Forum Filmowe, Recenzje filmow, Lost: Zagubieni, Seriale | ZERO DOWNLOADU (w tym filmy online), TYLKO DYSKUSJE!

Parszywa dwunastka

Awatar użytkownika
MGaździcki
Agent Smith
Posty: 642
Rejestracja: 2007-06-27, 17:49

Parszywa dwunastka

Post autor: MGaździcki » 2007-07-04, 15:15

Obrazek
Info o filmie
Reżyseria: Robert Aldrich
Scenariusz: Nunally Johnson, Lukas Heller na podstawie powieści E.M. Nathanson
Zdjęcia: Edward Scaife
Muzyka: Frkan de Vol
Gatunek: Dramat wojenny
Data premiery: 15/06/1976
Obsada: Lee Marvin... mjr John Reissman
Ernest Borgnine... gen. Worden
Charles Bronson... Józef Władysław
John Cassavetes... Victor Franco
Telly Savalas... Archer Maggot
Clint Walker... Simson Posey
Trini Lopez... Pedro Jiminez
Tom BUsby... Milo Vladek
Donald Sutherland... Vernon Pinkley
Robert Ryan... płk Breed
i inni

Fabuła
II wojna światowa. Oficer sił specjalnych, mjr Reissman, otrzymuje od dowództwa nietypowy rozkaz. Ma stworzyć oddział złożony z dwunastu morderców, zdrajców i degenratów, by przeniknął do Europy i dokonał akcji dywersyjnej w zajmowanym przez niemieckich generałów zamku. Reissman niechętnie kompletujei szkoli ekipę. W pewnym momencie obie strony dostrzegają, jak bardzo są od siebie zależne...

Film otwiera groteskowa scena egzekucji przypadkowego zabójcy, szeregowego, zahukanego żołnierza. "Dobrze się pan bawił, majorze?!"-krzyczą współwięźniowie do opuszczającego salę z szubienicą Reissmana. To pytanie także i do widzów: czy dobrze się bawiliśmy oglądając film, którego bohaterowie to nie ludzie bez skazy, ale kryminaliści, psychopaci (wspaniała rola Telley'ego Savalasa) czy ogólnie ludzie o dwucyfrowym IQ? Czy dobrze się bawiliśmy, gdy w finałowej scenie wrzucają oni granaty i wlewają benzynę do schronu, w którym zamknęli się hitlerowcy oraz ich dziewczęta do towarzystwa? Czy dobrze się bawiliśmy, gdy w przeciwieństwie do innych hiperoptymistycznych filmów wojennych, prawie wszyscy bohaterowie zostają w ohydny sposób zabici, a ci, którzy przeżyli zostają ciężko zranieni? Na to niech sobie każdy odpowie-bo wbrew pozorom to wcale nie jest taki prosty film. A to, że Aldrich zebrał w nim największe gwiazdy ówczesnego kina, to już inna (bardzo miła) strona...
Awatar użytkownika
KhAn
Tyler Durden
Posty: 329
Rejestracja: 2006-08-01, 09:36
Lokalizacja: Wieliczka

Re: Parszywa dwunastka

Post autor: KhAn » 2007-07-04, 15:32

Ja się bardzo dobrze bawiłem przy tym filmie ;-) podobała mi się scena jak mieli wykazać się umiejętnościami czy się nadają na tą akcję wogóle i musieli zdobyć "twierdzę". Ta zamiana opasek i świetnie wykombinowane z karetką no poprostu rewelka :-D ta ostatnia scena z tymi granatami wrzucanymi do schronu to zdeka drastyczne to było zwłaszcza, że kobiety tam były. Mieli poprostu pecha i co tu wiecej można powiedziec :-) ogólnie film był świetny i polecam każdemu kto jeszcze nie widział.
Awatar użytkownika
Aletheia
Tyler Durden
Posty: 327
Rejestracja: 2007-08-14, 11:58

Re: Parszywa dwunastka

Post autor: Aletheia » 2007-08-25, 20:37

Mieli pecha? Kto? Co chcesz przez to powiedzieć? Pecha mieli ci w piwnicy, że się tam znaleźli, czy "nasi ludzie", bo mieli wykonać zadanie a ono się okazało nie takie jak w żołnierskich piosenkach i opowieściach dla wnuczków z cyklu "Co Dziadek Robił Na Wojnie"?

MGaździcki, ucieszyły mnie Twoje pytania. Uwielbiam "Parszywą dwunastkę" od kiedy obejrzałam ją pierwszy raz. Dla mnie to najlepszy z takich filmów, obok "Wielkiej ucieczki". Ale zawsze zgrzytała mi ta scena z granatami. Całość w stylu "nasi dzielni chłopcy dokopują Szkopom", jasno ustawione strony i przeciwnicy, typowy dla lat 60. I nigdy nie widziałam, żeby to budziło wątpliwości. Wręcz się człowiek głupio czuje wysuwając jakieś "ale". No ale... To nie jest walka z wrednym wrogiem, tylko rzeź. Utylizacja śmieci. Ci ludzie próbujący odrzucić wpadające granaty... A przecież Parszywcy nie zrezygnują. Bo co? Bo wróg nie był uprzejmy stawić się też w liczbie dwunastu i wysłać wcześniej sekundantów? Nie oszukujmy się, film o parszywej dwunastce ukazuje parszywość wojny, nie tylko tej.
jacek78
Vincent Vega
Posty: 17
Rejestracja: 2012-05-18, 17:01

Re: Parszywa dwunastka

Post autor: jacek78 » 2012-05-24, 07:30

Stare dobre kino wojenne z aktorami i fabułą które teraz w kinie bardzo rzadko się zdarzają. Aktorzy są wręcz idealnie do swoich ról, tak jak by grali samych siebie, mała dawka humoru w filmie jeszcze bardziej dodaje mu uroku.
ODPOWIEDZ