Antwone Fisher

yrek
Agent Smith
Posty: 507
Rejestracja: 2006-12-29, 23:27
Lokalizacja: P-sk

Antwone Fisher

Post autor: yrek » 2008-05-04, 12:20

Obrazek

Gatunek: Biograficzny, Dramat
Reżyseria: Denzel Washington
Scenariusz: Antwone Fisher
Zdjęcia: Philippe Rousselot
Muzyka: Mychael Danna
Obsada: Derek Luke, Denzel Washington

Info:
Antwone "Fish" Fisher był kiedyś strażnikiem Sony Pictures, a zasłynął w świecie filmowym (i nie tylko) jako scenarzysta-producent. Jakkolwiek jego życie początkowo związane było ze służbą w Marynarce Wojennej USA (skąd został usunięty za częste wszczynanie bójek), tak jednak największą zmianę sprawiło jego zaangażowanie się w poszukiwania swoich biologicznych rodziców, którzy porzucili go jako dziecko... Ten fakt sam w sobie miał dla niego duże znaczenie i znacząco zmienił jego sposób myślenia...
Antwone Fisher jest młodym żołnierzem amerykańskiej marynarki wojennej, który szokuje otoczenie niekontrolowanymi wybuchami przemocy. Gdy Antwone prowokuje kolejną awanturę, przełożeni rozkazują mu rozpocząć terapię u cenionego psychiatry, dr. Jerome'a Davenporta. Początkowo Antwone zamyka się w sobie i odmawia współpracy, w końcu jednak przełamuje wewnętrzne opory i otwiera się na innych.


"Antwone Fisher" to pierwsze dziecko Denzela Washingtona. Pierwsze i od razu tak dorodne. Dzieło oparte jest o prawdziwe wydarzenia. Scenariusz do filmu napisał sam Antwone. Życie głownego bohatera to istna dorga przez piekło. Poznajemy go jako młodego człoweika u którego brak wigoru i radości życia. Na taką postawę wpłynęła okrutna, i wydawać by się mogło filmowa historia dorastania. Kryminalna przeszłość rodziców ktorych nie znał, dzieciństwo zaplamione przemocą i nienawiścią oraz strata najbliższego przyjaciela powodują że dorosły już Antwone ma problemy z panowaniem nad emocjami. Sama fabuła nie jest nadzwyczaj wciągająca, jednak fakt autentyczności zdarzeń powoduję angaż widza w dalsze losy. Dobrze dopasowana muzyka oddaje klimat filmu. Aktorstwo bez zastrzeżeń.

Bardzo cieszę sie, że smutny rozdział życia głownego bohatera został zamknięty. Happy end w filmie psuje go trochę jako film. Wyszło zbyt tradycyjnie, jak to bywa w amerykańskim kinie.
ODPOWIEDZ