Forum Filmowe, Recenzje filmow, Lost: Zagubieni, Seriale | ZERO DOWNLOADU (w tym filmy online), TYLKO DYSKUSJE!

Christine

Miodzio
Indiana Jones
Posty: 248
Rejestracja: 2007-01-11, 19:45
Lokalizacja: Pabianice

Christine

Post autor: Miodzio » 2008-08-16, 16:02

Obrazek

Info o filmie:
reżyseria: John Carpenter
scenariusz: Bill Phillips
zdjęcia: Donald M. Morgan
muzyka: George Thorogood, John Carpenter, Alan Howarth
data premiery: 1983-12-09 (Świat)
obsada: Keith Gordon, John Stockwell, Alexandra Paul, Robert Prosky, Harry Dean Stanton

Czy książkę Kinga, która ma ponad 600 stron można udanie zmieścić w 105 minutach filmu? Nie można, a przynajmniej John Carpenter tego nie potrafił. Nie jestem jednym z tych, którzy czepiają się w ekranizacjach książek każdych szczegółów, które odbiegają od literackiego pierwowzoru. Uważam, że reżyser może mieć własną wizję i wcale nie twierdzę, że film na podstawie książki musi ją kopiować słowo w słowo. Ale to co zobaczyłem w "Christine" Carpentera po prostu mnie zaszokowało. :-P On nie zaprezentował swojej wizji historii o samochodzie siejącym śmierć - on po prostu książkę Kinga wziął i brutalnie okaleczył. Ten film jest zupełnie inny od oryginału. Właściwie to nawet mało powiedziane, bo zgadzają się tylko imiona bohaterów i wygląd samochodu. Reszta to jakieś kompletne fantazje. Wszystko zostało pomieszane, maksymalnie spłycone, bohaterowie umierają w innych miejscach niż u Kinga, mało tego - umierają w zupełnie inny sposób niż w książce, a do tego ciekawy i ważny wątek opętania głównego bohatera został zupełnie pominięty. Nie rozumiem czemu nawet pojazd, który posłużył do zniszczenia "Christine" został tu zmieniony na jakąś koparkę! :roll:

Nie potrafię tego filmu oceniać jako zwykły horror, bo patrzę na niego jako na ekranizację książki. W "Christine" Kinga mieliśmy dopracowaną w szczegółach ciekawą historię. Tutaj otrzymaliśmy jakieś pomieszane wycinki z książki. Film powinien zostać wydłużony o przynajmniej 45 minut i wtedy możnaby zrobić coś bliższego oryginałowi. A tak, uważam "Christine" za totalnie schrzaniony film. ;-)
ODPOWIEDZ