Oskar i Pani Róża

Filmowy33
Vincent Vega
Posty: 20
Rejestracja: 2012-09-21, 14:02
Lokalizacja: Wrocław

Oskar i Pani Róża

Post autor: Filmowy33 » 2012-10-31, 15:05

Polecam ekranizację książki Erica-Emmanuela Schmitta o umierającym na raka 10 letnim Oskarze. Wbrew pozorom przedstawienie nie jest przygnębiające, a wręcz przeciwnie, niesie nadzieję, pokazując, jak w obliczu tragedii pokonywać strach, odnajdywać wiarę, nie poddawać się.

10-letni Oskar (Maciej Matulka) umiera na białaczkę. Po nieudanej operacji nie ma już dla niego szans. W szpitalu często odwiedza go wolontariuszka pani Róża. Pełnej ciepła i serdeczności kobiecie udaje się porozumieć z chłopcem i zdobyć jego zaufanie.


Nadchodzi druga połowa grudnia i Święta Bożego Narodzenia. Oskarowi zostało tylko 12 dni życia – za mało, by jeszcze nie bać się śmierci, za dużo, by już ją zaakceptować. Pani Róża, która przedstawia się Oskarowi jako była zapaśniczka, słynna „Dusicielka z Nicei", triumfatorka 102 walk, radzi mu, by w takiej sytuacji napisał list do Pana Boga.


Z początku Oskarowi ten pomysł wydaje się dziwny i podchodzi do niego nieufnie, bo została nabrany na „Świętego Mikołaja". Chłopiec na dodatek nie lubi pisać listów. Jednak pani Róży udaje się ostatecznie przekonać chłopca, że listy może po prostu opowiadać.



W „listach" Oskar ma raz dziennie przedstawić Bogu jakieś swoje życzenie, choć dotyczące tylko spraw duchowych. A przede wszystkim proponuje, żeby każdy dzień, jaki mu jeszcze pozostał, traktował jak kolejnych 10 lat swego życia. Dzięki temu Oskar poznaje smak miłości, gdy jego wybranką zostaje jedna z pacjentek szpitala – dziewczynka zwana przez inne dzieci Niebieską. Przeżywa „małżeństwo" i „rozstanie" z ukochaną, kiedy Niebieska opuszcza szpital, „adoptuje" Różę, doświadczając w ten sposób ojcostwa... W ciągu tych kilkunastu dni „dożywa" sędziwego wieku.

Warto obejrzeć film bo daje sporo do myślenie o nas i o naszym życiu.
ODPOWIEDZ