6x16 What They Died For

Dyskusje na temat poszczególnych odcinków szóstego sezonu.
Awatar użytkownika
Matthew
Tyler Durden
Posty: 493
Rejestracja: 2009-11-27, 20:14

6x16 What They Died For

Post autor: Matthew » 2010-05-18, 17:57

Tytuł odcinka: What They Died For
Numer odcinka: 16

Regulamin:

Jest to temat stworzony wyłącznie do dyskusji o odcinku 6x16, wszelkie pytania o download, napisy będą karane ostrzeżeniem. Nie próbujemy streszczać odcinka, lecz podzielić się przeżyciami / uczuciami co do niego. Nie kłócimy się, nie używamy wulgaryzmów, staramy się docenić zdanie innych.

Zapraszam do dyskusji !
Ostatnio zmieniony 2010-07-11, 11:07 przez Matthew, łącznie zmieniany 1 raz.
Beezqp
Agent Smith
Posty: 511
Rejestracja: 2009-04-08, 20:30

Re: 6x16 What They Died For

Post autor: Beezqp » 2010-05-19, 10:43

Bardzo dobry odcinek. Wyjaśniło się trochę spraw, które wkurzały mnie w tym sezonie i dzięki temu trochę wygładził jego niedopasowanie do poprzednich. Trochę odetchnąłem z ulgą...

Ben jednak nie stracił polotu i pokazał jeszcze swoje prawdziwe oblicze. Szkoda Widmore'a, był jedną z ciekawszych postaci w serialu. Podobnie zresztą jak Richard. Oboje poszli do piachu właściwie przez swoją głupotę - no bo jak można zaufać Benowi ... Linus ma naprawdę niezłe nazwiska na swojej liście, chyba nikt tylu osobistości nie zabił co on. Jacob, Locke, Widmore... Najważniejsze osoby w historii Wyspy. Btw. Zastanawiam się co to za ludzi Ben kazał zabijać Sayidowi w 4 sezonie, po pierwszej ucieczce z Wyspy. Było to wyjaśnione?
MiB chce zniszczyć Wyspę... Czyli mu się uda, bo widzimy, że Wyspa jest zatopiona na początku sezonu. Ale kto wie, może nas zaskoczą?

We flashside'ach całkiem fajnie się dzieje, zastanawiam się tylko dlaczego w niektórych sytuacjach bohaterowie sobie coś przypominają a w innych nie, i dlaczego akurat teraz, po lądowaniu Oceanic 815 a nie wcześniej? Przecież w alternatywnym świecie mieli też jakieś życie przed lotem...
Ciekawe, co Desmond planuje zrobić na tym koncercie? Ten gostek jest trochę nieprzewidywalny teraz :P

Nadal do wyjaśnienia jest Faraday i jego matka... Skąd oni tyle wiedzieli? I te słowa Faradaya w 5 sezonie "My mother was wrong, you don't belong here" - wtf?! Skąd to powiązanie całej fizyki z Wyspą, skoro teraz wychodzi na to że Wyspa to raczej miejsce duchowe?

Nieźle to idzie do przodu, w niedzielę finał, ostatnie 108 minut Lost... Nie wiem czy więcej we mnie zalu że to już koniec czy obaw że nie będę usatysfakcjonowany ;)



Ps. Ta muzyka kiedy Sawyer staje nad brzegiem oceanu na początku odcinka... Też poczuliście to co ja? :)
marcinek6000
Tyler Durden
Posty: 402
Rejestracja: 2009-01-26, 12:04
Lokalizacja: Czerwionka-Leszczyny

Re: 6x16 What They Died For

Post autor: marcinek6000 » 2010-05-19, 11:49

No to niezły koncert się nam szykuje. Będą Desmond, Kate, Miles, Charlotte, Jack, jego syn będzie grał, no i ciekawe kto będzie matką małego Jacka. No i oczywiście ciekawe co się wydarzy na koncercie? Czyżby Desmond wszystkich "oceaniców" zaprosił na koncert, żeby wszystkim o wszystkim powiedzieć?

Mnie też się odcinek podobał. Szkoda tylko, że Richard zginął w taki sposób a nie inny. A może jeszcze żyje....No i szkoda, że Ben się tak pospieszył z tym strzelaniem, chciałem, żeby Widmore powiedział coś więcej. W ogóle myślę, że Widmore i jego kumple byli w tym sezonie potrzebni wyłącznie po to, żeby jakoś sprowadzić Desmonda.

Czyli tak jak większość się spodziewała Jacek będzie chronił wyspę. Nudno będzie mu tam samemu. Chyba, że sobie posprowadza nowych ludzi. A rankiem będzie wpadał do Rose i Bernarda na kawkę i pobawi się z Vincentem...ciekawe życie. No chyba, że nie będzie miał czego pilnować, bo wyspa zatonie...ze wszystkimi.

Nie rozumiem po co Jacob chce ze sobą skończyć. No bo przecież jakby nie spalił tych prochów, to też mógłby im to wszystko powiedzieć tylko, że jako dzieciak. No i mógłby powiedzieć im więcej, czas by go nie gonił. W ogóle po tempie jego rozmowy z kandydatami nie było widać, żeby się spieszył.

Wkurzyło mnie też to jak Jacob powiedział o tym, że któryś z nich musi zostać jego zastępcą, bo liczyłem na jakąś konkurencję, albo że inni też coś powiedzą na ten temat. A tu Jack wyskakuje od razu, że to on chce nim być. Nikt się nie sprzeciwił, nikt się nie odezwał nawet.

Ben, co on znów kombinuje....naprawdę chce ich pozabijać? Nawet teraz jak już wie, że wyspa też będzie zniszczona...w tym to, że on też zginie. Którą ze stron okłamuje tym razem? Nie wiem co o nim myśleć. Jego nazwisko pasuje do niego jak ulał.

Richard...ach...nie w ten sposób...:(
Yarpenn
Jack Sparrow
Posty: 38
Rejestracja: 2010-02-06, 15:39
Lokalizacja: Wrocław

Re: 6x16 What They Died For

Post autor: Yarpenn » 2010-05-19, 12:07

Troche lipa... Richard tyle odcinkow uchodzil za polboga - jakiegos straznika albo nie wiadomo co, a zginal w tak trywialny sposob i w sumie wyszlo na to, ze nie byl w zaden sposob wazny...

I to chyba pierwszy odcinek, gdy alternatywna rzeczywistosc bardziej mnie porwala niz ta 'normalna' ;)

Znow, sporo zagadek wyjasnionych (czyzby?) i wiele rzeczy nie ;) Kurde, jestem ciekaw tej niedzieli bardzo :P
Adriann
Jack Sparrow
Posty: 28
Rejestracja: 2009-11-14, 08:49

Re: 6x16 What They Died For

Post autor: Adriann » 2010-05-19, 12:37

Ale najciekawsze jest to jak oni go chcą pokonać?Ciekawe co wymyślą :)
Edit:
Hmm może Juliet jest matką syna Jacka
donaldinho
Forrest Gump
Posty: 5
Rejestracja: 2009-02-12, 10:54

Re: 6x16 What They Died For

Post autor: donaldinho » 2010-05-19, 16:24

Drodzy lostowicze, jak się mylę to prostujcie. Wg mnie Richard nie mógł zginąć, bo MiB nie może go zabić, tak samo Jacka, Sawyera, Kate, Hugo, Sun, Jin itp (wszyscy dotknięci przez Jacoba??!!)
pajero
Forrest Gump
Posty: 6
Rejestracja: 2010-02-15, 00:51

