Wakacje

Luźne rozmowy na tematy, które nie pasują do żadnego innego działu.
maltafestival
Forrest Gump
Posty: 1
Rejestracja: 2010-05-11, 16:00

Re: Wakacje

Post autor: maltafestival » 2010-05-11, 16:18

Azgaroth pisze:W tym roku mam już zaplanowane wakacje w każdym szczególe:

czerwiec: Malta Festival w Poznaniu i końcówka sesji :)
lipiec - Era Nowe Horyzonty we Wrocławiu
sierpień - Woodstock, a później Grecja (niestety z całą rodziną, Grecja oczywiście nie Woodstock :P)
wrzesień - sesja poprawkowa i praktyki :P
koniec czerwca to tradycyjnie już MaltaFestival Poznań.
Wybieracie się na tegoroczną edycję? To już XX-lecie się zrobiło. no i też atrakcji co nie miara. Warsztaty Jana Fabre, czy Les Ballettes, koncert Czesława Mozila w repertuarze Jaquesa Brela, czy koncert Charlotte Gainsbourg. Ciekaw jestem tylko czy Charlotte większą ma frajdę z grania w filmach czy występowania na scenie? Póki co więcej filmów popełniła, ale ja szczerze mówiąc bardziej ją cenię za muzykę, która jest niesamowita :) (polecam utwór "Jamais")

[ Dodano: 2010-05-26, 19:12 ]
Nasz specjalny głos prosto z teatru, Paweł Dobrowolski, współpracujący m.in. z Teatrem Studio, przybliży wam najlepsze spektakle Malty:

"Gdybym miał zarekomendować trzy spektakle do obejrzenia na tegorocznej Malcie na pewno na pierwszym miejscu znalazłaby się trylogia „Sad Face/ Happy Face” Jan Lauwers i jego Needcompany z Brukseli. W Polsce właściwie nikt takiego teatru nie robi. Lauwers tworzy teatr utkany z historyjek, opowiastek, strzępków fabuł opowiedzianych wprost, bezpośrednio, twarzą do widza. Wyrażonych tańcem, wyśpiewanych piosenką, często na granicy kiczu i sentymentalizu, z gitarą, bez żenady, ale z ogromną dawką pozytywnej energii i autoironii. Do śmiania się i płakania na przemian. „Sad Face/ Happy Face” składa się z trzech autentycznych, bardzo emocjonalnych i bardzo osobistych historii – inspirowanych najczęściej biografią Lauwersa, bądź któregoś z członków jego międzynarodowej grupy. Jest w nich i krytyka zachodniej cywilizacji, i nadzieja ocalenia przez sztukę, i niezachwiana wiara w miłość. Lauwers swoje widowiska buduje na bezpośrednim przekazie, żywiole opowiadania i najbardziej elementarnej chęci skomunikowania się z drugim człowiekiem. To teatr autorski w najmocniejszym tego słowa znaczeniu, w którym granica między życiem a sztuką bez przerwy zostaje zakwestionowana. Needcompany od kilku lat odwiedza najważniejszy teatralny festiwal w Awinionie i konsekwentnie poszerza grono swoich wielbicieli. Wszystkie jego spektakle – a miałem to okazję oglądać na żywo – wywołują żywiołowe reakcje widzów i stają się prawdziwymi festiwalowymi hitami.

Paweł Dobrowolski"
ODPOWIEDZ