Strona 1 z 1

Najgorsze książki

: 2006-08-02, 06:19
autor: Dusqmad
Są książki wybitne, dobre, przeciętne... Są te z te złe, których czytanie to wyjatkowo makabryczne przeżycie. Jak prezentują się wasze notowania tych najgorszych?

Ja szczerze mówiąc nie tracę czasu na czytanie kiepskich książek i w odpowiednim momencie kończę lekturę, a tym samym biorę się za coś bardziej godnego uwagi. Najmniej przyjemnie wspominam "Magię Recluse" niejakiego Modesitt'a próbowałem brać się za to dwa razy, niemniej wyniki były bardzo, ale to bardzo podobne, czyli 1/3. Cóż może książka na dalszych stronach miała więcej do zaoferowania? Niewiem i raczej nie poznam prawdy.

Re: Najgorsze książki

: 2006-08-03, 23:37
autor: Rubenos
Hmm...Magię Recluse ja akurat wspominam bardzo przyjemnie, czytałem ją bodajże 2 dni. Jak widać kwestia gustu...
Z kolei bardzo ale to bardzo nie przyjemnie wspominam "Wrota Baldura" Athansa. Po prostu autor zbeszcześcił tym "czymś" legendę wspaniałej gry. Żałosna fabuła, kiepski styl, poza tym autor ma jakąś chorą manię opisywania ludzkich organów wewnętrznych :-/ Ogólnie brać jeśli tylko dopłacają... :-)

Re: Najgorsze książki

: 2006-08-04, 10:05
autor: Dusqmad
Rubenos pisze:Hmm...Magię Recluse ja akurat wspominam bardzo przyjemnie, czytałem ją bodajże 2 dni. Jak widać kwestia gustu...
Ja tą książkę mam w swojej kolekcji tylko ze względu na cenę wynoszącą nie więcej niż 10zł (nie pamiętam dokładnie). Stasznie zdenerwowało mnie te początkowe 100 stron i to bzdurne gadanie o ładzie.

Re: Najgorsze książki

: 2006-08-04, 10:27
autor: Rubenos
Początek muszę przyznać nie był wybitny, ale zaczyna się już robić lepiej gdy bohater trafia do szkoły "dla wygnańców". Jednak dopiero prawdziwa jazda zaczyna się gdy przybywa on do krain chaosu. Wtedy czytanie poszło mi baardzo szybko... ;-)

Re: Najgorsze książki

: 2006-08-14, 16:59
autor: BlackDog
"Skrzydła nocy" Martin Cruz Smith. Bardzo zła książka, wciągająca od ostatnicj 10 stron, wcześniej wielkie lanie wody i bezsensowne dialogi, dodatkowo wszystko okraszone beztalenciem autora.

Re: Najgorsze książki

: 2007-03-22, 11:15
autor: Issa
Trudno mi się czytało pierwszą część Władcy Pierścieni w tłumaczeniu Jerzego Łozińskiego. Po prostu nudy. Całkiem inny styl niż Marii Skibniewskiej, który poznałam przy lekturze Hobbita. Tak więc raz doczytałam do połowy, no i za jakiś czas wróciłam i skończyłam czytać. I powiem wam tak: oprócz tekstów Legolasa, nic w jego tłumaczeniu mi się nie podoba. Ani akcja, ani bohaterowie. Wypożyczę kiedyś z biblioteki miejskiej trylogię w tłumaczeniu Skibniewskiej, na pewno bardziej mi się spodoba.

Szukam i nie mogę znaleźć autora/ki książki Fobia. Strasza. Pełno erotyki i to ze szczegółami. Nie doczytałam nawet do środka. Odrzuciło mnie. Kumpela przeczytała i boi się jeździć samochodem.

Re: Najgorsze książki

: 2007-03-22, 15:11
autor: skiszony
Baldur's gate II. książka zdecydowanie do dupy.

Re: Najgorsze książki

: 2007-03-22, 22:49
autor: blue berry
Issa pisze:Trudno mi się czytało pierwszą część Władcy Pierścieni w tłumaczeniu Jerzego Łyżwińskiego (chyba, nie mam już tej książki, sprzedałam).
Matko! Ja przez jego tłumaczenie drugiego tomu włosy z głowy rwałam. Ten facet się nadaje do tłumaczenia instrukcji obsługi odkurzacza, a nie Tolkiena. Poprzekręcane nazwy po prostu doprowadziły mnie do szału!! Ja także pozbyłam się czym prędzej tych nędznych wypocin i mam już cały komplet w tłumaczeniu p. Skibniewskiej. Polecam !

Re: Najgorsze książki

: 2007-03-23, 15:02
autor: Issa
blue berry pisze: Ten facet się nadaje do tłumaczenia instrukcji obsługi odkurzacza, a nie Tolkiena. Poprzekręcane nazwy po prostu doprowadziły mnie do szału!!
Dokładnie. Na przykład Aragorna nie było tylko Łazik, co bardzo mnie denerwowało. Był też taki zamęt, bo przyzwyczajona byłam do nazw z filmu. No i bez życia to tłumaczenie. Popieram twoją wypowiedź - niech się weźmie za instrukcje obsługi odkurzaczów czy innych maszyn.

Re: Najgorsze książki

: 2007-03-30, 17:58
autor: Dusqmad
Issa pisze:Jerzego Łyżwińskiego
Chyba powinnaś ograniczyć oglądanie wiadomości z naszego chorego kraju - Łoziński, a nie Łyżwiński ;).

Zgadzam się z wami w kwestii tego tłumaczenia. Jak można przetłumaczyć imiona bohaterów na Bagosz, czy Łazik, zmienić nazwę Shire na Włości? Gościa należało za to wyeksportować na Syberię. Obdarł dzieło Tolkiena z tej niepowtarzalnej magii.
Sprawił, że arcydzieło może być odebrane jako literacki odpad.

Jeśli ktoś nie wierzy, że tłumaczenie ma duży wpływ na odbiór książki to zapraszam do lektury.
blue berry pisze:Ten facet się nadaje do tłumaczenia instrukcji obsługi odkurzacza
Polemizowałbym. Gdyby zabrał się za coś takiego filmy Tromy zaczęłyby się opierać na faktach.

Re: Najgorsze książki

: 2007-03-30, 19:16
autor: Ovë
A ja wezmę tego pana trochę w obronę, bo chociaż zmiana nazw własnych to nadaje się pod kastrację, to jednak sam styl tłumaczenia jest dobry i nie jeden tłumacz mógłby pozazdrościć.

Co do miana najgorszych książek to niedawno czytałem powieść "Chciałem być księdzem" - straszna tortura.

Re: Najgorsze książki

: 2007-03-30, 19:45
autor: Issa
Dusqmad pisze:
Issa pisze:Jerzego Łyżwińskiego
Chyba powinnaś ograniczyć oglądanie wiadomości z naszego chorego kraju - Łoziński, a nie Łyżwiński ;).
Wiedziałam, że jakoś ineczej brzmiało to nazwisko :-D Wpisałam w google i mi tak znalazło... Haha.
Zaraz poprawię.

Re: Najgorsze książki

: 2008-04-23, 19:47
autor: Christine
Najgorsze dla mnie to lektury typu: "Kamienie na szaniec", "Syzyfowe prace", "Siłaczka", "Latarnik" itp
Niektóre były ok typu "Antygona", "Mały książe"
Ale nienawidzę lektur ;/

Re: Najgorsze książki

: 2008-04-23, 20:02
autor: Aquariia
No właśnie. Dlaczego taki np: Ojciec chrzestny nie może być lekturą? Ja od podstawówki pamiętam, że nie podobała mi się lektura ABC.

Re: Najgorsze książki

: 2008-04-23, 20:08
autor: Christine
W trzecej gimnazjum moja siostra miała "Ojca chrzesnego" jako lekturę. Ale tak wybrała jej klasa nie nauczycielka.

Re: Najgorsze książki

: 2008-06-27, 22:13
autor: B...
ogolnie twórczosc Mrozka : "Tango" mnie przeraziło, "Lolo" dobiło xD
nigdy wiecej^^ nie moj gatunek, nie moja stylistyka, nie odpowiadajace mi formy przekazu.
no i cała twórczosc pozytywistyczna ( polska oczywiscie), po czesci tez ze wzgledu na 'rozmiary' :shock:

Re: Najgorsze książki

: 2008-06-28, 11:02
autor: Rubenos
Lolo? Maturka się kłania. ;) Mi utwór się podobał, z resztą zobaczymy jak mi z niego poszło w poniedziałek, jak wspominałaś już w innym temacie. ;)

Re: Najgorsze książki

: 2008-06-28, 11:36
autor: B...
ja pisałam temat nr 2 ;-) wiec go uniknęłam :-D
na lekcji przerabialismy jedynie fragmenty ale juz na podstwie ich przekonałam sie ze ta ksiazka do mnie nie przemówi. Stad taki wybór na maturze ;-)

Re: Najgorsze książki

: 2011-01-06, 01:28
autor: Solar
"Forrest Gump". Jeden z moich ukochanych filmów, który uważam za arcydzieło kina amerykańsko i aż przykro, że książka, mająca w końcu te samą fabułę, jest tak źle napisana, tak nudna i płytka i taka kiepska. Stylistycznie to bardzo, ale to bardzo niska literatura. Poza tym sama postać głównego bohatera jest tutaj raczej upierdliwym, denerwującym burakiem, niż tym wspaniałym prostym czlowiekiem, jakiego pamiętamy z filmu. Bolesne rozczarowanie.

Nie wiem jak można nie lubić "Tanga" o.O Serio, to jeden z moich ulubionych polskich, współczesnych dramatów. Lekko gombrowiczowski styl (ta sama zabawa Formą), ukazywanie różnych pojęć dotyczących władzy, etyki, moralności w sposób ironiczny i zabawny, groteska w najlepszej formie. Dla mnie w liceum to było odtrutka na wszelkiego rodzaju perełki polskiego pozytywizmu. Polecam przyjrzeć się inscenizacji teatralnej (swego czasu Teatr Telewizji wyprodukował całkiem niezłą adaptacje z Piotrem Adamczykiem w roli Artura), może wtedy bardziej ci podejdzie. Ja polecam :P

Re: Najgorsze książki

: 2011-01-07, 00:08
autor: Aquariia
Dawno czytałam Forresta Gumpa, ale z tego co pamiętam to przeczytałam go bardzo szybko więc nie nazwała bym tej książki nudnej, wręcz przeciwnie. Sama postać Foresta Gumpa również wydała mi się sympatyczna. Co do stylistyki to możesz mieć rację. Ja i literatura to niebo i ziemia. Nie jestem dobra w głębszych analizach literackich. ;-)

Re: Najgorsze książki

: 2014-06-18, 06:53
autor: malabeatka
Pamiętam, że kiedyś skuszona filmem pełna entuzjazmu zabrałam się za książkę "Julie & Julia" - niestety, okazało się to strasznym grafomaństwem, nawet nie doczytałam do końca. Druga klapa to "Tajemny dziennik Marii Antoniny" - w zamyśle ciekawy pomysł na książkę, w praktyce straszne nudy.