Forum Filmowe, Recenzje filmow, Lost: Zagubieni, Seriale | ZERO DOWNLOADU (w tym filmy online), TYLKO DYSKUSJE!

Ucieczka z Los Angeles

Awatar użytkownika
Aletheia
Tyler Durden
Posty: 327
Rejestracja: 2007-08-14, 11:58

Ucieczka z Los Angeles

Post autor: Aletheia » 2007-09-05, 21:56

Obrazek

reżyseria John Carpenter
scenariusz John Carpenter, Nick Castle, Kurt Russell
zdjęcia Gary B. Kibbe
muzyka John Carpenter, Shirley Walker
produkcja USA
premiera 9 sierpnia 1996
obsada Kurt Russell (Snake Plissken), Georges Corraface (Cuervo Jones), Stacy Keach (kmdr Malloy), Steve Buscemi (Eddie "Mapa Gwiazd"), A. J. Langer (Utopia), Pam Grier (Hershe)

Fabuła
Jest rok 2013. Potężne trzęsienie ziemi oderwało Los Angeles od kontynentu, czyniąc miasto wyspą. Władze tworzą na niej więzienie bez możliwości wyjścia... Itede, itepe. Podstawowy szkielet scenariusza jest tutaj kalką "Ucieczki z Nowego Jorku". Zamiast prezydenta (już innego, kadencje lecą...) jego córka, zakochana w Guevaropodobnym terroryście, przedostaje się do więzienia, gdzie jej miłość jest głównym chefe. W prezencie dla niego, zabiera ze sobą kody dostępu do super-hiper broni, mogącej zagrozić, jakżeby inaczej, całemu światu. Tradycyjnie, dostarczony właśnie do pudła Snake zostaje "poproszony" o ściągnięcie buntowniczki z powrotem, z kodami w komplecie, rozumie się. Jako argument zasadniczy, w zastępstwie ładunków w tętnicach, tym razem występuje wirus. Snake znowu rusza ratować serdecznie znienawidzony rząd...

Opinia
Kiedy pierwszy raz zobaczyłam ten film, moją reakcję dałoby się streścić krótko: Łojezu... :shock: :-D
Karykatura grubą krechą, podana z subtelnością spadającej cegły. Carpenter Sumienie Ameryki, ratuj się kto może...!
Do tego koszmarny poziom techniczny, mimo budżetu dziesięciokrotnie większego niż przy pierwszej "Ucieczce". Film robi wrażenie kręconego w całości w studio, i to ciasnym. A efekty... Sceny podwodne wyglądają jek demo taniej gry. A to było po "Parku Jurajskim", dysponującym budżetem porównywalnym!
Pomyślałam sobie to wszystko, wyłączyłam telewizor i poszłam spać.
Na drugi dzień ten film za mną chodził.
Na trzeci dzień też.
I na czwarty...
I piąty...
:537:
Jeszcze długo tak chodził.
No to po jakimś czasie obejrzałam znowu. I wiecie co? Tym razem był lepszy! :mrgreen:
Kwestia nastawienia, opancerzyłam się na karykaturę. Trzeba przy tym przyznać, że Russell nie zawiódł. Nie skopiował zwyczajnie roli, tylko konsekwentnie rozwinął, uwzględniając lata płynące też dla Snake'a. Choć czasem przeszarżowuje, choćby w scenie z puszką - momentami to już karykatura. Muzyka, choć zupełnie inna niż w pierwszym filmie, też jest godna uwagi i "wpada", szczególnie w zakończeniu. Zresztą zakończenie też jest satysfakcjonująco "zakręcone", z powodu pewnego gadżetu... ;-) Co nie zmienia faktu, że jeśli ktoś spodziewa się powtórki z "Ucieczki z NY", lepiej niech się nastawi na wstrząs. W przypadkach skrajnych na płacz i zgrzytanie zębów... Ostrzegam, tamten pierwotny, zimny i mroczny klimat nie został nawet zaproszony na plan. O tym co jest w zamian, szkoda gadać...
A jednak wpisałam film na listę Ulubionych. Można powiedzieć, że mnie zmusił i nie przebierał w środkach :wpale:
Nigdy do mnie nie trafiała idea filmów tak złych, że aż dobrych. To jest wyjątek. Ten film jest OKROPNY. A ja go uwielbiam :mrgreen:
A jeśli uważacie, że w tym tekście liczba emotków przekracza ludzką wytrzymałość i wszelką przyzwoitość, no to możecie czuć się wprowadzeni w nastrój "Ucieczki z L. A." ;-)
Awatar użytkownika
Kirk
Indiana Jones
Posty: 262
Rejestracja: 2006-08-04, 20:47
Lokalizacja: Nowy Sącz

Re: Ucieczka z Los Angeles

Post autor: Kirk » 2007-09-06, 12:20

Sporą wadą może być zbyt duża ilość efekciarstwam która na dodatek została stworzona w dość kiepski sposób od strony technicznej. I ta kwestia estetyczna razi.

To co można zaliczyć na plus to muzykę, szczególnie kawałek "Snake Uniform"

Ogólnie jak to z kontynuuacjami bywa, jest gorsza od poprzednika, ale nie jestem skłonny do mieszania tego filmu z błotem. Troche to wszystko przypomina takie "odgrzewane kluski", no ale mimo wszystko - to nadal Snake Plissken:)
Awatar użytkownika
Aletheia
Tyler Durden
Posty: 327
Rejestracja: 2007-08-14, 11:58

Re: Ucieczka z Los Angeles

Post autor: Aletheia » 2007-09-06, 19:14

Kirk pisze:Troche to wszystko przypomina takie "odgrzewane kluski"
To jest właściwie tyleż samo sequel, co autoremake. To samo w inny sposób, zdecydowanie mniej serio. Widać, że cała ekipa trochę się upiła nostalgią. Więcej tu puszczania oka i zgrywy, niż normalnej kontynuacji. A już na pewno trudno mówić o nowej historii. Zagrywka pod fanów na całej linii. Jako fanka, kupuję, ale z nastawieniem bardziej właśnie na zabawę niż na "ciąg dalszy". Trzeba pamiętać po prostu, że to inna konwencja, inny klimat. Wtedy ogląda się dobrze.
Kirk pisze:mimo wszystko - to nadal Snake Plissken:)
Otóż to. Gdyby nie on, nie dało by się tego oglądać. To dzięki niemu zakończenie "Ucieczki z L. A." dorównuje pierwszemu filmowi.
Awatar użytkownika
Kirk
Indiana Jones
Posty: 262
Rejestracja: 2006-08-04, 20:47
Lokalizacja: Nowy Sącz

Re: Ucieczka z Los Angeles

Post autor: Kirk » 2007-09-06, 19:39

Aletheia pisze:Widać, że cała ekipa trochę się upiła nostalgią
Trafnie to ujęłaś:) Zresztą nostalgią upili sie też chyba widzowie, którym ten film się podobał:)
Rachu17
Jack Sparrow
Posty: 47
Rejestracja: 2007-09-06, 18:14
Lokalizacja: Ostrzeszów

Re: Ucieczka z Los Angeles

Post autor: Rachu17 » 2007-09-06, 19:45

Mi sie nie podobał... po prostu :) nic dodać nic ująć. pzdr
Awatar użytkownika
Aletheia
Tyler Durden
Posty: 327
Rejestracja: 2007-08-14, 11:58

Re: Ucieczka z Los Angeles

Post autor: Aletheia » 2007-09-06, 19:50

Rachu17 pisze:nic dodać
Może by dodać choć mikrouzasadnienie? Tu się już prawie założył Klub Ucieczkoholików, jak już przychodzisz trzeźwy na imprezę to podaj powód ;-)
Rachu17
Jack Sparrow
Posty: 47
Rejestracja: 2007-09-06, 18:14
Lokalizacja: Ostrzeszów

Re: Ucieczka z Los Angeles

Post autor: Rachu17 » 2007-09-06, 20:52

Moze dlatego, że nie lubie za bardzo filmów tego typu :>? Pozatym Ucieczka z N.Y. była fajna a tu sam siebie splagiatował. Wiem wiem - teraz zostane ukamieniowany. :D

aha : ja nigdy nie jestem trzeźwy (wino)
Awatar użytkownika
Aletheia
Tyler Durden
Posty: 327
Rejestracja: 2007-08-14, 11:58

Re: Ucieczka z Los Angeles

Post autor: Aletheia » 2007-09-06, 20:59

Rachu17 pisze:sam siebie splagiatował. Wiem wiem - teraz zostane ukamieniowany.
To Ci zostanie wybaczone, bo już stwierdziliśmy, że to autoremake. Może tylko ciut przeginasz z określeniem. Jako zaprzysięgła fanka wolałabym "cytował sam siebie" ;-)
Rachu17 pisze:nigdy nie jestem trzeźwy (wino)
Przeczytaj wyżej, to zrozumiesz, że wino to mało. Tutaj litrami obalamy Nostalgię ;-)
Rachu17
Jack Sparrow
Posty: 47
Rejestracja: 2007-09-06, 18:14
Lokalizacja: Ostrzeszów

Re: Ucieczka z Los Angeles

Post autor: Rachu17 » 2007-09-06, 21:03

Aletheia pisze:Przeczytaj wyżej, to zrozumiesz, że wino to mało. Tutaj litrami obalamy Nostalgię


nowy jestem ;p musze sie wkręcić w klimat :)
Goro Gondo
Jack Sparrow
Posty: 33
Rejestracja: 2010-07-08, 12:31
Lokalizacja: Tokio (Oksa)

Re: Ucieczka z Los Angeles

Post autor: Goro Gondo » 2010-10-14, 20:55

Chce małą opinię - Ładny jest ten film ? Wart obejrzenia ? Przpomne, że Ucieczka z N.Y bardzo mi się podobała.
Awatar użytkownika
Dusqmad
Administrator
Posty: 1955
Rejestracja: 2006-08-01, 06:40

Re: Ucieczka z Los Angeles

Post autor: Dusqmad » 2010-10-17, 21:31

Nie ma porównania do "Ucieczki z Nowego Jorku", ale i tak dobry film. Chociażby dla samego Kurta w roli Snake'a warto obejrzeć.
Goro Gondo
Jack Sparrow
Posty: 33
Rejestracja: 2010-07-08, 12:31
Lokalizacja: Tokio (Oksa)

Re: Ucieczka z Los Angeles

Post autor: Goro Gondo » 2010-10-18, 14:03

Widziałem trailer i kilka fragmentów (min. zakończenie, gra w koszykówkę i ubiernie stroju) i bardzo mi się podobało. Narazie jeszcze przesyłka mi nie przyszła.

[ Dodano: 2010-10-19, 19:26 ]
Dzisiaj przyszła mi przesyłka z filmem Ucieczka z Los Angeles VHS.

Nie wierzyłem w opinię, że ten film to badziewie. Gdy go obejrzałem to jednak wydaje się sporo gorszy od Ucieczki z Nowego Jorku. Głównie przez trzy rzeczy:

Efekty komputerowe - Nie wyglądają one źle ale psują klimat filmu. Z tego co wiem to budżet był duży, ale tego nie widać. Już nienawidzę scen z mini łodzią podwodną, helikopterem z końcówki i helikopterami w prologu.

Zdeformowani mieszkańcy - Raz, że wyglądają sztucznie, dwa robi mi się niedobrze i trzy nie pasują do filmu. Za pewne są odpowiednikami czubków z pierwszej części, jednak są żenujący.

Mężczyzna jako kobieta - Jeden z najgorszych momentów. Nawet nie będę komentował. Żal, żal i jeszcze raz żal.

Ogólnie film jest bardzo fajny i przyjemny. Najlepsze sceny to ubieranie się Plisskena i odprawa, pościg motorami, walka na lotni, zakończenie, koszykówka i akcja na fali. Muzyka nie jest już tak dobra jak w części pierwszej, choć wpada w ucho. Aktorzy to oczywiście K. Russel i aktorka grająca Utopię. Pozostali wypadają średnio. Film niekiedy ma IDENTYCZNE momenty jak część pierwsza. Fajny klimacik. Końcowa ocena to 8/10.


P.S - Ucieczka z Nowego Jorku - 9/10

[ Dodano: 2010-11-12, 13:58 ]
Ocena się zmieniła na 9/10
ODPOWIEDZ