Forum Filmowe, Recenzje filmow, Lost: Zagubieni, Seriale | ZERO DOWNLOADU (w tym filmy online), TYLKO DYSKUSJE!

Incepcja

Awatar użytkownika
Cate13
Nosferatu
Posty: 1120
Rejestracja: 2008-07-07, 17:52
Lokalizacja: znad morza... ;D

Incepcja

Post autor: Cate13 » 2010-09-28, 11:46

Obrazek Obrazek
Reżyser (i scenarzysta): Christopher Nolan
Obsada: Leonardo Di Caprio, Joseph Gordon-Levitt, Marion Cotiliard, Ellen Page, Cillian Murphy, Ken Watanabe, Michael Caine i inni ;)

Gatunkowo film najbardziej pasuje do sci-fi aczkolwiek jest to również thriller surrealistyczny, jak go opisali na filmwebie. Film zdaje się, jest jeszcze wyświetlany w kinach i właśnie tam warto go obejrzeć bo wtedy na pewno robi większe wrażenie niż jak się później obejrzy go na DVD.
W skrócie, film opowiada o grupie ludzi pracujących dla firmy, która na zlecenia wchodzi do ludzkich snów wykradając z nich potrzebne informacje lub zasiewając w nich pewne idee.
Gdy nie udaje im się zlecenie od firmy, które wykonywali na początku filmu, dostają inne, od człowieka z którego snu mieli wykraść informacje, nie całkiem legalne. Godzą się na nie ponieważ główny bohater dostaje obietnicę, że gdy je wykona będzie mógł spokojnie wrócić do kraju, gdzie jest poszukiwany za pewne przestępstwo. Zbiera więc ekipę i planują wykonanie "niemożliwego" zadania.
Więcej o fabule pisać nie będę, żeby nie wkradł się spoiler alert i nie psuć zabawy i przyjemności oglądania :D
Powiem tylko, że akcja dzieje się na kilku płaszczyznach snu, czasu i przestrzeni i jest dopracowana w najdrobniejszych szczegółach dzięki czemu robi spore wrażenie. Obsada jest bardzo dobra i trafiona, jest dużo akcji, praktycznie ciągle coś się dzieje, dzięki czemu nie spogląda się co jakiś czas na zegarek, mimo że film trwa 2,5 godziny. Najtrudniej było, przynajmniej dla mnie, przejść przez pierwsze jego minuty ponieważ pierwsza scena filmu jest zarazem jedną z ostatnich więc trudniej było to zrozumieć i trzeba było się wciągnąć.
Szczerze mówiąc, chciałam zobaczyć ten film ale idąc na niego byłam nieco sceptycznie nastawiona ale po seansie nie żałowałam ani złotówki wydanej na bilet. Na pewno obejrzę go jeszcze nie raz :) Może nie jest to żadne arcydzieło ale film jest naprawdę dobry. I chyba zostałam fanką tego reżysera (i scenarzysty zarazem :D), facet ma niezłą głowę do takich wykręconych scenariuszy, jak na przykład wcześniejsze "Prestiż" czy "Memeto".
Jeśli chodzi o ocenę w skali d0 10 to daję bez wahania 9 :)
ODPOWIEDZ