Strona 1 z 1

Francuski numer

: 2006-08-09, 19:13
autor: BlackDog
Obrazek


Info o filmie:
reżyseria: Robert Wichrowski
scenariusz: Mariusz Pujszo, Robert Wichrowski
zdjęcia: Marek Rajca
muzyka: Konrad Tomanek
gatunek: komedia
data premiery: 2006-03-17
obsada: Karolina Gruszka, Jan Frycz, Jakub Tolak, Maciej Stuhr

Fabuła:
Akcja filmu rozpoczyna się od kradzieży starego, zdezelowanego Mercedesa, który okazuje się mieć dla byłego właściciela wielką wartość. Samochód trafia do komisu samochodowego i tam zostaje zakupiony przez atrakcyjną Magdę (Gruszka). Po jakimś czasie i wielu przypadkach 50-letni bezrobotny Stefan (Frycz), jego 20-letni syn Janek (Tolak), Ormianin Sergiej (Borowski) i student z Nigerii Machu (Samake) wybierają się do Paryża.

(żródło: filmweb.pl)

Dziwne odczucia mam po tym filmie, niby śmieszył, ale jednak pozostawił spore odczucie niedosytu, ale moi znajomi i rodzina uznali ten obraz za jeden z najlepszych tego roku. Frycz bardzo dobry, dobry jest też Yaya Samake, ale chyba nic więcej. Ot, średnie kino.

Re: Francuski numer

: 2006-09-23, 20:10
autor: martusia232
Jak dla mnie jest to jeden z najgorszych filmów jakie widziałam, strasznie nudny w kinie ledwno wytrzymalam do konca :-)

Re: Francuski numer

: 2006-09-26, 08:11
autor: Gossip_Girl
hmm... takie średnie coś... . I tak nic nie przebije starych dobrych polskich komedii.

Re: Francuski numer

: 2007-02-19, 23:13
autor: Aquariia
W końcu znalazłam trochę czasu na ten film i powiem, że mnie nie zachwycił, można powiedzieć, że średni. Ale podobała mi się postać jaką grał Robert Więckiewicz. Tak poza tym wyróżniał się Frycz.

Re: Francuski numer

: 2007-02-28, 22:09
autor: Azgaroth
Film jest mocno średni. Z plusów mogę wymienić rolę Frycza i motyw kina drogi praktycznie bez drogi :)

Re: Francuski numer

: 2007-03-09, 14:28
autor: Solar
Dla mnie podobnie film był po prostu średni. Niby jakiś pomysł był a i aktorstwo (patrz: Frycz) nie najgorsze, ale temu filmu zabrakło tego czegoś co przyciąga do ekranu. Obejrzałem, parę razy się nawet uśmiechnąłem, ale to wszystko, a na pewno za kilka lat o filmie pamiętać nie będę.

Re: Francuski numer

: 2007-06-29, 13:30
autor: Issa
Francuski numer nie jest najlepszą komedią, jaką obejrzałam ani też najgorszą. Myślę, że utrzymuje się tak po środku. Jedno mogę stwierdzić: gdyby nie Jan Frycz, ten obraz podobałby mi się znacznie mniej. A dzięki temu aktorowi oglądałam z zaciekawieniem od początku do końca, śmiałam się na głos z jego niektórych kwestii i ogólnie humorystycznych scen. Fabuła bynajmniej nie jest skomplikowana, dzięki czemu można się rozluźnić, zapomnieć o problemach i miło spędzić czas.
Ogólnie mówiąc podoba mi się i być może za jakiś czas obejrzę go ponownie. Niektóre sceny były wspaniałe.

Re: Francuski numer

: 2007-11-24, 21:18
autor: Mela0607
Niezły, ale nic po za tym, wspomniany przez was Jan Frycz w filmie był najciekawszą i najzabawniejszą postacią jak i Robert Więckiewicz, który nie miał za wiele do przedstawienia jednakże bardzo go lubię i miło było znów na niego popatrzeć. Ogólnie fabuła była nie najgorsza, ponieważ każdego mogła wprowadzić w obłęd, zresztą szczególnie jeśli chodzi o taką osobę jaką przedstawił Frycz czy ten rusek, który również był świetny i ledwo wytrzymujący tą całą sytuację

Re: Francuski numer

: 2008-09-28, 11:01
autor: Dudidum
Ten "film" to totalne dno. Polskie filmy nigdy mnie nie przekonywały. A ten utwierdził mnie w przekonaniu że mam racje i jeszcze to przekonanie pogłębił. Film jest kretyński. Nawet nie zauważyłem w nim nic śmiesznego. Jest naciągany, sztuczna gra aktorska, zero napięcia, zero śmiechu, zero radości po obejrzeniu. Stracony czas. 0/10 punktów

Re: Francuski numer

: 2011-04-08, 01:12
autor: korczo
potwierdzam - 0/10
2 razy usnałem w połowie, udało się za trzecim - i żałuję
je*ie dramatem

Re: Francuski numer

: 2011-04-10, 19:39
autor: kuchar
Podobnie jak wyżej, nie jestem zachwycony po obejrzeniu tego filmu. Film momentami nudny, mało okazji do śmiechu.