Forum Filmowe, Recenzje filmów, Lost: Zagubieni, Seriale | ZERO DOWNLOADU (w tym filmy online), TYLKO DYSKUSJE!

Sinologia, czyli Ovë vs. wyższa edukacja

Tematy, których czas przeminął.
Awatar użytkownika
Ovë
Indiana Jones
Posty: 251
Rejestracja: 2006-09-07, 14:56
Lokalizacja: Ostrze brzytwy

Sinologia, czyli Ovë vs. wyższa edukacja

Postautor: Ovë » 2007-03-22, 20:03

Wiem, że temat dotyczący szkoły już jest, nowy zakładam pod kątem mojej własnej, skromnej osoby.
Wczoraj byłem w Gdańsku na targach akademickich, dostałem tonę ulotek o masażu i innych bzdurach, pod ciężarem których ledwo doczłapałem się na „Testosteron” (a miała być „Cesarzowa”, ehh). W drodze do domu uświadomiłem sobie, że najwyższy czas coś wybrać, jakiś kierunek dalszej edukacji. Oczywiście myślałem już o tym wcześniej, teraz jednak czas na decyzję ostateczną. Oto warianty dla mnie:
a) oczywiście szkoła filmowa. Zgodnie z pasją, zainteresowaniami, czyli to, co chciałbym w życiu robić. Jednak w takim wypadku konieczny jest drugi kierunek. Wszak bezrobotnych reżyserów nie brakuje.
b) Literatura- ale nie polonistyka. Staro-cierkiewno-słowiański skutecznie mnie odstrasza. Poza tym chciałbym studiować coś bardziej określonego, jakby to określić „literaturoznawstwo”? problem w tym, że w Polsce nic w tym kierunku nie znalazłem.
c) Sinologia – czyli nauka o Chinach. Fascynuje mnie od kilku lat.

Nie chciałbym się uczyć czegoś, co mnie nie pociąga. Co myślicie o tych kierunkach, które przedstawiłem? Jakieś sugestie? Wasze własne plany również przeczytam:-) Ach, na maturze zdaję polski, histę i angielski, wszystko rozszerzone.

P.S. mój pierwszy temat, mam nadzieję, że nic nie sknociłem i... nic nie umiem na maturę, nawet prezentacji na polski nie zacząłem :P
Awatar użytkownika
KhAn
Tyler Durden
Posty: 329
Rejestracja: 2006-08-01, 09:36
Lokalizacja: Wieliczka

Re: Sinologia, czyli Ovë vs. wyższa edukacja

Postautor: KhAn » 2007-03-22, 21:19

Ja mam jeszce rok do matury ale myślę zdawać na maturze polski, angielski, geografie i cos o wosie myśle (polski, angielski i wos rozszerzone bym zdawał, natomiast geografie podstawe no chyba, że mi się coś nawróci to rozszerzoną) :-) . Chce się wybrać na dziennikarstwo ale bardziej bym chciał się ukierunkować w kierunku dziennikarstwa telewizyjnego lub radiowego :-) a drugą opcją jest szkoła aktorska :-) (od dziecka mnie to pasjonuję).
A co do Twoich pomysłów Ove to zastanawiał bym się tylko między szkołą filmową a sinologią. Po pierwsze filmy są twoją pasją i piszesz świetne recenzję a nie wątpie, że kręcenie filmów bądź pisanie scenariuszy to zwłaszcza sprawiło by ci jakąś trudność jakbyś się nauczył jak się je pisze :-) po drugie jak cie tak interesuje ta chińszczyzna to też czemu miałbyś się nie wybrać :-P . Ale na twoim miejscu wybierał bym tylko z tych dwóch :-)
Awatar użytkownika
Issa
Tyler Durden
Posty: 415
Rejestracja: 2006-08-02, 14:42
Lokalizacja: Nisko

Re: Sinologia, czyli Ovë vs. wyższa edukacja

Postautor: Issa » 2007-03-22, 21:38

No, ciekawe kierunki, Ovë. Nie jestem zorientowana, jakie studia są teraz na topie, na które się najtrudniej dostać, a na które łatwiej. Ostatni raz miałam jako takie rozeznanie kilka lat temu, gdy moja siostra zastała studentką. Trudno mi więc coś konkretnego ci poradzić. Przychylam się do komentarza KhAna, to chyba będzie najlepsze wyjście.

Mam jeszcze dużo czasu przed sobą do podjęcia decyzji, ale nawet teraz nie mam pomysłu na swoją przyszłość. Z czasem coś mi wpadnie do główki.
Awatar użytkownika
Ovë
Indiana Jones
Posty: 251
Rejestracja: 2006-09-07, 14:56
Lokalizacja: Ostrze brzytwy

Re: Sinologia, czyli Ovë vs. wyższa edukacja

Postautor: Ovë » 2007-03-22, 21:43

Szkoła filmowa, jak najbardziej, tylko tu konieczny jest drugi kierunek. Myśląc racjonalnie, polski rynek jest mały, nie chciałbym skończyć jako dwudziesty trzeci pomocnik reżysera „M jak miłość”, może się okazać, że z pracą będą duże problemy, dlatego zaocznie trza studiować coś innego, aby mieć wyjście awaryjne. Jestem niezłym uczniem, ale nie wiem czy wyrobiłbym na dwóch kierunkach. Dlatego to kwestia dosyć niepewna.

Dobrym wyjściem była by literatura w zakresie w/w, mógłbym zrobić specjalizację w zakresie pisarstwa filmowego/teatralnego, poza tym strasznie lubię pisać (nie tylko recki). Ale to czcze życzenia, bo jak pisałem nie znam w Polsce uniwerku gdzie nauczano by samej literatury.

Najbardziej prawdopodobnym wyjściem jest sinologia, musze tylko dobrze maturę zdać.

Ty Khan lepiej dowiedz się jakie przedmioty i w jakim zakresie będą Ci potrzebne na dziennikarstwo i już zacznij kuć. Ciekawy kierunek, mam w klasie kilka osób, które się wybierają (i pewnie na tym się skończy):D. Wiesz już do jakiego miasta?

[ Dodano: 2007-03-22, 21:46 ]
Issa, zawsze lepiej wcześniej pomyśleć i już od pierwszej klasy liceum zacząć systematyczną naukę potrzebnych przedmiotów, kosztem tych mniej potrzebnych. U mnie w LO nawet nauczyciele popierają taką politykę i np. z matmy tylko dzieki temu zaliczyłem 1. i 2. klasę:D
Rubenos
Darth Vader
Posty: 783
Rejestracja: 2006-08-03, 11:33
Lokalizacja: z Kosmosu

Re: Sinologia, czyli Ovë vs. wyższa edukacja

Postautor: Rubenos » 2007-03-22, 21:49

Ovë pisze:c) Sinologia – czyli nauka o Chinach. Fascynuje mnie od kilku lat.

Kierunek na styl anglistyki itp? Tj.poznawanie języka, zwyczajów, literatury etc. ?
Patrząć pod względem bardziej przyziemnym tj.zarobkowania i możliwości znalezienia pracy wydaje się być to dość obiecujący kierunek. Chiny w gruncie rzeczy w obecnych czasach mają bardzo duże znaczenie na arenie międzynarodowej i dobry tłumacz byłby profesją bardzo pożądaną. Nie jestem w tym zbyt zorientowany, ale wydaje mi się, że nie jest to w Polsce kietrunek mocno oblegany. Ogólnie studia związane z "azjatyckimi tygrysami" są trudne.
Znasz się trochę na chińskim Ove? ;)
Awatar użytkownika
Ovë
Indiana Jones
Posty: 251
Rejestracja: 2006-09-07, 14:56
Lokalizacja: Ostrze brzytwy

Re: Sinologia, czyli Ovë vs. wyższa edukacja

Postautor: Ovë » 2007-03-22, 21:56

Rubenos pisze:atrząć pod względem bardziej przyziemnym tj.zarobkowania i możliwości znalezienia pracy wydaje się być to dość obiecujący kierunek.


Święta racja. Znawcy rynku uważają, ze sinologia to jeden z 20 najlepiej rokujących kierunków. To nauka głównie języka, a w zależności od opcji również kultury, sztuki lub ekonomii i prawa (mnie interesuje ta pierwsza opcja). Ja jednak chcę wyjechać do Chin i pracować charytatywnie, pomagać dzieciom, bezdomnym, starcom i kalekom. Niestety, trochę idealisty we mnie zostało.

Chińskiego nie znam, ale to żaden problem, nauka jest od podstaw. Gramatyka jest bardzo prosta, gorzej z pismem:/ No i naucza się tam logiki i informatyki, co ponoć pomaga w nauce języka, a ja jestem amatematyczny człowiek.
Rubenos
Darth Vader
Posty: 783
Rejestracja: 2006-08-03, 11:33
Lokalizacja: z Kosmosu

Re: Sinologia, czyli Ovë vs. wyższa edukacja

Postautor: Rubenos » 2007-03-22, 22:10

Ovë pisze:Chińskiego nie znam, ale to żaden problem, nauka jest od podstaw. Gramatyka jest bardzo prosta, gorzej z pismem:/ No i naucza się tam logiki i informatyki, co ponoć pomaga w nauce języka, a ja jestem amatematyczny człowiek.

Jakie przedmioty wymagają na ten kierunek z matury? Szukałeś jakiś kursów nauki np. pisma na internecie? Zawsze to będzie jakiś łatwiejszy start.

Sam kiedyś planowałem iść albo na historię, albo na archeologię. Niestety nowy historyk skutecznie obrzydził mi przedmiot. Obecnie w rachubę wchodzą Polonistyka, albo Anglistyka. Pamiętam jak kiedyś dawno temu planowałem iść na Prawo, ale czuję swoistą alergię do zawodu prawnika, jak i tej całej biurokracji. ;)
Na maturze będę zdawać rozszerzony polski i angielski i podstawową historią, może jeszcze geografię.
Ocky
Indiana Jones
Posty: 284
Rejestracja: 2007-02-14, 21:54
Lokalizacja: Wrocław

Re: Sinologia, czyli Ovë vs. wyższa edukacja

Postautor: Ocky » 2007-03-22, 22:41

Ove, ale wez pod uwage,ze zostaja ci dwa kierunki,na ktore cholernie ciezko sie dostac. Nie wiem,gdzie daja sinologie, bo ona jest chyba jeszcze rzadsza niz taka japonistyka, a mam znajomych,ktorzy sie tam dostali dopiero za 3 razem,chociaz 2 lata uczyli sie japonskiego dosc intensywnie plus laska miala licencjata z anglistyki,gdzie jeden z testow to byl English wlasnie. Plus sprawdz czy nie beda od ciebie wymagali na wejsciu testow z rysunkow, bo tez sie tak moze zdarzyc

KhAn, pomysl, czy studia dziennikarskie COS ci dadza,poza dyplomem mgr. Bo tak naprawde jesli masz dobre pioro, niezle wladasz slowem,to w pol roku nauczysz sie form. A tutaj decydujesz sie na 5 lat studiow, ktore bardziej, przynajmniej na UJ, wycinkiem z medioznawstwa, konczysz jako zawodowy dziennikarz, ale w zasadzie to nie masz o czym pisac, bo brak ci rzetelnej wiedzy. Moze wiec lepiej skupic sie na czyms innym, typu polonistyka, filologiew w ogole,czy cokolwiek,zebys pozniej mial o czym pisac. Reszte da sie wyrobic
Awatar użytkownika
Ovë
Indiana Jones
Posty: 251
Rejestracja: 2006-09-07, 14:56
Lokalizacja: Ostrze brzytwy

Re: Sinologia, czyli Ovë vs. wyższa edukacja

Postautor: Ovë » 2007-03-23, 12:21

Jakie przedmioty wymagają na ten kierunek z matury? Szukałeś jakiś kursów nauki np. pisma na internecie? Zawsze to będzie jakiś łatwiejszy start.


Na sinologię trzeba zdawać angielski i polski na rozszerzonym, trzeci przedmiot w zależności jaka uczelnia. Z nauką z Internetu wole nie eskperymentować, mogę tylko sobie namieszać, nauka jest prowadzona od początku, więc jeśli się na nią zdecyduję to poczekam na specjalistów.

Ove, ale wez pod uwage,ze zostaja ci dwa kierunki,na ktore cholernie ciezko sie dostac. Nie wiem,gdzie daja sinologie, bo ona jest chyba jeszcze rzadsza niz taka japonistyka, a mam znajomych,ktorzy sie tam dostali dopiero za 3 razem,chociaz 2 lata uczyli sie japonskiego dosc intensywnie plus laska miala licencjata z anglistyki,gdzie jeden z testow to byl English wlasnie. Plus sprawdz czy nie beda od ciebie wymagali na wejsciu testow z rysunkow, bo tez sie tak moze zdarzyc


W Gdyni nam chinowznawstwo, a sinologia jest także m.in. dwie uczelnie w Poznaniu, jedna W Wa-wie, na UJ też jest, ale chyba filologia chińska. Miejsc jest mało, przeważnie 15-30 na wydziale, więc podejrzewam, że piekielnie trudno się dostać na dzienne, bezpłatne. Jeżeli zaś chodzi o uczelnie niepaństwowe, to są drogie, np. szkoła w Poznaniu to 400 wpisowe i opłata rekrutacyjna. Miesiąc nauki to ok. 550 zł, plus mieszkanie, wyżywienie, jakieś ksiażki. Nie ma 'letko' niestety.
Awatar użytkownika
Issa
Tyler Durden
Posty: 415
Rejestracja: 2006-08-02, 14:42
Lokalizacja: Nisko

Re: Sinologia, czyli Ovë vs. wyższa edukacja

Postautor: Issa » 2007-03-23, 15:08

Ovë pisze:
Issa, zawsze lepiej wcześniej pomyśleć i już od pierwszej klasy liceum zacząć systematyczną naukę potrzebnych przedmiotów, kosztem tych mniej potrzebnych. U mnie w LO nawet nauczyciele popierają taką politykę i np. z matmy tylko dzieki temu zaliczyłem 1. i 2. klasę:D

Dobrze radzisz, tak zrobię. Będę starała się uczyć na piątki z tych przedmiotów, co lubię i które przydadzą mi się w dalszej edukacji, a z tymi, które uznam za niewarte tracenia mojego czasu, dam sobie luz.

Co do dziennikarstwa - w jedno popołudnie zdecydowałam się studiować, wieczorem mi przeszło. Wszystko za sprawą komentarzy w internecie. Opis kierunku cacy, tyle że musiałabym zacząć oglądać wiadomości i orientować się, co tam dzieje się w innych krajach. A w komentarzach przeczytałam, że trzeba mieć dojścia, na studiach poznaje się same warsztaty i tyle. Lepiej być dobrym z jednej konkretnej dziedziny i pisać o niej, jak się ma dobre, lekkie pióro. Studnia nie nauczą pisać. Nie pamiętam już dokładnie, co tam pisało, ale mniej więcej sprawa przedstawia się tak. No i czy chciałbyś, KhAn, być taką hieną jak ci reporterzy? Jak widzą polityka albo gwiazdę muzyki otoczoną stadem natrętnych dziennikarzy, to czuję do nich pogardę. To też mi dało do myślenia.
Awatar użytkownika
KhAn
Tyler Durden
Posty: 329
Rejestracja: 2006-08-01, 09:36
Lokalizacja: Wieliczka

Re: Sinologia, czyli Ovë vs. wyższa edukacja

Postautor: KhAn » 2007-03-23, 16:03

Ove pisze: Ty Khan lepiej dowiedz się jakie przedmioty i w jakim zakresie będą Ci potrzebne na dziennikarstwo i już zacznij kuć. Ciekawy kierunek, mam w klasie kilka osób, które się wybierają (i pewnie na tym się skończy):D. Wiesz już do jakiego miasta?


Na dziennikarstwo to napewno będzie potrzebny polski rozszerzony jak i wos bo bez tego to ani rusz :-) A miasto jakie bym wybierał to pewnie Kraków bo na miejscu też są dobre uczelnie i nie ma poco jechać na drugi koniec Polski :-)

Ocky pisze:KhAn, pomysl, czy studia dziennikarskie COS ci dadza,poza dyplomem mgr. Bo tak naprawde jesli masz dobre pioro, niezle wladasz slowem,to w pol roku nauczysz sie form. A tutaj decydujesz sie na 5 lat studiow, ktore bardziej, przynajmniej na UJ, wycinkiem z medioznawstwa, konczysz jako zawodowy dziennikarz, ale w zasadzie to nie masz o czym pisac, bo brak ci rzetelnej wiedzy. Moze wiec lepiej skupic sie na czyms innym, typu polonistyka, filologiew w ogole,czy cokolwiek,zebys pozniej mial o czym pisac. Reszte da sie wyrobic.


Wsumie nie mówisz głupio Ocky ale wiesz narazie to się przymierzam do dziennikarstwa tylko a co będzie za pół roku to nie wiem bo mogę zmienić zdanie i co innego mi się spodoba. Ale jak już to tylko dziennikarstwo radiowe i telewizyjne inne mnie nie interesuję pisanie do gazet itp. Wolę dużo mówić, rozmawiać z ludźmi na antenie radiowej itp., niż gonić po mieście i szukać jakiejś sensacji :-) Wiem, że na początku to nie będzie łatwe ale myślę, że coś z tego wyjdzie jak już się zdecyduje. :-)

Issa pisze:No i czy chciałbyś, KhAn, być taką hieną jak ci reporterzy? Jak widzą polityka albo gwiazdę muzyki otoczoną stadem natrętnych dziennikarzy, to czuję do nich pogardę. To też mi dało do myślenia.


Tak jak mówiłem wyżej Issa, nie zamierzam gonić po mieście i szukać sensacji albo oblegać jakiś sławnych ludzi i robić z nimi wywiady. Oczywiście, że mogę robić wywiady itp., ale tylko jak już to na antenie radiowej albo w telewizji. Bycie taką hieną mnie nie rajcuje bo to akurat jest nudne a pisanie później w gazecie jakiś pierdół i połowe tekstu zmyślonego, żeby go ubarwić to nie dla mnie. Ja lubie czysto i jasno wyrażać swoją opinię a nie owijać w bawełnę i ubarwiać teksty bo tak się ludziom podoba. Wiem, że to co mówie może się komuś wydawać chore bo czy będe pisał do gazety czy bede w radiu albo telewizji to i tak nie będe mógł urzadzać samowolki bo tak się nie da. Może za te pół roku zmieni się moje nastawienie do świata i będe inaczej myślał, ale napewno nie stanę się taką hieną to moge wam zagwarantować :-P :-) Pożyjemy i zobaczymy co to będzie :-) Jak zmienię zdanie to napewno was poinformauje ;-)
Azgaroth
Tyler Durden
Posty: 445
Rejestracja: 2006-12-07, 16:39

Re: Sinologia, czyli Ovë vs. wyższa edukacja

Postautor: Azgaroth » 2007-03-23, 18:52

Issa pisze:No i czy chciałbyś, KhAn, być taką hieną jak ci reporterzy? Jak widzą polityka albo gwiazdę muzyki otoczoną stadem natrętnych dziennikarzy, to czuję do nich pogardę.


Czuje się doktnięty, bo studiuje politologie, a za specjalizacje biore sobie oczywiście dziennikarstwo :)
Awatar użytkownika
Aquariia
Agent Smith
Posty: 627
Rejestracja: 2006-08-24, 14:00

Re: Sinologia, czyli Ovë vs. wyższa edukacja

Postautor: Aquariia » 2007-03-23, 19:07

Trudno doradzać. Jak bym musiała wybierać to wzięłabym sinologię. Napewno bardzo ciekawy kierunek. Jeżeli na sinologię tak trudno dostać się jak na japonistykę(a chyba tak) to powodzenia życzę.
Chińskiego nie znam, ale to żaden problem, nauka jest od podstaw. Gramatyka jest bardzo prosta, gorzej z pismem:/

Chiński jeden z najtrudniejszych języków na świecie jeżeli nie najtrudniejszy. Podobno jak mówisz w złej tonacji to wypowiedź może znaczyć coś zupełnie innego. I jeszcze Kanji, że też japończycy musieli sobie zapożyczyć ten alfabet. :-/

Widzę na forum sami humaniści, a mnie Bozia dała umysł ścisły, zdaje matme i tym samym nie wezmą mnie na japonistykę. :-/

PS: a kysz z literaturą
Awatar użytkownika
Ovë
Indiana Jones
Posty: 251
Rejestracja: 2006-09-07, 14:56
Lokalizacja: Ostrze brzytwy

Re: Sinologia, czyli Ovë vs. wyższa edukacja

Postautor: Ovë » 2007-03-23, 20:16

Aquariia pisze:Chiński jeden z najtrudniejszych języków na świecie jeżeli nie najtrudniejszy. Podobno jak mówisz w złej tonacji to wypowiedź może znaczyć coś zupełnie innego.


Nikt nie mówi, że jest łatwo. Z tego co się dowiadywałem od osób studjujących sinologię to gramatyka jest prostsza niż w angielskim. Najtrudniejsza jest nauka pisma.
Aquariia pisze:PS: a kysz z literaturą


A co Ty chcesz od mojej kochanki??
Awatar użytkownika
Issa
Tyler Durden
Posty: 415
Rejestracja: 2006-08-02, 14:42
Lokalizacja: Nisko

Re: Sinologia, czyli Ovë vs. wyższa edukacja

Postautor: Issa » 2007-03-24, 13:33

KhAn, w takim razie to życzę powodzenia;) Jak będę sławna, to się umówimy na wywiad w radiu :-D

Azgaroth, nie pisałam tego w celu obrażenia kogokolwiek. Jednak jeśli cię to dotknęło, to wybacz.

Aquariia, literatura to jedna z moich miłości w życiu. Nie mogłabym bez niej żyć...

<patrzy na cztery świeżutkie książeczki z biblioteki do przeczytania>
Azgaroth
Tyler Durden
Posty: 445
Rejestracja: 2006-12-07, 16:39

Re: Sinologia, czyli Ovë vs. wyższa edukacja

Postautor: Azgaroth » 2007-03-24, 13:40

Issa pisze:Azgaroth, nie pisałam tego w celu obrażenia kogokolwiek. Jednak jeśli cię to dotknęło, to wybacz.


A ja nie pisałem tego do końca na poważnie :P

A co Ty chcesz od mojej kochanki??


Mamy chyba te same kochanki :P
Awatar użytkownika
Ovë
Indiana Jones
Posty: 251
Rejestracja: 2006-09-07, 14:56
Lokalizacja: Ostrze brzytwy

Re: Sinologia, czyli Ovë vs. wyższa edukacja

Postautor: Ovë » 2007-03-24, 14:33

Mamy chyba te same kochanki


Ta literatura to może rzeczywiście szmata? Z nią mogę się "puszczać" bez przerwy. Ale politologia dla mnie wydaje się starsznie nudna. Na historii dzieje najnowsze to dla mnie męka, bo tyle tam polityki. Chociaż pewnie jak się w to wgryźć może pociągać, każdy ma przecież inne zainteresowania:-)
Awatar użytkownika
KhAn
Tyler Durden
Posty: 329
Rejestracja: 2006-08-01, 09:36
Lokalizacja: Wieliczka

Re: Sinologia, czyli Ovë vs. wyższa edukacja

Postautor: KhAn » 2007-03-24, 14:34

Issa pisze:KhAn, w takim razie to życzę powodzenia;) Jak będę sławna, to się umówimy na wywiad w radiu :-D


Spoko nie ma problemu ;-) Nawet jak nie będziesz sławna to i tak zaproszę cię do radia i zrobimy jakiś wywiadzik :-) :-P

Ove pisze:A co Ty chcesz od mojej kochanki??

Azgaroth pisze:Mamy chyba te same kochanki


To nie tylko wasza kochanka bo to również jest i moja :-P :-)
Azgaroth
Tyler Durden
Posty: 445
Rejestracja: 2006-12-07, 16:39

Re: Sinologia, czyli Ovë vs. wyższa edukacja

Postautor: Azgaroth » 2007-03-24, 15:14

Ovë pisze: Ale politologia dla mnie wydaje się starsznie nudna.


Zależy czy się lubi politykę :) Ja lubię i mnie to ciekawi i można się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy (koszt wykonania kary śmierci w USA czy np. wydatki i przychody ekskluzywanej prostytutki :) ).
Ocky
Indiana Jones
Posty: 284
Rejestracja: 2007-02-14, 21:54
Lokalizacja: Wrocław

Re: Sinologia, czyli Ovë vs. wyższa edukacja

Postautor: Ocky » 2007-04-18, 23:54

Issa, wez pod uwage,ze mozesz sie uczyc dobrze z tego,co ci sie przyda na studiach,na ktore TERAZ chcesz isc,ale jak totalnie olejesz reszte, a potem punkt widzenia na swoje zycie zmieni ci sie w ostatniej chwili jak autorce tych slowto moze byc wesolo:)

Aquariia, ale pomysl,ze kiedy cala ta gama humanistow bedzie zalegac w kolejkach po zasilek dla bezrobotnych to ty bedziesz inz z mnostwem roboty i kasy:) Bo to na scislowcow jest zapotrzebowanie
Awatar użytkownika
Issa
Tyler Durden
Posty: 415
Rejestracja: 2006-08-02, 14:42
Lokalizacja: Nisko

Re: Sinologia, czyli Ovë vs. wyższa edukacja

Postautor: Issa » 2007-04-19, 20:02

Ocky, masz rację. Przezorny zawsze ubezpieczony jak to się mówi.
Już teraz, w drugiej klasie gimnazjum, widzę, że nie mogę pozwalać sobie na zbytnie luzy. Za dużo zgromadziłam czwórek i muszę poprawić kilka ocen o jeden stopień, żeby mieć czerwony pasek na świadectwie. Trochę odbiega to od tego, co napisałaś, ale znaczenie ma podobne. Przynajmniej dla mnie. I tak sobie obiecałam, że w trzeciej klasie bardziej się będę starała. Ciekawe czy wytrwam w tym postanowieniu...;)
Ocky
Indiana Jones
Posty: 284
Rejestracja: 2007-02-14, 21:54
Lokalizacja: Wrocław

Re: Sinologia, czyli Ovë vs. wyższa edukacja

Postautor: Ocky » 2007-04-19, 22:14

non scholae sed vitae discimus :)
Azgaroth
Tyler Durden
Posty: 445
Rejestracja: 2006-12-07, 16:39

Re: Sinologia, czyli Ovë vs. wyższa edukacja

Postautor: Azgaroth » 2007-04-19, 22:20

Issa pisze:Już teraz, w drugiej klasie gimnazjum, widzę, że nie mogę pozwalać sobie na zbytnie luzy


:shock:

Ja na luzy to sobie stale pozwalam. Szkoła? Słodkie nieróbstwo :) Studia? Raz na pół roku trzeba trochę posiedzieć :) Gimnazjum i liceum jest od tego, żeby cieszyć się brakiem problemów 8-)
Ocky
Indiana Jones
Posty: 284
Rejestracja: 2007-02-14, 21:54
Lokalizacja: Wrocław

Re: Sinologia, czyli Ovë vs. wyższa edukacja

Postautor: Ocky » 2007-04-19, 22:31

Azgaroth, wiesz,to zalezy jeszcze jaki masz studia. Ja tez siadam dwa razy na rok,ale za kazdymrazem siedze dwa miechy:)
Rubenos
Darth Vader
Posty: 783
Rejestracja: 2006-08-03, 11:33
Lokalizacja: z Kosmosu

Re: Sinologia, czyli Ovë vs. wyższa edukacja

Postautor: Rubenos » 2007-07-01, 16:12

I jak drodzy maturzyści, poszła matura? :)

Wróć do „Archiwum”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość