6x09 Ab Aeterno

Dyskusje na temat poszczególnych odcinków szóstego sezonu.
Elisha
Indiana Jones
Posty: 206
Rejestracja: 2009-01-23, 16:52

Re: 6x09 Ab Aeterno

Post autor: Elisha » 2010-03-29, 18:57

wojgab pisze:nie wiem czy Elisha pływała kiedyś żaglowcem ale ten z the incident osiagnąłby brzeg w godzinę, może półtorej. black rock rozbił się nocą.no chyba że cały dzień pływali w kółko.
Nie wiem, wojgab, czy potrafisz i rozumiesz język angielski, ale jakbyś uważniej przeczytał, wiedziałbyś, że to były słowa samych producentów/scenarzystów.
Beezqp
Agent Smith
Posty: 511
Rejestracja: 2009-04-08, 20:30

Re: 6x09 Ab Aeterno

Post autor: Beezqp » 2010-03-29, 22:19

chodzi o to że w naturze człowieka leży bycie przekupnym
Nie przekupnym tylko grzesznym. A konkretnie o to, że w naturze człowieka leży grzech.
wojgab
Mad Max
Posty: 58
Rejestracja: 2010-02-06, 00:27

Re: 6x09 Ab Aeterno

Post autor: wojgab » 2010-03-30, 05:37

dobra jest moze tak tylko grzechy popełniają również i inni. zabijanie nie jest niczym co możnaby usprawiedlić (z czystej definicji grzechu), mib miałby wiele punktów na swojej tablicy jesli chodziłoby o grzeszność w ogóle. zwróć uwagę iż mib każdemu coś obiecuje za jego usługi - nawet benowi - chce mu powierzyć wyspę, natomiast jacob daje wolny wybór, yes i speak very well. jeśli to ich słowa to dali d... scena w incydencie rozgrywa się rano. good morning forma używana przed południem, no chyba że cały dzień pływali w kółko. razi mnie trochę ta scena rozbicia o posąg. black rock rozpadłaby się razem z nim...niby szczegóły phi tam. to musiało być jakieś 30 jak nie więcej metrowe tsunami chyba
pavlick
Forrest Gump
Posty: 4
Rejestracja: 2009-03-03, 11:54

Re: 6x09 Ab Aeterno

Post autor: pavlick » 2010-03-30, 09:20

Jeżeli razi Cie rozbicie posągu przez statek i słusznie przypuszczasz, że musiało to spowodować 30 metrowe trsunami to jak wytłumaczyć, że statek wylądował w lesie a podczas najazdu kamery wyraznie widac, że wokół praktycznie żadna roślinność nie jest zniszczona? :-)
wojgab
Mad Max
Posty: 58
Rejestracja: 2010-02-06, 00:27

Re: 6x09 Ab Aeterno

Post autor: wojgab » 2010-03-30, 14:58

takie tsunami zmiotłoby całą wyspe hehehe. jak phuket swego czasu. masz racje - te drzewa to rażące błędy w produkcji.
Leman666
Forrest Gump
Posty: 1
Rejestracja: 2010-02-05, 19:56

Re: 6x09 Ab Aeterno

Post autor: Leman666 » 2010-03-30, 15:37

Możliwe iż to nie są wcale błędy. Oglądając Lost powinniśmy wiedzieć, że w katastrofie lostu 815 także nie było żadnych (zero) szansy na to żeby ktoś uszedł z tego żywy. Najwyraźniej Jacob ma jakąś fajną moc, bo trudno przeżyć taką katastrofę. Szczególnie jeżeli byłeś pasażerem z tylniej części samolotu. W tym serialu dzieją się dziwne rzeczy i fakt że Czarna Skała była nietknięta i roślinność nienaruszona nie są chyba żadnym argumentem :) Po za tym na plaży chyba były obalone drzewka...
wojgab
Mad Max
Posty: 58
Rejestracja: 2010-02-06, 00:27

