Forum Filmowe, Recenzje filmow, Lost: Zagubieni, Seriale | ZERO DOWNLOADU (w tym filmy online), TYLKO DYSKUSJE!

Batman: Początek

Awatar użytkownika
MGaździcki
Agent Smith
Posty: 642
Rejestracja: 2007-06-27, 17:49

Batman: Początek

Post autor: MGaździcki » 2008-03-24, 08:55

Obrazek
Reżyseria: Christopher Nolan
Scenariusz: Christopher Noland i David S. Goyer
Zdjęcia: Wally Pfister
Muzyka: Hans Zimmer i James Newton Howard
Data premiery: 15 06 2005
Produkcja: USA
Gatunkek: Akcja
Obsada: Christian Bale... Bruce Wayne/Batman
Liam Neeson... Ducard
Michael Caine... Alfred Pennyworth
Katie Holmes... Rachel Dawes
Morgan Freeman... Lucius Fox
Gary Oldman... James Gordon
Ken Watanabe... Ra' Al Ghul
Cillian Murphy... dr Jonathan Crane/Scarecrow
Tom Wilkinson... Carmine Falcone
Rutger Hauer... William Earle
i inni

Na oczach małego Bruce'a Wayne'a giną jego rodzice-twórcy potęgi miasta Gotham. Bruce dorata żyjąc myślą o zemście. Uświadamia sobie jednak, że jego prawdziwy cel to walka ze złem, panoszącym się na ulicach. Staje się uczniem Ra' Al Ghula, legendarnego mistrza ninjutsu oraz jego prawej ręki-Henri Ducarda. Po odbyciu morderczego treningu Bruce może stać się dowódcą armii Ra', zwanej Ligą Cieni. Odkrywszy jednak, że celem Ligi będzie zniszcznie Gotham (jak kiedyś Rzymu i Konstantynopola), zabija Ghula i niszczy jego dom. Wraca do Gotham, gdzie z pomocą wiernego lokaja, ostatniego uczicwego policjanta, genialnego wynalazcy oraz ukochanej z dzieciństwa jako Batman rozpoczyna bezpardownową walkę z kryminalistami. Jego wrogami są boss mafii, Falcone, oraz niejaki dr Crane, którego specjalnością jest terroryzowanie ofiar za pomocą specjalnego gazu...

Cóż rzec... Na pewno jest to film o niebo lepszy od żenującej produckji Schumachera "Batman i Robin" i na pewno jest to okrok milowy w dziejach przygód Człowieka Nietoperza. Jest w przeciwieństwie dod dawnych ekranowych Batmanów dużo bardziej oszczędny, mniej cyrkowy. Strój Batmana, jego Batmobil, a wreszcie sam Gacek są bardziej surowe, bardziej poważne. To samo tyczy się świata przedstawionego. Nie ma już gigantycznych teleskopów, nie ma licytacji kobiet w "dżungli", nie ma szalonej walki z w namiocie cyrkowym i muzeum-są brudne, ciasne uliczki, bogaczy widzimy sporadycznie (jedna, dwie sceny), nawet wrogowie Batmana są tu bardziej ludzcy, a przez to o wiele przerażający. Jednak czegoś mi tu brakuje, patrząc na Bale'a jeszcze nie mogę sobie uświadomić, że to jest właśnie Rycerz Nocy. Czyżby poprzednie 4 filmy tak mi skrzywiły światopogląd? Do tego jakoś przeszkadzał mi ten na siłę wsadzony wątek romansowy-czy żaden film nie może się już bez niego obyć? Niemniej przyznam-kawał porządnej roboty, legendę (podbnie jak w przypadku agenta 007 w "Casino Royale") ocalono i z wypiekami na twarzy czekam teraz na wielki powrót herosa, "który ma nietoperze w głowie".
Awatar użytkownika
Aquariia
Agent Smith
Posty: 627
Rejestracja: 2006-08-24, 14:00

Re: Batman: Początek

Post autor: Aquariia » 2008-03-24, 11:30

Batman Begins zaskoczył mnie pozytywnie. Nie spodziewałam się wiele po tym filmie. Napewno jest bardziej realistyczny niż poprzednie Batmany. Jeżeli w ogóle możemy mowić o realiźmie w takim filmie. Zdecydowanie bardzej mi się podobał batmobile. Przynajmniej nie wyglądał na taki który miał by się zaraz rozlecieć. Ten Batman jest inny od poprzednich, akcja skupia się większości na przeżyciach bohatera. Bardzo dobry Bale. Przyznam, źe film mi się podobał. Chociaż Batman Burtona lepszy. :P
MGaździcki pisze:Do tego jakoś przeszkadzał mi ten na siłę wsadzony wątek romansowy-czy żaden film nie może się już bez niego obyć?
Zgadzam się. Mogli sobie tro darować. Ale amerykański film bez wątku romatycznego? To chyba dla nich nie możliwe.
Rubenos
Darth Vader
Posty: 783
Rejestracja: 2006-08-03, 11:33
Lokalizacja: z Kosmosu

Re: Batman: Początek

Post autor: Rubenos » 2008-03-24, 13:04

Aquariia pisze:Zgadzam się. Mogli sobie tro darować. Ale amerykański film bez wątku romatycznego? To chyba dla nich nie możliwe.
Nie. Batman bez romansu jest nie możliwy. :P Chyba każda część miała ten element.
A sama część, jak wspomnieliście bardzo fajna, mroczniejsza. Jedyna rzecz mogąca drażnić, to flądra grająca miłość bohatera. :P
Miszka Kozlov
Terminator
Posty: 81
Rejestracja: 2008-04-04, 22:39
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Batman: Początek

Post autor: Miszka Kozlov » 2008-04-04, 23:21

No to w następnej części będziesz miał ładną Magie Gylenhaal :-P
Mela0607
Agent Smith
Posty: 615
Rejestracja: 2007-02-10, 11:22

Re: Batman: Początek

Post autor: Mela0607 » 2008-04-06, 09:42

O tak, zresztą tutaj nie ma nawet porównania do "Batmana i Robina" - skoro w tym filmie przedstawiono "przygody" człowieka nietoperza komicznie, a tutaj zaś (jak i u Burton'a) było bardziej dramatycznie i to sprawiło, że mogliśmy dostrzec więcej autentyczności w "Batmanie: Początek", a nie jak to było w "Batmanie i Robin", który mi się również podobał, ale to dlatego, że nie wzieli tego na poważnie i skupili się bardziej na zabawnej wersji Batman'a. A ogólnie to mi się podobał, Bale jak zawsze świetny no i to on znów ma/iał okazję zagrać Batmana po raz kolejny, ale nieźle mu to wychodzi, więc liczę na to, że i w drugiej części sobie poradzi z rolą no i jeszcze ta jego przemiana głosu - super. Dobrze, że dopiero teraz miałam okazję zobaczyć "Batmana", bo jeśli zważając na końcówkę nie wytrzymałabym tak długo, a na szczęście za nie długo pojawi się w kinach, więc wystarczy iż poczekam te kilkanaście tygodni niż miałabym czekać na to 3 lata. A film skoro mroczniejszy to też bardziej klimatyczny, początkowo myślałam, że z tym batmobilem przesadzili, ale później dzięki wyścigowi mnie do siebie przekonał i prezentował się fantastycznie. Przyznam iż nie spodziewałam się, że tak bardzo mi się spodoba, ponieważ obawiałam się tych przygotowań tzn. to w jaki sposób Bruce Wayne został Batmanem, ale wyszło im to świetnie, bo nie było owijania w bawełnę, a same konkrety i to spowodowało, że nie można się nudzić, a najgorsze jest to, że nawet nie zauważyłam jak przeleciały mi te 2 godziny (3 godz. z reklamami); stanowczo za krótko. 8/10

A jeśli chodzi o Katie to faktycznie nie dość, że grać nie umie to jeszcze ją umieścili jako kobietę Batmana, ale mam nadzieję, że w drugiej części Maggie zaprezentuje się o wiele lepiej...
Dudidum
Vincent Vega
Posty: 21
Rejestracja: 2008-03-22, 21:57

Re: Batman: Początek

Post autor: Dudidum » 2008-04-07, 20:30

Spodziewałem się czegoś lepszego... Filmy amerykańskie mają to do siebie że nie mają swojej historii. Trudno się dziwić. Ich bochaterami nie są ludzie typu Kolumb, Shopin... ich bochaterami są BatMAN, SpiterMAN, IronMAN, SuperMAN itd... jeden bochater to dla mnie git. Życzę Powodzenia kolejnym twórcom bardzo ciekawych historii.... Wy moi FilmMAN'i...
Azgaroth
Tyler Durden
Posty: 445
Rejestracja: 2006-12-07, 16:39

Re: Batman: Początek

Post autor: Azgaroth » 2008-04-08, 21:21

Dudidum, kompletnie nie zrozumiałem o co ci chodzi :roll:
Dudidum
Vincent Vega
Posty: 21
Rejestracja: 2008-03-22, 21:57

Re: Batman: Początek

Post autor: Dudidum » 2008-04-09, 21:15

Chodzi o to że te wszystkie historie są już obsadzone… Fabuła takich filmów nie jest szczególnie złożona… Troszkę fajerwerków, latania, …MAN’a. Film mamy gotowy.
Azgaroth
Tyler Durden
Posty: 445
Rejestracja: 2006-12-07, 16:39

Re: Batman: Początek

Post autor: Azgaroth » 2008-04-09, 22:05

Tak można narzekać na każdy gatunek i film, bo właściwie wszystko już było.
blue berry
Tyler Durden
Posty: 338
Rejestracja: 2007-02-24, 12:24
Lokalizacja: z Arkadii

Re: Batman: Początek

Post autor: blue berry » 2008-04-12, 08:02

Pozytywnie odebrałam tą wersję Batmana. Była o wiele bardziej mroczna i bardziej realistyczna niż poprzednie produkcje tej serii. Czekam na kolejną część i chętnie wybiorę się do kina :)
Awatar użytkownika
MGaździcki
Agent Smith
Posty: 642
Rejestracja: 2007-06-27, 17:49

Re: Batman: Początek

Post autor: MGaździcki » 2008-04-12, 10:50

Dudidum, a co wspólnego z USA ma Chopin? On to już prędzej mógłby się nie pojawiać w kinematografii francuskiej, do Ameryki bardziej pasuje Kościuszko, jak już tak z poloników wyciągamy.

Ale zgadzam się, że za dużo tych "manów" w zachodnim przemyśle filmowym, ukierunkowanym na rozrywkę. Niemniej, wydaje mi się, że właśnie Batman* jest najmniej z nich wszystkich kiczowaty-może bardziej teatralny (jak zresztą mówi tu o nim Ducard). Najlepszy dowód-jedna z pierwszych scen filmu, gdzie mały Bruce ogląda taniec nietoperzy w operze. Zapewne stamtąd zapożyczył sobie pomysł na kostium.

Co do fabuły bym polemizował. O ile wątek romansowy jest cieniutki (najlepszy z dotychczasowych Batmanów był w "BR", gdzie Bruce kocha i walczy z Kobietą Kotem), to cała reszta (dlaczego Wayne stał się Gackiem, ile go kosztuje taka "maska") jest świetnie pokazana (w żadnym z poprzednich filmów nie współczuliśmy bohaterowi, że musi rżnąć durnego playboya).