Re: 6x16 What They Died For

Post autor: pajero » 2010-05-19, 16:42

Pokonają go pewnie przy pomocy Desmonda ale jakiego rodzaju to będzie pomoc niedługo się dowiemy . Zaskoczyło mnie to , że MiB chce zniszczyć wyspę , no a to że Jack będzie następcą Jacoba to chyba wszyscy się spodziewali od dawna jeszcze pewnie zginie w finałowym odcinku .
wojgab
Mad Max
Posty: 58
Rejestracja: 2010-02-06, 00:27

Re: 6x16 What They Died For

Post autor: wojgab » 2010-05-19, 17:31

Jarrah zabjał współpracowników Widmore'a. taka zemsta bena za alex... scenarzyści mnie załamują dosłownie. Wszystko wydaje się być uproszczone do granic możliwości. Po 6 latach oglądania Lost serwują nam jakieś potterowskie banały, i każą użyć wyobraźni... magiczne światełko w środku wyspy - i po co je chronić? znaczy sie przed kim? przed kolesiem który od dwóch tysięcy lat nosi w sercu nienawiść do matki i brata za to co mu zrobili. pamiętliwy koleś z tego MiB. A jedyne czego chce to wyjechac na wakacje. wiadomo ze takiego indywiduum nie mozna wypuścic bo z racji na jego obecną budowę molekularną po prostu byłby morderczym dziwadłem, ale myślę że dzielna armia usa poradziłaby sobie z nim tak samo dobrze jak z godzillą.
Lost okazał się doskonałym sukcesem komercyjnym i cos mi sie wydaje że początkowo nie był zaplanowany na tyle sezonów, tylko z nabieraniem popularnosci i zarabianiem kasy na każdej emisjii producenci sztucznie go wydłużyli. A to co teraz serwują widzom to żenada i tyle... nie jest to tylko moje zdanie ale większości fanów lost z całego świata...

[ Dodano: 2010-05-19, 19:40 ]
Serial do połowy, o moze troche dłuzej był za*ebisty, a reszta to komercyjne gówno, wszystko uproszczone jak się da, wiele rzeczy pominiete. Odnosze wrażenie że twórcą zależy bardziej na kasie niz na fanach!!!!!!!!!!!!!!!!
Jan012003
Forrest Gump
Posty: 4
Rejestracja: 2009-05-19, 10:44

Re: 6x16 What They Died For

Post autor: Jan012003 » 2010-05-19, 19:39

wojgab pisze: Serial do połowy, o moze troche dłuzej był za*ebisty, a reszta to komercyjne gówno, wszystko uproszczone jak się da, wiele rzeczy pominiete. Odnosze wrażenie że twórcą zależy bardziej na kasie niz na fanach!!!!!!!!!!!!!!!!
Zgadzam się z tobą, nic dodać nic ując, ostatni sezon to żenada myślę że nawet finał tego nie zmieni :o
kokon303
Jack Sparrow
Posty: 33
Rejestracja: 2009-07-12, 10:59
Lokalizacja: Rzeszów

Re: 6x16 What They Died For

Post autor: kokon303 » 2010-05-19, 20:15

dla mnie cytat odcinka to :
Saywer- a ja myślałem że ten koleś już wcześniej miał kompleks boskości
Kate- James.......
Saywer- tak , wiem :lol:

odcinek trzymający w napięciu , myślę że Richard tak marnie nie zginął , natomiast nie spodziewałem się że Ben znowu zabije , myślałem że przeszedł na jaśniejszą stronę :>
czekam z niecierpliwością na finał :D
Yarpenn
Jack Sparrow
Posty: 38
Rejestracja: 2010-02-06, 15:39
Lokalizacja: Wrocław

Re: 6x16 What They Died For

Post autor: Yarpenn » 2010-05-19, 21:10

Ja wlasnie nie jestem tak do konca pewien, ze Richard zginal... mimo, ze stracil swoje moce i stal sie takim samym celem, jak kazdy inny... poza kandydatami rzecz jasna ;)

Cytat faktycznie fajny :)

A co do samego serialu... jak dla mnie najlepszy serial w historii... a kto go tu smie pojezdzac :P Dobrze, ze koncza juz po 6 sezonach, a nie jak ta szmire House'a...
Furio
Forrest Gump
Posty: 5
Rejestracja: 2010-04-02, 17:14

Re: 6x16 What They Died For

Post autor: Furio » 2010-05-19, 23:09

Wojgab zgadzam się z Tobą, serial do połowy rewelacja, później jazda w dół a na deser seria finałowa czyli....żenada.

Za przyczyne tego nie uważam komercjalizacji ( bo jest ona oczywistością) ale najzwyklejszy brak talentu. Zabrakło pomysłów, kreatywności. Tu wielki mój zawód, bo w pierwszych seriach wykazali się tymi cechami na poziomie mistrzowskim.

Wiemy, że nie jedna a wiele osób pisało scenariusze, może nastąpiła jakaś rotacja w składzie i nowe osoby nie poradziły sobie z tym dziełem a może poprostu mylenie tropu, podpuszczanie, zagmatwywanie wątków jest dużo łatwiejsze od ich logicznego wytłumaczenia..???
(Nie trudno jest wsadzić niedźwiedzia polarnego na egzotyczną wyspę, gorzej ten fakt wytłumaczyć)
Shadowriver
Forrest Gump
Posty: 5
Rejestracja: 2009-03-26, 21:37

Re: 6x16 What They Died For

Post autor: Shadowriver » 2010-05-19, 23:51

marcinek6000 pisze:...no i ciekawe kto będzie matką małego Jacka.(
Za dużo odcików do zapamiętania? Przypominam że w oryginalnym wymiarze on miał żonie imieniem Sarah, ale in się nie udało i się rozwiedli

http://lostpedia.wikia.com/wiki/Sarah_Shephard

No chyba że chcą nas zaskoczyć

[ Dodano: 2010-05-20, 01:04 ]
Furio pisze:(Nie trudno jest wsadzić niedźwiedzia polarnego na egzotyczną wyspę, gorzej ten fakt wytłumaczyć)
A co? nie było to wytłumaczone? Przecież już od 2 dobrych sezonów było wiadomo że DHARMA je tam sprowadziła
euphorie
Vincent Vega
Posty: 13
Rejestracja: 2009-09-01, 12:51
Lokalizacja: kraków/kielce

Re: 6x16 What They Died For

Post autor: euphorie » 2010-05-20, 01:34

Odcinek całkiem Ok...
Nie wiem czy to kwestia smutku że lost dobiega końca, czy faktycznie spodziewała się czegoś większego z przyjściem finału...NIEDOSYT. czuje niedosyt.
Największe zaskoczenie na plus to Ben. Ucieszyłam się jak wszedł w "koalicje" z Flockiem bo w końcu widać że zaczął coś kombinować...brakowało mi tego.
Rozmowa Jacoba z Kandydatami za to mnie rozczarowała. Hej, zrobiłem coś złego w przeszłości, wy też mieliście smutne, nieciekawe zycie nieudacznikow więc, hej! mnie zabili, to niech ktoś odwali robote teraz za mnie. Bez sensu. Nic im nie wytłumaczył właściwie, wspomniał o światełku i Jacuś ze swoim poczuciem misji i łzami w oczach wyrwał się do roli jego następcy.

Zdaje mi się że wszyscy oczekwialiśmy na za wiele. Na wiele więcej niż to możliwe. WŁaściwie wszytsko już jest jasne, na wyspie jest światełko, trzeba go chronić żeby nikt go nie wykozystał do złych celów, trzeba pilnować Czarnego, bo w realnym świecie stanowiłby by zagrożenie etc... Tak na dobrą sprawę nie widzę możliwości innego rozwiązania;/

Faktycznia, lina z LA była dosyć ciekawa, zachodze w głowe co Des kombinuje i ile wie;p

"Zastanawiam się co to za ludzi Ben kazał zabijać Sayidowi w 4 sezonie, po pierwszej ucieczce z Wyspy. Było to wyjaśnione? " Z tego co pamiętam powiedział Saidowi że to źli ludzie którzy zagrażają wyspie i przyjaciołom Saida, którzy tam pozostali jak i tym, którzy z niej wrócili.
;p może chodziło o ludzi Widmore'a.
zguba
Jack Sparrow
Posty: 48
Rejestracja: 2009-04-22, 17:11

Re: 6x16 What They Died For

Post autor: zguba » 2010-05-20, 09:40

Odcinek całkiem fajny dużo wyjaśnili choć może nie wszystko. Jack następcą w sumie można było się spodziewać bo tylko on jedyny chciał tak naprawdę powrotu na wyspę. Szkoda Richarda jeśli zginął b w tu racje przyznam beznadziejny sposób. Des nieźle zaplanował wszystko w LA i Hugo tez już wie o co chodzi bo Anne Lucie pamięta zapewne z wyspy. Szkoda że Lock/MiB chce zniszczyć wyspę i ciekawe czy mu się uda jak widzieliśmy na początku sezonu zatopioną wyspę.

A co do opinii że serial stał się gorszy i nie ciekawy itp. to powiem tylko że jeżeli już kogoś nie ciekawi to oglądać nie musi, a jeśli uważa, że takie proste jest napisać dobry scenariusz na kilka sezonów to niech spróbuje sam napisać chociaż na 1 lub 2 i go wyprodukować.

Ja czekam z niecierpliwością na finał i jakim by nie był cały serial od 1 do ostatniego odcinka poprzez wszystkie sezony THE LOST będzie dla mnie fascynacją i tyle mimo gorszych lub lepszych odcinków i mimo że giną nasi bohaterowie, bo fan jest zawsze fanem.

P.S. The X Files tez było genialne przez kilka sezonów później zaczęli kombinować kręcić wkoło o kosmitach ale doczekało się 2 ekranizacji kinowych, pozostaje wszystkim prawdziwym fanom czekać kiedy The Lost trafi do kin.

Wszyscy prawdziwi fani The Lost łączmy się :)


.
wojgab
Mad Max
Posty: 58
Rejestracja: 2010-02-06, 00:27

Re: 6x16 What They Died For

Post autor: wojgab » 2010-05-20, 14:08

intryga x-files jest tworem wręcz doskonałym. kto obejrzał całe 9 sezonów ten wie :)
the true is out there...
marcinek6000
Tyler Durden
Posty: 402
Rejestracja: 2009-01-26, 12:04
Lokalizacja: Czerwionka-Leszczyny

Re: 6x16 What They Died For

Post autor: marcinek6000 » 2010-05-20, 15:29

Shadowriver pisze:
marcinek6000 pisze:...no i ciekawe kto będzie matką małego Jacka.(
Za dużo odcików do zapamiętania? Przypominam że w oryginalnym wymiarze on miał żonie imieniem Sarah, ale in się nie udało i się rozwiedli

http://lostpedia.wikia.com/wiki/Sarah_Shephard

No chyba że chcą nas zaskoczyć
Spokojnie, bez nerwów, mam dobrą pamięć, wiem że Jack był kiedyś z Sarah. Ale ja się ciekawie kto będzie TERAZ jego byłą żoną? W alternatywie. Oczywiście przewinęła mi się przez myśl Sarah, ale jak wiemy, linia alternatywna sporo różni się od oryginalnej. Wtedy Jack nawet nie miał syna. Chyba, że po prostu o nim nie wspominali.

A co do tego, że Lost najpierw był świetny a jest coraz gorszy z powodu zmian scenarzystów. Chciałem zaznaczyć, że ważniejsze wątki które trwają już od pierwszych sezonów a kończą się dopiero teraz (serce wyspy, dym, adam i ewa, itd.) na pewno pod koniec serialu były tworem tego samego scenarzysty co na początku serialu. Skoro wcisnął do pierwszego sezonu dymka, Adam i Ewę, itd. musiał już wtedy wiedzieć skąd się wzięli, już na początku miał plan jak wyjaśnić ich byt. Chciałem tutaj wykluczyć zmianę ekipy czy coś takiego. Inni scenarzyści owszem mogli podokładać inne wątki, ale nie zmieniać pierwotny zamysł istniejących już. Nie wydaje mi się żeby taka sytuacja miała miejsce, choć możliwa.
Adriann
Jack Sparrow
Posty: 28
Rejestracja: 2009-11-14, 08:49

Re: 6x16 What They Died For

Post autor: Adriann » 2010-05-20, 16:54

Juliet pewnie jest jego żoną,teraz jestem prawie pewien
marcinek6000
Tyler Durden
Posty: 402
Rejestracja: 2009-01-26, 12:04
Lokalizacja: Czerwionka-Leszczyny

Re: 6x16 What They Died For

Post autor: marcinek6000 » 2010-05-20, 17:02

o.O no...możliwe...nawet bardzo
Furio
Forrest Gump
Posty: 5
Rejestracja: 2010-04-02, 17:14

Re: 6x16 What They Died For

Post autor: Furio » 2010-05-20, 17:38

Shadowriver pisze:
Za dużo odcików do zapamiętania? Przypominam że w oryginalnym wymiarze on miał żonie imieniem Sarah, ale in się nie udało i się rozwiedli

http://lostpedia.wikia.com/wiki/Sarah_Shephard

No chyba że chcą nas zaskoczyć

Co to ma wspólnego? Skąd przypuszczenie, że Sarah jest matką małego, który ma w dodatku kilkanaście lat? Raczej mocno wątpliwe.


Shadowriver pisze:A co? nie było to wytłumaczone? Przecież już od 2 dobrych sezonów było wiadomo że DHARMA je tam sprowadziła
To, że Dharma je tam sprowadziła to jasne, ale w jakim celu?
satorian
Forrest Gump
Posty: 3
Rejestracja: 2010-02-03, 20:48

Re: 6x16 What They Died For

Post autor: satorian » 2010-05-20, 17:59

Trochę kicha, ale ja już w sumie pogodziłem się z tym, że odpowiedzi na większość pytań po prostu nie dostaniemy... A te, które dostaniemy tak naprawdę też będą pytaniami. Ot, producenci załadowali nas w bambuko :( Zdajecie sobie sprawę z tego, że tak naprawdę do tej pory niewyjaśnione zostały kwestie z pierwszych odcinków? No bo czy wiemy kto zrzucał Desmondowi żarcie? Co się stało z ciałem ojca Jacka? No i co z odcinkiem pt. Dave? Co z liczbami, powiązaniami bohaterów, bilokacją, porywaniem dzieci, chorobą i tuzinem innych pytań?
Elisha
Indiana Jones
Posty: 206
Rejestracja: 2009-01-23, 16:52

Re: 6x16 What They Died For

Post autor: Elisha » 2010-05-20, 21:50

Mam przeczucie, że to będzie niezwykle spokojny finał. Nie będzie szokująco, za to bardzo smutno. Absolutnie zgadzam się ze słowami zguby, że Lost był i zawsze będzie dla mnie fascynacją - nieważne jak wiele odcinków by zepsuli, nieważne jak okropnie będzie wyglądał finał i nieważnie, ile w rezultacie otrzymamy odpowiedzi. Ten serial siedzi tak głęboko we mnie, tyle czasu jest ze mną, że teraz z nim to jak ze starym przyjacielem, jak z kimś kto nieustannie nas zawodzi, ale nie możemy bez niego żyć. To jak ślepa miłość, której wybacza się wszelkie potknięcia. To takie naiwne i patetyczne, ale po 5 latach nie jestem w stanie kopnąć ich w tyłek i powiedzieć, że zmarnowali ponad sto godzin z mojego życia (przypuszczalnie więcej, biorąc pod uwagę sprawę z tłumaczeniem napisów). Będę jak Locke i powiem: "I can't let go".

Wracając do tematu odcinka, niezmiernie cieszy mnie powrót starego Bena. Jednakże jest to równie wielce niepokojące. Wprowadzenie chaosu, kiedy nasze myśli są uporządkowane i utorowane w jednym kierunku. Żegnaj ślamazarny Benjaminie. Szkoda tylko że pomagasz nie mojemu teamowi. Ale napięcie to podstawa.

Wydaje mi się, że Richard nie zginął. Dymek po prostu chciał go po raz kolejny wyeliminować na parę godzin z gry, żeby nie przeszkadzał mu w załatwieniu spraw z Widmorem i Benem. Biorąc pod uwagę fakt, że Richard bardzo chętnie udzielał osobom niepowołanym różnych informacji i wprowadzał niepotrzebny zamęt.

Jestem skłonna zgodzić się z tym, że matką Davida jest Juliet. Jej postać z pewnością pojawi się w finale, dlatego to by było najkorzystniejsze rozwiązanie dla scenarzystów Losta. Wtedy na koncercie pojawiłaby się przyzwoita liczba rozbitków: Jack, Claire, Juliet, Kate, Desmond, Hurley, Sayid, Miles, Sawyer (znając życie przyjdzie razem z Milesem), Charlotte, ojciec Milesa. Możemy przypuszczać, że na koncercie charytatywnym pojawi się Daniel, Eloise, być może Charlie. Wszyscy są jakoś powiązani z muzyką i przyjęciami charytatywnymi. Jestem ciekawa, jak będzie wyglądać sytuacja z Lockiem i Benem. Możliwe że rozpoczną na własną rękę poszukiwanie Desmonda i tak trafią na koncert. (Wspomnę tylko, że mistrzem od takich zbiegów okoliczności są scenarzyści Gossip Girl) Podkreślam, że są to tylko i wyłącznie moje przypuszczenia.

Jacob - trochę nadrobił w tym odcinku swoją maminsynkową postawę w życiu. Otwarcie przyznał się do błędu i do tego, że ma dość nieustannej walki z bratem. Szkoda że Mark nie pojawi się w finale. Wierzę w jego słowa, że część fanów będzie usatysfakcjonowana zakończeniem.

Jackie, Jackie. W końcu ma to, czego chciał. Wydaje mi się, że scena z "dokonywaniem wyboru" była jak najbardziej wiarygodna. Reszta miała strasznie kwaśne miny, a Jack właściwie od momentu opuszczenia wyspy był przekonany, że "island isn't done with him yet". Całe ostatnie trzy sezony są widoczną i genialną ironią do zachowania i postawy Jacka, jakie sobą reprezentował przez pierwsze trzy. To takie igranie z emocjami postaci. Mimo iż przewidywalne, to jak najbardziej fair.

Kiedy Jacob i nasi ocalali z Oceanic zmierzali ku niewiadomemu, po cichutku liczyłam, że Jacob pokaże im "światło". Wygląda na to, że jedynemu, któremu będzie dane je zobaczyć, jest Jack. Strasznie natomiast podobało mi się to prozaiczne stwierdzenie/odpowiedź Jacoba, kiedy Kate spytała się, dlaczego jej nazwisko jest skreślone w jaskini. "It's just a line of chalk in cave. THe job is yours if you want it Kate"
Nie rozumiem tylko jednej rzeczy: Dlaczego zatem nazwisko Kwonów nie zostało przekreślone z momentem, kiedy Sun zaszła w ciążę?
satorian pisze:porywaniem dzieci
Których dzieci? Noworodków czy Emmy i Zacka? Jeśli chodzi o Emmę i Zacka to zostało to wyjaśnione na początku sezonu 6 (o ile nie wcześniej). Dzieci były czyste, niczemu niewinne, ich życie nie było takim chaosem i bezsensem jak życie Kate, Sawyera, etc. Widocznie Jacob nakazał Innym, żeby je w pewien sposób chronili przed nagłą śmiercią. Jak widać nie za bardzo to w końcu wyszło - rozwalił ich Widmore jedną bombą (?).
satorian pisze:czy wiemy kto zrzucał Desmondowi żarcie?
Pytanie serialu... Naprawdę, czy to aż takie ważne? Nie pamiętam dokładnie, co na obecność Desmonda mówili Inni, Ben... Możliwe że w ich wypowiedziach jest ukryta odpowiedź. Z pewnością o Desmondzie wiedział Jacob - może to on w jakiś sposób wpłynął na Bena albo kogoś innego z przywódców Innych. Te "zagadki" naprawdę można sobie samemu rozwikłać. Podejrzewam, że po finale powstanie podcast z Darltonami, gdzie najprawdopodobniej odpowiedzą na pytania tego typu. (Wszystko zależy od tego, jak bardzo otwarci będą na nieznaną część fabuły; od tego, czy będzie zależało im na utrzymaniu atmosfery niedopowiedzenia, tajemnicy, spekulacji - Ma powstać film, więc nigdy nie wiadomo, co będą mogli ujawnić)

Jeśli ktokolwiek przeczytał moje wypociny, chwała mu za to :)

No to czas na pożegnanie. 3 dni. Życzę miłego oglądania. Już teraz, póki temat jest aktualny ;)
ssonic
Forrest Gump
Posty: 9
Rejestracja: 2010-02-03, 13:27

Re: 6x16 What They Died For

Post autor: ssonic » 2010-05-21, 09:03

Elisha pisze:
Nie rozumiem tylko jednej rzeczy: Dlaczego zatem nazwisko Kwonów nie zostało przekreślone z momentem, kiedy Sun zaszła w ciążę?
Nie wiadomo czy chodzilo o Sun czy o Jina, przy nazwisku w jaskini... jesli Kate zostala skreslona bo zostala matka, to prawdopodobnie tak samo stalo by sie z Sun. Mozna wiec zakladac, ze kandydatem byl Jin, co tlumaczyloby dlaczego nazwisko Kwon nie bylo skreslone
jolarutowiczx
Forrest Gump
Posty: 9
Rejestracja: 2009-04-12, 13:49

Re: 6x16 What They Died For

Post autor: jolarutowiczx » 2010-05-21, 09:43

Czyli Jack za Jacoba a kto zastąpi MiBa?Ben?...
booker123
Forrest Gump
Posty: 9
Rejestracja: 2009-03-11, 19:48

Re: 6x16 What They Died For

Post autor: booker123 » 2010-05-21, 10:00

Odcinek naprawdę dobry. Wątpię żeby Richard umarł ale tu jeszcze zobaczymy. Bez sensu było gdy Lock mówił do Bena że odda mu wyspę a na koniec odcinaka mówi że chce ją zniszczyć. Zaczęłam mi się podobać postawa Locka :D wpada podcina gardła, skręca karki :D no i gdzie jest Millas? przecież wchodził razem z Zoe i Widmorem do skrytki! Zawiodłem się troche gdy to Jack zgłosił się na zastępcę Jackoba, miałem nadzieję że będzie jednak to ktoś inny. Wszystko powoli zatacza koła, powstały dwa obozy jak za czasów Jackoba i M&B a teraz jest Jack który chce zostać i chronić wyspe oraz Sojer który chce ją za wszelką cenę opuścić. :)
ODPOWIEDZ