Forum Filmowe, Recenzje filmow, Lost: Zagubieni, Seriale | ZERO DOWNLOADU (w tym filmy online), TYLKO DYSKUSJE!

Dziecko z 6x04

Nasze teorie dotyczące wydarzeń mających miejsce na wyspie.
wojgab
Mad Max
Posty: 58
Rejestracja: 2010-02-06, 00:27

Dziecko z 6x04

Post autor: wojgab » 2010-02-17, 17:58

Kim jest ten dzieciak? czyzby alter ego wyspy? czarna koszula został przez niego surowo pouczony żeby nie łamać zasad - nie zabijać! czyli kto je ustala? wyspa? sama w sobie? w końcu to wyspa wybiera kogo chce (kandydata) Widmore testu nie przeszedł, nie oparł sie żądzy zabijania, Ben również nie zdał
Ostatnio zmieniony 2010-02-17, 18:02 przez wojgab, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Matthew
Tyler Durden
Posty: 493
Rejestracja: 2009-11-27, 20:14

Re: Dziecko z 6x04

Post autor: Matthew » 2010-02-17, 18:01

Mam taką małą teorię, którą napisałem na forum w temacie o 6x04:
Ten chłopiec, który ukazał się MiB - pierwsze co mi przyszło do głosy to mały Jacob - tu taka mała teoria - myślę, że Jacob nie został zabity, owszem gdy się go zabija rodzi się na nowo, gdy pierwszy raz ukazał się był w wieku przedszkolaka, późnej wyglądał starzej - chyba, że się mylę.
wojgab
Mad Max
Posty: 58
Rejestracja: 2010-02-06, 00:27

Re: Dziecko z 6x04

Post autor: wojgab » 2010-02-17, 18:10

nie łamać zasad - ben je znał skoro stwierdził ze widmore złamał zasady zezwalając najemnikom na zabicie jego córki. to dziecko to może właśnie prawdziwe serce wyspy-a już prawie na pewno to właśnie ono wcieliło sie w widziane wcześniej widmowe postaci- ojca jacka, brata mr.eko oraz walta
MKcafe
Mad Max
Posty: 66
Rejestracja: 2009-04-26, 08:49

Re: Dziecko z 6x04

Post autor: MKcafe » 2010-02-17, 21:03

ja myślę, że teoria z małym Jacobem jest trochę naciągana, chyba wielu z nas po prostu chciało by myśleć, że to on i ja też tak na początku pomyślałam, ale jak zwykle lubię się czepiać słówek i podpadło mi, że dzieciak powiedział 'nie mogłeś GO zabić', a nie MNIE.
Przy drugim spotkaniu pomyślałam o Aaronie, jak tak na niego spojrzałam, to na pierwszy rzut oka wydał mi się podobny do Claire, no tylko nie pasi mi to stare ubranie i wiek chłopca.
Awatar użytkownika
weird0ther
Darth Vader
Posty: 752
Rejestracja: 2009-06-21, 20:12

Re: Dziecko z 6x04

Post autor: weird0ther » 2010-02-17, 22:08

Eee, bo ma blond włosy ? A nikt nie wziął pod uwagę, że to mały Richard, a potem się przefarbował? <żart,a może?^^> Jacob... a dlaczego akurat on ? MiB rekrutuje ludków na avatara Jacoba, co by w tym czasie robił ten mały? Okay, no wszystkie jest teoretycznie możliwe, my szukamy w tym trochę logiki. Jednak pierwsze, co przyszło mi na myśl, to mały Sawyer, ewentualnie Aaron. Nie ma już przeskoków w czasie, ale z dalszej obsady, która jest spoilerem wynika, że ci, którzy byli na ścianie, mają swoich odpowiedników w młodszym wieku na Wyspie.
Elisha
Indiana Jones
Posty: 206
Rejestracja: 2009-01-23, 16:52

Re: Dziecko z 6x04

Post autor: Elisha » 2010-02-17, 22:29

Ja stawiam na: "Boy is just a boy" :D Żartuję.