Re: 6x09 Ab Aeterno

Post autor: wojgab » 2010-03-30, 16:10

oki no problema :/ irytują mnie potyczki słowne więc dajemy remis :) hehe cuda sie zdarzaja. sam widzialem bedac dzieciakiem jak koles zlecial z ponad 30 metrowego wieżowca. spadl na krzki otrzepal się i poszedł dalej.
mnie razi że np. hanso zginął od razu-co moze byc w dzienniku tak cennym dla widmora. sam napisałem wcześniej że koordynaty ale to bzdura bo wyspa znajduje się przecież w ciągłym ruchu. a jak przy tym jesteśmy to niech ktoś mądry wytłumaczy jak to jest z tym ruchem. wyspa porusza sie w czasie-ale również w przestrzeni (z mapy świata na podłodze LampPost w odcinku 316 widzimy kilka miejsc w których pojawiła się wyspa - zatoka meksykańska, okolice australii, wybrzeże indii etc.) i teraz pytanie - porusza się samoistnie czy dopiero ruch ten zaczyna się gdy użyje sie zamrożonego oślego koła? jeśli tak to możliwe że "wylądowała" kiedyś na morzu śródziemnym albo czerwonym i stąd posąg na wyspie
.pasztecik.
Tyler Durden
Posty: 433
Rejestracja: 2008-09-06, 14:22

Re: 6x09 Ab Aeterno

Post autor: .pasztecik. » 2010-03-30, 16:47

Ha, świeżo po odcinku.

Cały odcinek wydawał mi się: a) niezwykle dramatyczny, piękny; b) trochę jak brazylijska telenowela (pewnie przez ten motyw miłości i hiszpański :D)

W ogóle, podobała mi się metafora o dobru i złu, z tą butlą. Fajnie to wyglądało kompozycyjnie, i ta ostatnia scena na podsumowanie... Miodzio. Trochę psychologicznie było, a to lubię. Hurley pomagający ludziom, mediator - super się tu sprawdził.

No i polubiłam Ricardo :D Taki ludzki się zrobił przez te losy. BTW, sporo się nacierpiał w tym swoim długim życiu. Jacoba chyba też polubiłam.

W ogóle historia się jakoś prostuje, wszystko się rozjaśnia. Tajemnicze wątki z poprzednich sezonów znajdują wyjaśnienie. Już się bałam, że scenarzyści całkiem oszaleli i to nie będzie się wszystko trzymało, że tak powiem, kupy. A tu taka zaskoczka, ładnie połączyli Black Rock z dziejami Richarda :D


* Jak zobaczyłam Black Rock na otwartym morzu, to pierwsza myśl, jaka mi przyszła do głowy: "WTF?!"
LaudiKrk
Vincent Vega
Posty: 12
Rejestracja: 2010-02-16, 20:42
Lokalizacja: Kraków

Re: 6x09 Ab Aeterno

Post autor: LaudiKrk » 2010-04-08, 02:56

Jestem pod cholernym wrazeniem, od kiedy ogladam ten pieprzony serial, od kiedy zobaczylem Richarda i dowiedzialem sie ze sie nie starzeje, to byla moja ulubiona postac. Pomyslcie ile sezonow, ile odcinkow trzymali to w tajemnicy. Jak glupie nie byloby rozwiazanie, jak nawet niektórzy uwazaja ze jest bez sensu, moze nawet ja sie do nich zaliczam i takze do tych ktorym motyw zniszczenia statuiły :p, tez wydaje sie bez sensu, wali mnie to wszystko, bo czekalem na ten odcinek od dawna, od kiedy tylko przeczytałem ze odcinek numer 9, ma postac "RA", mozna powiedziec dosłownie ze czekalem Ab Aeterno :). Jak nie lubie lubie harlekinow, tez moglbym w zasadzie powiedziec ze to glupie romansidlo, to, to nie, najadlem sie cholernie, pierwszy raz od kiedy obiecali ze teraz beda same odpowiedzi, to rzeczywiscie sie sprawdzilo, ja jestem syty, bez kitu :). Pzdr dla wszystkich fanow RA :)
Awatar użytkownika
Cate13
Nosferatu
Posty: 1120
Rejestracja: 2008-07-07, 17:52
Lokalizacja: znad morza... ;D

Re: 6x09 Ab Aeterno

Post autor: Cate13 » 2010-04-08, 10:36

Również jestem zdania, że Ab Aeterno jest jednym z lepszych odcinków serii i jednym z najbardziej wyczekiwanych bo w końcu dowiedzieliśmy się w jakich okolicznościach znalazł się na wyspie. Rzeczywiście, jak napisała wyżej pasztecik, odcinek trącił chwilami brazylijską telenowelą ale można to było jakoś przeżyć bo był w tym cel ;)
Ciekawa byłam losów Richarda sprzed wyspy i tego jak wyjaśnią jego długowieczność, scenarzyści nieźle z tego wybrnęli za co należą się brawa aczkolwiek nie spodziewałam się czegoś takiego :D
I ujęcie - Black Rock podczas sztormu na dużej fali płynie prosto na posąg na wyspie - priceless :P
ODPOWIEDZ