Kill Bill: Vol. 1; Vol. 2.

Awatar użytkownika
Scourge33
Indiana Jones
Posty: 182
Rejestracja: 2007-01-13, 12:26
Lokalizacja: Wrocław / Sieradz

Kill Bill: Vol. 1; Vol. 2.

Post autor: Scourge33 » 2007-02-13, 13:58

Obrazek Obrazek

Info o filmach:

reżyseria: Quentin Tarantino.
scenariusz: Uma Thurman, Quentin Tarantino.
zdjęcia: Robert Richardson.
muzyka: Armando Trovajoli, Isaac Hayes, RZA, Lars Ulrich (tylko Vol. 2), Bruno Nicolai (tylko Vol. 2) Robert Rodriguez (tylko Vol. 2).

produkcja: USA gatunek: Kryminał, Thriller, Akcja, Sztuki walki.

data premiery części pierwszej: 2003-10-17 (Polska) , 2003-10-10 (Świat)
data premiery części drugiej: 2004-04-23 (Polska) , 2004-04-16 (Świat)

obsada części pierwszej: Uma Thurman, David Carradine, Lucy Liu, Daryl Hannah.
obsada części drugiej: Uma Thurman, David Carradine, Michael Madsen, Daryl Hannah.

Fabuła:
Panna Młoda, płatna zabójczyni, postanawia wycofać się z branży. W czasie własnego ślubu zostaje postrzelona przez Billa - szefa Plutonu Śmiercionośnych Żmij. Na skutek ran dziewczyna na pięć lat zapada w śpiączkę. Po przebudzeniu postanawia zemścić się na tych, którzy z zimną krwią chcieli zabić ją i jej nienarodzone dziecko. Po kolei eliminuje członków swojego byłego gangu, Billa pozostawiając sobie „na deser”. Wszystko się skomplikuje, gdy wkrótce się dowie, że jej dziecko żyje... (źródło: stopklatka.pl)

Ode mnie:
Staję w obronie twórcy od którego po kultowym "Pulp Fiction", "Od zmierzchu do świtu" krytycy, przy okazji premiery kolejnych jego filmów, oczekują nie wiadomo jakiego arcydzieła. Moim zdaniem tamten sukces jest nie do powtórzenia (a napewno nie ma co liczyć że każde dziecko Quentina dorówna poprzednikom) i należy się pogodzić z tym że Tarantino zechciał nam zaserwować troszkę lżejsze (lecz i tak smakowite) danie.
Tym razem dostajemy "ptysia z kremem" okraszonego pełnymi rozmachu scenami walki, mocnymi (jak zwykle) dialogami; ale pomimo hołdu złożonego kulturze dalekowschodniej (patrz: kung-fu, miecze samurajskie, sposób przedstawiania krwi w 1-ej części ale też japońskie anime, orientalna muzyka) jest to Tarantino pełną gębą... Zachwiana chronologia zdarzeń, liczne monologi stoją na porządku dziennym.
Propo sztuk walki: kolejny raz powtarzam że nienawidzę kina kopanego, ale dla mnie Quentin w taki sposób to przedstawił, często balansując na pograniczu kiczu (patrz Wielka jatka w Domu Błękitnych Liści), że nie mam żadnego ale (jeżeli tak to sobie wyobraził, to musi to być prawdą.... :-P )
Zgadzam się co do stwierdzenie że dwójka, pomimo mniejszej liczby trupów, jest brutalniejsza (choćby scena z trumną i drugim okiem Górskie Żmiji), no i w drugiej części przydarzyło się aktorom poprostu przynudzać (szczególnie początek).
Uma Thurman została stworzona do tej roli, wykreowała bardzo przekonujący wizerunek samotnej wojowniczki-mścicielki, również Michael Madsen i Daryl Hannah dali z siebie ile trzeba.
Co do muzyki: są to dobrze dobrane motywy z innych filmów. No i słowo fuck pada tylko 16+26 razy :-D
Ocena: zasłużone 8,5/10 (filmy Tarantino dzielimy na świetne i zajebiste, ten był "tylko" świetny)

P.S. Założyłem temat obejmujący obydwie części, gdyż pierwotnym zamierzeniem reżysera był jeden film kinowy (zabieg niestety komercyjny).
Ostatnio zmieniony 2007-02-20, 17:09 przez Scourge33, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
skiszony
Indiana Jones
Posty: 216
Rejestracja: 2006-08-23, 11:33

Re: Kill Bill: Vol. 1; Vol. 2.

Post autor: skiszony » 2007-02-13, 14:05

boskie! uwielbiam ten film. aktorzy są dobrani idealnie, Uma gra idealnie, akcja jest idealnie idealna, walki i przemoc idealnie przerysowana, krew idealnie czerwona, humor idealnie czarny i ogląda się idealnie.
co prawda nie najlepszy film Quentina, ale i tak lepszy od większości filmów tego świata 8-)
Mela0607
Agent Smith
Posty: 615
Rejestracja: 2007-02-10, 11:22

Re: Kill Bill: Vol. 1; Vol. 2.

Post autor: Mela0607 » 2007-02-13, 14:43

Dzięki filmu "Kill Bill" miałam okazję poznać twórczość jaką tworzy Tarantino, ponieważ nie było mi dane zobaczyć "Pulp Fiction" i żałuję tego, bo miałam okazję... wydaje mi się dość stanowczy w tym co chce osiągnąć w swojej produkcji. Chce aby film był najlepszy i aby każdy mógł wspomnieć: "Jedynie takie filmy tworzy uparty i dość stanowczy reżyser jakim jest Tarantino" - ja właśnie o nim tak myślę :) I chyba nie jestem jedyna :) widziałam obie części tego kultowego filmu i bardziej jednak pamiętam pierwszą część jakoś bardziej mi utkwiła w pamięci :P ech... tylko troszkę mnie dobijało to jak Panna Młoda (Thurman) walczyła z hmm... właśnie z kim to było :P okej mniejsza z tym, ale to troszkę było coś w stylu sci-fi, albo nie moze dość nie możliwego??? Troszkę się na tej scence zawiodłam, ale jednak co ja mam do gadania, więc trzeba przynać i tak to było swietne :P to też trzeba jakoś umieć zrobić... okej chciałam jeszcze napisać o pewnej scence, ale nie chcę by znów tu jakiś bład i sugestia wyszła z mojej strony jak to zrobiłam ostatnio tak więc film mi się bardzo podobał jak i muzyka - wręcz boska :) Polecam film nie tylko osobom, które lubią kino akcji, ale wszystkim...
Azgaroth
Tyler Durden
Posty: 445
Rejestracja: 2006-12-07, 16:39

Re: Kill Bill: Vol. 1; Vol. 2.

Post autor: Azgaroth » 2007-02-13, 16:10

Scourge33 pisze:P.S. Założyłem temat obejmujący obydwie części, gdyż pierwotnym zamierzeniem reżysera był jeden film kinowy (zabieg niestety komercyjny).
Nie zgadzam się, że był to zabieg komercyjny, a raczej zdroworozsądkowy. Ja nie miałbym ochoty pół dnia przesiedzieć w kinie. Za długi film byłby zbyt męczący i co za tym idzie gorzej odebrany. A obydwie części na tyle różnią się stylistycznie, że nic nie ucierpiało na podziale.

Ps. To fajnie, że co chwila ktoś zakłada nowy temat, ale prowadzi to do sytłacji, że mamy mnóstwo tematów z jedną najwyżej dwoma odpowiedziami. Wolę tematy z żywą dyskusją na wiele postów niż 35 tematów. Najlepiej skupić się na najbardziej znanych filmach i nowościach.
Awatar użytkownika
Scourge33
Indiana Jones
Posty: 182
Rejestracja: 2007-01-13, 12:26
Lokalizacja: Wrocław / Sieradz

Re: Kill Bill: Vol. 1; Vol. 2.

Post autor: Scourge33 » 2007-02-13, 17:26

Azgaroth pisze:Nie zgadzam się, że był to zabieg komercyjny, a raczej zdroworozsądkowy. Ja nie miałbym ochoty pół dnia przesiedzieć w kinie. Za długi film byłby zbyt męczący i co za tym idzie gorzej odebrany. A obydwie części na tyle różnią się stylistycznie, że nic nie ucierpiało na podziale.

Ps. To fajnie, że co chwila ktoś zakłada nowy temat, ale prowadzi to do sytłacji, że mamy mnóstwo tematów z jedną najwyżej dwoma odpowiedziami. Wolę tematy z żywą dyskusją na wiele postów niż 35 tematów. Najlepiej skupić się na najbardziej znanych filmach i nowościach.
Moim zdaniem Tarantino mógł śmiało wyciąć z drugiej odsłony część niewnoszących nic nowego do fabuły dialogów (praktykował coś takiego np. w przypadku Pulp Fiction, usunięto tam scene w której Vincent Vega dyskutował z Mią Wallace odnośnie podziału społeczeństwa na dwa obozy: obóz fanów Elvisa i obóz fanów The Beatles), a wtedy film byłby wiele krótszy.... Według tego co mówisz to "Od zmierzchu do świtu" też musiałoby być podane w dwóch daniach, gdyż pierwsza i druga połowa różnią się stylistycznie....
Czy "Kill Bill" to jakiś niszowy, nieznany nikomu produkt? Nie sądzę!
Częśc z zakładanych tematów to rzeczywiście filmy znane chyba tylko autorowi...
A Ty kolego mógłbyś coś więcej o tym filmie powiedzieć, czy jeszcze nie oglądałeś? :-)
Azgaroth
Tyler Durden
Posty: 445
Rejestracja: 2006-12-07, 16:39

Re: Kill Bill: Vol. 1; Vol. 2.

Post autor: Azgaroth » 2007-02-13, 17:56

Scourge33 pisze:Według tego co mówisz to "Od zmierzchu do świtu" też musiałoby być podane w dwóch daniach, gdyż pierwsza i druga połowa różnią się stylistycznie....
Błędne rozumowanie. Od Zmierzchu do Świtu miało zaskoczyć takim stylistycznym szokiem. Kill Bill raczej ewouluje, w filmie Rodigeza mamy rewolucję.
Scourge33 pisze:Czy "Kill Bill" to jakiś niszowy, nieznany nikomu produkt? Nie sądzę!
Ja to pisałem bardziej ogólnie, oczywiście Kill Bill nie jest nieznany ;)
Scourge33 pisze:A Ty kolego mógłbyś coś więcej o tym filmie powiedzieć, czy jeszcze nie oglądałeś?
Mogłbym ale mi się nie chce :P
Awatar użytkownika
Scourge33
Indiana Jones
Posty: 182
Rejestracja: 2007-01-13, 12:26
Lokalizacja: Wrocław / Sieradz

Re: Kill Bill: Vol. 1; Vol. 2.

Post autor: Scourge33 » 2007-02-13, 17:59

Wolisz popadać w nikomu nie potrzebną polemikę.... Pozdro!
Azgaroth
Tyler Durden
Posty: 445
Rejestracja: 2006-12-07, 16:39

Re: Kill Bill: Vol. 1; Vol. 2.

Post autor: Azgaroth » 2007-02-13, 18:07

Zabawne, ale myślałem, że fora służą do polemini na różne tematy. Czy jak jest temat o jakimś filmie to koniecznie muszę wypowiedzieć się tylko o filmie, a nie np. o rzeczach z nim związanych.
Awatar użytkownika
Scourge33
Indiana Jones
Posty: 182
Rejestracja: 2007-01-13, 12:26
Lokalizacja: Wrocław / Sieradz

Re: Kill Bill: Vol. 1; Vol. 2.

Post autor: Scourge33 » 2007-02-14, 12:08

Azgaroth pisze:Nie zgadzam się, że był to zabieg komercyjny, a raczej zdroworozsądkowy. Ja nie miałbym ochoty pół dnia przesiedzieć w kinie. Za długi film byłby zbyt męczący i co za tym idzie gorzej odebrany. A obydwie części na tyle różnią się stylistycznie, że nic nie ucierpiało na podziale.
Widzę że bardzo Ci zależy na wymianie poglądów ;-) Bo na ich zmianę to chyba ani Ty ani Ja nie mamy szans. Co z tego że przytoczymy po 500 powodów za lub przeciw podziałowi filmu... Dla mnie wystarczyłaby tylko jedna wizyta w kinie, nie miałem ochoty dwa razy płacić za jeden tytuł, no i po obejrzeniu pierwszej części stresowałem się że muszę teraz czekać pół roku na kolejny seans. Co do 3-ech godzin spędzonych przed ekranem to nie taki maratony się oglądało, a widowisko było na tyle przednie, że nie przeszkodziło mi to w odbiorze. Może jestem osamotniony w tej kwestii, ale przecież nie wystąpię przeciwko sobie bo byłbym kłamcą.
No i mimo wszystko czekam na twoją ocenę filmu, bo teraz to już mnie zaciekawiłeś...
Ostatnio zmieniony 2007-02-24, 13:12 przez Scourge33, łącznie zmieniany 1 raz.
Azgaroth
Tyler Durden
Posty: 445
Rejestracja: 2006-12-07, 16:39

Re: Kill Bill: Vol. 1; Vol. 2.

Post autor: Azgaroth » 2007-02-14, 13:04

Co innego maraton w domu, a co innego w kinie, kiedy nie można sobie zatrzymać filmu jak chce się skoczyć do toalety :) Ja bym nie wytrzymał jakbym miał obydwie częśći oglądać jako całość :P

Moja ocena filmów jest taka, że to bardzo dobre kino sprawnie mieszające różne motywy i style. Szczególnie podobała mi się część pierwsza, choć druga też jest niezła zwłaszcza sceny w trumnie. Szkoda, że masakra w klubie była czarno-biała, wersja japońska dvd z Kill Billem miała te sceny w kolorze.

Kill Bill vol. 1- 8/10
Kill Bill vol. 2- 7+/10
Awatar użytkownika
Guskas
Terminator
Posty: 97
Rejestracja: 2007-05-10, 20:11

Re: Kill Bill: Vol. 1; Vol. 2.

Post autor: Guskas » 2007-05-10, 20:21

Odchodząc od żywej polemiki wypowiem się ja! :) Oglądałam niestety tylko pierwszą część i mi się podobała. Może i bez rewelacji, ale całkiem przyjemnie...(może nie aż tak przyjemnie :) ) się oglądało. Świetna muzyka, no i obsada aktorska na 6. Oceniłabym vol. 1 na 7,5/10, może jak kiedyś obejrzę 2 część, to coś napiszę :)
Awatar użytkownika
MGaździcki
Agent Smith
Posty: 642
Rejestracja: 2007-06-27, 17:49

Re: Kill Bill: Vol. 1; Vol. 2.

Post autor: MGaździcki » 2007-06-27, 19:04

Tarantino można kochać, albo nienawidzić- ale nie mozńa nie powiedzieć jednego-to geniusz.

Udowodnił to "Kill Billem", filmem, który tak naprawdę nie jest filmem, ale czymś w rodzaju wielkiej ściepy wszystkich możliwych klisz. Mamy thriller, mamy kino zemsty, may anime, mamy film kung-fu, mamy western, mamy kino rodzinne (sic!). Jak napisał Tomasz Raczek-wali do głowy, masuje zmysły, ale nie pozostawia kaca. Amen.

Dodam, że właśnie po tym filmie zakochałem się w boskiej Umie ;).
Mariczanka
Jack Sparrow
Posty: 29
Rejestracja: 2008-08-30, 21:32
Lokalizacja: Krk

Re: Kill Bill: Vol. 1; Vol. 2.

Post autor: Mariczanka » 2008-08-31, 01:50

Jestem wielką fanką Tarantino. Każdy jego film jest dla mnie genialny. Każda scena jest genialna, muzyka, wszystko. Nie inaczej jest w przypadku Kill Billa 1 i 2 .
Innova Concerts
Forrest Gump
Posty: 3
Rejestracja: 2010-02-03, 13:38

Kamui z filmu „Kill Bill” Tarantino w Po

Post autor: Innova Concerts » 2010-11-09, 00:54

Obrazek
Szykuje się wielka gratka dla miłośników kina Tarantino oraz kultury Dalekiego Wschodu. 18 listopada do Polski przyjeżdża grupa mistrzów walki japońskim mieczem – KAMUI, wystąpili w 2003 roku w kinowym hicie Kill Bill. Teraz dadzą niezwykły pokaz oraz 60 minutowy trening w warszawskim Dalekowschodnim Centrum Kulturalno – Sportowym SOTO.

Kengishu Kamui to grupa występujących od 1998 roku na scenie mistrzów walki japońskim mieczem, których odkrył m.in. Quentin Tarantino. Znany reżyser zakochał się w sztuce władania mieczem i do scen walki w 2003 roku, w swoim kinowym hicie Kill Bill, zaangażował mistrzów z grupy Kamui.

W dzisiejszych czasach młodzi ludzie tracą kontakt z tradycyjną kulturą. W zagranicznych występach, na scenach na całym świecie, mistrzowie szermierki próbują przekazać prawdziwego ducha japońskich sztuk walki, łącząc w swoim przekazie starożytny i specjalistyczny sposób władania mieczami w formę japońskiej sztuki. Uważają, że TATE nie jest jedynie ekspresją walki, lecz jest sztuką walki, którą mogą odczytać ludzie wrażliwi. Tworzą tradycyjne pokazy, w których możemy się spotkać niejednokrotnie z nowoczesnym brzmieniem muzyki.

W czwartek 18 listopada 2010 roku będziemy gościć ich w SOTO - Dalekowschodnim Centrum Kulturalno-Sportowym w Warszawie przy ul. Karolkowej 28. Zgodzili się przyjąć nasze zaproszenie i obiecali wspólny trening sztuk walki.

Jesteśmy przekonani, że zarówno występy jak i wspólne warsztaty treningowe będą wyjątkowym i niezapomnianym przeżyciem dla wielu miłośników japońskiej kultury, kina oraz przede wszystkim sztuk walki.

Już dziś zachęcamy do zgłaszania się do nas poprzez e-mail soto@soto.waw.pl
lub telefonicznie (tel. 22 638 56 38) - ilość miejsc ograniczona.

Warsztat treningowy: godz. 17:00-18:00 - cena 60,-zł, widownia 40zł
Specjalny pokaz dla gości w SOTO: od godz. 19:00 - cena 40 zł


Pokaz Kamui oraz sceny z filmu „Kill Bill”:

Pokaz Kamui
Kamui

[ Dodano: 2010-11-17, 16:08 ]
Uwaga! Chcesz porozmawiać z grupą KAMUI - mistrzami z Kill Billa, wyślij imię i nazwisko na adres: soto@soto.waw.pl. Pierwsze 20 osób dostanie zaproszenie na konferencję prasową z udziałem KAMUI jutro na godz. 10.00! To jedyna taka okazja, aby spotkać się z mistrzami Tarantino:)
ODPOWIEDZ