Samotność

Tu możesz podzielić się swoimi przemyśleniami związanymi z filozofią, religią i psychologią.
.pasztecik.
Tyler Durden
Posty: 433
Rejestracja: 2008-09-06, 14:22

Samotność

Postautor: .pasztecik. » 2008-12-29, 12:26

Samotność. Jedno z najgorszych uczuć. Jacek Wejroch powiedział kiedyś, że "Prawdziwa samotność zaczyna się od chwili, kiedy człowiek nie może już dłużej znieść własnego towarzystwa."
Jak sądzicie, czy miał rację? Co wy myślicie o samotności? Czy już się z nią zetknęliście?
Morgoth
Nosferatu
Posty: 3136
Rejestracja: 2007-12-27, 22:16

Re: Samotność

Postautor: Morgoth » 2008-12-29, 20:15

W 100% zgadzam się z tym że jest to najgorsze z indywidualnych uczuć. Całkowicie wyniszcza człowieka od środka, wyżera całe szczęście z jego wnętrza nie pozostawiając niczego dobrego. Osoba pogrążona w samotności popada w depresję, a depresja, to już wiadomo. Taki człowiek wiecznie ma zły humor, zupełnie nic nie chce mu się robić (chyba że płakać).
Miałem w swoim życiu styczność z samotnością, ale ograniczała się jedynie do szkoły, mam szczęście co do rodziny, w niej nigdy nie czuje się samotnym. Był okres gdy koledzy (płci męskiej) mnie nie akceptowali, ze względu na ... nie wiem, chyba to że się "dobrze uczyłem". Zazdrościli mi :D . Za to nigdy nie czułem odrzucenia ze strony koleżanek. Dla nich jestem "normalny" :D. Więc była to samotność, ale nie całkowita^^, tak czy siak nie miała na mnie większego wpływu (przynajmniej nie negatywnego :D)
niunia
Indiana Jones
Posty: 208
Rejestracja: 2007-12-26, 00:53
Lokalizacja: z Krainy marzeń..

Re: Samotność

Postautor: niunia » 2009-01-08, 23:00

Samotność to uczucie, które pewnie każdy z nas kiedyś odczuł. Chcemy być ważni dla innych bliskim nam osób, chcemy czuć się potrzebni, chcemy czasami po prostu porozmawiać, wyżalić się, poprosić o pomoc,.. chcemy być kochani.
Nikt nie chce być sam, potrzebujemy wsparcia drugiej osoby, najlepszego przyjaciela. Oni starają się 'wypełnic' tą pustkę w sercu, dzięki czemu zapominamy.. i czujemy się lepiej.
Nie wiem, może samotność dla ciebie to całkiem co innego.. każdy z nas doskonale wie jak to jest. Ja osobiście nie umiem tego nazwać słowami, czuje to, ale nie potrafie opisać. Pomaga mi zawsze moja ukochana osoba, ktora nie pyta sie o nic tylko wytrze łezke. I szczerze mówiąc nie wiem co bym bez takiego człowieka zrobiła.. pewnie bym wylewała łzy i załamała sie, bo to chyba jedne z najgorszych uczuć, jakie mogą nas dopaść.
Chciałabym kiedyś z samotnymi ludźmi porozmawiać, chciałabym by mi powiedzieli co tak czują, przez co czują się sami i i starać się im pomóc, chociaz słowem. Bo wydaje mi sie, ze na wszystko jest lekarstwo, na samotnośc też.. tylko potrzeba dużo wiary.

Wróć do „Myślodsiewnia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość