Matura

Luźne rozmowy na tematy, które nie pasują do żadnego innego działu.
Morgoth
Nosferatu
Posty: 3136
Rejestracja: 2007-12-27, 22:16

Matura

Post autor: Morgoth » 2009-02-17, 22:21

Egzamin dojrzałości, brama do dorosłego życia itp itd...
Co myślicie o tym egzaminie? Jak do niego podchodziłeś/aś , czy jak będziesz podchodził? Jakie kierunki sobie wybrałeś, dlaczego? Jak przebiegały twoje przygotowania?
Rozmawiamy o naszych lękach przed maturą, ale też o tym jak to dobrze/źle że to już po niej :D
Awatar użytkownika
B...
Indiana Jones
Posty: 240
Rejestracja: 2007-11-14, 15:38

Re: Matura

Post autor: B... » 2009-02-18, 09:29

Morgoth pisze:Co myślicie o tym egzaminie?
ze jest głupi :lol:

Nowa matura ma naprawdę durną formę. Szczególnie z jezyka polskiego. Klucz odpowiedzi ogranicza ucznia, który musi trafic w opcje wymyslone przez jakiegos tam egzaminatora...
Ustna część jest jeszcze gorsza. Nie wiem w ogole jaki jest cel jej przeprowadzania, czemu ma to słuzyc. :roll:
Morgoth pisze:Rozmawiamy o naszych lękach przed maturą
lęki był ogromne, ale teraz naprawdę widzę, ze nie było aż tak źle. Niby łatwo tak powiedziec jak się już zdalo, ale matura w porównaniu do tego co czeka nas często na studiach to mały pikus :-P
Zdawalam ją rok temu. polski, historię i WOS na rozszerzeniu, angielski na podstawie. Polecam gorąco wlasnie język polski rozszerzony, klucz jest tam bardziej otwarty, wiec jesli się umie myślec można nastukać znacznie więcej pkt niż na podstawie, choć niby rozszerzony jest trudniejszy^^ U mnie wybór był prosty. Przestałam czytać lektury w romantyzmie, wiec wiadomo ;] Poza tym 100 razy bardziej wolę analizować poezję niż prozę, a na podstawie raczej ciezko ją utrafić. W sumie moje przygotowania z tego przedmiotu, przy zerowych nakładach wczesniejszej pracy ( pozdrawiam panią Agnieszkę w tym momencie xD) trwaly całe 3 dni od piątku do niedzieli...a w poniedziałek egzamin^^
Angielski zdawałam na podstawie, bo rozszerzony nie był mi potrzebny. Tam gdzie składalam nie było przelicznika poziomów, a wiadomo, że podstawa zawsze poszłaby lepiej :-) Uczyłam się tylko do ustnego trochę, bo pisemny jest przecież banalny...
Najwięcej czasu poswieciłam na historie i wos. Własnie te przedmioty liczyły mi sie najbardziej w rekrutacji na studia. Intensywne przygotowania zajęły mi jakiś miesiąc, wczesniej powtarzalam tyle co wymagali nauczyciele robiąc co jakiś czas sprawdziany itp. Jakby się ktoś z Was zabieral za te przedmioty to polecam Vademecum z wosu z Operonu i podreczniki do historii z Nowej Ery, obkucie ich, z pewną dawką myślenia pozwala uzyskać dobre wyniki^^
Najgorsze były własnie wyniki...chryste panie...jaki stres...jak dyrektor mi je czytał miałam żoładek w gardle i nie mogłam oddychać xD
Ale potem wielka ulga...Byłam bardzo zadowolona. Pozno wzięłam się za przygotowania i była naprawdę przerażona...kilka procent robiło w moim przypadku wielka róznicę, ale jakoś poszło :-D
Trzeba podejść do tego na spokojnie...w miarę... a będzie dobrze. Ważne, żeby umiejętnie dobrać przedmioty i poziomy trudności. Ja od początku wiedziałam co będę zdawać. Byłam na profilu humanistycznym, wiec sam ten fakt mnie w pewnym stopniu ograniczył w wyborze. Co do kierunku studiów to ostatecznie zdecydowałam się dopiero w czerwcu, ale wczesniej oczywiscie mialam już pewne typy...Chodziło mi po głowie: dziennikarstwo, stosunki miedzynarodowe, historia sztuki, psychologia, no i prawo. I ostatecznie zdecydowałam sie na to ostatnie. Czy to był dobry wybór to ciężko stwierdzić :lol:
Awatar użytkownika
Micros
Indiana Jones
Posty: 109
Rejestracja: 2009-02-13, 23:12
Lokalizacja: Rydułtowy

Re: Matura

Post autor: Micros » 2009-02-18, 14:58

Ja jestem w klasie I na profilu matematyczno-fizyczno-informatycznym i szczerze to narazie nie bardzo wiem na co miałbym się zdecydować :D Wprawdzie wiem, że "jeszcze masz sporo czasu żeby to przemyśleć" itp., ale i tak jakoś niespecjalnie ciągnie mnie do matury :D Najlepsze jest to, że zawsze bardziej interesuję się przedmiotami ścisłymi (tzn. przede wszystkim matematyka, troszkę fizyka, ale już chemia, biologia i geografia - błeeee :P ), a i tak zawsze na wszelkiego rodzaju testach lepiej wychodzi mi część humanistyczna ^^ I to jest właśnie bardzo ciekawe. Narazie wolę jednak jeszcze sobie nie zaprzątać głowy takimi niepotrzebnymi i odległymi drobnostkami jak matura ( :D ), chociaż już nawet na początku liceum trochę się stresuję myślą, że jednak kiedyś mnie to spotka ^^
Awatar użytkownika
B...
Indiana Jones
Posty: 240
Rejestracja: 2007-11-14, 15:38

Re: Matura

Post autor: B... » 2009-02-18, 15:23

I dobrze, że o tym nie myślisz, bo maturą trzeba się zając dopiero na początku 3 klasy, jak się składa wstępną deklarację, a tak naprawdę to koło marca 3 klasy, gdy sie trzeba zacząć uczyć :mrgreen:
Micros pisze:a i tak zawsze na wszelkiego rodzaju testach lepiej wychodzi mi część humanistyczna ^^
bo jest łatwiejsza przecież no ;]
fourth
Tyler Durden
Posty: 443
Rejestracja: 2009-02-12, 12:44
Lokalizacja: Gdynia

Re: Matura

Post autor: fourth » 2009-02-18, 16:03

Ja jestem obecnie w 3 klasie (mat-fiz). I samą maturą za bardzo się nie przejmuję.
Podstawowy polski (pisemny) zaliczę i tomi wystarczy, gdyż nie jest on wysoko punktowany na interesujące mnie kierunki studiów.
Pisemny angielski rozszerzony podobnie jak polski wysoko punktowany nie jest.
Rozszerzona matematyka wcale taka trudna nie jest, zwłaszcza jak się odpowiednio jej uczy. Ja tam wole na przykład porobić zadania maturalne (nasza nauczycielka daje nam raz na jakiś czas zestawy powtórzeniowe) niż jakieś zadania domowe :-P
Zdaję jeszcze fizykę rozszerzoną, ale jako dodatkowy przedmiot (bez zdania jej matura i tak może być zdana).
Angielski ustny zdaję na poziomie podstawowym, gdyż matura ustna w ogóle nie liczy się na kierunki studiów o których myślę.
No i niestety trzeba zdawać jeszcze ustny polski. Jest to część matury której się trochę obawiam. Nie dlatego, że jest trudna, tylko nic się do niej robić nie chce, a już w kwietniu trzeba oddać bibliografię :-| No cóż będzie się trzeba za to zabrać w marcu :-P

[ Dodano: 2009-05-04, 19:37 ]
Dobra jestem już po maturze z polskiego. W sumie nie było tak źle, ale trochę się przestraszyłem gdy przeglądając maturę zauważyłem że nie ma tematu "z wierszy", zacząłem się jeszcze bardziej obawiać gdy przeczytałem że pierwszy temat jest z "Chłopów", o których nie wiem zupełnie nic, do dzisiaj nie byłem nawet pewien że to przerabialiśmy. Drugi temat jednak bardziej mi pod pasował gdyż był z "Pana Tadeusza",a jest to jedna z niewielu (jeszcze jakieś dwie inne by się znalazły) lektur jakie przeczytałem w liceum. Chociaż największe szczęście miała jedna moja koleżanka, gdyż w tym temacie trzeba było porównać Zosię i Telimenę, a o tym właśnie robi ona prezentację na maturę ustną :-D

porada dla przyszłych maturzystów: przeczytajcie z 3-4 lektury w liceum i liczcie na szczęście :-D
marcinek6000
Tyler Durden
Posty: 402
Rejestracja: 2009-01-26, 12:04
Lokalizacja: Czerwionka-Leszczyny

Re: Matura

Post autor: marcinek6000 » 2009-05-04, 20:03

ee nie przeczytałem ani jednej lektury ani nawet streszczeń, powiedziałem kolegom, że jak jednym z tematów nie będzie wiersz, to już niech wiedzą, że nie zdałem, jakże było śmiechu i wzroków na mnie, kiedy po otwarciu arkuszów okazało sie, ze oba dotyczą lektur szkolnych, wyrobiłem się w dwie godziny i wyszłęm z sali jako pierwszy. Wszyscy wtajemniczeni wiedzieli już, że nie zdałem, a po powrocie byłem zasypywany wiadomościami na gg jak mi poszło. Ale zaskoczyłem ich, bo moja sytuacja nie jest tak do końca zagrożona, przypomniałem sobie, ze kiedyś oglądałem film "Pan Tadeusz", pamiętałem coś, że tam jakiś tadek na końcu się z Zosią ożenił. Dobrze, zacząłem pisać, a raczej lać wodę na temat numer 2 z panem tadkiem w tytule. Opierając się tylko na załączonym fragmenice i wiedząc, że na koniec Zosia z Tadkiem wzięli ślub wywaliłem jakieś pierdoły ubrane w ładne słowa, na dwie strony, czyli tyle ile conajmniej trzeba było. Co z tego, że inni mieli po 4 strony? Ja napisałem wszystko co wiedziałem i cieszyłęm się, że i tak starczyło mi to na wypełnienie dwóch stron. Czytanie ze zrozumieniem nawet było proste. Więc liczę na to, że tam właśnie zarobię coś punktów i kilka się dołoży z wypracowania. Nawet jestem przekonany, że przynajmniej na 31% zdałęm tą maturę, więcej mi nie trzeba, bo do niczego innego mi polski nie jest potrzebny jak tylko do zdania całej matury. Jutro ustny franc, to czego obawiam sie najbardziej, za Chiny ich nie rozumie, tak właśnie za Chiny, jak ich słucham rozumię tyle samo co jak bym słuchał chińczyków, liczę na szczęscie i na to, że w komisji siedzi moja wychowawczyni która nie pozwoli na to, aby jej uczeń nie zdał, aczkolwiek on mnie nie uczyła, była tylko moją wychowawczynią, jakby było inaczej nie mogłaby siedzieć w komisji. Cóż liczę na łatwe tematy, poprostu na szczęście. Jutro jak już będzie po wszystkim reszta matury pójdzie z górki.
Awatar użytkownika
B...
Indiana Jones
Posty: 240
Rejestracja: 2007-11-14, 15:38

Re: Matura

Post autor: B... » 2009-05-04, 20:46

Pan Tadeusz <33333 ehhh...^^

na rozszerzeniu jak patrzyłam w necie było znowu o tych Kamieniach, w tamtym roku też to chyba miałam :lol:
Marcinku, czemuż zes rozszerzonego nie pisał, skoro tak liczyłes na wiersz?
i czemu nie wybrałes czegos innego niz francuski skoro go w ogole nie rozumiesz?
fourth pisze:porada dla przyszłych maturzystów: przeczytajcie z 3-4 lektury w liceum i liczcie na szczęście :-D
nie! Czytajcie tylko to co Was zainteresuje-bo jak się tak nie podchodzi wrogo do kanonu i się zacznie pare książek, to się okazuje, ze niektóre nie są złe^^ ale jesli macie się meczyc to sie nie męczcie, uzyjcie swojej przebiegłosci i inteligencji i piszcie rozszerzony poziom- tam na lektury nie traficie :-D
opłaca się bardziej. Tylko ta dzisiejsza młodzież jest skłonna do przedwczesnych uprzedzeń i sama sobie krzywdę robi :lol:
fourth
Tyler Durden
Posty: 443
Rejestracja: 2009-02-12, 12:44
Lokalizacja: Gdynia

Re: Matura

Post autor: fourth » 2009-05-04, 21:55

Tylko że mi zależy jedynie aby polski zdać, a w rekrutacji na studia (PG) polski rozszerzony to 10 punktów a podstawowy 6 na... 120, a do rozszerzonego trzeba się jeszcze trochę w tej całej teorii orientować :P

A to zdanie z czytaniem lektur było trochę na przekór, ja ich nie czytałem gdyż nudziły mnie takie książki o niczym (przyznam że próbowałem się parę razy zabrać za różne "ważniejsze" lektury) więc wolałem mój czas przeznaczyć na czytanie książek bardziej mnie interesujących.
Awatar użytkownika
B...
Indiana Jones
Posty: 240
Rejestracja: 2007-11-14, 15:38

Re: Matura

Post autor: B... » 2009-05-04, 22:39

fourth pisze:Tylko że mi zależy jedynie aby polski zdać
fourth pisze:a do rozszerzonego trzeba się jeszcze trochę w tej całej teorii orientować :P
no i to jest własnie to stereotypowe myślenie. Uparcie będę bronić stwierdzenia, że poziom rozszerzony jest łatwiejszy. Szczególnie jesli ktoś odpuścił sobie lektury. Bo potem przed podstawą musi czytać te wszystkie streszczenia, opracowania, wszystko się zlewa, postacie, watki się mieszają...^^ a na rozszerzony? Musi się nauczyc co po kolei analizuje się w wierszu, nauczyc się opracowań głównych nurtów w poezji- i to wlasciwie tylko od koncówki XIX, bo wczesniejszej nie ma co ruszac za bardzo.
Tylko, ze większość osób na serio podchodzi do tego tak, ze "ooo rozszerzony to trudny, wiersz jakis, nie wiadomo o co w nim chodzi mememe". A tak naprawdę jesli ktoś umie myśleć i ma choć trochę uczucia w sobie zrozumie każdego poetę :-D
Analiza prozy na rozszerz. jest juz trudniejsza chyba. Bo tu naprawdę trzeba się orientowac w tych wszystkich srodkach i konstrukcjach, a wiadomo, ze swiat przedstawiony jest zwykle nieco bardziej rozbudowany niż wizja podmiotu lirycznego^^
no ale- jak kto lubi :mrgreen: Ja się od razu nastawiałam na poezję, reszty nawet nie ruszyłam. Z tym, ze tutaj liczy się trochę praktyki. Ja całe liceum nie uczyłam się kompletnie nic z polskiego^^, ale ciagle pisałam jakies wypracowania, zwykle bazując na jakiś twórczych sciągach z wyzszej półki^^, potem styl pisania sam się jakoś tworzy i problemy z wydumaniem o co chodzi w tym czy w tamtym nie są az takie wielkie.
Naprawdę polecam się zastanowić kolejnym rocznikom nad wyborem odpowiedniego poziomu! Bo klucz i oceniający na rozszerzeniu są bardziej ludzcy mimo wszystko, tylko z pozoru są tacy straszni :->
a jakie macie tematy prac maturalnych?
Słyszałam w wiadomosciach, ze szykują jakąs srogą zmianę formuły czesci ustnej na przyszły rok...^^
Ja wybrałam sobie taki fajny temacik w zeszłym roku:
"Funkcje brzydoty w literaturze i sztuce"
Naprawdę ciekawy i inspirujący temat- wbrew pozorom! A bibliografię wybrałam taką, zeby się nie narobic także- kiedy inni mieli Potopy czy podobne mocarne księgi (których tresc musieli znac na perfect xD) ja miałam 2 wiersze, króciutkie opowiadanie, obraz, film i fresk do interpretacji. Smiesznie było :->
stres był nieporównywalnie większy niz w przypadku pisemnej czesci ^^
tym bardziej, ze uczylam się dopiero na dzien przed... :roll: Nie wolno tak robic! xD
fourth
Tyler Durden
Posty: 443
Rejestracja: 2009-02-12, 12:44
Lokalizacja: Gdynia

Re: Matura

Post autor: fourth » 2009-05-05, 13:45

Temat ustnej mam bardzo podobny
"Brzydota jako kategoria estetyczna w literaturze i sztuce. Zanalizuj dowolne
przykłady."
I muszę przyznać że rzeczywiście jest to dość ciekawy temat w którym do bibliografii można wpisać niemal wszystko.
marcinek6000
Tyler Durden
Posty: 402
Rejestracja: 2009-01-26, 12:04
Lokalizacja: Czerwionka-Leszczyny

Re: Matura

Post autor: marcinek6000 » 2009-05-05, 14:31

B... pisze:Pan Tadeusz <33333 ehhh...^^


Marcinku, czemuż zes rozszerzonego nie pisał, skoro tak liczyłes na wiersz?
i czemu nie wybrałes czegos innego niz francuski skoro go w ogole nie rozumiesz?
A więc przeglądając poprzednie arkusze rozszerzonego polskiego, stwierdziłem, że jestem na to za głupi, odpowiedzieć na pytania nie umiałem, czase mich nawet nei rozumiałem, wierszy też nie rozumiałem, a na podstawowym przynajmniej jeśli chodzi o wiersze to są łatwiejsze.
Dlaczego francuski? Bo angielski mam dopiero od liceum i to tylko dwie gdzoiny w tygodniu w grupie, w której jest obniżony poziom, ze względu że nikt tam nie zdaje angielskiego i przez większość czasu nic my na nim nie robili. Mimo to i tak jesli chodzi o rozumienie tego co ktoś do mnie mówi, to jestem lepszy z angielskiego. Zaś jeśli chodzi o tworzenie czegoś, słów, tekstów, to jestem lepszy w francuskim, a że matura ciut bardziej polega na tworzeniu tekstu niż na rozumieniu tego co ktos do mnie mówi, dlatego maturuję sobie z francuskiego a nie z angielskiego.
Dzisiaj podczas zdawania matury ustnej z franca trafiłem na wszystkei te scenki których nie chciałem, bo nie opanowałem z nich słownictwa. Ale wybrnąłem udzielając śmiesznych odpowiedzi, może nie były to odpowiedzi takie jakich by się "jury" spodziewało, ale były na temat i śmieszne, po odejściu od komisji kapnąłem sieteż, ze zapomniałęm w wielu momentach omieniać czasowniki. Ale ZDAŁEM na 55% więcej mi nie trzeba, bo nie jest mi to do niczego potrzebne. Tak poza tym to każdy zdał, jak już ktoś miał naprawdę nie zdać, to dawali tej osobie minimalną liczbę punktów potrzebną do zdania. Przecież nauczyciele szkoły nie pozwoliliby na to, żeby ktoś z ich uczniów oblał, to by psuło statystyki szkolne. A szczególnie jak w komisji siedziała, nasza wychowawczyni, która pomagała jak tylko mogła, żeby nam się udało. Jedyna częsć matury której się obawiałem jest za mną, teraz już może być tylko lepiej.

A co do tematu na pola to wybrałem" Początek i koniec świata w literaturze, filmie i malarstwie" koniec świata, to temat którym siezawsze interesowałem i owiele lepiej bym go przedstawił, gdyby nie było tego dopisku w literaturze, filmie i malarstwie. Ale cóż, będę musiał przynudzać, nie dzieląc się z komisją moimi interesującymi wiadomościami na ten temat.
fourth
Tyler Durden
Posty: 443
Rejestracja: 2009-02-12, 12:44
Lokalizacja: Gdynia

Re: Matura

Post autor: fourth » 2009-05-06, 20:19

No to angielski pisemny (rozszerzony), taki zły nie był. Oczywiście jak sprawdziłem odpowiedzi to tam gdzie zmieniłem okazało się ze zmieniłem z dobrze na źle. Standard :/

A dzisiaj miałem ustny angielski (podstawowy) i jest to chyba najłatwiejsza matura się da. Miałem 18/20 punktów bo raz się lekko zaciąłem przy odpowiedzi na pytanie i parę razy się pomyliłem.
Awatar użytkownika
B...
Indiana Jones
Posty: 240
Rejestracja: 2007-11-14, 15:38

Re: Matura

Post autor: B... » 2009-05-06, 20:34

przeglądam sobie sukcesywnie te arkusze wspierając moją kolezankę i kurde stwierdzam, ze coś łagodnie się z Wami obchodzą w tym roku. Np dzisiejszy wos był znacznie prostszy i bardziej taki...przewidywalny^^ niz rok temu.
Ty zdajesz jeszcze rozszerz. matme i fizykę? xD
jak nastrój ? :lol:
fourth
Tyler Durden
Posty: 443
Rejestracja: 2009-02-12, 12:44
Lokalizacja: Gdynia

Re: Matura

Post autor: fourth » 2009-05-06, 21:00

Matma raczej pójdzie dobrze, ale z fizyki nic nie robiłem cały rok więc słabo to widzę, całe szczęście nie jest ona mi w sumie potrzebna.
Awatar użytkownika
B...
Indiana Jones
Posty: 240
Rejestracja: 2007-11-14, 15:38

Re: Matura

Post autor: B... » 2009-05-06, 22:46

Podziwiam, nawet jesli masz predyspozycje do tego typu przedmiotów to i tak srogi zestawik sobie zafundowałeś ;p
a co po maturze?

Moja koleżanka pisze geografię w pt chyba i matmę w przyszłym tygodniu, i mi jęczy, ze nic nie umie... tez dosc dziwnie sobie wybrała przedmioty skoro jest na humanistycznym profilu :lol:
marcinek6000
Tyler Durden
Posty: 402
Rejestracja: 2009-01-26, 12:04
Lokalizacja: Czerwionka-Leszczyny

Re: Matura

Post autor: marcinek6000 » 2009-05-07, 09:13

ja też se wziąłem gerę rozszerzoną, ale nie jest mi do niczego potrzebna i się na nią wogóle nie uczę, wiem, że jej i tak nie zdam, ale co mi szkodzi spróbować a może się uda na te 30% wyjechać hehe :D, mam nadzieję, że za to z maty mi dobrze pójdzie, że trafię na jakiś łatwy zestaw zadań :roll:
fourth
Tyler Durden
Posty: 443
Rejestracja: 2009-02-12, 12:44
Lokalizacja: Gdynia

Re: Matura

Post autor: fourth » 2009-05-13, 17:13

Dobrze, jestem już po ustnym polskim. To jak dobrze go zdacie zależy przede wszystkim od tego kto jest w komisji. Ja dostałem takie pytania że nie wiedziałem o co chodzi, co z tego że nie były powiązane z tematem.
A dzisiaj pisałem matematykę i moim zdaniem była jedną z trudniejszych matur z matematyki do tej pory, jednego zadania nie skończyłem, w jednym zrobiłem coś metodą "bo tak" a w innym 1/4 zamieniła się nagle w 1/2, inne zadanie robiłem na około, w kolejnym dopiero po pół godzinie zorientowałem się że zadanie jest prostsze niż myślałem i mogę je policzyć normalnie, ogólnie nie poszło tak źle chociaż zrobiłem parę głupich błędów. W sumie to liczę na ponad 70%
marcinek6000
Tyler Durden
Posty: 402
Rejestracja: 2009-01-26, 12:04
Lokalizacja: Czerwionka-Leszczyny

Re: Matura

Post autor: marcinek6000 » 2009-05-13, 17:26

o kurde odkąd sprawdziłem prawidłowe odpowiedzi z maty to jestem teraz prawie pewien, że w sierpniu znowu ją będę pisał. To była gigatruduna matura, poraz pierwszy się zdarzyło, że wszyscy u nas na sali pisali do końca, łzy smarki gdzieś naokoło, w sierpniu poprawka, wiedziałem, że dużo punktów to na tych maturach nieponabijam, ale myślałem, że przynajmiej zdam, a teraz adios studios, przynajmniej w tym roku, ech
Awatar użytkownika
B...
Indiana Jones
Posty: 240
Rejestracja: 2007-11-14, 15:38

Re: Matura

Post autor: B... » 2009-05-13, 20:54

Moja kumpela jest zadowolona z podstawy z matmy :-D
a ja razem z nia ^^
ale podobno geografia nie była najprostsza.
To co Wam jeszcze zostało do zdania?

Luknęłam sobie natomiast na arkusze z wosu i hehe komisja się trochę zbłaznila jak zwykle, robiąc parę dość ważnych błędów w arkuszu...takich, które nie powinny się zdarzyć.
Wstyd trochę.
marcinek6000
Tyler Durden
Posty: 402
Rejestracja: 2009-01-26, 12:04
Lokalizacja: Czerwionka-Leszczyny

Re: Matura

Post autor: marcinek6000 » 2009-05-14, 15:07

hehe dzisiaj zdałem ustną z pola na 90% jedyne co mi się na tych maturach udało, nie wiem po co mi to , ale zawsze jest sięczym pochwalić, jeszcze franc pisemny
PS: Chciałbym widzieć teraz minę babki z pola co mi dała na koniec dwa hehe
fourth
Tyler Durden
Posty: 443
Rejestracja: 2009-02-12, 12:44
Lokalizacja: Gdynia

Re: Matura

Post autor: fourth » 2009-05-15, 22:34

No to ja wam powiem że już mam wakacje, wczoraj pisałem ostatnią maturę - z fizyki. Trochę żałuję że nie przygotowywałem się do niej za bardzo bo była bardzo prosta, łatwiejsza od matmy, tylko przez to że nie nauczyłem się paru rzeczy jakoś świetnie mi nie poszło, ale wydaje mi się że tragicznie też nie było. Zobaczymy jak mi wszystko poszło w czerwcu, nie należy się martwić na przyszłość i trzeba być optymistą.
marcinek6000
Tyler Durden
Posty: 402
Rejestracja: 2009-01-26, 12:04
Lokalizacja: Czerwionka-Leszczyny

Re: Matura

Post autor: marcinek6000 » 2009-05-16, 08:45

Z tego co tutaj czytam to chyba każdy użytkownik forum poza mną jest jakimś mózgowcem. Z kim ja sie zadaje hehe?(żart, bez obrazy) Wszyscy tu uważaja, że im poszło na jakieś conajmniej 75%, wogóle jakieś rozszerzone przedmioty tu biorą, a ja się poprostu staram, żeby zdać hehehe Nie no gratuluję wiedzy, ale mam nadzieję, że i ja się dostanę na studia z tą dużo mniejszą ilością punktów heh
Awatar użytkownika
B...
Indiana Jones
Posty: 240
Rejestracja: 2007-11-14, 15:38

Re: Matura

Post autor: B... » 2009-05-16, 12:45

e no bez przesady^^

'każdemu wg ambicji, każdemu wg potrzeb' :mrgreen:
Niektorym rozszerzone poziomy są potrzebne, bo czasem tylko takie biorą w rekrutacji, albo z bardzo niekorzystnym w strone podstaw przelicznikiem.
Zalezy po prostu na co sie składa i gdzie :->
a jesli nie ma się jakiś strasznie górnolotnych planow na przyszłość^^ to po co się męczyć.
Moj kolega w zeszłym roku np zdawał do WSPol w Szczytnie, gdzie brali same podstawy, wiec sie chłopak nie przemęczał, choć był wybitnym kujonem :-P i spokojnie mógł zdawać rozszerzenia na poziomie co najmniej 80 % ze znacznie bardziej wymagających przedmiotów niz te ktore wybral.

Wiekszy stres bedziecie mieli przed samymi wynikami niz ten z pisania samych egzaminów xD
co sie u nas nie działo...płacze, omdlenia... xD
ODPOWIEDZ