Gwiezdne wojny: część III - Zemsta Sithów

Awatar użytkownika
Dusqmad
Administrator
Posty: 1955
Rejestracja: 2006-08-01, 06:40

Gwiezdne wojny: część III - Zemsta Sithów

Post autor: Dusqmad » 2006-08-05, 15:39

Obrazek Obrazek Obrazek
Info o filmie:
reżyseria: George Lucas
scenariusz: George Lucas
zdjęcia: David Tattersall
muzyka: John Williams
produkcja: USA
data premiery: 2005-05-19 (Polska) , 2005-05-15 (Świat)
obsada: Ewan McGregor, Natalie Portman, Hayden Christensen

Fabuła:
Ostatni rozdział legendarnej sagi George'a Lucasa, w której staniemy się świadkami narodzin galaktycznego Imperium i przemiany Anakina Skywalkera w złowrogiego Dartha Vadera. (źródło: filmweb.pl)

Uważacie ten film za godne zakończenie Gwiezdnych Wojen, coś na miarę epizodów IV-VI?

Moim zdaniem film jest nienajgorszy, niemniej Lucasa stać na coś w stylu dobrze znanej nam wcześniejszej trylogii. "Zemsta Sithów" ma sporo grzechów. Są wśród nich zarówno te ciężkie, jak i lekkie. Przede wszystkim czułem się nieco zagubiony. Otrzymałem porcję tanich wygłupów doprawioną szczyptą dobrego smaku, którym jest odczuwalny szczególnie na końcu klimat starej, dobrej sagi, która stanowiła właściwie wiele chwil mojego dzieciństwa oraz towarzyszy mi do dziś. Te głupie sceny stanowią dla Lucasa gwóźdź do trumny. Weźmy przykładowo jedną z pierwszych, w której robot bojowy kopie R2-D2. Zabawne? Nie! Na twarzy pojawia się tylko krzywy uśmiech świadczący o olbrzymim politowaniu. Widzę, że "flanelowiec" stara się iść w stronę kina familijnego, czego dowodem jest nowa trylogia. Drugą z podstawowych wad jest czas trwania. Wszystko dzieje się za szybko. Najlepszym na to przykładem jest przejście Anakina na Ciemną Stronę. Sprawia wrażenie, iż dokonał tego wyboru rzucając monetą. Wygląda to cholernie sztucznie. Na początku młody Skywalker opierał się i chciał donieść na Palpatine'a radzie, a tu nagle w jednej chwili staje się zły. Mija chwila żałuje. Skończył żałować znów jest zły. :roll: krzywy uśmiech Wybaczcie, ale to po pierwsze nielogiczne, a po drugie najprościej mówiąc - głupie. Anakin nie był małym chłopcem, którego można przekupić paczką cukierków, tylko Jedi, miał jakiś tam charakter, który nie poddaje się zmianą co kilka sekund. Jedna z najważniejszych scen wypadła żałośnie - ot co. Uważam, iż bohaterowie i ich losy w znacznej części zostali zaniedbani. Może trochę dramatyzuje, ale film ma też swoje dobre strony. Nie, nie wspomnę o efektach specjalnych. Wspomnę o tym dość wyczuwalnym smaku Trylogii. Końcowe 30 minut sprawia, iż wreszcie czujemy silny związek nowych części z tymi poprzednimi, które towarzyszyły nam w dzieciństwie. To sprawia, ze oceniam film powyżej przeciętnej. Jest to głównie efekt mojej miłości do "Gwiezdnych Wojen", gdyż sama ocena jakby nie było jest mocno naciągana. Sam film jest dobry, ale jak już mówiłem - w tym przedsięwzięciu tkwił większy potencjał. Zabrakło kilku iskierek, większego zaangażowania twórców i lepszego podejścia do całego tematu.
Jakby nie było niebo, a ziemia przy "Ataku Klonów" i "Mrocznym Widmie"
Awatar użytkownika
BlackDog
Tyler Durden
Posty: 460
Rejestracja: 2006-08-02, 10:53
Lokalizacja: Stegna

Re: Gwiezdne wojny: część III - Zemsta Sithów

Post autor: BlackDog » 2006-08-05, 15:44

Niestety byłem na wersji dubbingowanej, a jak wiadomo był to chyba najgorszy dubbing w polskim wykonaniu w historii świata. Ogólnie podobało mi się nawet, ale i tak to nie to samo co pierwowzór. Tam grali lepsi aktorzy, po prostu bardziej mnie do siebie przekonali, a te efekty specjalne w żadnym filmie mnie jeszcze nie zachwyciły, to też nie zmieniają moje opinii. Dobre, ale stare SW to jednak o klasę lepsza seria.
Rubenos
Darth Vader
Posty: 783
Rejestracja: 2006-08-03, 11:33
Lokalizacja: z Kosmosu

Re: Gwiezdne wojny: część III - Zemsta Sithów

Post autor: Rubenos » 2006-08-05, 18:44

Film oceniam jako dobry. Niewątpliwym plusem jest z pewnością to że w zgrabny sposób łączy on stare i nowe części sagi. Jak wspomniałeś Dusq najbardziej jest to widoczne pod koniec, aczkolwiek już zwraca uwagę choćby kształt statków. Co do kwestii wyboru ciemnej strony mocy przez Anakina wyobrażałem sobie raczej w pełni świadomy wybór coś w stylu" O Boże, co ja zrobiłem!!! Nie pozostaje mi inny wybór..." gdzie ukazany jest bardziej słaby psychicznie Anakin, niż najpotężniejsza osoba w galaktyce...Co do kwestii dialogów... w większości wypadają one słabo, zwłaszcza miłosne, brzmią one po prostu sztucznie. W sprawie efektów specjalnych i muzyki to nie ma więszego sensu się wypowiadać, gdyż wiadomo że jeśli chodzi o SW to są one raczej na najwyższym poziomie... ;-)
Awatar użytkownika
skiszony
Indiana Jones
Posty: 216
Rejestracja: 2006-08-23, 11:33

Re: Gwiezdne wojny: część III - Zemsta Sithów

Post autor: skiszony » 2006-08-23, 13:05

jak dla mnie to coś naprawdę fajnego się w tym filmie działo dopiero, jak Anakin walczył z Kenobim. ogólnie tak bym powiedział że 3/6, bo oglądałem z pewną przyjemnością i satysfakcją.
fobia
Jack Sparrow
Posty: 31
Rejestracja: 2006-09-27, 16:19

Re: Gwiezdne wojny: część III - Zemsta Sithów

Post autor: fobia » 2006-09-27, 17:10

Całkiem dobry film, chociaż był dość przewidywalny. Każdy wiedział jak sie skończy co było minusem. Niezłe efekty specjalne, gra aktórów też dobra. 7/10
Miodzio
Indiana Jones
Posty: 248
Rejestracja: 2007-01-11, 19:45
Lokalizacja: Pabianice

Re: Gwiezdne wojny: część III - Zemsta Sithów

Post autor: Miodzio » 2008-10-03, 10:35

Obejrzałem ostatnio całą nową trylogię na TVP2 i właściwie muszę stwierdzić, że się zawiodłem.

Wiem, że temat jest o 3 serii, ale nie chce rozdrabniać mojej wypowiedzi na kawałki, dlatego też tutaj podsumuje nową trylogię.

"Mroczne widmo"
Był to mój 4, albo 5 seans tego filmu. Wiedziałem więc, że obejrzę cos dziecinnego. Nie marnowałbym ponownie czasu na I część, gdyby nie to, że w perspektywie były jeszcze 2 następne części, których jeszcze nigdy nie widziałem, więc chciałem powtórzyć sobie I, aby dokładnie wiedzieć o co w filmach chodzi.

Ogólnie rzecz biorąc, tak jak wspomniałem - film jest dziecinny. Na siłę humorzasty, bez większej ilości poważnych akcentów. Specjalnie nie wciąga, ogląda się to z kompletną obojętnością. Jasne, to nie jest jakiś wybitnie zły film, nie wywołuje zażenowania, ale klimatu starych SW w ogóle w tym nie ma.

4/10.

"Atak klonów"
Nastawiłem się na coś o wiele lepszego od "Mrocznego widma", ponieważ wiele naczytałem się o tym, jak to ta część jest poważniejsza od poprzedniej. I co? I zawód na całej linii. "Atak klonów" gdyby nie wątki rozterek Anakina byłby praktycznie tak samo dziecinny jak część I. Film przepełniony jest dowcipnymi tekstami Obi Wana i kretyńskimi pościgami. A w dodatku ma takie sobie efekty specjalne. Efekty, które nie powaliły mnie na kolana. Wiele fragmentów filmu pod względem wykonania rzeczywiście zapiera dech w piersiach, ale jest też tu sporo żałośnie wyglądających momentów. Przykład? Choćby pierwsza scena z wybuchem statku kosmicznego, na którym leciała kobieta udająca Amidalę. Mało widziałem tak sztucznych i śmiesznie wyglądających wybuchów. Oprócz tego niektóre kadry aż rażą swoją sztucznością. Anakin w jednej ze scen znajduje się na tle kiczowatego krajobrazu zachodzącego słońca. Momentami miałem wrażenie, np. we wspomnianej scenie z Anakinem, że niektóre ujęcia kręcone były na tle jakiegoś wielkiego plakatu stworzonego w photoshopie, a nie przy użyciu najnowoczesniejszych technik.

5/10.

"Zemsta Sithów"
Najlepsza z trzech części, ale tak naprawdę dobra jest przez ostatnią godzinę. Bo wcześniej, gdyby wywalić jeszcze większe rozterki Anakina to znów otrzymaliśmy film mający trafiać do jak najmłodszych odbiorców. Znowu zawiodłem się w niektórych momentach na efektach specjalnych. Tym razem przykładowo zobaczyłem żałośnie sztuczny ogień.
Pomijając jednak niedoskonałości muszę stwierdzić, że podobało mi się to co działo się przez ostatnią godzinę. Miało to swój klimat, działo się naprawdę sporo i wszystko zostało bardzo dobrze zakończone.

6/10.

A tak ogólnie rzecz biorąc to podziwiam Anakina, że tak późno przeszedł na ciemną stronę mocy. Rycerze Jedi w nowej trylogii jawią się jako kompletne cieniasy, które nigdy nie potrafią zdecydować się na odważniejsze kroki. ;-)

Jeszcze jedna sprawa - Hayden Christensen to jedna z największych zalet nowej trylogii SW. Nie żartuję. Kompletnie nie rozumiem tego narzekania na niego. Stworzył w tym filmie jedną z wiarygodniejszych kreacji.
Goro Gondo
Jack Sparrow
Posty: 33
Rejestracja: 2010-07-08, 12:31
Lokalizacja: Tokio (Oksa)

Re: Gwiezdne wojny: część III - Zemsta Sithów

Post autor: Goro Gondo » 2010-10-11, 14:11

Zemsta Sithów to najlepsza część nowej trylogii. Pierwszy raz usłyszałem świetną muzykę w częściach I-III. Efekty Specjalne znacznie się poprawiły w stosunku do dwóch poprzenich części. Film w rzadnym wypadku nie nudzi i trzyma w napięciu. Świetnie splata w całość starą i nową serię - 9/10.
Set Harth
Jack Sparrow
Posty: 49
Rejestracja: 2011-09-08, 15:33

Re: Gwiezdne wojny: część III - Zemsta Sithów

Post autor: Set Harth » 2011-09-08, 18:42

Generalnie zgadzam się z założycielem tematu. Nie zwróciłem co prawda uwagi na moment kopnięcia R2-D2, ale przejście Anakina na Ciemną Stronę faktycznie jest mało wiarygodne, spłycone i sztucznie przyspieszone. W tej części Anakin albo bardzo zgłupiał, albo wpadł w obłęd, którego skutki miały trwać niemal do jego śmierci. W książce "Zemsta Sithów" proces ten został pokazany o wiele dokładniej. Jego rozterki, wątpliwości, nie pokazane w filmie dylematy wewnętrzne. I tak był (moim zdaniem) dość mało wiarygodny, ale na pewno o wiele wiarygodniejszy niż w filmie. Ta wiarygodność jest tym mniejsza, że Palpatine obiecał mu potęgę, a tymczasem gdy leżał pokonany w pojedynku przez Mistrza Mace'a Windu u jego stóp, tylko pokazywał Anakinowi, jaki jest słaby, i błagał Mace'a o litość. Sam powiedział, że dłużej nie jest w stanie razić błyskawicami, bo jest za słaby i że nie pokona mistrza Windu, bo jest słaby. I w tym momencie Anakin powinien był stwierdzić, że skoro Palpatine sam przyznaje się do słabości, i został pokonany przez mistrza Jedi, to głupotą i niedorzecznością byłoby danie wiary jego słowom o umiejętności uratowania Padme. I pozwolić Mace'owi wykończyć Palpatine'a. Zresztą, Sithowie nie błagają o litość.

Zgadzam się, że ta część była i tak lepsza niż poprzednie części nowej trylogii (m.in. z powodu braku Jar Jar Binksa, z wyjątkiem jednej sceny, w której jest tylko statystą) i że akcja jest w niej bardziej dynamiczna, ale i tak nie ma klimatu starej trylogii. W starej trylogii Darth Vader był mega mroczny i mega zły, a przy tym miał charakterystyczne poczucie humoru. Inni negatywni bohaterowie byli zimnymi, wyrachowanymi draniami (np. komandor Tarkin), a nie jakimiś żałośnie śmiesznymi stworkami, miernotami, jak wicekról Federacji Handlowej Nute Gunray i jego kumple. Szturmowcy Imperium ze starej trylogii też wyglądali poważniej i mroczniej niż infantylne droidy bojowe z nowej trylogii. Poza tym, w nowej trylogii zdecydowanie brakowało postaci takiej jak Han Solo, o takim sposobie bycia i takim poczuciu humoru i podejściu do życia.

W zasadzie jedyny plus nowej trylogii względem starej to wyraźnie lepsze i bardziej widowiskowe sceny walk na miecze świetlne. Nie da się nie zauważyć, że Ewan McGregor, Liam Neeson, Hayden Christensen i Samuel L. Jackson o wiele lepiej niż Alec Guinness, David Prowse i Mark Hamill znają się na szermierce. Walczą naprawdę technicznie i szybko i widać, że przed zdjęciami do filmu ćwiczyli szermierkę. A w starej trylogii ruchy mieczami były tak wolne, że pojedynki przypomniały bardziej zabawę dzieci kijaszkami.
Juanfran
Vincent Vega
Posty: 15
Rejestracja: 2011-09-08, 16:20

Re: Gwiezdne wojny: część III - Zemsta Sithów

Post autor: Juanfran » 2011-09-15, 13:49

Echhh
Mroczne widmo - słabe
Atak klonów - średni
Zemsta Sithów - niezły, ale daleko od dobry

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
MGaździcki
Agent Smith
Posty: 642
Rejestracja: 2007-06-27, 17:49

Re: Gwiezdne wojny: część III - Zemsta Sithów

Post autor: MGaździcki » 2011-09-25, 10:51

Najlepsza część Nowej Trylogii, co nie znaczy, że film jakiś super.

Na pewno lepszy od infantylnych i usypiających poprzednich części (cały czas mówię o Nowej Trylogii), ale z drugiej strony ma tyle irytujących elementów, że jednak jego oglądanie takie do końca bezbolesne nie jest. Przykłady? Przesadnie patetyczna muzyka, kiepska gra aktorska (zwłaszcza chodzi tu o Christensena i niestety Portman), efekty specjalne pasujące raczej do gry komputerowej, cienkie dialogi ("Anakinie, łamiesz mi serce"), zmarnowany potencjał takich postaci jak Dooku czy Grievous, ostateczna przemiana Anakina w Vadera niezbyt przekonująca... Chyba jedyne co mi się naprawdę podobało to niektóre pojedynki, wykonywanie rozkazu 66 oraz cameo Tarkina (acz wielka szkoda, że nie wykorzystali jakichś archiwalnych materiałów z Cushingiem). Niezłe patrzydełko, które jako tako wygląda na tle "Widma" czy "Ataku...", za to nie istnieje przy Starej Trylogii.
Bates
Indiana Jones
Posty: 194
Rejestracja: 2009-09-29, 19:30
Lokalizacja: Niepołomice / Kraków

Re: Gwiezdne wojny: część III - Zemsta Sithów

Post autor: Bates » 2011-09-25, 12:40

Christensen i tak dużo lepszy niż w Ataku klonów. A sama Zemsta Sithów to dla mnie naprawdę przyzwoity film. Mroczny, dobrze zrobiony, interesujący ze względu na chociażby powstanie Dartha Vadera. Zdecydowanie najlepsza z Nowej Trylogii.
Szuguar
Forrest Gump
Posty: 8
Rejestracja: 2011-10-30, 11:45

Re: Gwiezdne wojny: część III - Zemsta Sithów

Post autor: Szuguar » 2011-10-30, 12:06

Byle tylko nie tworzono remake'a, bo jak zwykle zepsują dzieło doskonałe.
Padmé Amidala jestem z tobą, swoją drogą naprawdę ładnie wyglądała w tych swoich strojach :)
RipperDoc
Forrest Gump
Posty: 8
Rejestracja: 2013-01-01, 21:48

Re: Gwiezdne wojny: część III - Zemsta Sithów

Post autor: RipperDoc » 2013-01-01, 22:22

Chyba jedyny film z Nowej Trylogii, ktory trzyma jakis klimat. Poprzednie byly jak sklep ze slodyczami ale coz, po tylu latach Lucas musial przyciagnac nowe pokolenie fanow. Ta czesc jak mi sie wydaje, byla kierowana raczej dla fanow Empire Strikes Back.

Come to the Dark Side, we have cookies ;)
Filmowy33
Vincent Vega
Posty: 20
Rejestracja: 2012-09-21, 14:02
Lokalizacja: Wrocław

Re: Gwiezdne wojny: część III - Zemsta Sithów

Post autor: Filmowy33 » 2013-01-18, 13:25

W dwóch pierwszych częściach było za dużo gadania a za mało akcji.

Ale ostatnia część to była mega uczta kina akcji, fakt trochę naciągane, ale miłe dla oka.

Czy powstanie kolejna trylogia Gwiezdnych Wojen, ja nie miałbym nic przeciwko temu.
ancekabance
Vincent Vega
Posty: 15
Rejestracja: 2015-02-17, 10:45

Re: Gwiezdne wojny: część III - Zemsta Sithów

Post autor: ancekabance » 2016-01-20, 14:44

Według mnie trzecia część daje radę. Po zawodzie, który sprawiła mi pierwsza i delikatnej poprawie w drugiej, trzecia wypada naprawdę bardzo fajnie... Co prawda jeszcze trochę jej brakuje do starszych części, ale da się ją już oglądać ;-)
ODPOWIEDZ