Książka-przedmiot

Słowo pisane, które rozbudzaja wyobraźnię, jest skarbnicą wiedzy oraz inspiracji.
Awatar użytkownika
Aletheia
Tyler Durden
Posty: 327
Rejestracja: 2007-08-14, 11:58

Książka-przedmiot

Postautor: Aletheia » 2007-10-19, 20:06

Jakie znaczenie ma dla Was wygląd książki? Jakość wydania, dotyk papieru, zapach...

Dobra książka obroni się w najpodlejszej formie. Kilkadziesiąt lat temu, rosyjscy fani braci Strugackich polowali na przepisane na maszynie kopie ich książek, potem sami je przepisywali i puszczali w obieg. Sama czytałam nieraz totalnie zamordowane książki-szmaty, weteranki bibliotek, wzdychając za każdą brakującą kartką i z obrzydzeniem przerzucając tłuste strony. Ale liczył się tylko tekst, zdolny wynagrodzić wszystko.

Ale jeśli mam do wyboru dwa różne wydania, w doskonałym stanie? Dla mnie forma ma olbrzymie znaczenie. Jak z filmem - nie rozumiem ludzi rzucających się na pirackie wersje kręcone przemyconą do kina kamerą, jeśli mogą dwa tygodnie później obejrzeć normalnie, na dużym ekranie i z czystym dźwiękiem.
Książki też zasługują na najlepszą formę.

Właśnie czytam "Miasto Śniących Książek" Waltera Moersa i zaczyna mi się naprawdę podobać. I wydanie ma na to spory wpływ - kawał księgi (25 cm), twarda oprawa, miły, miękki, żółtawy papier. Ilustracje! Nastrojowe, senne, drobno cyzelowane rysunki, miejscami stylizowane na stare ryciny. Książka, która nie tylko zawiera świat, ale sama jest jego częścią.

Macie takie swoje książkowe klejnoty? Co na przykład sądzicie o Amberowskim wydaniu Tolkiena - biały papier, twarde oprawy z obwolutami i Alan Lee na kredowych tablicach. Gdybyż tak jeszcze wersja Skibniewskiej, byłby ideał, ech...

A może macie jakieś ulubione wydawnictwa albo serie?
Kilka lat temu zachwycały mnie okładki Rebisowej Salamandry/Kameleona. Genialnie oddawały treść i nastrój książki.
Na przykład ta
Obrazek

Albo ta
Obrazek

Teraz seria ma w mojej ocenie gorsze okładki, już brak im tego nastroju.

Co sądzicie o tym wszystkim? O książkach-przedmiotach?
Zapraszam do wypowiedzi :-)
Awatar użytkownika
MGaździcki
Agent Smith
Posty: 642
Rejestracja: 2007-06-27, 17:49

Re: Książka-przedmiot

Postautor: MGaździcki » 2007-10-21, 07:15

Ja osobiście dawniej bardzo lubiłem oszczędne, czarne okładki książek z serii Pana Samochodzika wydawanych przez Warmię. Zawsze to był mroczny klimat, a jedyny obrazek, który zawsze jakoś kojarzył się z tematem książki był takim miłym wprowadzeniem.

Z książke jeszcze starszych, uwielbiam ten z nieco komiksowymi okładkami. Takie są te na większości książek o Bondzie jakie posiadam oraz na innych kryminałach.

Jeśli chodzi i klasykę to zawsze podobało mi się umieszczanie na okładce obrazów związanych tematycznie z książką (np. "Quo vadis"-"Pochodnie Nerona"). Jestem z kolei wrogiem umieszczania plakatów czy gotowych fotek na okładkach.

Lenistwo, banał, nuda-tak jest dzisiaj.

Dawniej okładki były robione z dużo większą atencją, teraz nawet to zanikło...
Awatar użytkownika
Aletheia
Tyler Durden
Posty: 327
Rejestracja: 2007-08-14, 11:58

Re: Książka-przedmiot

Postautor: Aletheia » 2007-10-21, 11:10

Nie słyszałam dotąd o Warmii, aż z ciekawości sprawdziłam. No nie wiem... Dla mnie trochę w stylu tanich wydań kioskowych.
W tym cyklu swojego czasu byłam zachwycona wydaniami Pojezierza, z lat 80. Ilustrował je Mistrz Kobyliński. Chyba najlepsza była okładka "Wyspy złoczyńców". Uwielbiam ten rodzaj surrealizmu.
Obrazek

Co do wydań klasyki, rzeczywiście podoba mi się pomysł z XVIII-XIX-wiecznymi obrazami na okładkach. Większość licealnych lektur teraz tak wychodzi, głównie z Grega i Zielonej Sowy. Zresztą Gregowska biała seria też ma ciekawe okładki ("Zemsta" z krokodylem, albo "Lalka" z maszyną do pisania). Gdyby jeszcze Greg odpuścił sobie te koślawe rysuneczki w środku...
Awatar użytkownika
MGaździcki
Agent Smith
Posty: 642
Rejestracja: 2007-06-27, 17:49

Re: Książka-przedmiot

Postautor: MGaździcki » 2007-10-21, 13:57

Co wobec tego powiesz na temat takich okładek?

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ciekaw jestem Twojej opinii...
Awatar użytkownika
Aletheia
Tyler Durden
Posty: 327
Rejestracja: 2007-08-14, 11:58

Re: Książka-przedmiot

Postautor: Aletheia » 2007-10-21, 20:26

Pierwsza faktycznie komiksowa i kojarzy mi się z papierkiem po cukierkach. Na drugiej dobrze, że jest napis, inaczej trudno byłoby to skojarzyć z Bondem. Trzecią miałam chyba kiedyś w rękach i czytałam. Nie wspominałeś czasem, że nie lubisz chodzenia na łatwiznę przez filmowe fotosy? :-) Choć to akurat można podciągnąć pod szlachetny minimalizm. Ale mnie kojarzy się raczej z kieszonkowym kryminałem typu "Seria z Jamnikiem".
Powinnam od razu zastrzec, że mnie najłatwiej podbić fachowością wykonania, precyzją linii i szczegółów... No tak, czyli mój uwielbiany Kobyliński :-)
Mnie podoba się raczej coś w tym stylu:
http://www.betweenthecovers.com/btc/item/84805
Co prawda bardziej pasowałoby do westernu niż do Bonda.

[ Dodano: 2007-10-24, 21:33 ]
Właśnie się połapałam, że z tego co napisałam wyżej, wyszło że Samochodzikowe okładki z Pojezierza stworzył Szymon Kobyliński. Śpieszę sprostować, on dał ilustracje. Natomiast autorem okładek był Adam Kurłowicz, też świetny ilustrator.
blue berry
Tyler Durden
Posty: 338
Rejestracja: 2007-02-24, 12:24
Lokalizacja: z Arkadii

Re: Książka-przedmiot

Postautor: blue berry » 2007-10-26, 13:43

A ja uwielbiam książki stare, które mają dla mnie o wiele więcej duszy niż książki kupowane w księgarniach, chociaż z drugiej strony nowej książce sami możemy tą duszę nadać. W każdym razie pisząc stare książki nie mam na myśli tego, co często serwują nam biblioteki - tłuste, pogniecione kartki, brak stron itp. Raczej myślę o starych pożółkłych stronnicach itp. Chyba dlatego częściej kupuje w antykwariatach, chociaż nie wypieram się, że cena też ma na to wpływ.
Co do okładek to lubię bardziej stonowane obrazki, nie jakieś krzykliwe. I nie cierpię, kiedy na okładce znajduję się fotos z filmu - chodzenie na łatwizne.
Ocky
Indiana Jones
Posty: 284
Rejestracja: 2007-02-14, 21:54
Lokalizacja: Wrocław

Re: Książka-przedmiot

Postautor: Ocky » 2007-11-03, 11:06

ja podobnie.Lubie kupowac uzywane ksiazki,bo one maja dusze, wchodza w dyskurs,wiem,ze nie jestem pierwsza osoba, ktora wchodzi w ten swiat fabuly
Awatar użytkownika
Aletheia
Tyler Durden
Posty: 327
Rejestracja: 2007-08-14, 11:58

Re: Książka-przedmiot

Postautor: Aletheia » 2007-11-03, 15:32

W zachodnich bibliotekach (oczywiście nie narodowych!) zalecaną praktyką jest wycofywanie zbiorów, których nikt nie używał w ciągu ostatnich kilku lat (tak!). Rzecz niewyobrażalna w polskiej sytuacji. Jakkolwiek powody są uzasadnione, to jednak szkoda... Zdarzało mi się pożyczać książki mające kilkadziesiąt lat, które wyraźnie nie miały przez ten czas więcej niż kilku czytelników. Jest w tym coś z odkrywania nieznanego. Zresztą to też kwestia starych wydań. Jest taki album "Rośliny ozdobą domu" (Warszawa 1984). Matowy papier, dzisiaj nędzny (choć niedoceniany, bo miły w dotyku). Ale ryciny TAKIE, że znalazłszy w biliotece, uparłam się to upolować w antykwariacie. I upolowałam! :-) Niech się schowają współczesne fotografie.

Ocky pisze:wiem,ze nie jestem pierwsza osoba, ktora wchodzi w ten swiat fabuly

Co do beletrystyki, ja właśnie wolę te dziewicze egzemplarze. Podobno są wariaci dopisujący na pierwszej stronie bibliotecznego kryminału kto zabił... Jeszcze na taki nie trafiłam, ale opinii o książce wolałabym nie wymieniać tą drogą. Zresztą z reguły są na poziomie "A pani od polskiego jes gupia"/"Tu byłem".

A jeszcze co do wyższości starych wydań... Czy zwróciliście kiedykolwiek uwagę na fotografie w polskich książkach z lat 50/60? Szczególnie w tych popularnonaukowych, zdjęcia zwierząt, lasów itp. Są czarno-białe, ale lepsze niż większość dzisiejszych kolorowych. Czerń jest wręcz tłusta, ostrość perfekcyjna, te zdjęcia są żywe, omalże przestrzenne. I to wszystko przy ówczesnym szarawym papierze!
amelia123
Indiana Jones
Posty: 130
Rejestracja: 2012-10-31, 14:11

Re: Książka-przedmiot

Postautor: amelia123 » 2012-11-04, 18:07

książka to nie tylko historia,dla mnie to też okładka,zapach farby drukarskiej,fakt,że mogę jej dotknąć,pozaginać gdzie mi się podoba.Dlatego też nie lubię czytać książek w necie,brakuje mi wtedy czegoś,wydaje mi się to sztuczne,takie bez duszy.
malabeatka
Jack Sparrow
Posty: 40
Rejestracja: 2014-05-29, 09:41

Re: Książka-przedmiot

Postautor: malabeatka » 2014-06-18, 06:55

Przyznam, że dla mnie książka jako przedmiot materialny jest bardzo ważna. Cenię sobie ładne wydania i zwracam na to większą uwagę niż np. na cenę. Też jestem typową 'posiadaczką' książek - lubię mieć je na własność, dlatego też stale poszerzam moją biblioteczkę.

Wróć do „Literatura”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość