Najpiękniejsze wiersze

Słowo pisane, które rozbudzaja wyobraźnię, jest skarbnicą wiedzy oraz inspiracji.
Godfather
Forrest Gump
Posty: 5
Rejestracja: 2008-02-16, 19:37

Najpiękniejsze wiersze

Postautor: Godfather » 2008-03-10, 22:57

Francesco Petrarca - "Pokoju miec nie mogę"

Pokoju mieć nie mogę, wojska nie szykuję
bojaźń, otuchę, ogień, lód widzę u siebie
i czołgam się po ziemi, i latam po niebie:
cały świat zagarnąwszy, nic nie obejmuje.

Temu, co mię ni trzyma, ni puszcza, hołduję.
anim związan od niego, ani rozwiązany;
nibym wolny, a jednak ciążą mi kajdany-
anim żyw, ani troski próżen się być czuję.

Bez oczu widzę, wołam języka nie mając,
chcę sam zginąć, a przecie o ratunek proszę.
Sam siebie nienawidzę, a inszych miłuję.

Boleścią się posilam, płacz ze śmiechem mieszjąc,
jednaki smak tak w zyciu, jak w śmierci odnoszę,
w takim bycie dla ciebie, pani, się znajduję.






Petrarca Francesco
Jeśli nie masz miłości...


Jeśli nie masz miłości, cóż jest, co ja czuję?
Jeśli miłość jest, co to przebóg takowego?
Jeśli dobra, skąd skutku nabywa tak złego?
Jeśli zła, czemu sobie mękę tak smakuję?

Jeśli gorę sam chcęcy, skąd te łzy najduję?
Jeśli rad nie rad muszę, na cóż me żałości?
O martwe życie! O ma bolesna radości!
Przecz mię tyranizujesz, jeślić nie hołduję?

Jeśli na to pozwalam, niesłusznie styskuję;
między sprzecznymi wiatry w niewarownwej łodzi,
bez wiosła jestem wpośród morza głębokiego,

która czcza wiadomości, pełna błędu chodzi,
nie wiem, czego chcę ani czego potrzebuję,
wśród zimy gorę, a drżę wśród lata samego.



Najlepsze w oryginale:

Valentine

Not a red rose or a satin heart.

I give you an onion.
It is a moon wrapped in brown paper.
It promises light
like the careful undressing of love.

Here.
It will blind you with tears
like a lover.
It will make your reflection
a wobbling photo of grief.

I am trying to be truthful.

Not a cute card or kissogram.

I give you an onion.
Its fierce kiss will stay on your lips,
possessive and faithful
as we are,
for as long as we are.

Take it.
Its platinum loops shrink to a wedding ring,
if you like.
Lethal.
Its scent will cling to your fingers,
cling to your knife.
blue berry
Tyler Durden
Posty: 338
Rejestracja: 2007-02-24, 12:24
Lokalizacja: z Arkadii

Re: Najpiękniejsze wiersze

Postautor: blue berry » 2008-03-11, 22:12

Ocalony
Różewicz Tadeusz

Mam dwadzieścia cztery lata
Ocalałem
Prowadzony na rzeź.

To są nazwy puste i jednoznaczne:
Człowiek i zwierzę
Miłość i nienawiść
Wróg i przyjaciel
Ciemność i światło.

Człowieka tak się zabija jak zwierzę
Widziałem:
Furgony porąbanych ludzi
Którzy nie zostaną zbawieni.

Pojęcia są tylko wyrazami:
Cnota i występek
Prawda i kłamstwo
Piękno i brzydota
Męstwo i tchórzostwo.

Jednako waży cnota i występek
Widziałem:
Człowieka który był jeden
Występny i cnotliwy.

Szukam nauczyciela i mistrza
Niech przywróci mi wzrok słuch i mowę
Niech jeszcze raz nazwie rzeczy i pojęcia
Niech oddzieli światło od ciemności.

Mam dwadzieścia cztery lata
Ocalałem
Prowadzony na rzeż.
Awatar użytkownika
Issa
Tyler Durden
Posty: 415
Rejestracja: 2006-08-02, 14:42
Lokalizacja: Nisko

Re: Najpiękniejsze wiersze

Postautor: Issa » 2008-03-11, 22:41

Halina Poświatowska

więc jesteś jesteś jesteś
daj niech sprawdzę
niech cię dotknę raz jeszcze dłonią i ustami
niech w oczy spojrzę chociaż najmniej wierzę
oślepłym ze zdumienia oczom

jeszcze twój głos usłyszeć chcę
zapachem się zaciągnąć
pojąć cię raz na zawsze wszystkimi zmysłami
i nigdy nie zrozumieć i ciągle na nowo
dochodzić prawdy pocałunkami
Awatar użytkownika
Aquariia
Agent Smith
Posty: 627
Rejestracja: 2006-08-24, 14:00

Re: Najpiękniejsze wiersze

Postautor: Aquariia » 2008-03-12, 16:02

DO NOT STAND AT MY
GRAVE AND WEEP

Do not stand at my grave and weep,
I am not there, I do not sleep.

I am a thousand winds that blow.
I am the diamond glint on snow.
I am the sunlight on ripened grain.
I am the gentle autumn rain.

When you wake in the morning hush,
I am the swift, uplifting rush
Of quiet birds in circling flight.
I am the soft starlight at night.

Do not stand at my grave and weep.
I am not there, I do not sleep.
Do not stand at my grave and cry.
I am not there, I did not die!

Do not stand at my grave and weep.
I am not there, I do not sleep.

I am the song that will never end.
I am the love of family and friend.
I am the child who has come to rest
In the arms of the Father
who knows him best.

When you see the sunset fair,
I am the scented evening air.
I am the joy of a task well done.
I am the glow of the setting sun.

Do not stand at my grave and weep.
I am not there, I do not sleep.
Do not stand at my grave and cry.
I am not there, I did not die!

Autor nieznany
Godfather
Forrest Gump
Posty: 5
Rejestracja: 2008-02-16, 19:37

Re: Najpiękniejsze wiersze

Postautor: Godfather » 2008-03-12, 23:20

Król Olch - J. W. Goethe


Noc padła na las, las w mroku spał,
Ktoś nocą lasem na koniu gnał.
Tętniło echo wśród olch i bórz,
Gdy ojciec syna do domu wiózł.

- Cóż tobie, synku, że w las patrzysz tak?
- Tam, ojcze, on, król olch, daje znak,
Ma płaszcz, koronę i biały tren.
- To mgła, mój synku, albo sen.

"Pójdź, chłopcze, w las, w ten głuchy las!
Wesoło będzie płynać czas.
Przedziwne czary roztoczę w krąg,
Złotlistą chustkę dam ci do rąk."

- Czy słyszysz, mój ojcze, ten głos w gęstwinie drzew?
To król mnie wabi, to jego śpiew.
- To wiatr, mój synku, to wiatru głos,
Szeleści olcha i szymi wrzos.

"Gdy wejdziesz, chłopcze, w ten głuchy las,
Ujrzysz moje córki przy blasku gwiazd.
Moje córki nucąc pląsają na mchu,
A każda z mych córek piękniejsza od snu."

- Czy widzisz, moj ojcze, tam tańcza wśród drzew
Srebrne królewny, czy słyszysz ich śpiew?
- O, synku mój, to księżyc tak lśni,
To księżyc tańczy wśród czarnych pni.

"Pójdź do mnie, mój chłopcze, w głęboki las!
Ach, strzeż sie, bo wołam ostatni już raz!".
- Czy widzisz, mój ojcze, król zbliża sie tu,
Już w oczach ciemno i brak mi tchu.

Więc ojciec syna w ramionach swych skrył
I konia ostrogą popędza co sił.
Nie wiedział, że syn skonał mu już
W tym głuchym lesie wśród olch i brzóz.

[ Dodano: 2008-03-16, 14:52 ]
Tuwim Julian, Do prostego człowieka

Gdy znów do murów klajstrem świeżym
Przylepiać zaczną obwieszczenia,
Gdy "do ludności", "do żołnierzy"
Na alarm czarny druk uderzy
I byle drab, i byle szczeniak
W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
Że trzeba iść i z armat walić,
Mordować, grabić, truć i palić;
Gdy zaczną na tysięczną modłę
Ojczyznę szarpać deklinacją
I łudzić kolorowym godłem,
I judzić "historyczną racją",
O piędzi, chwale i rubieży,
O ojcach, dziadach i sztandarach,
O bohaterach i ofiarach;
Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
Pobłogosławić twój karabin,
Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
Że za ojczyznę - bić się trzeba;
Kiedy rozścierwi się, rozchami
Wrzask liter pierwszych stron dzienników,
A stado dzikich bab - kwiatami
Obrzucać zacznie "żołnierzyków". -
- O, przyjacielu nieuczony,
Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
Wiedz, że na trwogę biją w dzwony
Króle z pannami brzuchatemi;
Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
Gdy ci wołają: "Broń na ramię!",
Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
I obrodziła dolarami;
Że coś im w bankach nie sztymuje,
Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
Lub upatrzyły tłuste szuje
Cło jakieś grubsze na bawełnę.
Rżnij karabinem w bruk ulicy!
Twoja jest krew, a ich jest nafta!
I od stolicy do stolicy
Zawołaj broniąc swej krwawicy:
"Bujać - to my, panowie szlachta!"
Gothic Lady
Mad Max
Posty: 58
Rejestracja: 2008-01-20, 17:26

Re: Najpiękniejsze wiersze

Postautor: Gothic Lady » 2008-03-30, 15:54

Nad gówienkiem lata mucha, chce tam uśąśc lecz wiatr dmucha, wiec kupiła............ nie przerazajcie sie zartuje :P A tak naprawde to spodobał mi sie ten utwór. Piękny jest...

Cyprian Kamil Norwid - W Weronie
1

Nad Kapuletich i Montekich domem,
Spłukane deszczem, poruszone gromem,
Łagodne oko błękitu -


2

Patrzy na gruzy nieprzyjaznych grodów,
Na rozwalone bramy do ogrodów,
I gwiazdę zrzuca ze szczytu -


3

Cyprysy mówią, że to dla Julietty,
Że dla Romea, ta łza znad planety
Spada - i groby przecieka;


4

A ludzie mówią, i mówią uczenie,
Że to nie łzy są, ale że kamienie,
I - że nikt na nie nie czeka!
Godfather
Forrest Gump
Posty: 5
Rejestracja: 2008-02-16, 19:37

Re: Najpiękniejsze wiersze

Postautor: Godfather » 2008-04-12, 21:16

Z Norwida jeszcze "Larwa" i "Bema pamięci żałobny- rapsod"

Larwa

1
Na sliskim bruku w Londynie,
W mgle, podksiezycowej, bialej,
Niejedna postac cie minie,
Lecz ty ja wspomnisz, struchlaly.
2
Czolo ma w cieniu? czy w brudzie?-
Rozeznac tego nie mozna;
Poszepty z Niebem o cudzie
W wargach... czy? piana bezbozna!...
3
Rzeklbys, ze to Biblii ksiega
Zataczajaca sie w blocie,
Po ktora nikt juz nie siega,
Iz nie czas myslec o cnocie!...
4
Rozpacz i pieniadz - dwa slowa-
Lyskaja bielmem jej zrenic.
Skad idzie?... - sobie to chowa.
Gdzie idzie?... zapewne, gdzie nic!
5
Takiej to podobna jedzy
Ludzkosc, co placze dzis i drwi;
Jak historia?... wie tylko: "krwi!..."
Jak spolecznosc?... tylko: "pieniedzy!..."



Bema pamięci żałobny-rapsod
Norwid Cyprian Kamil



I

Czemu, Cieniu, odjeżdżasz, ręce złamawszy na pancerz,

Przy pochodniach, co skrami grają około twych kolan? --

Miecz wawrzynem zielony i gromnic płakaniem dziś polan;

Rwie się sokół i koń twój podrywa stopę jak tancerz.

-- Wieją, wieją proporce i zawiewają na siebie,

Jak namioty ruchome wojsk koczujących po niebie.

Trąby długie we łkaniu aż się zanoszą i znaki

Pokłaniają się z góry opuszczonymi skrzydłami

Jak włóczniami przebite smoki, jaszczury i ptaki...

Jako wiele pomysłów, któreś dościgał włóczniami...



II

Idą panny żałobne: jedne, podnosząc ramiona

Ze snopami wonnymi, które wiatr w górze rozrywa,

Drugie, w konchy zbierając łzę, co się z twarzy odrywa,

Inne, drogi szukając, choć przed wiekami zrobiona...

Inne, tłukąc o ziemię wielkie gliniane naczynia,

Czego klekot w pękaniu jeszcze smętności przyczynia.



III

Chłopcy biją w topory pobłękitniałe od nieba,

W tarcze rude od świateł biją pachołki służebne;

Przeogromna chorągiew, co się wśród dymów koleba,

Włóczni ostrzem o łuki, rzekłbyś, oparta pod-niebne...



IV

Wchodzą w wąwóz i toną... wychodzą w światło księżyca

I czernieją na niebie, a blask ich zimny omusnął,

I po ostrzach, jak gwiazda spaść nie mogąca, przeświéca,

Chorał ucichł był nagle i znów jak fala wyplusnął...



V

Dalej -- dalej -- aż kiedyś stoczyć się przyjdzie do grobu

I czeluście zobaczym czarne, co czyha za drogą,

Które aby przesadzić, Ludzkość nie znajdzie sposobu,

Włócznią twego rumaka zeprzem jak starą ostrogą...



VI

I powleczem korowód, smęcąc ujęte snem grody,

W bramy bijąc urnami, gwizdając w szczerby toporów,

Aż się mury Jerycha porozwalają jak kłody,

Serca zmdlałe ocucą -- pleśń z oczu zgarną narody...



. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Dalej -- dalej -- --

i jeszcze cos Słowackiego

Sowiński w okopach Woli

W starym kościołku na Woli
Został jenerał Sowiński,
Starzec o drewnianej nodze,
I wrogom się broni szpadą;
A wokoło leżą wodze
Batalionów i żołnierze,
I potrzaskane harmaty,
I gwery: wszystko stracone!

Jenerał się poddać nie chce,
Ale się staruszek broni
Oparłszy się na ołtarzu,
Na białym Bożym obrusie,
I tam łokieć położywszy,
Kędy zwykle mszały kładą,
Na lewej ołtarza stronie,
Gdzie ksiądz Ewangelię czyta.

I wpadają adiutanty,
Adiutanty Paszkiewicza,
I proszą go :"Jenerale,
Poddaj się...nie giń tak marnie".
Na kolana przednim padli,
Jak ojca własnego proszą:
"Oddaj szpadę, Jenerale,
Marszałek sam przyjdzie po nią..."

"Nie poddam się wam, panowie,
Rzecze spokojnie staruszek,
Ani wam ,ni marszałkowi
Szpady tej nie oddam w ręce,
Choćby sam car przyszedł po nią ,
To stary - nie oddam szpady,
Lecz się szpadą bronić będę,
Póki serce we mnie bije.

"Choćby nie było na świecie
Jednego już nawet Polaka,
To ja jeszcze zginąc muszę
Za miłą moją Ojczyznę,
I za ojców moich duszę
Muszę zginąć... na okopach,
Broniąc się do śmierci szpadą
Przeciwko... wrogom ojcztany...

"Aby... miasto pamiętało
I mówiły polskie dziatki,
Które dziś w kołyskach leżą
I bomby grające słyszą,
Aby, mówię,owe dziadki
Wyrosłszy... wspominały sobie,
Że w tym dniu poległ na wałach
Jenerał - z nogą drewnianą.

"Kiedym chodził po ulicach,
To śmiała się często młodzież,
Żem szedł na drewnianej szczudle
I często , stary, utykał,
Niechże teraz nię obaczy,
Czy ni dobrze noga służy,
Czy prosto do Boga wiedzie
I prędko tam zaprowadzi.

"Adiutanty me fircyki,
Że byli na zdrowych nogach,
Toteż usłużyli sobie
W potrzebie - temi nogami,
Tak że muszę na ołtarzu
Oprzeć się, człek kulawy,
Więc śmierci szukać nie mogę,
Ale jej tu ... dobrze czekam.

"Nie klękajcie wy przede mną,
Bo nie jestem żaden świety.
Ale Polak jestem prawy,
Broniący... mego żywota...
Ale się do śmierci bronię
I kogo mogę, zabiję,
I krew dam...a nie dam szpady..."

To rzekł: jenerał Sowiński,
Starzec o drewnianej nodze...
I szpadą się jako fechmistrz
Opędzał przed bagnetami;
Aż go jeden żołnierz stary
Uderzył w piersi i przebił...
Opartego na ołtarzu
I na tej nodze... drewnianej...
Awatar użytkownika
Issa
Tyler Durden
Posty: 415
Rejestracja: 2006-08-02, 14:42
Lokalizacja: Nisko

Re: Najpiękniejsze wiersze

Postautor: Issa » 2008-06-19, 10:42

Halina Poświatowska - ***(kiedy umrę kochanie)

kiedy umrę kochanie
gdy się ze słońcem rozstanę
i będę długim przedmiotem raczej smutnym

czy mnie wtedy przygarniesz
ramionami ogarniesz
i naprawisz co popsuł los okrutny

często myślę o tobie
często piszę do ciebie
głupie listy - w nich miłość i uśmiech

potem w piecu je chowam
płomień skacze po słowach
nim spokojnie w popiele nie uśnie

patrząc w płomień kochanie
myślę - co się też stanie
z moim sercem miłości głodnym

a ty nie pozwól przecież
żebym umarła w świecie
który ciemny jest i który jest chłodny
ble
Tyler Durden
Posty: 462
Rejestracja: 2006-10-20, 18:54
Lokalizacja: Rybnik

Re: Najpiękniejsze wiersze

Postautor: ble » 2008-06-19, 14:09

Issa pisze:Halina Poświatowska - ***(kiedy umrę kochanie)


Bardzo mi się podoba wersja śpiewana przez Janusza Radka. Taki ideał - piękne słowa, piękny głos, piękna aranżacja.
Rubenos
Darth Vader
Posty: 783
Rejestracja: 2006-08-03, 11:33
Lokalizacja: z Kosmosu

Re: Najpiękniejsze wiersze

Postautor: Rubenos » 2008-06-19, 18:04

Edward Stachura - Banita

Oto wypędzam szatana.

Oto wypędzam anioła.

Wypędzam z serca obu ich,

Ich obu, co często są jednym.

Niech przyjdzie mi samemu żyć

O skrzydłach własnych i rdzewnych.

Niech przyjdzie mi samemu żyć

O skrzydłach własnych i rdzewnych.



I wypędziłem szatana.

I wypędziłem anioła.

A w serce moje wstąpił wiatr

I tam on zamieszkał i szumi.

A domem moim stał się las,

Nad lasem biją pioruny.

A domem moim stał się las,

Nad lasem biją pioruny.



Ciężko jest żyć bez szatana.

Ciężko jest żyć bez anioła.

Banita boski to mój los,

Lecz nie ja go sobie wybrałem;

To ona mi wybrała go:

Dziewczyna, którą ubóstwiałem.

To ona mi wybrała go:

Dziewczyna, którą ubóstwiałem.

Osip Mandelsztam - *** (Tytuł nieznany)

Żyjemy tu, nie czując pod stopami ziemi,
Nie słychać i na dziesięć kroków, co szepczemy,
A w półsłówkach, półrozmówkach naszych
Cień górala kremlowskiego straszy.
Palce tłuste jak czerwie, w grubą pięść układa,
Słowo mu z ust pudowym ciężarem upada.
Śmieją się karalusze wąsiska
I cholewa jak słońce rozbłyska.

Wokół niego hałastra cienkoszyich wodzów:
Bawi go tych usłużnych półludzików mozół.
Jeden łka, drugi czka, trzeci skrzeczy,
A on sam szturcha ich i złorzeczy.
I ukaz za ukazem kuje jak podkowę –
Temu w pysk, temu w kark, temu w brzuch, temu w głowę.
Miodem kapie każda nowa śmierć
Na szeroką osetyńską pierś.

Zbigniew Herbert - Potęga smaku

To wcale nie wymagało wielkiego charakteru
nasza odmowa niezgoda i upór
mieliśmy odrobinę koniecznej odwagi
lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku
Tak smaku
w którym są włókna duszy i chrząstki sumienia

Kto wie gdyby nas lepiej i piękniej kuszono
słano kobiety różowe płaskie jak opłatek
lub fantastyczne twory z obrazów Hieronima Boscha
lecz piekło w tym czasie było jakie
mokry dół zaułek morderców barak
nazwany pałacem sprawiedliwości
samogonny Mefisto w leninowskiej kurtce
posyłał w teren wnuczęta Aurory
chłopców o twarzach ziemniaczanych
bardzo brzydkie dziewczyny o czerwonych rękach

Zaiste ich retoryka była aż nazbyt parciana
(Marek Tulliusz obracał się w grobie)
łańcuchy tautologii parę pojęć jak cepy
dialektyka oprawców żadnej dystynkcji w rozumowaniu
składnia pozbawiona urody koniunktiwu

Tak więc estetyka może być pomocna w życiu
nie należy zaniedbywać nauki o pięknie

Zanim zgłosimy akces trzeba pilnie badać
kształt architektury rytm bębnów i piszczałek
kolory oficjalne nikczemny rytuał pogrzebów

Nasze oczy i uszy odmówiły posłuchu
książęta naszych zmysłów wybrały dumne wygnanie

To wcale nie wymagało wielkiego charakteru
mieliśmy odrobinę niezbędnej odwagi
lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku

Tak smaku
który każe wyjść skrzywić się wycedzić szyderstwo
choćby za to miał spaść bezcenny kapitel ciała
głowa

Zbigniew Herbert - Powrót prokonsula

Postanowiłem wrócić na dwór cesarza
jeszcze raz spróbuję czy można tam żyć
mógłbym pozostać tutaj w odległej prowincji
pod pełnymi słodyczy liśćmi sykomoru
i łagodnymi rządami chorowitych nepotów
gdy wrócę nie mam zamiaru zasługiwać się
będę bił brawo odmierzoną porcją
uśmiechał się na uncje marszczył brwi dyskretnie
nie dadzą mi za to złotego łańcucha
ten żelazny wystarczy
postanowiłem wrócić jutro lub pojutrze
nie mogę żyć wśród winnic wszystko tu nie moje
drzewa są bez korzeni domy bez fundamentów deszcz
szklany kwiaty pachną
woskiem
o puste niebo kołacze suchy obłok
więc wrócę pojutrze w każdym razie wrócę
trzeba będzie na nowo ułożyć się z twarzą
z dolną wargą aby umiała powściągnąć pogardę
z oczami aby były idealnie puste
i z nieszczęsnymi podbródkiem zającem mej twarzy
który drży gdy wchodzi dowódca gwardii
jednego jestem pewien wina z nim pić nie będę
kiedy zbliży swój kubek spuszczę oczy
i będę udawał że z zębów wyciągam resztki jedzenia
cesarz zresztą lubi odwagę cywilną
do pewnych granic do pewnych rozsądnych granic
to w gruncie rzeczy człowiek tak jak wszyscy
i już bardzo zmęczony sztuczkami z trucizną
nie może pić do syta nieustanne szachy
ten lewy kielich dla Druzjusza w prawym umoczyć
wargi
potem pić tylko wodę nie spuszczać oka z Tacyta
wyjść do ogrodu i wrócić gdy już wyniosą ciało
Postanowiłem wrócić na dwór cesarza
mam naprawdę nadzieję że jakoś to się ułoży

Wróć do „Literatura”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość