Forum Filmowe, Recenzje filmów, Lost: Zagubieni, Seriale | ZERO DOWNLOADU (w tym filmy online), TYLKO DYSKUSJE!

Sztuka zrywania

Awatar użytkownika
Issa
Tyler Durden
Posty: 415
Rejestracja: 2006-08-02, 14:42
Lokalizacja: Nisko

Sztuka zrywania

Postautor: Issa » 2007-11-12, 22:42

Obrazek

Info o filmie:
reżyseria: Peyton Reed
scenariusz: Jay Lavender, Jeremy Garelick
zdjęcia: Eric Alan Edwards
muzyka: Jon Brion
produkcja: USA
data premiery: 04.08.2006 (Polska), 01.06.2006 (Świat)
obsada: Vince Vaughn, Jennifer Aniston, Joey Lauren Adams...

Fabuła:
Niekonwencjonalny podryw owocuje kilkuletnim związkiem Gary'ego i Brooke. Kawaler z przyzwyczajeniami i dziewczyna z dobrego domu. Okazuje się jednak, że drobne różnice zdań między kobietą a mężczyzną, niewyjaśnione nigdy do końca, mogą spowodować lawinę zachowań niespotykanych dla "pary". W końcu wszystko staje się jasne. Co zrobi facet, a co kobieta?
(źródło: filmweb.pl)

Wygospodarowałam dzisiaj dużo wolnego czasu i postanowiłam obejrzeć jakiś film. Nie chciałam niczego trudnego, wzruszającego i generalnie ambitnego. Zdecydowałam się na Sztukę zrywania, film, który po tytule dawał nadzieję na spędzenie miłego wieczoru przy komedii romantycznej. Dostałam to, czego chciałam.
Jennifer Aniston spisała się świetnie, do Vince'a Vaughna również nie mam zastrzeżeń. Myślę, że oboje sprawili, że dość prosta fabuła została pokazana w ciekawy sposób. Narastające konflikty napędzały akcję, dzięki czemu nie było nudy. Na początku nie spodobały mi się dialogi, ale potem już było lepiej. Był moment do śmiechu (kolacja z rodziną), było też odrobinkę smutniej.
Ogólnie nie żałuję czasu, bo miło spędziłam wieczór i na pewno zapamiętam sobie morał z tego filmu - nie ważne, by robić to, co się lubi, ale by robić to z osobą, którą się kocha, dbając o jej potrzeby. Niby oczywiste, ale dzięki Sztuce zrywania naprawdę będę o tym pamiętała.
Mela0607
Agent Smith
Posty: 615
Rejestracja: 2007-02-10, 11:22

Re: Sztuka zrywania

Postautor: Mela0607 » 2008-03-14, 13:17

Oj, absolutnie jestem całkiem innego zdania... Pięć razy podchodziłam do tego filmu, ale udało mi się zobaczyć film do końca; jestem pełna podziwu, że dotrwałam, bo film jest beznadziejny pod każdym względem: gra; Jennifer była świetna? Ona grać nie potrafi; niech lepiej sobie podaruje kolejne filmy i zostanie przy serialu "Przyjaciele", gdzie była najlepsza, ja ją lubię, ale jednak to nie wystarczy, by przekonać się do jej gry, która jest... pusta. A Vince'a już wolę oglądać w głupiutkich komediach niż w filmach tego typu. Scenariusz żałosny, nudny, po prostu nie ciekawy; myślałam, że z tymi komediami romantycznymi to już jest ból, a jednak się myliłam, są rzeczy o wiele gorsze - ten film jest dobrym przykładem 1/10

Wróć do „Komedia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość