Diabeł ubiera się u Prady

Awatar użytkownika
Issa
Tyler Durden
Posty: 415
Rejestracja: 2006-08-02, 14:42
Lokalizacja: Nisko

Diabeł ubiera się u Prady

Postautor: Issa » 2007-02-17, 14:27

Temat: Diabeł ubiera się u Prady
Opis tematu: The Devil Wears Prada (2006 r.)

Obrazek

Info o filmie:
reżyseria: David Frankel
scenariusz: Don Roos, Aline Brosh McKenna
zdjęcia: Florian Ballhaus
muzyka: Theodore Shapiro
gatunek: dramt, komedia
data premiery: 06.10.2006 (Polska), 29.06.2006 (świat)
obsada: Meryl Streep, Anne Hathaway, Emily Bunt, Stanley Tucci, Adrian Grenier, Adrian Grenier, Tracie Thoms...

Fabuła:
Ekranizacja powieści Lauren Weisberger, jednego a największych bestsellerów ostatnich lat. Młoda dziewczyna zdobywa upragnioną pracę w jednym z najbardziej prestiżowych nowojorskich magazynów poświęconych modzie, mając nadzieję, że otworzy jej to drogę do wielkiej kariery. Pech w tym, że jej bezwzględna szefowa to kobieta z piekła rodem. (żródło: filmweb.pl)


Spodobał mi się ten film głównie dlatego, że był dobrze zrobiony, lekki, odpowiedni na wolne popołudnie czy wieczór. Z grających aktorów znałam jedynie Meryl Streep, która spisała się świetnie. Nie mam do nic do zarzucenia pozostałym aktorom. Bardzo spodobała mi się ścieżka dźwiękowa, według mnie świetnie pasuje do tego filmu.
Ostatnio zmieniony 2007-06-09, 11:17 przez Issa, łącznie zmieniany 2 razy.
Kai
Forrest Gump
Posty: 3
Rejestracja: 2007-02-17, 18:10
Lokalizacja: Z mroku

Re: Diabeł ubiera się u Prady

Postautor: Kai » 2007-02-17, 18:34

Niedawno dopiero obejrzałam ten film i muszę przyznać, że był całkiem ciekawy. Jednak zakończenie trochę mnie rozczarowało. :-/
Awatar użytkownika
Issa
Tyler Durden
Posty: 415
Rejestracja: 2006-08-02, 14:42
Lokalizacja: Nisko

Re: Diabeł ubiera się u Prady

Postautor: Issa » 2007-02-17, 20:06

Przypuszczałam, że jednak Andrea zostanie przy Mirandzie i zajmie jeszcze wyższe miejsce w świecie mody i też się rozczarowałam. Ale jakby się tak zastanowić, to jest teraz wolna, może robić, co chce - pracuje, jako redaktorka. I wszędzie ma przetarte szlaki, dzięki właśnie pracy przy Priestly.
Mela0607
Agent Smith
Posty: 615
Rejestracja: 2007-02-10, 11:22

Re: Diabeł ubiera się u Prady

Postautor: Mela0607 » 2007-02-17, 20:22

Ja nie zobaczyłam tego filmu, ale wydaje mi się, ze i dobrze skoro mój brat ocenił "dno" to ja mam podobny gust i wolę nie tracić czasu... to nie dla mnie, chociaż kto wie... może by mi się jednak spodobał... ale jakoś się nie będę o ten film ubiegać no chyba, że sam wpadnie w moje ręce to może zobaczę :)
Awatar użytkownika
KhAn
Tyler Durden
Posty: 329
Rejestracja: 2006-08-01, 09:36
Lokalizacja: Wieliczka

Re: Diabeł ubiera się u Prady

Postautor: KhAn » 2007-02-17, 20:51

Mnie się ten film podobał i to bardzo (choociaż nie jestem żadnym napaleńcem na mode) ale bardzo mnie zaciekawil ;-) co prawa też myślałem, że zostanie przy Mirandzie ale doskonale ten film pokazał, że jeżeli się chce coś osiągnąć w życiu to można to osiągnąć(chociaż czasami nie łatwo jest). Z miłą chęcią obejrze sobie jeszcze raz ten film 8-) ;-)
Awatar użytkownika
Aquariia
Agent Smith
Posty: 627
Rejestracja: 2006-08-24, 14:00

