Strona 1 z 2

Titanic

: 2007-09-24, 20:46
autor: Dolly
Titanic

produkcja: USA gatunek: Melodramat , Katastroficzny
data premiery: 1998-02-13 (Polska) , 1997-12-19 (Świat)
reżyseria James Cameron scenariusz James Cameron zdjęcia Russell Carpenter (więcej...) muzyka James Horner (więcej...) od lat: 12 czas trwania: 194 dyst.: Syrena EG


Leonardo DiCaprio :Jack Dawson
Kate Winslet :Rose DeWitt Bukater
Billy Zane :Cal Hockley
Kathy Bates :Niezatapialna Molly Brown
Frances Fisher :Ruth DeWitt Bukater
Gloria Stuart :Rose Dawson Calvert
Bill Paxton :Brock Lovett
Bernard Hill :Captain Edward J. Smith
David Warner :Spicer Lovejoy
Victor Garber :Thomas Andrews
Jonathan Hyde :J. Bruce Ismay
Suzy Amis :Lizzy Calvert
Lewis Abernathy :Lewis Bodine
Nicholas Cascone :Bobby Buell
Dr. Anatoly M. Sagalevitch :Anatoly Milkailavich

Opis:
Film o wielkiej katastrofie morskiej, która wydarzyła się 15 kwietnia 1912 roku. Grupa nurków bada wrak statku pasażerskiego. Poszukują cennego klejnotu, który wedle zachowanych materiałów powinien znajdować się w kasie pancernej. Odkrywają rysowane portrety, które pozwalają im nawiązać kontakt z pasażerką, uratowaną z katastrofy.

---------------------------------------

Według mnie to wspaniały ponadczasowy obraz o miłości. Nieśmiertelne dzieło wspaniałego reżysera James'a Cameron'a... ta muzyka... efekty... fabuła... aktorzy... cała historia zachwyca i wzrusza, czasem bawi... doskonały film. Nic dodać, nic ująć. Uwielbiam to dzieło... mogłabym do niego wracać i wracać... moja fascynacja tym filmem wciąż trwa... ;)

Re: Titanic

: 2007-09-25, 20:28
autor: Aletheia
"Titanic" to dla mnie zjawisko, wobec którego się poddaję i składam broń.

Znam sporo filmów, którymi z całej siły chciałam się zachwycić i nijak nie mogę. Przerost oczekiwań, rozczarowanie... Trudno, dany film odnotowuję jako stracony.
Z "Titanicem" jest odwrotnie i to jest dopiero dziwne. Okropnie chciałabym się do tego filmu przywalić - krytykancko, wrednie i zjadliwie. I nie mogę!!!

Wkurza mnie chłopaczkowato chmurny DiCaprio... No i co, odpowiadam sobie, mnie może wkurzać, ale nie mogę zaprzeczyć, że tam pasuje.
Kiczowate toto, wygładzone, wypolerowane... No i co? Najklasyczniejszy możliwy melodramat, więc wszystko na miejscu! "Titanic" to wręcz definicja melodramatu! Trudno zaprzeczyć, że ten film "żyje", ma duszę i jest, hmm... no... filmowy. Bardzo.
Dostało toto małą armię Oscarów. Ludzie, za co... No jak za co, odpowiadam sobie, ślepa jesteś? Za to wszystko, co wyżej napisane! Toż to wręcz flagowy okręt Hollywood. Jakby Oscara nie było, dla tego filmu należałoby go wymyślić - bo "Titanic" to esencja hollywoodzkości, tej błyszczącej, galowej, gwiaździstej, czerwonodywaniastej, pompatycznej i melodramatycznej. Do zapewnienia Oscarów wystarczyłoby ujęcie statku na pełnym morzu przy zachodzie słońca. Jeśli dołożyć SPOILER rozwiązanie wątku romantycznego (jak to teraz zasequelować :mrgreen: ) KONIEC SPOILERA, to Oscary można było wręczać właściwie poza konkursem. Jeśli ten wynik kogoś zaskoczył, to nie ma pojęcia o Hollywood.

W sumie, "Titanic" jest dla mnie filmowym odpowiednikiem Danielle Steel. Nie jestem w stanie tego polubić, ale wcale mnie nie dziwi, że jedno i drugie ma tyle fanek. A pewnie i fanów. Może i nie lubię, ale żywię coś w rodzaju niechętnego... szacunku? Nie do końca właściwe słowo.
Cokolwiek by nie myśleć o "Titanicu", jest filmem ważnym dla historii kina.

Re: Titanic

: 2007-09-26, 09:40
autor: sylwu$
Wiele razy oglądałam Titanica, i za każdym razem moje reakcję są takie same. Ten film ma coś w sobie... może to to, że potrafi połączyć tragedie z wielką miłością... a może to nie film ma coś w sobie, tylko sama historia, bo z tego co się orientuje to przeciez to film, że tak powiem "biograficzny".

Re: Titanic

: 2007-09-26, 13:43
autor: Rubenos
Blech... mdłe widowisko, na myśl którego dostaję gęsiej skórki. Dla mnie, nudne jak flaki z olejem i jeden z filmów, dzięki którym Dicaprio dostał etykietkę lalusia. Unikam szerokim łukiem. Nie moje kino.

Re: Titanic

: 2007-09-26, 14:07
autor: ble
Oprócz fabuły trzeba też zwrócić na efekty wizualne. Zaczynając od samego wyglądu statku po cały 'etap' tonięcia. Jdyne do czego moge sie przyczepić to samo uderzenie w górę lodową, bo coś jednak tam było nie tak.

Poza tym sam pomysł przekazu 'historii' Titanica jest niezły + sceny z wrakiem statku, to jest jednak coś.

Owszem, uważam 'Titanic' za wielki film, bo gdyby takim nie był, to nie miałby tylu zwolenników i (a owszem) wrogów. Nie byłoby o nim do teraz tak głośno i nie wzbudzałby tylu pozytywnych, jak również negatywnych emocji.

Re: Titanic

: 2007-09-26, 18:44
autor: Aletheia
sylwu$ pisze:Ten film ma coś w sobie...
Pokazanie autentycznej historii (choć mającej już sporo z legendy) przez pryzmat fikcyjnych postaci - to chyba najlepszy sposób na takie fabuły.
Rubenos pisze:Nie moje kino.
Bo to baaardzo babskie kino ;-)
ble pisze:Jdyne do czego moge sie przyczepić to samo uderzenie w górę lodową, bo coś jednak tam było nie tak.
Jak się teraz zastanowiłam, to dobrze mówisz, ble. Uderzenie miało w sobie coś z teatru telewizji - czuć, że zderzają się dekoracje.
ble pisze:sceny z wrakiem statku, to jest jednak coś.
O właśnie, dobrze że mi przypomniałaś! Mimo, że nie przepadam za tym filmem, to jest tam scena, którą uważam za jedną z najwspanialszych fragmentów filmowych jakie widziałam w ogóle. Pod koniec - długa jazda kamery przez zatopione korytarze... i przejście w czasie, w tym samym ujęciu. Martwe pomieszczenia ożywają, wraca cały dawny wygląd statku. To naprawdę budzi dreszcz. "Zostawcie Titanica, nie wyciągajcie go. Tam ciągle gra muzyka..." W tej scenie to widać.

Re: Titanic

: 2007-09-26, 19:11
autor: Mela0607
Ten film jest urazem na mojej psychice z dzieciństwa, tak też nie lubię go; przeraża mnie sama myśl iż wszyscy za nim szaleją, a ja tylko cierpiałam z jego powodu :P ech wolę sobie nawet nie przypominać; gdyby nie to, moze by film mi się podobał, jednakże nie mogę tego stwierdzić; może i dobry jest, ale nie zamierzałam, nie zamierzam i nie będę próbowała się do niego przychylyć; ponieważ strasznie go nie lubię :P i dlatego znienawidziłam Kate Winslet, no i Leo; ale po filmie "Chłopiecy świat" zostaje mi obojętny... wiem; moja opinia nie jest za bardzo wyjaśniona, aczkolwiek trudno mi o tym mówic :P

Re: Titanic

: 2007-09-27, 16:45
autor: Dolly
Miło mi, ze tylu z was sie tu wpisało. Jednak Titanic budzi kontrowersje, trudno obok niegoi przejść obojętnie. TO bezapelacyjnie wielki obraz.

Re: Titanic

: 2007-09-28, 16:25
autor: Aquariia
Aletheia pisze:Pod koniec - długa jazda kamery przez zatopione korytarze... i przejście w czasie, w tym samym ujęciu. Martwe pomieszczenia ożywają, wraca cały dawny wygląd statku.
Również uwielbiam tę scenę. Co do całego filmu to napewno jest wielkim obrazem ale mdłym. Sceny melodramatyczne nie podobały mi się, jednak zawsze ceniłam Titanica za dbałość o szczegóły w części historycznej. Zdarzenia i postacie zostały wiernie przedstawione (oczywiście oprócz DiCaprio i Winslet) Muszę jeszcze pochwalić muzykę, która bardzo mi się podobała.

Re: Titanic

: 2007-09-28, 19:53
autor: Aletheia
Słuszne podsumowanie, Aquariia. Jako "portret wydarzenia", to najlepszy z filmów Titanicowych (choć przyznaję, że mam słabe porównanie...). Natomiast w warstwie fabuły i postaci - typowy harlequin.

Re: Titanic

: 2007-09-28, 22:30
autor: ble
Aletheia pisze:Natomiast w warstwie fabuły i postaci - typowy harlequin
Oceniając na podstawie harlequinów, to uważam, że jest bardziej niż 'typowy'. Oczywiście nie można go porównywać z filmami akcji, czy innymi gatunkami. Ale w swoim gatunku jest jednym z lepszych

Re: Titanic

: 2007-09-30, 12:09
autor: blek
Nigdy nie potrafiłam się zachwycić tym filmem chociaż wszyscy dookoła gadali jaki to on jest och i ach i że go widzieli już z 10 raz, ja widziałam raz i więcej razy bym nie zniosła bo mnie nudzi niemiłosiernie. Nie lubię takich romansideł i babskich filmów, poza tym przez ten film niesłusznie znienawidziłam DiCapria na jakiś czas (czyli do obejrzenia Gilberta Grape'a). No ale coś ten Titanic musi w sobie mieć skoro tyle oscarów zebrał (;

Re: Titanic

: 2007-10-04, 16:53
autor: blue berry
A ja mam bardzo mieszane uczucia. Baba ze mnie z krwi i kości i zachwycam się większością tego typu filmami, ale 'Titanic' już mi zbrzydł, chociaż 15 razy go nie widziałam, a ze 3 razy i mam dość - pasuje. Wizualnie jest ekstra, w zasadzie nie wiele można zarzucić temu filmowi, ale mnie ta niesmak ogarnia na myśl o tym filmie.

Re: Titanic

: 2008-05-30, 07:10
autor: Dolly
Uwielbiam ten film... ta malowniczość ukazanych obrazów.. tonący Titanic... i na tym tle romans wszechczasów: Rose i Jack... wspaniały.. to mój jeden z moich ulubionych filmów... wręcz kocham go... i za każdym razem jak oglądam wciaga mnie i zachwyucam się... cudo.

Re: Titanic

: 2008-05-30, 10:34
autor: Christine
Mnie sie bardzo podobał, fakt, że momentami bardzo nudny, ale ogólnie całkiem całkiem ;)

Re: Titanic

: 2008-05-31, 22:18
autor: Dolly
co było w nim nudnego? ja nic takiego nie znajduję...

Re: Titanic

: 2008-06-01, 14:05
autor: Christine
Nudne były te sceny na początku, nic sie nie działa.
Dopiero gdzieś tak od połowy filmu była jakś akcja ;)

Re: Titanic

: 2008-06-01, 22:10
autor: Dolly
masz racje. Potem wszytko się rozkręca...

Re: Titanic

: 2008-07-15, 21:18
autor: gosia.
Titanic uważam za taką klasykę. Lubię ten film, jest smutny, wzruszający, ciekawie ukazuje tą historię i jest oparty na faktach...Jest w nim i romans i dramat...Wiele osób uważa ten film za takie ckliwe romansidło, ale ja uważam, że to jest film, który po prostu wypada obejrzeć...Chociaż raz... ;-) Oczywiście jak dla mnie nie jest to taki film, którym nad którym można się zachwycać, nie należy do moich ulubionych filmów, ale taki sentyment mam do niego...

Re: Titanic

: 2008-07-16, 15:45
autor: ble
gosia. pisze:Wiele osób uważa ten film za takie ckliwe romansidło, ale ja uważam, że to jest film, który po prostu wypada obejrzeć...
A ckliwe romansidła też są ludziom potrzebne ;)

Re: Titanic

: 2009-03-20, 15:36
autor: katiuszka87
Ckliwie, melodramatycznie i z rozmachem, czyli film doskonały na kinowe randki, ale nie zostawiający na widzu wielkiego wrażenia. Przynajmniej w moim odczuciu. Wole bardziej realistyczne filmy.

Re: Titanic

: 2012-08-09, 10:22
autor: Set Harth
Ładny film, ale mocno przereklamowany. Nie podobała mi się postać grana przez di Caprio. Owszem, scenografia jest na poziomie, moment tonięcia Titanica jest dramatyczny, a piosenka "My heart will go on" wzruszająca, ale poza tym film jest dość mdły.

Re: Titanic

: 2012-09-04, 08:12
autor: masterweb
PRAWDZIWY RARYTAS. Mało kto lubi tytanica, ale sam film daje do siebie. No bardzo poważny, romantyczny jak i dramat.
Kino super - przejedzone trochę to jest, ale to kwestia gusty. Coś w stylu kevin sam w domu na świeta ;)

Re: Titanic

: 2012-09-07, 06:12
autor: Fiorentina
Film dobry bo w miarę wiarygodny. Zawsze lubię obejrzeć, mimo, że trwa dość długo :) Taki trochę filmowy guilty pleasure

Re: Titanic

: 2012-09-21, 14:19
autor: Filmowy33
matikuc pisze:Tak zgadam się film był dobry ale kilkanaście lat temu teraz komu chciało by się oglądać tytanika
Oj i tu się mylisz. Ten film w chwili wejścia na ekrany stał się klasykiem.
Film z 1997 roku a niektóre nowe produkcje nie mają takich efektów specjalnych, choć te odgrywały rolę drugorzędną.