*Zauważyliście dziwną rzecz? W Polsce mówimy "Supermen", "Spajdermen", ale zawsze "Batman". Wie ktoś dlaczego?
Mystic
Vincent Vega
Posty: 17
Rejestracja: 2008-04-15, 17:12
Lokalizacja: Kielce

Re: Batman: Początek

Post autor: Mystic » 2008-04-15, 18:25

Ta częsc Batmana zrobiła na mnie duże wrażenie. Wreszcie mamy kontekst psychologiczny, Batman zagrany przez znakomitego aktora Christiana Bale wreszcie pokazuje swoje ludzkie oblicze. Jak dla mnie najlepszy Batman do tej pory. I mam przeczucie, ze nastepna czesc jeszcze bardziej mnie zaskoczy. Szcegolnie ze zagrał w niej nieodżałowany przezemnie Heath Ledger.
Dudidum
Vincent Vega
Posty: 21
Rejestracja: 2008-03-22, 21:57

Re: Batman: Początek

Post autor: Dudidum » 2008-04-18, 13:25

MGaździcki... Chopin to tylko przykład. Chodzi o postacie historyczne. Nie podobał mi się ten film ze względu na monotonność. LUDZIE!!! czy jak bym założył fajny kostium i zaczął bym biegać po ulicy krzycząc "z drogi DudiMEN w akcji" do tego zrobił bym zdjęcie na czarnym tle z napisem "DudiMan: Początek", i skłamał bym na plakacie dając jakiegoś Amerykańskiego reżysera to oglądalibyście ten film z podziwem? Zanim odpowiecie pragnę dodać że do takiego występu włączył bym tajemnicze gati-szmatki... .
blue berry... Jak można porównywać ten film do jakiegokolwiek realizmu???

Pozdrawiam was!!!
DUDIDUM!
Awatar użytkownika
MGaździcki
Agent Smith
Posty: 642
Rejestracja: 2007-06-27, 17:49

Re: Batman: Początek

Post autor: MGaździcki » 2008-04-18, 14:41

Dudidum pisze:zy jak bym założył fajny kostium i zaczął bym biegać po ulicy krzycząc "z drogi DudiMEN w akcji" do tego zrobił bym zdjęcie na czarnym tle z napisem "DudiMan: Początek", i skłamał bym na plakacie dając jakiegoś Amerykańskiego reżysera to oglądalibyście ten film z podziwem? Zanim odpowiecie pragnę dodać że do takiego występu włączył bym tajemnicze gati-szmatki... .
Tylko, że wiesz, równie dobrze możesz chodzić i mówić, że "liczba Twoja 44 i 4", albo rozmwiać z palcem, bo masz lśnienie. To są zachowania filmowe (cytując Improwizację, myślałem o Lawie Konwickiego), których raczej się na co dzień nie praktykuje. A Batman to jest taka swoista mitologia, jak Dziady, Kubrick czy jakikolwiek inny film, a nie "okruch życia". Nikt nie każe Ci go lubić, ale jednak trudno mieć pretensję do Batmana, że lata tak i tak, robi to i to-to jakby szczypać się, że Herkules tłucze się potworami i utrzymuje, że jest synem boga. Nie ironizuję, tylko tłumaczę-Gacek mitologia, Herc mitologia, ale powtarzam: nikt Ci nie każe i nie ma prawa zmuszać, byś lubił.
Dudidum
Vincent Vega
Posty: 21
Rejestracja: 2008-03-22, 21:57

Re: Batman: Początek

Post autor: Dudidum » 2008-04-18, 19:29

Jest jednak zasadnicza różnica. Wszystki wymienione przez ciebie postacie bardzo różnią się od siebie. Mi zaś chodzi o MONOTONNOŚĆ!!!! Jednemu bohaterowi nie wypominałbym tego że lata po ulicy.
Ostatnio zmieniony 2008-04-18, 21:24 przez Dudidum, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