Cienka czerwona linia

Mela0607
Agent Smith
Posty: 615
Rejestracja: 2007-02-10, 11:22

Cienka czerwona linia

Post autor: Mela0607 » 2008-06-20, 17:01

Plakat:
Obrazek
Info:
produkcja: Kanada, USA
gatunek: Dramat, Wojenny
reżyseria: Terrence Malick
scenariusz: Terrence Malick
zdjęcia: John Toll
muzyka: Hans Zimmer, Ryeland Allison
na podstawie: powieści Jamesa Jonesa
obsada: John Travolta, Sean Penn, Adrien Brody, James Caviezel, Ben Chaplin, George Clooney, John Cusack, Woody Harrelson, Elias Koteas, Nick Nolte...
Opis:
Druga wojna światowa, rok 1942. Oddział strzelców armii amerykańskiej ląduje na okupowanej przez Japończyków wyspie Guadalcanal na Pacyfiku. Kompania wyrusza w głąb wyspy, w kierunku wzgórza 210, placówki strategicznej wroga. Z pozoru łatwe zdobycie obiektu okazuje się akcją samobójczą. Dowódca żołnierzy, ambitny pułkownik Gordon Tall, decyduje się na szturm nie bacząc na straty w ludziach...
źródło: filmweb.pl
Moja Opinia:
Filmem jestem oczarowana; z jednej strony brak mi słów, a z drugiej zaś mogłabym pisać o nim w nieskończoność. Gdyby powstała moja lista ulubionych filmów to właśnie tą produkcję umieściłabym na 2 miejscu. Właśnie tego oczekuję od dramatów wojennych; widziałam już ich dość sporo, ale żeby aż tak mnie urzekł to jeszcze się nie zdarzyło. Piękna fabuła mówiąca o ludziach, którzy zatracają się w tej bezsensownej wojnie, która została rewelacyjnie przedstawiona i wydaje mi się, ze o to chodziło by uświadomić nam, ze wojna prowadzi do śmierci, nic nie daje; jest po prostu zbędna i bezsensowna. Znakomite zdjęcie nie tylko uchwycono wojnę jak to zazwyczaj bywa, ale również to co wokół niej się dzieje, czyli przyroda, zwierzęta, piękne krajobrazy. Muzyka - piękna, wręcz genialna; Zimmer już nie pierwszy raz uświadamia nam iż jest jednym z lepszych, a przynajmniej dla mnie najlepszym kompozytorem; to jest wręcz niemożliwe jak idealnie można współgrać z obrazem; rzadko kiedy można to dostrzec, a tutaj to było wyraźne szczególnie, gdy to wojska amerykańskie wkraczają na wioski Japończyków - to chyba najlepsza scena w której muzyka odgrywa bardzo ważną rolą... Nie wiedziałam, że w tym filmie gra tyle znanych aktorów; Penn, Chaplin, Brody, Cusack, Harrelson, Nolte, Leto, Koteas i mogłabym jeszcze kilka wymienić, ale nie wymieniłam jednego, a mianowicie Caviezel'a, który najbardziej mi się spodobał w całej obsadzie - Oscar jak się patrzy, ale jak zauważyłam nie otrzymał żadnej nominacji, a szkoda, bo nagroda była by w pełni zasłużona - facet jest kapitalny... A to jeszcze nie wszystko, bo była narracja, którą uwielbiam i podziwiam tak samo tutaj; Ci najważniejsi mieli najwięcej do powiedzenia, a to dzięki nim mamy styczność z ich emocjami, myślami; to co się dzieje na wojnie nie wystarcza by w pełni ją rozumieć, ale gdy ktoś mówi o tym co w danym momencie przeżywa, myśli jest niesamowite. Ja po prostu nie potrafię się doszukać żadnego minusa, nawet nie wiem czy istnieje, bo bynajmniej dla mnie nie. Myślałam, że fakt iż trwa 170 minut będzie ciężkim orzechem do zgryzienia szczególnie dlatego, że nie jestem zwolenniczką takich długaśnych filmów, ale tutaj nawet tego nie odczułam, bo byłam zbyt przejęta tym co się dzieje na ekranie. Ten film daje dużo do myślenia i nigdy o nim nie zapomnę, bo jest naprawdę idealny, nawet teraz jak o nim myślę kręci mi się łezka w oku; chyba za bardzo się wczułam, ale po prostu inaczej nie mogę. Dla mnie Arcydzieło! Cieszę się, że nawet Thomas Jane miał swoje 5 minut w takim filmie :)
lukass
Jack Sparrow
Posty: 34
Rejestracja: 2008-07-13, 20:32
Lokalizacja: Poznań

Re: Cienka czerwona linia

Post autor: lukass » 2008-09-30, 20:51

Aż się dziwie, że na temat tego filmu próżno szukać tu opinii. A jest on arcyciekawy. Wieloosobowy sposób narracji, fenomenalne wręcz ujęcia dziewiczej przyrody kontrastujące z piekłem wojny, wielcy aktorzy, których ilość przerosła moje najśmielsze oczekiwania - Pean, Brody, Nolte, Harrlesson, Travolta, Leto, Clooney i wielu innych - mimo że mieli dość ograniczony czas swoich występów, to wykorzystali to w 100%, a lwia część nawet w 200. Do tego świetna wręcz muzyka i mamy nie film, tylko prawdziwe doznanie emocjonalne. 'Cienka czerwona linia' to bowiem spora dawka refleksji, w których zawarte są tematy dotyczące człowieczeństwa, wojny i związanych z nią tragedii. Nic tylko oglądać!

10/10
Awatar użytkownika
Krasnal Adamu
Jack Sparrow
Posty: 37
Rejestracja: 2013-10-31, 13:53
Lokalizacja: Wrocław

Re: Cienka czerwona linia

Post autor: Krasnal Adamu » 2013-11-30, 06:56

Wiele się w tym filmie dzieje, ale nie są to wojenne przygody, tylko historie zwykłych ludzi na wojnie. Natchniona postać grana przez Caviezela wraz z przeciwstawionym mu Pennem spaja je i nadaje całości sens. Historia pełna bólu, z zadającą cierpienie bronią zamiast fajerwerków, w której nawet bohaterowie są tylko kolegami z frontu, którzy w każdej minucie mogą głupio (albo właśnie zupełnie normalnie - biorąc pod uwagę sytuację) zginąć... albo otrzymać druzgocący list z domu. Po bitwie jest kolejna bitwa, a nie szczęśliwe zakończenie wojny. Jeden z paru moich ulubionych filmów wojennych.
ODPOWIEDZ