Na pewno nie jest to młody Sawyer:
http://lostpedia.wikia.com/wiki/File:Yo ... s_Ford.jpg
http://lostpedia.wikia.com/wiki/File:KeeganBoos.jpg

a

http://lostpedia.wikia.com/wiki/File:MysyeriousKid.jpg

No chyba że desperacko potrzebowali trzeciego aktora, który odegrałby rolę młodego Sawyera.
Tutaj parę teorii związanych z chłopcem (po angielsku):
http://lostpedia.wikia.com/wiki/The_Substitute/Theories
Awatar użytkownika
weird0ther
Darth Vader
Posty: 752
Rejestracja: 2009-06-21, 20:12

Re: Dziecko z 6x04

Post autor: weird0ther » 2010-02-17, 22:34

Elisha pisze:Na pewno nie jest to młody Sawyer:
Kurczę, no właśnie też mi to nie pasuje ... I nawet kilka lat różnicy nie zmieniło by tak jego wyglądu, będąc nawet w Innych.

Elisha pisze:Tutaj parę teorii związanych z chłopcem (po angielsku):
http://lostpedia.wikia.com/wiki/The_Substitute/Theories
No ta wymiata : A "higher power" (God?) manifested as a young boy - says, "You can't kill HIM, not ME" :D Kolejna syn Jacoba... Ogólnie te same pierdoły, o których my tu gadamy, na innych forach są zresztą bardzo podobne.

Dobra - jest podobny do Jacoba i to mógł być on. Dlatego, że dużo osób, które nie żyły objawiały się innym w różnych postaciach. Walt żył, ale kiedy Locke był w dole ten do niego przemówił - trochę wyrośnięty ...
GoHome
Mad Max
Posty: 52
Rejestracja: 2009-07-06, 14:04

Re: Dziecko z 6x04

Post autor: GoHome » 2010-02-17, 22:42

Tak w ogóle to co oni tacy brudni? Niby takie super źródełko, dbają o dzieci a jasny gwint nawet się umyć nie potrafią.
Desus
Forrest Gump
Posty: 2
Rejestracja: 2010-02-03, 15:55

Re: Dziecko z 6x04

Post autor: Desus » 2010-02-17, 23:07

Jackob to feniks i odrodził się z popiołu, dlatego jest mały :D
Elisha
Indiana Jones
Posty: 206
Rejestracja: 2009-01-23, 16:52

Re: Dziecko z 6x04

Post autor: Elisha » 2010-02-18, 10:55

Szybko urósł jak na jeden dzień od swojej śmierci.
Morgoth
Nosferatu
Posty: 3136
Rejestracja: 2007-12-27, 22:16

Re: Dziecko z 6x04

Post autor: Morgoth » 2010-02-18, 11:21

Podobnie jak inni w chwili gdy go zobaczyłem, pomyślałem, że jest to mały Jacob... ale jak zauważono
MKcafe pisze:dzieciak powiedział 'nie mogłeś GO zabić', a nie MNIE
Później, przy drugim spotkaniu pomyślałem, tak jak Ben, że to Aaron... ale w końcu Aaron jest u swojej babci. Później, jak odcinek się skończył i przyszedł czas na refleksje, wywnioskowałem, że na tej wyspie jest coś/ktoś wyższy rangą od Czarnego czy Jacoba. Ktoś, kto ustala zasady, ktoś kogo Czarny nie cierpi (ma świadomość, iż ten ktoś go ogranicza, stąd taka reakcja "Nie mów mi, czego nie mogę robić", słowa te były wyraźnie wypowiedziane ze złością, tak jakby Czarny nie chciał, aby przypominano mu o zasadach, jakby miał ich dość. Dziecko wydaje mi się być posłannikiem tego, który rozdaje karty na wyspie a teoria:
wojgab pisze:a już prawie na pewno to właśnie ono wcieliło sie w widziane wcześniej widmowe postaci- ojca jacka, brata mr.eko oraz walta
Wydaje mi się być jak najbardziej trafna.
Ricardus
Indiana Jones
Posty: 105
Rejestracja: 2009-02-12, 11:07
Lokalizacja: Radom

Re: Dziecko z 6x04

Post autor: Ricardus » 2010-02-18, 12:12

Tym dzieciakiem uważam, że może być mały Jacob albo jakieś wcieleni wyspy. Widać wyraź nie, że ten dzieciak jak jakby dowodził nim (mówi mu, że nie może łamać zasad). To ON mógł na niego narzucić tą klątwę bycia tym kim teraz jest, że jest więźniem na tej wyspie (albo po prostu MiB znowu coś manipuluje).

Jak już pisaliście, że to ON mógł się pokazywać rozbitkom w postaci Walt'a, myślę też, że mógł dawać rozbitkom pewne wskazówki w postaci tych wizji (snów). Może ten dzieciak jest właśnie jakimś wcieleniem wyspy i ON ustala na wyspie wszystkie reguły!
Jeszcze powrócę może do odcinka odcinków z Hugo, Jack'iem i Kate, myślę, że to ten dzieciak mógł odwiedzać Hugo - w postaci Any Lucii i Charile'go, Jack'a - w postaci Christian'a, Kate - w postaci Claire.
marcinek6000
Tyler Durden
Posty: 402
Rejestracja: 2009-01-26, 12:04
Lokalizacja: Czerwionka-Leszczyny

Re: Dziecko z 6x04

Post autor: marcinek6000 » 2010-02-18, 17:36

zauważyłem, że rozmyślacie nad tymi słowami wypowiedzianymi przez dziecko do Flocka'e
"wiesz, że nie możesz go zabić"( czy jakoś tak)byłem przekonany, że to po prostu chodziło o Sawyera. Tak jakby przypominał ł Flocke'owi, że ma Sawyera nie zabijać. Nie sądziłem, że na temat takiego zdania mogą powstawać jakieś teorie hehe....

No a dziecko hmmmm......kojarzy mi się też z Piotrusiem Panem
wojgab
Mad Max
Posty: 58
Rejestracja: 2010-02-06, 00:27

Re: Dziecko z 6x04

Post autor: wojgab » 2010-02-19, 00:01

gdy ricardus przyniósł ze świątynii małego bena widmore zareagował gwałtownie. uspokoił się jednak pod wpływem słów richa. wyspa wybiera sama. on był wybrany na lidera, natomiast ben na jego następcę. skoro MiB i Jacob wylądowali tam razem to czy wyspa ustaliła także reguły dla nich? Czy ustalił je któryś z nich?
narvill
Forrest Gump
Posty: 1
Rejestracja: 2010-02-19, 13:00

Re: Dziecko z 6x04

Post autor: narvill » 2010-02-19, 13:38

"wiesz, że nie możesz go zabić"( czy jakoś tak)byłem przekonany, że to po prostu chodziło o Sawyera. Tak jakby przypominał ł Flocke'owi, że ma Sawyera nie zabijać" mi tez sie wydaje, że chodziło po prostu o Sawyera. Jeżeli Jacob "rekrutował" go na wyspę na swojego potencjalnego następce to niejako go "zaklepał" - DYM nie może żadnego z z kandydatów zabić własnoręcznie bo byłoby to zbyt proste- morduje zabiera ciało i ucieka z wyspy. Żaden z wybrańców nie zginał na wyspie-każdemu zawsze się udawało przeżyć. Tylko Locke umarł - ale zabity z reki Bena i poza wyspą. Wydaje mi się, że ten dzieciak przypomniał zasady.I nie jest chyba Jackob. W ogóle to Jakob się wcale nie bronił jak go Flock mordował- może wierzył w to , że inni go powstrzymają. Aha i jeszcze jedno , wydaje mi się ze krew Jacoba jest jakim artefaktem , tak jak jego popiół- popiół powstrzymuje dym, a krew- Flock wytarł zakrwawiony nóż z tkaninę i schował , tak jakby było to bezcenne. Spalił ciało bo tak ma tylko moc zatrzymania go z dala od tego miejsca. Może krew pozwala na odrodzenie się w innym ciele? - woda w źródle była jakby zakrwawiona możne dlatego Sayid ożył, możne to on jest zainfekowany Jacobem ale z jakiegoś powodu Inni nie chcą żeby tam był - chcieli go otruć, możne po prostu nie byl jednym z wybranych przez Jackoba , może woleli Jacka?:)
ODPOWIEDZ