Forum Filmowe, Recenzje filmow, Lost: Zagubieni, Seriale | ZERO DOWNLOADU (w tym filmy online), TYLKO DYSKUSJE!

Antony Hopkins

Sławni, bogaci, przystojni utalentowani oraz Ci, którzy stworzyli najlepsze kreacje w dziejach kina.
Awatar użytkownika
Dusqmad
Administrator
Posty: 1955
Rejestracja: 2006-08-01, 06:40

Antony Hopkins

Post autor: Dusqmad » 2006-08-01, 10:25

Obrazek
Antony Hopkins urodził się 31 grudnia 1937 roku w walijskim Port Talbot. Zadebiutował w filmie „Lew w zimie”, gdzie wcielił się w postać Ryszarda Lwie Serce. Obecnie jego filmografia jest niezwykle bogata. Wielką sławę i Oscara zdobył jednak dopiero w 1991 roku za rolę w „Milczeniu owiec”, która z pewnością przeszła już do historii kina. Wcześniej jego życie wyglądało znacznie gorzej. Pojawiały się w nim nawet poważne problemy alkoholowe wynikające z niedowartościowania. Po występie w filmie Demma został zaliczony do grona bardzo dobrych aktorów. Późniejsze role tylko potwierdziły jego niezwykłe umiejętności aktorskie. Muszę przyznać, że aktor ten jest jednym z moich ulubionych. Mało ludzi w tym fachu umie tak przekonująco zagrać przed kamerą. Hopkins kojarzy się przede wszystkim z rolą Hanibala Lestera. Nie raz budził przerażenie, a czasem nawet współczucie (Joe Black). Zarówno przez widzów, jak i krytyków jest uważany za jednego z najlepszych współczesnych aktorów. W swym życiu był wielokrotnie nagradzany. Dostał aż pięć nominacji do Złotego Globa i cztery do Oscara, niemniej jednak tylko jedna zakończyła się wręczeniem tej wielce prestiżowej nagrody. Czy Wy też zaliczacie Hopkinsa do grona najlepszych aktorów?
Awatar użytkownika
Kirk
Indiana Jones
Posty: 262
Rejestracja: 2006-08-04, 20:47
Lokalizacja: Nowy Sącz

Re: Antony Hopkins

Post autor: Kirk » 2007-02-06, 18:39

Człowiek o niesamowitcyh umiejętnościach aktorskich, co uwidocznił najmocniej jednym filmem - Milczenie Owiec. Kreacja Hanniballa Lectera w jego wykonaniu, to absolutny fenomen, naprawde ciężko uwierzyć, że normalny człowiek może z taką precyzją i szaleńczym polotem odtworzyć wizerunek psychopatycznego mordercy. Oczy pełne chłodu, przenikliwości i dzikiej, atawistycznej fascynacji. Mówiąc krótko - najwyższa kinowa półka.
Co do innych ról, to ich spectrum jest naprawde szerokie. Jednocześnie trzeba zaznaczyć, że Hopkins zawsze podchodził profesjolanie do swojego zadania i nie potrafię powiedzieć, zeby w jakiś filmie zagrał po prostu źle.
Miodzio
Indiana Jones
Posty: 248
Rejestracja: 2007-01-11, 19:45
Lokalizacja: Pabianice

Re: Antony Hopkins

Post autor: Miodzio » 2007-02-07, 00:14

Genialny aktor, wczuwa się w odgrywane przez siebie role. Szczególnie kojarzy się z postacią Hannibala Lectera. To on uratował słabą drugą część filmu o tym psychopatycznym doktorze świetną grą aktorską. Jego inne kreacje też robią wielkie wrażenie i zapadają w pamięć. Ten aktor potrafi zachwycić.
blue berry
Tyler Durden
Posty: 338
Rejestracja: 2007-02-24, 12:24
Lokalizacja: z Arkadii

Re: Antony Hopkins

Post autor: blue berry » 2007-02-24, 21:27

Doskonały aktor! Po prostu zachwycił mnie rolą Hanibala! Świetne kreacje w "Joe Black", "Wichrach namiętności", "Amistad", "Dobry ojciec". Aktor z najwyższej kinowej półki!!
Mela0607
Agent Smith
Posty: 615
Rejestracja: 2007-02-10, 11:22

Re: Antony Hopkins

Post autor: Mela0607 » 2007-02-24, 21:39

Aktor na wysokim poziomie potrafi grać role ludzi nastawionych do życia negatywnie jak i pozytywnie... Potrafi grać w horrorach, filmach akcji, czy komediach po prostu w każdym calu jest dobry, może nie widziałam z nim starszych filmów, ale w filmie "Hannibal", "Dracula", "Joe black", "Maska Zorro", "Bad Company" ach i bym mogła wymieniać tak dalej... :P heh w każdym filmie jest rewelacyjny...
Awatar użytkownika
Guskas
Terminator
Posty: 97
Rejestracja: 2007-05-10, 20:11

Re: Antony Hopkins

Post autor: Guskas » 2007-05-10, 21:20

Jest prawie doskonałym aktorem. Ma już swoje lata ale nieźle się trzyma. Podobał mi się w "milczeniu owiec", ale w kontynuacjach tej produkcji już mniej. W "Hannibalu", "Czerwonym Smoku" i "Hannibal po drugiej stronie maski" bardzo przewidywalnie i trochę jakby wymuszenie, już nie zaskakiwał tak jak w "Milczeniu owiec", był niezmienny. Nie wnosił nic nowego.
ODPOWIEDZ