man
LOCKE: Nobody is perfect

:mrgreen:
Też uważam że to świetny dialog :mrgreen: Uśmiech ciśnie się na usta
BenLinus pisze: Obecność Charlotte nie zbyt dobry pomysł, ponieważ nie znoszę tej postaci,
Podzielam zdanie bo też jaj nie znoszę...
BenLinus pisze: Miło ze strony Sawyera, że słonecznik zostawił, a piwo zabrał z powrotem ;)
Dobra decyzja! ale BTW co za pomysł z tym słonecznikiem :P
wojgab
Mad Max
Posty: 58
Rejestracja: 2010-02-06, 00:27

Re: 6x08 Recon

Post autor: wojgab » 2010-03-18, 00:27

lock od kilku odcinków zapowiada że uprzejmie odpowie na wszystkie pytania. pytań jednak nikt nie zadaje, odpowiedzi wobec tego nie ma.
nikt nie rozmawia na temat wyspy, przeskoków w czasie, źródła etc. tak jakby wszystko to było jak najbardziej pospolite i spotykało każdego, a tam... co ma być to będzie
Sparrow
Vincent Vega
Posty: 17
Rejestracja: 2009-09-16, 22:04

Re: 6x08 Recon

Post autor: Sparrow » 2010-03-18, 00:52

wojgab pisze:pytań jednak nikt nie zadaje, odpowiedzi wobec tego nie ma.
nikt nie rozmawia na temat wyspy, przeskoków w czasie, źródła etc. tak jakby wszystko to było jak najbardziej pospolite i spotykało każdego
No właśnie! Wszyscy przecież wiedzą że FLock jest martwy.Aż tak mają wytrzymała psychikę czy jest im już wszystko jedno co się wokół nich dzieje...(jakbyście się zachowali widząc że martwy chodzi sobie i uśmiecha się jak gdyby nic?!)Ba! James dowiedział się że FLock jest czarnym dymem-i nic....zero reakcji!
MKcafe
Mad Max
Posty: 66
Rejestracja: 2009-04-26, 08:49

Re: 6x08 Recon

Post autor: MKcafe » 2010-03-18, 11:00

W zasadzie to ciężko mi powiedzieć czy odcinek mi się podobał czy nie, bo z jednej strony oglądałam go prawie nie mrugając [przypalił mi się przez to omlet:P], a z drugiej jak sobie myślę o nim po dwukrotnym obejrzeniu, to cały ten sezon wygląda jak w stanie w gigantycznej kolejce przed dziekanatem pod koniec sesji, niecierpliwimy się, bo od tego co załatwimy zależy nasze pozostanie na studiach lub nie, patrzymy jak inni wpychają się do kolejki, jak przekazują sobie indeksy, legitymacje, jakieś papierki, podania, zastanawiamy się po co to wszystko, myślimy, że może coś musimy jeszcze przynieść, donieść, a może wogóle to nie te drzwi i już prawie mamy wchodzić, kiedy okazuje się, że zamykają dziekanat przed naszym nosem. Nie wiem czy tak jest wszędzie, czy tylko na UO, ale obawiam się, że tak może wyglądać finał Lost.
Ale wracając do tematu. Flashsidewaye Sawyera niby ciekawe, ale tak naprawdę od początku pokazywanie tej drugiej linii czasowej nudzi mnie i strasznie denerwuje. To co działo się na wyspie podobało mi się za to bardzo, no tylko oczywiście mogło by być tego więcej, a nie takim ślimaczym tempem to wszystko przesuwa się do przodu. Zamiast wyjaśniać to wszystko to oni tego idiotę Widmorea wprowadzają. To co stało się w tym odcinku utwierdza mnie w przekonaniu, że jeszcze trochę i nie będziemy mogli mówić tu o dwóch przeciwnych sobie stronach, ale conajmniej trzech - Jacob, MiB, Widmore.
Denerwuje mnie już też powoli Claire i Sayid, przecież to jest okropne co oni z nimi zrobili :/
Za to strasznie zaczyna mnie intrygować Flocke, mam nadzieję, że bardziej rozwiną jeg wątek i wyjaśnią kim był, dlaczego był dymem, po co chce opuścić wyspę i dlaczego do cholery jeśli bez problemu mógł w poprzednim odcinku uwolnić Bena, a nie może wydostać się sam z wyspy, nie mógł wcześniej zabić Jacoba [w zasadzie nawet później nie mógł tego zrobić], niby wie wszystko o wszystkich i wszystkim, a jednak wyglądał na zdziwionego kiedy dowiedział się, że Widmore przybył na Hydrę. Ale podoba mi się, po pierwsze to, że w końcu otwarcie przyznał się Sawyerowi do tego, że jest dymem, to jak odnosi się do reszty, wydaje się, że o nich dba, podobała mi się jego rozmowa z Kate, strasznie było w niej widać jak bardzo ten koleś jest podobny do prawdziwego Locka! Nie tylko z niektórych hasełek, sposobu mówienia, sposobu bycia, ale sam fakt, że też miał matkę wariatkę. Flocke wydaje mi się takim trochę psychologiem :P
kokon303
Jack Sparrow
Posty: 33
Rejestracja: 2009-07-12, 10:59
Lokalizacja: Rzeszów

Re: 6x08 Recon

Post autor: kokon303 » 2010-03-18, 11:53

nom, Flocke ma też ten powalający uśmiech co Locke :) odcinek ciekawy , byłem rozczarowany gdy się skończył na rozmowie o ucieczce , pomyślałem sobie co tak szybko się skończył :o oby następne odcinki też trzymały ten poziom :>
GoHome
Mad Max
Posty: 52
Rejestracja: 2009-07-06, 14:04

Re: 6x08 Recon

Post autor: GoHome » 2010-03-18, 14:48

kokon303 pisze:oby następne odcinki też trzymały ten poziom :>
Oby nie, chce więcej akcji, więcej tego smaku losta z pierwszych dwóch-trzech sezonów.
ODPOWIEDZ