Re: Diabeł ubiera się u Prady

Postautor: Aquariia » 2007-02-18, 19:13

Mnie również się podobał. Fabuła trochę oklepana, ale film fajnie zrobiony. O dziwo spodobała mi się Anne Hathaway, bardzo dobra Meryl Streep i Stanley Tucci. Fajnie oglądało miu się ten film.
Natkaaa
Jack Sparrow
Posty: 27
Rejestracja: 2006-11-18, 19:39

Re: Diabeł ubiera się u Prady

Postautor: Natkaaa » 2007-02-24, 13:31

Film calkiem przyjemny chociaz jak juz tutaj padlo jego zakonczenie troche mnie rozczarowalo.Aktorzy tez swietnie sie spisali zwlaszcza Meryl Streep.Ciekawy i momentami smieszny :-)
Fejna
Vincent Vega
Posty: 25
Rejestracja: 2006-09-30, 08:19
Lokalizacja: okolice Świdnicy

Re: Diabeł ubiera się u Prady

Postautor: Fejna » 2007-06-08, 10:03

Film bardzo mi sie podobal. Swietna gra aktorska Meryl Streep i Anne Hathaway. Fabuła bdb.; Pierwszy raz spotkalam sie z takim pomyslem na scenariusz. Komedia naprawde z wyzszej polki. Polecam kazdemu. Film potiwerdza tylko ze LUDZIE sie nie zmieniaja :P
Ps. Liczyłam na to, ze Meryl dostanie oscara, bo jej sie nalezalo.
Ktoś
Indiana Jones
Posty: 178
Rejestracja: 2007-05-06, 10:52
Lokalizacja: Zakopane

Re: Diabeł ubiera się u Prady

Postautor: Ktoś » 2007-06-08, 10:37

Scenaruisz nie był zaś taki oryginalny, poza tym fabuła to przecież zasługa książki.
Po tym filmie można kompleksów sie nabawić :-P Cholernie wciągający, a jego największą załugą jest obecny przez cały film subtelny dowcip i oczywiście genialna muzyka.
Awatar użytkownika
Dusqmad
Administrator
Posty: 1955
Rejestracja: 2006-08-01, 06:40

Re: Diabeł ubiera się u Prady

Postautor: Dusqmad » 2007-06-08, 15:06

Film ogólnie dobry. Przede wszystkim spodobały mi się role Streep i Tucci'ego. Ogólnie trudno sypać jakimiś zarzutami, ale wynudziłem się strasznie. Typowo kobiece kino.
Fejna
Vincent Vega
Posty: 25
Rejestracja: 2006-09-30, 08:19
Lokalizacja: okolice Świdnicy

Re: Diabeł ubiera się u Prady

Postautor: Fejna » 2007-06-08, 17:53

Dziwne :P mojemu tacie sie podobalo - moze dlatego ze ma identycznego szefa ?
Oglada to za kazdym razem jak go wkurzy.
Awatar użytkownika
Guskas
Terminator
Posty: 97
Rejestracja: 2007-05-10, 20:11

Re: Diabeł ubiera się u Prady

Postautor: Guskas » 2007-06-12, 12:40

Świetny film. Ja troche interesuję się modą, więc tym bardziej mi sie podobał :mrgreen:
Awatar użytkownika
Aletheia
Tyler Durden
Posty: 327
Rejestracja: 2007-08-14, 11:58

Re: Diabeł ubiera się u Prady

Postautor: Aletheia » 2007-12-03, 20:41

Issa pisze:dobrze zrobiony

Tak, to dobre określenie. Nie ma specjalnie za co pochwalić, ale i nie ma się za co szczególnie przywalić. To chyba właśnie to nazywają "dobrym rzemiosłem".

Właściwie nic w fabule mnie nie zaskoczyło, wliczając zakończenie. Niby powinnam uważać to za minus, ale niech tam, to nie kryminał, nie upieram się przy zaskoczeniach.

Spodobała mi się kreacja Meryl Streep. Jest bardzo wyważona, spokojna, nie sądzicie? Bardzo oszczędnymi środkami (jej wygląd był bardziej krzykliwy niż gra) osiągnęła bardzo mocny, przekonujący efekt. Przy tym jej Miranda wydała mi się rzeczywiście realistyczna, żywa.
Anne Hathaway chwilami działała mi na nerwy tym rozdziawionym wytrzeszczem, ale ogólnie była OK. Tyle tylko, że jeśli filmowcy chcieli mi wcisnąć, że patrzę na brzydkie kaczątko, to mogli się bardziej postarać. Ona niby jest gruba? Nawet jak na standardy z wybiegów? To chyba ja ślepa... Emily-zza-drugiego-biurka miała więcej do poprawienia.

Najciekawszym dla mnie momentem był monolog Mirandy o tym jak moda "spływa" ze szczytów haute couture do second handów. Miała rację, co by nie mówić.

Film przy okazji pokazuje, że niedobrze popadać w skrajności. Początkowe spódnice i swetrzyska Andrei były rzeczywiście straszne, ale późniejszy wypindrzony manekin był niewiele lepszy. Najlepiej wyglądała w ostatnich scenach - dżinsy, krótka kurteczka, wygodna (wreszcie...) torebka, medalion... No dobrze, może mi się spodobało, bo sama tak najczęściej wyglądam :641:
Inspiration
Mad Max
Posty: 70
Rejestracja: 2007-07-25, 08:41
Lokalizacja: Kraków

Re: Diabeł ubiera się u Prady

Postautor: Inspiration » 2007-12-09, 10:14

Zacznę od tego, że zakończenie kompletnie mi się nie podobało. Ja inaczej pokierowałabym losami głównej bohaterki ;)
O niczyjej grze aktorskiej się wypowiem, bo nie zwracałam na to uwagi. Warunki nie były korzystne. Sama fabuła była ok, realizacja również, nie mam się do czego przyczepić. Film do oberzenia w towarzystwie kumpelek.
Awatar użytkownika
Aletheia
Tyler Durden
Posty: 327
Rejestracja: 2007-08-14, 11:58

Re: Diabeł ubiera się u Prady

Postautor: Aletheia » 2007-12-09, 13:57

Inspiration pisze:Zacznę od tego, że zakończenie kompletnie mi się nie podobało. Ja inaczej pokierowałabym losami głównej bohaterki

A konkretnie?
Mnie też zakończenie nie zachwyciło, bo wydało mi się takie oczywiste, wyprane z wszelkiego pomysłu. Andrea jest właściwie w tym samym punkcie, z którego wyszła. Tyle, że zebrała trochę doświadczenia, które jednak potwierdziło jej nastawienie z początku filmu. Całość wygląda mniej więcej tak: pogarda dla wyścigu szczurów i szaleństwa mody --> stopniowe "zarażenie" atmosferą miejsca pracy --> wstrząs, otrzeźwienie, powrót do starych przekonań i celów. Niewiele zyskała poza lepszym gustem w doborze ciuchów.
Sama nie wiem właściwie co by tam należało zmienić, więc jestem ciekawa Twojego pomysłu. :-)

Inspiration pisze:Warunki nie były korzystne.

To znaczy okoliczności oglądania, czy warunki samego filmu? Meryl Streep, uważam, miała spore pole do popisu i dobrze je wykorzystała.

Inspiration pisze:Film do oberzenia w towarzystwie kumpelek.

Owszem, dobry na babski wieczór. Nic co by się szczególnie przeżywało, ale odpowiedni jako rozrywka.
Inspiration
Mad Max
Posty: 70
Rejestracja: 2007-07-25, 08:41
Lokalizacja: Kraków

Re: Diabeł ubiera się u Prady

Postautor: Inspiration » 2007-12-10, 15:19

Aletheia pisze:
Inspiration pisze:Zacznę od tego, że zakończenie kompletnie mi się nie podobało. Ja inaczej pokierowałabym losami głównej bohaterki

A konkretnie?


Film oglądałam dość dawno temu i już mało pamiętam, ale postaram się na to odpowiedzieć. Ja bym zrobiła tak, że główna bohaterka zostaje w pracy [nie wiem już czy znalazła inną cz nie]. Dla mnie osobiście to było trochę głupie, wiedziała w co się pakuje i teraz ucieka, bo jej nie pasuje? Takie jest życie w tym świecie - wyścig szczurów ;) No i jakoś nie przekonało mnie zakończenie jej związku z facetem z którym dotychczas była.

Aletheia pisze:
Inspiration pisze:Warunki nie były korzystne.

To znaczy okoliczności oglądania, czy warunki samego filmu? Meryl Streep, uważam, miała spore pole do popisu i dobrze je wykorzystała.


Tutaj miałam na myśli okoliczności oglądania, a do tego lektor który mnie osobiście nie pozwala się skupić na grze aktorów ;-)
Awatar użytkownika
Aletheia
Tyler Durden
Posty: 327
Rejestracja: 2007-08-14, 11:58

Re: Diabeł ubiera się u Prady

Postautor: Aletheia » 2007-12-10, 16:39

Inspiration pisze:Ja bym zrobiła tak, że główna bohaterka zostaje w pracy [nie wiem już czy znalazła inną cz nie]. Dla mnie osobiście to było trochę głupie, wiedziała w co się pakuje i teraz ucieka, bo jej nie pasuje?

Ja oglądałam w zeszłym tygodniu.
!!! SPOILERY !!! Chociaż przewidywalne do obrzydzenia...
Porzuciła tą redakcję, ale poszła do szukać pracy gdzie indziej. Przyjęli ją w innej, odniosłam wrażenie, że typu informacyjno-reportażowego. Czyli właściwie to, po co przyjechała do Nowego Jorku, to o czym marzyła, racja? Facet, który ją przyjmował, powiedział, że Miranda wystawiła jej paskudną opinię (dosłownie: wyjątkowo się na niej zawiodła), zatem przyjmuje ją bo musiała zrobić coś dobrego. ;-)
Od początku przecież nie chciała zostać w "Review" (tak to się nazywało?), zależało jej tylko na referencjach (Ta Co Wytrzymała Ze Smoczycą).
Właśnie dlatego brak mi pomysłu w tym zakończeniu - dostajemy to, czego spodziewaliśmy się od pierwszych scen.

Inspiration pisze:No i jakoś nie przekonało mnie zakończenie jej związku z facetem z którym dotychczas była.

Zerwali (właściwie to on uciął sprawę) ale potem do niego wróciła. Było spotkanie w tonie "spróbujmy od nowa". Wyglądało że on też chciałby.

Inspiration pisze:lektor który mnie osobiście nie pozwala się skupić na grze aktorów

O tak. Z tym, że niektórych lektorów bardziej "słychać", a innych da się wytrzymać, nawet zapomnieć o nich oglądając. Nie znoszę takich, którzy próbują na siłę się zaznaczyć intonacją i udają dodatkowych aktorów. Albo "poprawiają" oryginał. :evil:
Awatar użytkownika
Aquariia
Agent Smith
Posty: 627
Rejestracja: 2006-08-24, 14:00

Re: Diabeł ubiera się u Prady

Postautor: Aquariia » 2007-12-11, 16:24

No właśnie. film wydaje się być dobrze zrobiony, ale to zakończenie takie nijakie. To juz lepiej, żeby ją tam jakiś samochód rozjechał. ;) Z jednej strony zakończenie nie podobało mi się, ale zupełnie nie mam pomysłu na inne. Jak już powiedziałaś Aletheia jej życie za wiele się nie zmienia, można się domyślać, że facet do niej wróci, więc cały ten wyścig szczurów wychodzi jej na dobre. Ma referencje, kase i lepiej się ubiera. Żadnego morału? Chociaż może nie powinnam wymagać morału od takiego filmu. Czekam na lepszy pomysł na zakończenie filmu.

Facet, który ją przyjmował, powiedział, że Miranda wystawiła jej paskudną opinię (dosłownie: wyjątkowo się na niej zawiodła), zatem przyjmuje ją bo musiała zrobić coś dobrego.

Hehe. te Hollywoodzkie żarciki.

Jeszcze zastanawiam się na jedą kwestią. Kiedy Stanley Tucci pomagał zmienić wygląd głównej bohaterce to dał jej dużo ciuchów, butów itp. I co to wszyzstko tak za darmo? Przecież to drogie rzeczy są. ;-)
Awatar użytkownika
Aletheia
Tyler Durden
Posty: 327
Rejestracja: 2007-08-14, 11:58

Re: Diabeł ubiera się u Prady

Postautor: Aletheia » 2007-12-11, 20:12

Aquariia pisze:To juz lepiej, żeby ją tam jakiś samochód rozjechał.

Z Mirandą za kierownicą? :mrgreen:

Aquariia pisze:Chociaż może nie powinnam wymagać morału od takiego filmu.

A ja bym wymagała. W tym filmie morały wylewają się z ekranu od pierwszych scen (Pamiętajcie, dzieci, najważniejsze to nie poddawać się i pozostać sobą w obliczu przeciwności i wrednych szefów. Determinacja i wierność marzeniom pozwolą ci dopiąć każdego celu.) Zebrane Mądrości Hollywood na Każdy Dzień Roku, w promocyjnym pakiecie z Niezawodną Miarką Wiary w Siebie zaoszczędzisz 0,01 $. Kup już dziś i ruszaj podbijać wielkie miasto!!!
I po całym filmie w tym tonie, zakończenie jakoś się ...rozjeżdża? W każdym razie jest blade, nijakie.

Aquariia pisze:I co to wszyzstko tak za darmo? Przecież to drogie rzeczy są.

Ha, to samo pomyślałam, kiedy ją pierwszy raz zabrał do magazynów. Dobra, ostatecznie zrozumiałabym, że jej to pożyczył, jako żywej reprezentacji firmy. Ale kiedy odeszła z redakcji? Nie upomniał się o zwrot? Przecież to nawet nie należało do niego.
Inspiration
Mad Max
Posty: 70
Rejestracja: 2007-07-25, 08:41
Lokalizacja: Kraków

Re: Diabeł ubiera się u Prady

Postautor: Inspiration » 2007-12-11, 21:24

Aletheia pisze:Ja oglądałam w zeszłym tygodniu.
!!! SPOILERY !!! Chociaż przewidywalne do obrzydzenia...
Porzuciła tą redakcję, ale poszła do szukać pracy gdzie indziej. Przyjęli ją w innej, odniosłam wrażenie, że typu informacyjno-reportażowego. Czyli właściwie to, po co przyjechała do Nowego Jorku, to o czym marzyła, racja? Facet, który ją przyjmował, powiedział, że Miranda wystawiła jej paskudną opinię (dosłownie: wyjątkowo się na niej zawiodła), zatem przyjmuje ją bo musiała zrobić coś dobrego.
Od początku przecież nie chciała zostać w "Review" (tak to się nazywało?), zależało jej tylko na referencjach (Ta Co Wytrzymała Ze Smoczycą).
Właśnie dlatego brak mi pomysłu w tym zakończeniu - dostajemy to, czego spodziewaliśmy się od pierwszych scen.


No to teraz zmienia to trochę moje myślenie na temat zakończenia, chociaż wciąż utrzymuję, ze nie podobało mi się. Kurcze i teraz mam pustkę jakby mogły inaczej się potoczyć jej losy, tak żeby nas zakoczyły.

Aquariia pisze:To juz lepiej, żeby ją tam jakiś samochód rozjechał.


Nie głupi pomysł, nie głupi. :-D

Aletheia pisze:Zerwali (właściwie to on uciął sprawę) ale potem do niego wróciła. Było spotkanie w tonie "spróbujmy od nowa". Wyglądało że on też chciałby.


Pamiętam, że się w kawiarni czy coś spotkali, ale myślałam, że po ostatniej rozmowie jednak nie było szans na powrót. Chociaż Amerykańce zawsze muszą dać ten happy end w tego typu sprawach.

Aletheia pisze:O tak. Z tym, że niektórych lektorów bardziej "słychać", a innych da się wytrzymać, nawet zapomnieć o nich oglądając. Nie znoszę takich, którzy próbują na siłę się zaznaczyć intonacją i udają dodatkowych aktorów. Albo "poprawiają" oryginał.


Pamiętam jak w pewnym filmie lektor pomylił imię bohaterki z lekarzem... Lektor jest przydatny tylko gdy się grupowo ogląda coś, bo tak to naprawdę nie da się go wytrzymac jak mówiłaś.

Aquariia pisze:I co to wszyzstko tak za darmo?


Hmm może jakieś niedopatrzenie w scenariuszu... Bo mnie to też zastanowiło ;)
Awatar użytkownika
Aletheia
Tyler Durden
Posty: 327
Rejestracja: 2007-08-14, 11:58

Re: Diabeł ubiera się u Prady

Postautor: Aletheia » 2007-12-11, 21:56

Inspiration pisze:Nie głupi pomysł, nie głupi.

Ciekawe, że często wystarczy ubić bohatera, żeby film zyskał na wartości. Ależ my projekty snujemy. Sabat czarownic. :mrgreen:

Inspiration pisze:myślałam, że po ostatniej rozmowie jednak nie było szans na powrót

A bo to też jakieś niemrawe było. O ile pamiętam, on dostał w międzyczasie pracę w innym mieście, ona miała dołączyć chyba do niego. To co w końcu z tą jej nową pracą...?

Inspiration pisze:nie da się go wytrzymac jak mówiłaś.

Pisałam, że się da, ale tylko niektórych. :-P

Właśnie wymyśliłam, że Andrea powinna założyć konkurencyjny magazyn o modzie i ściągnąć do niego Tucciego (Miranda go wyślizgała, pamiętacie?). Magazyn powinien po latach (albo błyskawicznie) zepchnąć "Review" z pozycji najważniejszej wyroczni, a Mirandę szlag by trafił (oficjalnie, bo po cichu byłaby dumna z Andrei). Skąd by na to wszystko wzięła kasę? Może jakiś konkurs... Za Pulitzera coś płacą? Wygrałaby reportażem "Mój rok ze Smoczycą".
Już Was zemdliło? :-) Bo mnie przy drugim zdaniu. To byłby Hollywood do trzeciej potęgi. Wzór fabuły zgrany, oklepany i wytarty aż do kompletnego zużycia. Może powinnyśmy się cieszyć, że jednak jest jak jest. Jak widać, mogło być gorzej. Chyba, że wtedy oceniłybyśmy coś takiego jako fajną bajkę? Zależy od wykonania.
Inspiration
Mad Max
Posty: 70
Rejestracja: 2007-07-25, 08:41
Lokalizacja: Kraków

Re: Diabeł ubiera się u Prady

Postautor: Inspiration » 2007-12-13, 18:33

Aletheia pisze:Ciekawe, że często wystarczy ubić bohatera, żeby film zyskał na wartości. Ależ my projekty snujemy. Sabat czarownic.


Czasami tylko to potrafi uratować film :lol:

Aletheia pisze:A bo to też jakieś niemrawe było. O ile pamiętam, on dostał w międzyczasie pracę w innym mieście, ona miała dołączyć chyba do niego. To co w końcu z tą jej nową pracą...?


Chyba na siłę wcisneli ten wątek do filmu, bo wyjątkowo nieudany był.

Aletheia pisze:Pisałam, że się da, ale tylko niektórych.


To prawei to samo :P

Aletheia pisze:Właśnie wymyśliłam, że Andrea powinna założyć konkurencyjny magazyn o modzie i ściągnąć do niego Tucciego (Miranda go wyślizgała, pamiętacie?). Magazyn powinien po latach (albo błyskawicznie) zepchnąć "Review" z pozycji najważniejszej wyroczni, a Mirandę szlag by trafił (oficjalnie, bo po cichu byłaby dumna z Andrei). Skąd by na to wszystko wzięła kasę? Może jakiś konkurs... Za Pulitzera coś płacą? Wygrałaby reportażem "Mój rok ze Smoczycą".


Wykorzystałabym ten pomysł do nakręcenia drugiej części aby zarobić jeszcze więcej. Chyba faktycznie powinnysmy się cieszyć tym zakończeniem, które dostałyśmy :lol:
Awatar użytkownika
Aletheia
Tyler Durden
Posty: 327
Rejestracja: 2007-08-14, 11:58

Re: Diabeł ubiera się u Prady

Postautor: Aletheia » 2007-12-13, 20:48

Inspiration pisze:Chyba na siłę wcisneli ten wątek do filmu, bo wyjątkowo nieudany był.

Na moje oko, to też miała być część moralizatorstwa. "Pamiętajcie dziewczynki, pęd za karierą może wam zniszczyć życie osobiste." Biorąc to pod uwagę, Andrea po prostu MUSIAŁA się pośliznąć na tym "sukcesie" i pożałować, że porzuciła przyjaciół w ogólności, a chłopaka w szczególności. To by tłumaczyło, czemu on praktycznie nie miał żadnych wad. Przecież my przed ekranem musimy wrzasnąć "Idiotko, taki wzór cnót porzucasz?!". To chyba musi być żelazny punkt kursów dla scenarzystów - "Jak wcisnąć morał". Scenarzysta "Diabła" chyba nie dotrwał do kolejnego wykładu - "Jak wcisnąć morał, żeby nie wyglądał na morał." :roll:

Inspiration pisze:To prawei to samo

" 'Prawie' robi wielką różnicę..." ;-) A wyjątki są tym ważniejsze im rzadsze. A zresztą wolę nie wybrzydzać zbytnio na lektorów, bo zostanę na filmowej pustyni. ;-)

Inspiration pisze:Wykorzystałabym ten pomysł do nakręcenia drugiej części aby zarobić jeszcze więcej.

NIEEE !!! :651: Nie strasz... Dostrzegam u Ciebie wyraźne początki rasowego zmysłu producenckiego. :641:
Awatar użytkownika
Aquariia
Agent Smith
Posty: 627
Rejestracja: 2006-08-24, 14:00

Re: Diabeł ubiera się u Prady

Postautor: Aquariia » 2007-12-14, 23:36

Aletheia pisze:Ciekawe, że często wystarczy ubić bohatera, żeby film zyskał na wartości. Ależ my projekty snujemy. Sabat czarownic.

Ja poprostu lubię nieszczęśliwe zakończenia.
Inspiration pisze:Czasami tylko to potrafi uratować film

Martwy odrazu jakiś taki bardziej sympatyczny.

Aletheia pisze:Właśnie wymyśliłam, że Andrea powinna założyć konkurencyjny magazyn o modzie i ściągnąć do niego Tucciego (Miranda go wyślizgała, pamiętacie?). Magazyn powinien po latach (albo błyskawicznie) zepchnąć "Review" z pozycji najważniejszej wyroczni, a Mirandę szlag by trafił (oficjalnie, bo po cichu byłaby dumna z Andrei). Skąd by na to wszystko wzięła kasę? Może jakiś konkurs... Za Pulitzera coś płacą? Wygrałaby reportażem "Mój rok ze Smoczycą".


To już pomysł na drugą cześć co najmniej. Czyli praca pochłonęłaby ją na dobre. Chłopak napewno by ją rzucił. Później zrobiłaby się z niej druga Miranda. I znowu problem z zakończeniem. Może na końcu opamiętuje się. Zdaje sobie sprawę, że praca nie jest najważniejsza, leci na spotkanie z ukochanym, którego tak naprawdę cały czas kochała tylko chęć zdobywania pieniędzy przysłoniła jej wszystko. :-P Szczęśliwa Andrea już prawie ląduje, ale bardzo nam przykro, samolot nie trafia w lądowisko. :diabelek: Nikt nie przeżył. I jakaś smutna muzyczka na koniec.
Inspiration
Mad Max
Posty: 70
Rejestracja: 2007-07-25, 08:41
Lokalizacja: Kraków

Re: Diabeł ubiera się u Prady

Postautor: Inspiration » 2007-12-16, 09:52

Aletheia pisze:Na moje oko, to też miała być część moralizatorstwa.


No racja, kompletnie zapomniałam, że coś takiego istnieje w filmach :oops: Robisz źle to i kara musi być, robisz dobrze, a nagroda cię za to nie ominie. Chłopak bohaterki może i nie miał wad, ale kiedy się rozstali miałam ochotę krzyknąć: "Bardzo dobrze, nareszcie!" :mrgreen:

Aletheia pisze:A zresztą wolę nie wybrzydzać zbytnio na lektorów, bo zostanę na filmowej pustyni.


Przemyślałam i stwierdzam, że jednak są dobrzy lektorzy. No i to dość wygodna forma oglądania gdy nie ma się ochoty na czytanie :P

Aletheia pisze:Dostrzegam u Ciebie wyraźne początki rasowego zmysłu producenckiego.


Wszystko jest możliwe w życiu ;-)

Wróć do „Komedia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość