Ulubieni aktorzy

Sławni, bogaci, przystojni utalentowani oraz Ci, którzy stworzyli najlepsze kreacje w dziejach kina.
Awatar użytkownika
Aquariia
Agent Smith
Posty: 627
Rejestracja: 2006-08-24, 14:00

Ulubieni aktorzy

Post autor: Aquariia » 2007-08-15, 11:13

Podawajcie swoich ulubionych aktorów. Oczywiście z uzasadnieniem wyboru.

Moim ulubionym aktorem jest Al Pacino. Do tego aktora chyba nie trzeba przekonywać, ma na swoim koncie bardzo wiele świetnych ról. Najbardziej podobał mi się w Pieskim popołudniu, Ojcu chrzestnym i Scarface, Zapachu Kobiety. Zdecydowanie podnosi poziom każdego filmu w którym gra.

Oprócz tego domoich ulubionych aktorów nalerzą:
Kevin Spacey - chyba każda film z jego udziałem mi się podobał, świetny i naturany aktor. Lubię go w Siedem, American Beauty, Kroniki portowe, K-pax i wielu innych.
Edward Norton - widać, że umie dobierać sobie role. Nie jest zaszufladkowany w jednym gatunku, gra różne i ciekawe postaci. Najbardziej podoabł mi się w 25 godzinie i Lęku pierwotnym.
Robert De Niro również jak al Pacino żyjąca legnda kina. Przedewszystkim lubię go za filmy Scorsese'a, Chłopcy z ferajny, Kasyno, Taksówkarz.
Johnny Depp - bardzo dobry aktor. Świetnie wciela się w swoje postacie. Bardzo dobry w Blow, Edwardu Ńożycorękim i Sleepy Hollow. Ach i Piratach oczywiście.

Jest bardzo wielu aktorów których lubię, ale nie będę ich tu wypisywać, wystarczy ta pierwsza piątka.
Ostatnio zmieniony 2008-09-29, 18:07 przez Aquariia, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
MGaździcki
Agent Smith
Posty: 642
Rejestracja: 2007-06-27, 17:49

Re: Ulubieni aktorzy

Post autor: MGaździcki » 2007-08-15, 17:01

Ulubieni aktorzy polscy:

Marek Kondrat-erudyta, bardzo elokwentny, natura filozofa, lubię go za role w "Psach", "Ekstradycji", "Dniu świra", "Pieniądze to nie wszystko", "Kilerze" i "Prawie ojca";
Bogusław Linda-uwielbiam jego głos i fizis, także jego ironiczne poczucie humoru, podobał mi się w "Psach", "Tato", "Jańciu Wodniku", "Krollu", "Quo vadis?" i "Zabij mnie, glino";
Janusz Gajos-prawdziwy dżentelmen kina, autentycznie najlepszy polski aktor, uwielbiam go za "Akwarium", "Psy", "Ekstradycję", "Norymbergę", "Ostatnią misję", "Fuks" i "To ja, złodziej";
Edward Lubaszenko- taki polski Kirk Douglas, kolejny dżentelmen kina, chlubię się tym, że miałem kiedyś możliwość z nim krótko pogadać, bardzo podobały mi się jego role w "VIPie", "Psach", "Lawie" i "Stawce większej niż życie";
Henryk Bista- śp, znakomity aktor, kultowa postać mojego dzieciństwa, moje ulubione jego filmy-"Podróże Pana Kleksa", "Pan Kleks w kosmosie", "Ekstradycja", "Dekalog X", "Lawa", "Akwarium", "Przyłbice i kaptury", "Dom";
Piotr Fronczewski-lubię jego głos i jego wczesne role-w "Zamknąć za sobą drzwi", "Zabij mnie, glino" trylogii Pana Kleksa, "Hienach", "Hallo, Szpicbródka", "Znachorze" oraz cenię póxniejszy występ w "Superprodukcji"-no i podoba mi się "Bruce Lee Karate Mistrz"

Ulubieni aktorzy zagraniczni
Tommy Lee Jones-bardzo dobry aktor, mistrz w kreowaniu psychopatów i twardych gliniarzy, lubię też sposób w jaki wypowiada kwestie humorystyczne-ulubione jego filmy-"Liberator", "Ścigany", "Klient", "Mali żołnierze", "Wydział pościgowy", "Eksplozja";
Clint Eastwood-prawdziwy mężczyzna, tak fizycznie, jak psychicznie-ulubione filmy: "Brudny Harry", "Siła Magnum", "Tylko dla orłów", "Złoto dla zuchwałych", "Na linii ognia", "Dobry, zły i brzydki", "Strażnik prawa", "Akcja na Eigerze";
Harvey Keitel-bardzo profesjonalny, skupoiony aktor, spec od charakterów pogłebionych. Uwielbiam go za-"Wściekłe psy", "Pulp Fiction", "Dym", "Cop Land", "Taksówkarza";
Mel Gibson-lubię tej jego wczesne kreacje ("Mad Max"), ale i starsze ("Zabójcza broń", "Okup"), podoba mi się jego aktorski luz;
Sylvester Stallone-dodaje mi wiary w sienie, kocham go za "Cobrę", "Rambo", "Cop Land", "Specjalistę", "Rocky'ego" i Tunel";
Joe Pesci-oglądając z nim film, wiem, że będzie dobry-mój podstawowy zestaw "Chłopcy z ferajny", "Kasyno", "Zabójcza broń 2"

Ot, takie moje dwie Sinister Six...
Awatar użytkownika
Aletheia
Tyler Durden
Posty: 327
Rejestracja: 2007-08-14, 11:58

Re: Ulubieni aktorzy

Post autor: Aletheia » 2007-09-30, 12:58

To będzie bardzo długi post. Żeby nie było, że nie ostrzegłam :diabelek:
I tak pewnie kogoś pominę, a potem będę się zastanawiać jak mogłam...

Moje uczucia do poniższych panów mają różną skalę, od ciepłego zainteresowania po uwielbienie, ale podaję w porządku alfabetycznym, z dwóch powodów. Po pierwsze, jak mogłabym krzywdzić rankingiem Panteon? Po drugie, ranking sprawiłby mi sporo trudności. Oni się pobiją, a mnie będzie bolało, nie ma głupich... ;-)

Wzór jest następujący:
Aktor
Uzasadnienie.
W czym mi się najbardziej podobał.

Najpierw światowcy.

Sean Connery
Powiedzenie "Jest jak wino. Im starszy, tym lepszy" jest wyświechtane od nadużywania. On jest tak naprawdę jedynym przypadkiem, do którego te słowa pasują. W nim widać, czym się różni godność od nadętego patosu.
Imię róży, Indiana Jones i Ostatnia Krucjata, Szukając siebie.

Johnny Depp
Nie wystarczy mieć talent, trzeba jeszcze umieć zrobić z niego użytek - on talentu nie marnuje. Od dwóch dekad udowadnia, że jest naprawdę Artystą Kina, pełnoprawnym współtwórcą swoich filmów. Zaangażowanie, kreatywność, intuicja artystyczna - i to wszystko w opakowaniu wyjątkowym nawet jak na standardy Hollywood ;-) . Razem to daje Aktora Doskonałego. Na naszych oczach rośnie Legenda Kina. Ewentualnych oponentów uczciwie uprzedzam, że szkoda na mnie klawiatury, w tej kwestii jestem nieprzemakalna na argumenty. Trudno o rzeczową dyskusję z zadurzoną idiotką... :roll:
Piraci z Karaibów, Sleepy Hollow, From Hell (jak na jego możliwości, rola przeciętna, ale JAK WYGLĄDAŁ... ;-) ), Czekolada (niekoniecznie musi zajmować pół scenariusza, żeby zwracać uwagę).

Michael J. Fox
Wyjątkowa naturalność. To jeden z aktorów, którym bez problemu wybaczam, że powielają role. No i jest niezastąpiony, jeśli idzie o wpadanie w panikę :-D
Powrót do przyszłości, Przerażacze, Pieniądze albo miłość.

Morgan Freeman
W jakiś wyjątkowy sposób budzi zaufanie i wprowadza do filmu kojący spokój. Chciałoby się nazywać go przyjacielem.
Skazani na Shawshank, Siedem, Robin Hood: Książę złodziei.

Mel Gibson
Niesamowita energia, mógłby służyć jako awaryjna bateria dla całego miasta. Jest jednym z tych, którzy potrafią naturalnie i przekonująco łączyć komedię i dramat w jednej postaci - zdolność cenna i godna uwagi. Potrafi złapać za serce.
Zabójcza broń, Maverick, Ptaszek na uwięzi, Okup.

Jeff Goldblum
Czasem po prostu budzi sympatię, ale niekiedy stać go na charyzmę, która prawie rozsadza ekran. Poza tym to jeden z najpiękniejszych głosów kina.
Mucha, Park Jurajski, Ucieczka w noc.

Steve McQueen
Legenda. Była w nim jakaś niezwykła koncentracja, którą zarażał widza. Kiedy się pojawiał, reszta filmu była dla niego tłem, wręcz rozgrzewał ekran.
Wielka ucieczka, Siedmiu wspaniałych.

Joe Pesci
Jest w nim coś, co powoduje, że chce się go przytulić :-) . Co ciekawe, potrafi przejść od "narwanego ale miłego gościa" do "śliskiego drania" bardzo niewielką zmianą środków, zachowując wiarygodność w obu wersjach.
Reporter (Tak! Pesci to nie tylko "kolejny konusowaty jajcarz", udowadnia to tym filmem.), Mój kuzyn Vinnie.

Kurt Russell
Już mu wystawiłam pomnik w temacie o "Ucieczce z NY". Poza tym lubię jego antygwiazdorskie podejście do własnej osoby. To facet, który był świadkiem sporej części historii kina i Hollywood, a patrząc wyciągał wnioski.
Ucieczka z Nowego Jorku, Ucieczka z Los Angeles, Coś, Policja, Cud w Lake Placid, Galaktyczny żołnierz/Żołnierz przyszłości ("Podobał się" to nie do końca właściwe w tym wypadku określenie. Filmiszcze to nędzne, a rola bardzo nieprzyjemna w oglądaniu - ale odpracowana z niewątpliwym zaangażowaniem, pomysłem i talentem.), Kapitan Ron (Jako film - kompletne dno. Rola - parodystyczna do granic wytrzymałości. A niekiedy poza granice. Ale jest kilka scen, pojedynczych ujęć nawet, naprawdę niezapomnianych :mrgreen: ).

Wesley Snipes
Może to zaskakujące, ale on jakimś sposobem do akcyjniaków wprowadza sugestię myślenia. Jego postacie robią wrażenie, jakby potrafiły nie ograniczać się do walenia w szczękę. Nie wiem czemu, ale tak go odbieram.
Pociąg z forsą, Ślicznotki (Co, zdziwko? ;-) . Ze wszystkich aktorów, którzy grali transwestytów, a wielu ich było, jemu jednemu udało się wyglądać rzeczywiście jak kobieta, i to wcale niebrzydka. Zdumiewające, jeśli wziąć pod uwagę jego normalny wygląd.)

Bruce Willis
On umie zagrać tylko jedno. Ale za to dobrze!!! :mrgreen: Choć przyznam, że nieźle mu też wychodzi spokojne, zimne draństwo (vide "Stan oblężenia").
Szklana pułapka, Randka w ciemno (On ci to był powodem, dla którego na tym filmie autentycznie spłakałam się ze śmiechu.)


Teraz nasi.

Jan Englert
Klasa i styl. Jak kiedyś napisała Joanna Chmielewska, "trudno się dziwić, że na jego widok kobieta dostaje małpiego rozumu" (cytat z pamięci, niestety). Twardo wierzę, że byłby najlepszym Petroniuszem.
Wielka wsypa, Komedia małżeńska, Złoto dezerterów.

Janusz Gajos
Spokój, opanowanie, ciepło. Potrafi wywołać uśmiech oszczędnymi środkami.
Fuks, Żółty szalik (To on robi ten "film" - tylko dla niego warto to w ogóle oglądać. Wielka rola.)

Marek Kondrat
Być może najlepszy z polskich aktorów. Fachowość i zaangażowanie. Klasa światowego formatu.
C.K. Dezerterzy, Pułkownik Kwiatkowski.

Wojciech Malajkat
Budzi nieodpartą sympatię. Ma szczególny rodzaj ciepłego, spokojnego, czasem nieporadnego wdzięku. Nie próbuje na siłę błyszczeć, ale jednak błyszczy.
Miłość w przejściu podziemnym, Ogniem i mieczem (jeden z jaśniejszych punktów tego filmu), a także Shrek i Epoka lodowcowa. Szczególnie ta ostatnia, nie byłaby dla mnie tym samym filmem bez niego :-) .

Zbigniew Zamachowski
On pokazuje po co nam aktorzy charakterystyczni. Chodzący talent, nie tylko komediowy.
Zawrócony (Za ten film powinien mieć pomnik na dziedzińcu jakiejś filmówki. Z wyciągniętą ręką, żeby studenci mieli co całować w drodze na egzamin...). Świetny w kameo (Np. Pianista) i w teatrze telewizji. Na przykład Randka z diabłem (Adaptacja "Wszyscy jesteśmy podejrzani" J. Chmielewskiej. Adaptacja bardzo marna, ale jego rola ŚWIECI! To roztrzęsienie po znalezieniu ofiary zbrodni... :mrgreen: )
Mela0607
Agent Smith
Posty: 615
Rejestracja: 2007-02-10, 11:22

Re: Ulubieni aktorzy

Post autor: Mela0607 » 2007-11-11, 16:35

Keanu Reeves – mój ulubiony aktor pod każdym względem; wliczając talent, urodę, życie. Na jego temat mogłabym pisać na okrągło, ponieważ jest naprawdę świetnym aktorem, mimo iż niedocenionym, ale uważam, że jeszcze przyjdzie na niego czas. Dostaje świetne propozycje w filmach, które przechodzą do historii i jak na razie nas nie zawiódł, aczkolwiek miał kilka wpadek, ale jednak facet się trzyma i za to kolejny respekt…

Brad Pitt – ma za sobą jedynie kilka dobrych ról, ale bardzo go lubię szczególnie za film „Podziemny krąg” i „Przekręt”.

Johnny Depp – od nie dawna go lubię, a właściwie od chwili, gdy go ujrzałam w filmie „Piraci z Karaibów…” w roli Jack’a Sparrow’a, która wręcz mnie urzekła i tak dzięki tej roli go polubiłam; miałam okazję zobaczyć już kilka filmów z jego udziałem i jedynie mogę stwierdzić, iż jest naprawdę dobrym aktorem.

Anthony Hopkins – dla mnie jest geniuszem w swoim fachu; uwielbiam go; człowiek, który zna się na rzeczy, widziałam zaledwie kilka filmów z jego udziałem, ale już mogę stwierdzić, iż facet jest rewelacyjny, ponieważ nie widziałam żadnego filmu z jego udziałem, który by mi nie przypadł do gustu, bo dzięki niemu dana produkcja ma to „coś”, co mnie przyciąga…

Robert DeNiro – ech ten facet już przeszedł do historii kina dzięki kultowej już roli Taksówkarza – przyznam, iż film był dobry, aczkolwiek nie tak bym mogła go zaliczyć do ulubionych, ale za to rola DeNiro była wręcz powalająca, a słynna scena z lustrem była dla niego stworzona, ale to nie jest jedyna rola, w której DeNiro wypadł bardzo dobrze, jest ich mnóstwo: poczynając od „Ojca Chrzestnego”, a kończąc na „Sile strachu”.

Denzel Washington – już to gdzie pisałam, ale się powtórzę; filmy z jego udziałem dzielę na dobre, bardzo dobre i rewelacyjny, nie ma niższej opcji, ponieważ Denzel z każdą rolą potrafi sobie poradzić!

Bruce Willis – od niego się już chyba nie odczepię, ponieważ mam wielki sentyment do roli John’a w „Die Hard”; zresztą podobnie jak poprzednicy w filmach wypada świetnie udając twardziela (bohatera), ale on przecież nie udaje, on to ma we krwi…

Mel Gibson – nie zapomniana rola w jednym z najlepszych komedii sensacyjnych, jakie powstały, a mianowicie „Zabójcza broń” to właśnie z tą rolą najbardziej kojarzę Mel’a, ale mam zamiar zobaczyć „Mad Max” w końcu muszę nadrobić…

Jim Carrey – najlepszy komik w historii kina, który potrafi rozbawić ludzi, potrafi się z wszystkiego śmiać, a jego role nigdy nie nudzą! Ace Ventura, Maska, Głupi i Głupszy itd.

Jason Statham – jego specyficzny głos mnie przyciąga; jest rewelacyjny w filmach sensacyjnych, zawsze sobie daje radę… Adrenalina, Transporter, Włoska Robota, Komórka, Przekręt

Antonio Banderas – nie należy do najlepszych aktorów, ale on jest inny od wszystkich i to może mnie do niego przyciąga; ma role, w których może się wykazać z jak najlepszej strony, mimo iż nie zawsze mu to dobrze wychodzi, ale stara się, a to chyba jest najważniejsze

Edward Norton – Podziemny krąg i Wiezień Nienawiści + Dogrywka są chyba jego najlepszymi filmami; w każdym filmie jest inny, ale to powoduje, iż Norton potrafi sobie poradzić w każdej produkcji nie zależnie od gatunku

Colin Farrell – w każdej roli jest świetny; koleś ma talent nie zawsze przypadają mu dobre filmy, ale dla niego jednak warto skusić się nawet oglądając „Pytając o miłość”; nudny, ale gdyby nie on to pewnie bym nie zobaczyła od końca

Thomas Jane – Punisher i Czwartek są najlepszymi filmami z jego udziałem; uważam, iż facet ma talent i trzeba to wykorzystać, chociaż ja tu nie mam nic do gadania, ale cierpliwie czekam na jakąś obiecująca propozycję

Eddie Murphy – kolejny świetny aktor komediowy; uwielbiam filmy z jego udziałem, bo wiem, ze przynajmniej spędzę mile czas nie zależnie od gatunku, ale przecież w komediach sprawdza się najlepiej

Chris Evans – skoro mowa o ulubieńcach to on też tutaj powinien się pojawić, ponieważ bardzo go lubię za rolę w „Komórce” i „Egzaminie dojrzałości” – nic specjalnego, ale polubiłam go; może ze względu na urodę…

Martin Lawrence – uwielbiam go jak i komedie sensacyjne z jego udziałem: „Bad Boys”, „Parasol bezpieczeństwa”, „Agent XXL”, „Diamentowa afera”

Vin Diesel - bardzo mi się spodobał w "Odwecie" jak i w "Synowie mafii"; kolejny głos, który wręcz mnie urzekł; twardziel, ale jednak grać potrafi; czekam na kolejne świetne role!

(kolejność przypadkowa)
Cherry
Forrest Gump
Posty: 5
Rejestracja: 2007-11-16, 02:54
Lokalizacja: z fantazji

Re: Ulubieni aktorzy

Post autor: Cherry » 2007-11-16, 13:52

WILLIAM FICHTNER- zawsze i pod każdym względem na pierwszym miejscu ^^ aktor- kameleon, potrafi się wcielić w każdą rolę i w każdej z nich jest wyjątkowy, oryginalny. Gra mimiką twarzy, do tego ma fantastyczną barwę głosu ;P

Tommy Lee Jones- chyba nawet nie muszę uzasadniać, świetny aktor, zarówno w rolach "poważnych" jak i komediowych ^^ Uwielbiam go w Man in Black ^^

Will Smith- gość może nie ma największego talentu aktorskiego, ale ja go uwielbiam^^ Lepiej sprawdza się w rolach komediowych imo

Bruce Willis- ... bo to Bruce Willis, co tu uzasadniać :P

Morgan Freeman- podziwiam go za rolę w Robin Hoodzie ^^ dodał takiego specyficznego smaczku do tego filmu ^^

Kevin Costner- ach swego czasu byłam w nim zakochana po uszy ^^ Robin Hood rządzi.
Awatar użytkownika
B...
Indiana Jones
Posty: 240
Rejestracja: 2007-11-14, 15:38

Re: Ulubieni aktorzy

Post autor: B... » 2007-11-28, 16:25

Cherry pisze:WILLIAM FICHTNER- zawsze i pod każdym względem na pierwszym miejscu ^^ aktor- kameleon, potrafi się wcielić w każdą rolę i w każdej z nich jest wyjątkowy, oryginalny. Gra mimiką twarzy, do tego ma fantastyczną barwę głosu ;P
TAK TAK TAK!!!
JEDYNY ;-) GENIALNY :-P NIEPOWTARZALNY!!!
a ten głos.... boże... mogłby mi czytac książkę telefoniczną na dobranoc a i tak umierałabym z zachwytu :lol:
Christine
Mad Max
Posty: 68
Rejestracja: 2008-04-16, 15:17
Lokalizacja:

Re: Ulubieni aktorzy

Post autor: Christine » 2008-04-18, 14:49

Moi ulubieni to:
Johny Depp
Antonio Banderas
Vin Diesel
Denzel Washington
lukass
Jack Sparrow
Posty: 34
Rejestracja: 2008-07-13, 20:32
Lokalizacja: Poznań

Re: Ulubieni aktorzy

Post autor: lukass » 2008-07-14, 15:15

Tom Hanks - mój ulubiony aktor, wielka rola w "Filadelfii". świetny w "Forrest Gump", oraz bardzo dobry w "Zielonej Mili" lub "Szeregowiec Ryan" i "Cast Away". Zaczynał od występów w kultowych komediach takich, jak "Duży", czy "Skarbonka" i spisywał się wyśmienicie, ale prawdziwy talent pokazał we wspomnianych już rolach dramatycznych. Niesamowicie uniwersalny aktor, który potrafi znalezc się w każdej roli.

Jim Carrey - specjalista od robienia głupich min, ale też aktor mający na swoim koncie kilka ambitnych ról. Potrafi rozśmieszyć do łez, lubię jego komediowe role, ale najbardziej cenie jego grę w "Truman Show", "Człowieku z księżyca" i "Zakochany bez pamięci". W nich pokazał swoją aktorską dojrzałość.

Denzel Washington - bardzo charakterystyczny aktor, mający niesamowity talent do wybierania świetnych lub bardzo dobrych ról. Co ciekawe nie oglądałem filmu, w którym nie zszedłby poniżej pewnego poziomu(czyt. wysokiego).
Awatar użytkownika
Dusqmad
Administrator
Posty: 1955
Rejestracja: 2006-08-01, 06:40

Re: Ulubieni aktorzy

Post autor: Dusqmad » 2008-09-29, 18:17

Jak tak patrzę na swoją podstronę na Filmowie to trochę się to pozmieniało... ;)

Kolejność przypadkowa.

Brad Pitt - poza kinem kojarzy się może niektórym z chodzącą okładką damskiego czasopisma, ale to kawał dobrego aktora i ośmielam się twierdzić, że w swoim pokoleniu nie ma sobie równych. Jego największą zaletą jest wszechstronność - w swojej karierze stworzył różnobarwne postaci: od nadwrażliwców i romantyków po zdartych psychopatów.

Johnny Depp - pisałem o nim w osobnym temacie. Zdolny, a przy tym wie jakie filmy wybierać by po latach stać się legendą kina.

Kurt Russel - gdy gra sympatycznego gościa z poczuciem humoru (np. Wielka draka w chińskiej dzielnicy, Tango & Cash) to jest ciężkostrawny. Ale gdy ma zagrać prawdziwego mężczyznę z CHARAKTEREM to robi to świetnie! Jeśli jakiegoś kinowego twardziela miałbym minąć z opuszczonym wzrokiem to zapewne padłoby na Snake'a Plisskena ;).

Robert de Niro - może nie lubię go już tak jak kiedyś, ale jest to wielka osobowość kina. Zaczynał ambitnie, nie dał się zaszufladkować i wybierał te filmy, o których będzie głośno po latach (i faktycznie jest, na dodatek ze względu na jego doskonałe kreacje). Niestety ostatnimi czasy Robert nieco zbrukał swoją filmografię, ale to nadal klasa sama w sobie.

James Dean - aktor, który 3 filmami zarobił na to, by wspominano o nim w plebiscytach na aktorów wszechczasów. Najbardziej podoba mi się jego występ w "Na wschód od Edenu" - Cal w jego wykonaniu to najlepsza, najgłębiej nasycona emocjami postać nastoletniego buntownika jaką widziałem na ekranie.

Marlon Brando - tu nie ma sensu wyjaśniać. Miał kilka wpadek, ale każdy kto widział przynajmniej kilka dobrych filmów z jego udziałem wie, że jest to niekwestionowany aktorski geniusz.

Edward Norton - tak jak w przypadku Deppa: utalentowany i dobrze kreuje swoją filmografię.
Awatar użytkownika
B...
Indiana Jones
Posty: 240
Rejestracja: 2007-11-14, 15:38

Re: Ulubieni aktorzy

Post autor: B... » 2009-01-04, 16:03

mam wieeeelu ulubionych aktorów, których podziwiam niezmiennie od lat.
William Fichtner- zaczęło się od rewelacyjnej roli Mahone'a, po ktorej okazało się, ze to bardzo wszechstronny aktor, ale to już długa historiaaaaaa :mrgreen:
J.Depp- bardzo utalentowany, każdy film z nim bardzo mi sie podoba, ma w sobie coś, co przykuwa uwagę.
J.Nicolson- takze bardzo charakterystyczny aktor o diabelskim spojrzeniu^^ 'stary wymiatacz', wciela się swietnie w każdą rolę.
J.Malkovich -nie wiem tak naprawde co w nim az tak lubię. Zawsze jednak, gdy go widze na ekranie siedze z otwartą paszczą i 'chłonę' kazdą scenę wszystkimi zmysłami ( choc uroda przeciez nie grzeszy :mrgreen: )
H.Grant- bo komedie z jego udziałem są genialne, a on w roli troche nieporadnych podrywaczy jest niezastąpiony^^
A.Sandler- rownież za talent do komediowych ról.
no i jeszcze paru innych, o których napisze przy innej okazji :-)
Ostatnio zmieniony 2010-03-21, 20:35 przez B..., łącznie zmieniany 1 raz.
dycha
Terminator
Posty: 89
Rejestracja: 2008-12-28, 12:07

Re: Ulubieni aktorzy

Post autor: dycha » 2009-01-04, 16:28

Chyba nikt nie będzie zdziwiony jak napiszę, że Hugh Laurie. Ma naprawdę ogromny talent i na dodatek jest zabójczo przystojny. A te jego niebieskie oczy...piękne :oops: . Poza tym ma super głos, świetnie gra na gitarze i klawiszach oraz ma talent pisarski...napisał książkę "Sprzedawca broni", a druga będzie niedługo wydana.
Obrazek
Obrazek

A drugim moim ulubionym aktorem jest Nicolas Cage, świetnie gra w filmach.
Awatar użytkownika
Cate13
Nosferatu
Posty: 1120
Rejestracja: 2008-07-07, 17:52
Lokalizacja: znad morza... ;D

Re: Ulubieni aktorzy

Post autor: Cate13 » 2010-04-09, 10:24

Gdybym miała ograniczyć się do kilku ulubionych aktorów to miałabym spory dylemat :D
Postaram się jednak wybrać tych kilku najważniejszych ;)
Po pierwsze Johnny Depp, którego uwielbiam już od x lat nie tylko za wygląd of course ;) jest świetnym aktorem czego, moim zdaniem, najlepszy przykład dał w "Truposzu".
Po drugie Edward Norton - nie grzeszy urodą ale jak dla mnie ma w sobie charyzmę ;) lubię go od obejrzenia "Fight club", tak jak Depp jest wszechstronnym aktorem, a rola w "Lęku pierwotnym" zasługiwała na Oscara :P
Kolejna osoba to Christian Bale szczególnie za rolę w "American Psycho" ale nie tylko, jest dobrym aktorem co udowodnił już wielokrotnie, fajnie też zagrał w "Prestiżu" i obu częściach Batmana :D
Jednym z moich ulubionych aktorów był i w sumie nadal jest Heath Ledger, nie mogłam uwierzyć, że zginął w tak młodym wieku i taki sposób, był naprawdę dobrze zapowiadającym się aktorem, wybierał przeważnie bardziej niszowe i ambitne kino co się ceni. Każda jego rola była ciekawa i godna uwagi.
Zamykam tą piątkę nazwiskiem Cilliana Murphy'ego - nie widziałam co prawda jeszcze wszystkich filmów z jego udziałem ale w tych, w których widziałam był niesamowity. "Śniadanie na Plutonie" nie było pierwszym filmem jaki widziałam z jego udziałem ale chyba najbardziej przypadł mi do gustu jak do tej pory, podobno on sam przyśpieszał reżysera z realizacją filmu bo bardzo chciał w nim zagrać i bardzo dobrze bo pasował do tej roli jak ulał :D ma taka niepokojącą, androgeniczną urodę i creepy niebieskie, niemal przezroczyste oczy ale o właśnie mi się podoba, że jest Inny ;) bardzo dobrze też gra psychopatów no ale z takim wyglądem to nic dziwnego ;)

Uff udało mi się wybrać top5 ale i tak było ciężko :D poza nimi lubię jeszcze m.in. Gary'ego Oldmana, Tima Rotha, Alana Rickmana, Russella Crowe, Paula Bettany, Ewana MacGregora, Madsa Mikkelsena i...pewnie jeszcze kilku by się znalazło :D
Jeśli chodzi o "Zagubionych" to też mam swoje TOP5: Michael Emerson, Henry Ian Cusick, Dominic Monaghan, Jeremy Davies i...Josh Holloway :P
Misha
Forrest Gump
Posty: 8
Rejestracja: 2012-07-29, 12:23

Re: Ulubieni aktorzy

Post autor: Misha » 2012-07-29, 12:52

Piękne jest widzieć, że dużo tu o Johnnym Deppie.
Faktycznie, utalentowany, skromny, przystojny...
Ulubieniec od zawsze
Johnny Forever <3
Set Harth
Jack Sparrow
Posty: 49
Rejestracja: 2011-09-08, 15:33

Re: Ulubieni aktorzy

Post autor: Set Harth » 2012-08-09, 10:39

Janusz Gajos - wszechstronny, wielowymiarowy, utalentowany. Potrafi zagrać każdy typ postaci, od fajtłapy przez amanta po twardziela. Postacie zarówno pozytywne, jak negatywne.

Tadeusz Huk - świetnie zagrał szefa w "Poranku kojota". Kamienna twarz, zero emocji podczas opowiadania historii jak najbardzej budzącej emocje.

Marek Kondrat - zawsze gra bardzo naturalnie, autentycznie wczuwa się w rolę. Znakomity do roli inteligentów.

Cezary Pazura - idealny do roli mafiosów i zagubionych inteligentów w filmach pełnometrażowych i nadpobudliwego policjanta z 13 posterunku.

Christopher Lee - ma niesamowity głos i niezwykłą aparycję, dzięki czemu idealnie nadaje się do ról arystokratycznych czarnych charakterów o nienagannych manierach takich jak Dracula, Saruman czy hrabia Dooku.

Mel Gibson - znakomicie gra zarówno świrów, jak i bohaterów-idealistów. "Braveheart" to arcydzieło.
Aletheia pisze:Bruce Willis
On umie zagrać tylko jedno. Ale za to dobrze!!! :mrgreen:
Wbrew pozorom nie tylko jedno - w filmie "Ze śmiercią jej do twarzy" zagrał makijażystę.
Awatar użytkownika
Szopen
Vincent Vega
Posty: 13
Rejestracja: 2012-09-08, 10:27
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Ulubieni aktorzy

Post autor: Szopen » 2012-09-08, 10:52

Robert Downey Jr. - To jest zdecydowanie numer jeden... świetne role w Gothice, Sherlocku czy Iron Manie. Jak widać, także bardzo lubi komiksy i kreskówkę Iron Mana... z tego co czytałem w wywiadzie.

Tom Hanks - No tutaj nie trzeba argumentować za bardzo... Terminal, Cast Away, Szeregowiec Ryan m.in. ;)

Nicolas Cage - Świetne filmy z nim w obsadzie jak 8 milimetrów, Twierdza, Skarb Narodów, Con Air - lot skazańców. To tylko parę filmów, ale są genialny, polecam ;)

No i jeszcze także lubię Shie LaBeouf czy Johnna Deppa. :)
ODPOWIEDZ