6x01-02 LA X

Dyskusje na temat poszczególnych odcinków szóstego sezonu.
Sparrow
Vincent Vega
Posty: 17
Rejestracja: 2009-09-16, 22:04

Re: 6x01-02 LA X

Post autor: Sparrow » 2010-02-05, 00:22

BenLinus pisze: większość pisała o tym, że w Christiana wcielił się czarny dym, piękna teoria, ale w I sezonie, kiedy Jack szuka trumny swojego ojca, w momencie otwarcia nie ma w niej ciała. Natomiast ciało Locke'a wciąż było w trumnie, kiedy MiB spokojnie chodził po plaży z Richardem na plecach. Z kolei Frunk i Sun widzieli go w domku Innych. W drugiej linii czasowej zgubiono trumnę Jacka,
No właśnie też o tym pisałam...Christian wydawał się być tym dobrym i pomagać bohaterom ,ale był tez w chatce w ktrórej zdaniem wielu osób miał być więziony "czarny". Nie pasuje do tego samego scenariusza co w przypadku Johna.Zwłaszcza że rozmawiał (Christian) z Sun I Frankiem już po tym jak nowy "Lock" chodził po wyspie...

Dlatego bardzo mnie ciekawi jak to się stało że Christian "ożył" i dlaczego nie ma trumny w samolocie?
baxell
Indiana Jones
Posty: 202
Rejestracja: 2008-02-12, 22:56
Lokalizacja: z brzucha mamy

Re: 6x01-02 LA X

Post autor: baxell » 2010-02-05, 00:30

Mam takie same odczucia jak przed premiera czwartego i piątego sezonu a mianowcie:
Finał sezonu rozstaje sie z Lost'em na kilka miesiecy i myśle sobie: boże ile trzeba czekać !?
Jak już doszło do premiery to pierwsza myśl: jak ten czas leci ; o

Genialny pomysł z pokazaniem "co by było gdyby" - innej opcji nie ma, bo niemożliwościa jest, żeby żyli i tu i tu :P
Choć w sumie po 5 sezonie gdzie James widział poród Claire wszystko jest możliwe [poprawcie mnie jeśli sie myle ;) ]

Reszta jutro [znaczy dzisiaj] :D




Co mnie dziwi? Z takich oczywistych rzeczy, bo na reszte siły nie mam ; )

1.) Spotkanie Desmond'a z Jack'iem
- Des nie spotyka Libby [inaczej by wciskał klawisz a w zasadzie by tego nie zrobił]
- Nie spotyka Jack'a na stadionie (takie wrażenie odnoszę, bo mimo wszystko by zapamiętali cokolwiek z tamtego spotkania)
- Nagłe zniknięcie Hume'a :o
- Skąd się wziął w tym samolocie?

2.) Gdzie jest Shannon?
- Przecież w 2004 leciała z Boone'm tzn. była w samolocie a teraz co?
- Było kilka scen przed wylotem z Sydney z nimi
- Moim zdaniem Maggie Grace nie zgodziła się na ponowny występ w serialu

3.) Błąd kolejny - Bernard siedział na końcu, więc co robi na miejscu obok Rose?

4.) Pokazanie Walt'a i Michael'a było by parodią z racji obecnego wyglądu Malcolma Kelly'ego - już nie jest "dzieciakiem"

5.) - Rozstrzelać!
Po czym maja jeszcze koło 10 sekund na odezwanie sie :D
Czepiam sie a wiem, ze nie ma czego - przeciez to telewizja :P

6.) Nagła zmiana Sawyera w sensie, ze nie chce nic Jack'owi zrobić

7.) Świątynia
Maciek2709
Forrest Gump
Posty: 7
Rejestracja: 2010-02-03, 02:37

Re: 6x01-02 LA X

Post autor: Maciek2709 » 2010-02-05, 01:12

davioz pisze:A czy nikt z Was nie wpadł na pomysł, że ten tzw "Czarny" to Wróg Jacoba (można o nim poczytać np. na Lostpedii)... ? Przybiera postacie innych osób i dopiero teraz udało mu się usunąć prawdziwego Jacoba. To dlatego wszyscy się go tak boją. Teza, że jest on Potworem jest absurdalna - przecież Potwór chroni Wyspę i przede wszystkim Świątynię. A prawdziwy John Locke został zabity przez Benjamina Linusa.
Boją się bo zabił ich lidera (Jacoba)

Skoro uważasz tezę, że MiB to Potwór za absurdalną to dlaczego teraz w najnowszym odcinku (6x01) MiB po masakrze towarzyszy Iliany mówi do Linusa: "Przepraszam cię że musiałeś mnie oglądać w tej postaci" czy jakoś tak ??? :mrgreen:
Beezqp
Agent Smith
Posty: 511
Rejestracja: 2009-04-08, 20:30

Re: 6x01-02 LA X

Post autor: Beezqp » 2010-02-05, 03:39

To będzie długi post... :P
Hurley ma szczescie, Locke byl na wyprawie, Boone wraca bez siostry,
owszem, ale wciaz pytania, skad zaciecie na szyi Jacka (czy to tylko zmylka taka i nieznaczace zaciecie przy goleniu czy bedzie cos do tego wiecej?)
Boone oryginalnie miał wrócić z siostrą, ale Maggie Grace nie miała czasu na powrót do Lost więc zmieniono scenariusz. Dla nas ma to tylko takie znaczenie że nie ma to pewnie większego znaczenia :P Podobne ma się sprawa z Michaelem i Waltem [powód jak napisano, Malcolm David Kelley ma już 16 lat i nie ma szans by zagrać 10 latka. Szkoda, bo nigdy się chyba nie dowiemy, dlaczego Walt był "special", i w ogóle, odcięli tak ich od całej historii. Ja wiem że nikt ich nie lubił ale to jakoś tak ujmuje sensu tego, że w ogóle się tu pojawili... Podobnie Mr. Eko. Resztę ogonowców [Libby zwłaszcza] mam nadzieję jeszcze zobaczyć :)
Co do Locke'a - też mi się wydaje, że ściemniał z tą wyprawą. W końcu wg odcinka Walkabout wsiadł do Oceanic 815 tylko dlatego, że na tę wyprawę go NIE wpuszczono. Choć z drugiej strony - Locke wygląda na szczęśliwego i spełnionego...
Hurley może mieć szczęście ponieważ liczby nie są przeklęte. Klątwa z liczb przyciągęła Hurleya na Wyspę [chciał rozwiązać ich zagadkę w Australii]. Nie ma Wyspy - nie ma klątwy - nie ma nieszczęścia. Pozostaje tylko pytanie - skąd w takim razie Hugo wziął te liczby że wygrał na loterii? W oryginalnej wersji czasowej dostał te liczby od kumpla z psychiatryka, który z kolei twierdził że usłyszał je podczas wojny w zatoce perskiej, czyli początek lat 90. Ponieważ Wyspa nie istnieje od 1977 to jakim cudem Leonard je usłyszał i przekazał potem Hugowi? Przecież prawdopodobnie to przez liczby Leonard w ogóle był w psychiatryku. A Hugo wygrał i to akurat wiemy na 100%! No i druga rzecz - jeśli nie szukał liczb [bo nie były przeklęte więc go nie interesowały] to w jaki sposób znalazł się w Australii???
Jeszcze zwróćcie uwagę na zmianę dialogu Rose i Jacka.

1 sezon:
JACK: It's normal.
ROSE: Oh, I know. I've just never been a very good flier. My husband keeps reminding me that planes want to be in the air.
JACK: Well, he sounds like a very smart man.
ROSE: Be sure and tell him that when he gets back from the bathroom.
JACK: Well, I'll keep you company until he does. Don't worry it's going to be over

6 sezon:
ROSE: It's normal. My husband said the planes want to stay in the air.
JACK: Sounds like a smart man.
ROSE: You be sure and tell him that when he gets back from the bathroom.
JACK: Well, I'll keep you company until he does.
ROSE: Don't worry...
ROSE: You can let go now.
ROSE: It's okay. You--you can let go.
JACK: Looks like we made it.
ROSE: Yeah. We sure did.

Wprawdzie wiele rzeczy się jeszcze nie zgadza [np. inne kwestie Cindy przez radio] ale ten dialog ujawnia wyjątkowo dużo różnic, nie mówiąc o tym jak pięknie wieloznacznie go można zrozumieć :)
Co do lancuchow to teoria ze Richard byl jednym z niewolnikow Black Rock jest jaknajbardziej prawdopodobna i klarowna dosc. Wierze w to poki co.
Po pierwsze - zwłoki niewolników zostały na statku. Nawet jeśli Richard w jakikolwiek sposób zostałby stamtąd wyciągnięty - dlaczego im nie pomógł? Po drugie - skąd jakiś prosty niewolnik miałby taki potencjał intelektualny/duchowy jaki ma Richard? Po trzecie - niewolnicy z Black Rock pochodzili z Afryki [komu by przyszło do głowy w 19 wieku robić niewolników z "białych"???], Richardowi daleko do takiej urody. Ja jestem przekonany że chodzi o długowieczność. U nas wprawdzie to brzmi jak "łańcuchy" ale w angielskim takie wyrażenie "out of chains" oznacza po prostu wolność, oswobodzenie. Nie ma nic wspólnego z łańcuchami. Tak jak u nas zwrot "spójrz prawdzie w oczy" nie ma nic wspólnego z oczami. Po prostu taki idiom.
Dlaczego Charlie chciał się zabić?
Nie chciał się zabić. Pamiętacie scenę z 1 sezonu, kiedy Charlie ćpa w kiblu? Podnosi on torebkę ale kiedy zarzuca samolotem - wypada mu ona do umywalki [?]. Teraz samolotem nie zarzuciło więc Charlie torebkę ciągle miał przy sobie. Być może, tak jak ktoś wspomniał, chciał ukryć narkotyk w ustach lub po prostu wpadła tam przypadkiem. Samobójstwo przez zadławienie się torebką z prochami to najdurniejszy pomysł na świecie. Dopiero kiedy zorientował się, że choć Jack uratował mu życie - czeka go teraz więzienie, zaczął mieć wyrzuty do Jacka że ten nie powinien go ratować.


pasztecik rzuciła pomysłem, że to zadraśnięcie na szyi Jacka to jako taka "pozostałość" po tym draśnięciu kulą.
Poprawka - draśnięty kulą był Daniel. Nie pamiętam, żeby cokolwiek się stało w szyję Jackowi.
Jakieś przebłyski w umyśle Jacka nie mogą być wyjaśnione tak samo jak na przykładzie Desmonda w przypadku Kate - z pewnością wcześniej jej nie spotkał.
O którą scenę z Kate i Desem wam konkretnie chodzi? Nie kojarzę nic takiego...
Sayid = Jacob.
Byłoby to durne. Jacob nie żyje, poza tym - po co mu avatar? Czemy akurat Sayid?
Ja mam taką teorię: Nie wydaje się wam, że Hurley mógł zostać po raz kolejny zmanipulowany przez Czarnego który tym razem podszył się pod martwego Jacoba? Kazał "uzdrowić" Sayida w źródełku wiedząc, że bez mocy Jacoba Sayid przez to zginie [Inni nie wiedzieli że Jacob nie żyje kiedy próbowali leczyć Sayida]. Tymczasem instrukcja Jacoba z Ankh głosiła, że jeśli Sayid zginie to wszyscy będą mieć spore problemy. Innymi słowy - Czarny znów postawił na swoim a "Sayid" a raczej to co w niego weszło po kąpieli w pozbawionym Jacobowej mocy źródełku może być teraz bardzo niebezpieczny...
3.) Błąd kolejny - Bernard siedział na końcu, więc co robi na miejscu obok Rose?
Bernard był z tyłu tylko w toalecie. Ponieważ tym razem samolot nie spadł w międzyczasie - mógł spokojnie wrócić do żony.
ManOnFire
Jack Sparrow
Posty: 35
Rejestracja: 2010-01-06, 19:43
Lokalizacja: aktualnie USA

Re: 6x01-02 LA X

Post autor: ManOnFire » 2010-02-05, 13:30

Poprawka - draśnięty kulą był Daniel. Nie pamiętam, żeby cokolwiek się stało w szyję Jackowi.
a slyszeliscie o teorii ze nowy Jack to Daniel? :P
Na Lostopedii poczytajcie sobie troche przy odcinku 6x01,02.
niektore to mnie glupota porazaja naprawde :D

[ Dodano: 2010-02-05, 13:36 ]
No Christian to kolejna zagadka ktora wciaz na razie bez rozwiazania pozostaje ;)

Mnie osobiscie jednak intryguja bardziej te bardziej 'na czasie',
jak co to za ludzie, Ci z 316 byli?

Co do Potwor/Black Smoke/Czarny ktory przejal wladze na Wyspie po zabiciu Jacoba to mysle ze poki co w miare jasne, choc znajac zycie nas jeszcze tworcy zaskocza :)

Co do Sayida to ja nie przeiwduje tu zadnych wstapien duchow na razie,
a uzdrowicielska moc tajemniczego Zrodelka :)
Ale moge sie mylic ;)

Najbardziej mnie jednak wciaz interesuje glowne pytanie sezonu wg producentow nawet -
jak sie maja te 2 linie czasowe do siebie? ktora prawdziwa?
udalo sie czy nie?

Jak to sie wszystko skonczy..? :D

Ach, kchoam tens erial!
scary
Forrest Gump
Posty: 1
Rejestracja: 2010-02-03, 11:31

Re: 6x01-02 LA X

Post autor: scary » 2010-02-05, 14:54

Witam wszystkich LOST-maniaków. Jestem świeżym użytkownikiem tego forum.
Serial zacząłem oglądać od połowy pierwszego sezonu i myślałem, że wiem wszystko co, jak, gdzie i kiedy było. Czytając jednak wszystkie posty od początku tego wątku dręczy mnie jedno pytanie. O co do diabła chodzi z tymi niewolnikami? Jakie czarne kamienie? Jaki statek z niewolnikami? Jakie łańcuchy? Oraz dlaczego powiązujecie Richarda z tym wątkiem. Nie mam pojęcia czy ja w jakiejś serii (co wydaje mi się niemożliwe) przegapiłem ten wątek, czy to było gdzieś na samym początku? Byłbym bardzo wdzięczny gdyby ktoś miał ochotę wyjaśnić mi to i przybliżyć o co biega.

Co do tego odcinka to dla mnie bomba. Ben zakręcony jak ..... (a kiedyś to tylko on głównie kręcił :D). Jack z pewnego siebie gościa zmienia się w jednego z bardziej zamyślonych. Sawyer wyrasta nam na pozytywną postać i myślę, że dużo z jego udziałem się wydarzy. Nowi "inni" :shock: - dla mnie masakra zaskoczenie. Co do źródełka to jak dla mnie to straciło ono swoją moc jeśli takową miało, gdyż jak ten Chińczyk rozciął sobie dłoń to zapewne włożył ja po to do tej wody aby sprawdzić czy źródełko dalej działa, gdyż myślę że ze względu na zmianę koloru nie był pewien. Jak było widać dłoń nie zagoiła się tak jak się tego spodziewałem a Saida mimo to tam włożyli mając nadzieję że się mimo wszystko uda go wyleczyć. Uważam również że w Saida (jedna z moich ulubionych postaci) wstąpiła również jakaś postać (np. Jacob) gdyż nawet Ci "inni" po próbie wyleczenia go sami stwierdzili jednoznacznie że Said nie żyje, a tu na samym końcu - niespodzianka.

Wiele zostało już napisane tutaj na temat wielu wątków, wiele bardzo ciekawych rzeczy i często wręcz mistrzowskich przemyśleń więc nie będę się powtarzał.
Jednak nikt nie zwrócił uwagi na jeden mały szczegół, który mi przyszedł do głowy. Tak się zastanawiam że gdy "inni" dowiedzieli się że Jacob nie żyje to odrazu zaczęli zabezpieczać się popiołem i np. belkami podpierać mury, bramy itp. Pewnie zaraz ktoś z was mnie sprostuje i da jakąś racjonalną odpowiedź, ale jak dla mnie to dlaczego ten popiół wysypali w środku narażając się na rozwalanie murów przez potwora itp. Mogli np. rozsypać popiół na zewnątrz świątyni i wtedy nie było by obaw że np. kamień spadnie im na główkę ;P

Ogólnie serial 10/10
Ten odcinek jak dla mnie 9/10

Pozdro 4 all

ps. z góry dzięki za rozjaśnienie mojego pytanka


ps2.

"beezqp napisał:
Sayid = Jacob.
Byłoby to durne. Jacob nie żyje, poza tym - po co mu avatar? Czemy akurat Sayid?
Ja mam taką teorię: Nie wydaje się wam, że Hurley mógł zostać po raz kolejny zmanipulowany przez Czarnego który tym razem podszył się pod martwego Jacoba? Kazał "uzdrowić" Sayida w źródełku wiedząc, że bez mocy Jacoba Sayid przez to zginie [Inni nie wiedzieli że Jacob nie żyje kiedy próbowali leczyć Sayida]. Tymczasem instrukcja Jacoba z Ankh głosiła, że jeśli Sayid zginie to wszyscy będą mieć spore problemy. Innymi słowy - Czarny znów postawił na swoim a "Sayid" a raczej to co w niego weszło po kąpieli w pozbawionym Jacobowej mocy źródełku może być teraz bardzo niebezpieczny... "
Jedno z ciekawszych i bardziej przemyślanych możliwych rozwiązań. Twoje wypocinki na ten wątek jak dla mnie 10/10. Kto wie czy aby coś w tym nie jest prawdziwego. To jest LOST i im bardziej niemożliwe tym bardziej prawdopodobne że w serialu tak właśnie będzie ;)

/Zielony kolor jest przeznaczony tylko dla Moderatorów ;) ~Matthew
Ostatnio zmieniony 2010-02-05, 15:21 przez scary, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Matthew
Tyler Durden
Posty: 493
Rejestracja: 2009-11-27, 20:14

Re: 6x01-02 LA X

Post autor: Matthew » 2010-02-05, 15:20

scary pisze:Byłbym bardzo wdzięczny gdyby ktoś miał ochotę wyjaśnić mi to i przybliżyć o co biega.
No tego Ci raczej nie powiemy, bo sami nie wiemy, to się wyjaśni po trochu w każdym odcinku, więc cierpliwości ;)

Niewolnicy byli w czarnej Skale (tym statku na środku wyspy), teorie nasze są takie, że był on jednym z niewolników i był skuty w łańcuchach, MiB mu dopowiedział złośliwie... taka maja teoria...

Taka teoria Beezqpa - skąd możemy wiedzieć, ile Richard miał lat, kiedy go zrobili niewolnikiem, ale po Twoich spekulacjach trochę mi się rozjaśniło - pochodzenie etniczne, wiedza...
marcinek6000
Tyler Durden
Posty: 402
Rejestracja: 2009-01-26, 12:04
Lokalizacja: Czerwionka-Leszczyny

Re: 6x01-02 LA X

Post autor: marcinek6000 » 2010-02-05, 17:41

Udało mi się, przeczytałem wszystkie Wasze posty...jestem z siebie du.......zdziwiony

Wydaje mi się, że Jack ma teraz, albo miał już wcześniej jakąś cudowna moc. Charlie powinien nie żyć, ale on go uzdrowił, Sayida nie uratowali, a nawet utopili go. Jacek go wskrzesił. I na koniec "Ty jesteś Jack Shepard? Musimy z Tobą porozmawiać" Wg mnie chcą mu uświadomić, że teraz Jack musi zastąpić Jacoba.

Sawyer nie chce już zabić Jacka, dlatego, gdyż Julliet powiedziała mu, że ona sama uruchomiła bombę, ale to nie w jego stylu, że tak po porostu zmienić zdanie, dlatego powiedział Kate, że lepszym rozwiązaniem jest zostawić go cierpiącego na wyspie.

Krwawiący Jack-skojarzyło mi się to z Michaelem Scofieldem, głównym bohaterem "Skazanego na smierć", kiedy to zaczął mu lecieć ketchup z nosa i odkrył, że ma raka czyżby Jacka czekała śmierć?

Mój ulubiony moment to ten, kiedy Wielki Chang Ping-Pong powalił Jacka, przez kilka minut przewijałem i puszczałem tą scenę od nowa.

Proch to Jacob? hehehe dobre.......po prostu jakiś "talizman" chroniący przed potworem.

Locke przeszedł obok swojego ciała. Jak to możliwe, że sa dwa ciała?.......otóż tak, że jedno to ciało trupa Locke'a a drugie jest stworzone na potrzeby czarnego dymu, który może przeobrażać się we wszystko co chce, poczynając od zwykłego dymu do człowieka, chciał wyglądać jak Locke to się po prostu w niego przeobraził. Takie rzeczy to dla niego mały pikuś.

Scenę śmierci Brama podsumowałem jednym bardzo popularnym wśród Polaków słowem, używanym często jako przecinek, niestety albo stety nie mogę go tu napisać. Rok snucia teorii na temat jego przyszłości w serialu trafił szlak.

Gdzie jest Shannon? Nie wiem nie obchodzi mnie to. ALE GDZIE JEST KURDE EKO? No i Libby, Mucziacia, Nicki i Paulo , Scoot i Steve- kolesie od jogurtów? No może za dużo bym chciał, ale Eko mogli dać.

Łańcuchy Richarda- wg mnie za ich pomocą Jacob "uwięził" Richarda w wiecznym życiu. Ale Jacoba nie ma, to i łańcuchy znikły.
-Rich miło Cie widzieć bez łańcuchów
-OMG gdzie są moje łańcuchy?! Co to? siwy włos? zmarszczka?
-Haha teraz Rich będziesz się starzał z odcinka na odcinek tak jak Rich z Mody na sukces.
-NIEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!

Charlie nie chciał się zabić, chciał tylko ukryć bezpiecznie swój skarb, tak jak robili to piraci w filmach. Jednak gardło nie okazało się skutecznym schowkiem. Czujnemu oku dedektywa Sheparda nic nie umknie.

Nagłe zniknięcie Desmonda-Spokojnie. On sobie tylko poszedł, przesiadł się gdzieś indziej albo poszedł zrobić kupę, wątpię, żeby sobie ot tak zniknął.

Fajna też była scena jak "chińczyk" łamał symbol a Hugo krzyknął "DUDE!"

PS: Przepraszam za nieład i nieporządek w mojej wypowiedzi.
Ostatnio zmieniony 2010-02-06, 17:29 przez marcinek6000, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Matthew
Tyler Durden
Posty: 493
Rejestracja: 2009-11-27, 20:14

Re: 6x01-02 LA X

Post autor: Matthew » 2010-02-05, 20:11

Zauważyliście może coś dziwnego, gdy kamera z samolotu nagle zjeżdża w dól i pokazuję teren obok posągu:
http://img514.imageshack.us/img514/4568/35684307.jpg
http://img297.imageshack.us/img297/1019/36713382.jpg

To jest jakieś koło... mi to przypomina Gwiezdne Wrota... nic innego mi nie przychodzi do głowy, ale mam przeczucie, że to nie jest ot tak sobie umieszczone...
Elisha
Indiana Jones
Posty: 206
Rejestracja: 2009-01-23, 16:52

Re: 6x01-02 LA X

Post autor: Elisha » 2010-02-05, 20:16

A czy nikt z Was nie wpadł na pomysł, że ten tzw "Czarny" to Wróg Jacoba (można o nim poczytać np. na Lostpedii)... ?
Jaaacie, naprawdę? Już po finale piątego sezonu wszyscy byli o tym niemalże całkowicie przekonani.
baxell pisze:Genialny pomysł z pokazaniem "co by było gdyby" - innej opcji nie ma, bo niemożliwościa jest, żeby żyli i tu i tu
A dlaczego nie? To serial science-fiction i dość typowy jak na ten rodzaj wątek. Nawet ciekawszy niż "co by było, gdyby".
baxell pisze:- Nie spotyka Jack'a na stadionie (takie wrażenie odnoszę, bo mimo wszystko by zapamiętali cokolwiek z tamtego spotkania)
Właściwie to w 2 sezonie Jack także nie rozpoznaje Desmonda od razu. Nie widzę tutaj znacznej sprzeczności - spokojnie mogli się spotkać, co wyjaśniałoby to "dziwne uczucie".
Beezqp pisze:O którą scenę z Kate i Desem wam konkretnie chodzi? Nie kojarzę nic takiego...
Kate wychodząca z toalety. Wyraźnie się coś Jackowi skojarzyło.

Tak sobie gawędziłam z .pasztecikiem na przerwie i pomyślałyśmy sobie, że ta krwawiąca ranka na szyi Jacka to może być taki objaw rozszczepienia światów - wytworzenia się kolejnego, alternatywnego. Podobne konsekwencje miało skakanie w czasie - krwawiący nos. Być może jest to trochę naginana teoria: jeśli głębiej się zastanowić, to okazałoby się, że każdy człowiek znajdujący się w nowej, alternatywnej rzeczywistości musiałby krwawić. Jestem ciekawa, jak się z tego wytłumaczą.

SPOILER, SPOILER
Jeśli ktoś widział trailer promujący sezon 6 z pewnością domyśla się, że Inni ze świątyni z pewnością widzą w Sayidzie coś niedobrego. Wydaje się, że to obala pomysł "Sayid - Jacob". No i nie taki Jack zamyślony, jak go malują. Niedługo znów będzie potrzepany.
kokon303
Jack Sparrow
Posty: 33
Rejestracja: 2009-07-12, 10:59
Lokalizacja: Rzeszów

Re: 6x01-02 LA X

Post autor: kokon303 » 2010-02-05, 20:40

SPOILER, SPOILER
Jeśli ktoś widział trailer promujący sezon 6 z pewnością domyśla się, że Inni ze świątyni z pewnością widzą w Sayidzie coś niedobrego. Wydaje się, że to obala pomysł "Sayid - Jacob". No i nie taki Jack zamyślony, jak go malują. Niedługo znów będzie potrzepany.]

mozesz zdracić jaki to trailer ?
Ostatnio zmieniony 2010-02-06, 07:53 przez kokon303, łącznie zmieniany 3 razy.
Elisha
Indiana Jones
Posty: 206
Rejestracja: 2009-01-23, 16:52

Re: 6x01-02 LA X

Post autor: Elisha » 2010-02-05, 20:54

Kokon, zmniejsz to, bo nie chcę, żeby się wszystkim rzuciło w oczy. Nie każdy lubi spoilery. Wyślę Ci linka na PW.
ManOnFire
Jack Sparrow
Posty: 35
Rejestracja: 2010-01-06, 19:43
Lokalizacja: aktualnie USA

Re: 6x01-02 LA X

Post autor: ManOnFire » 2010-02-05, 20:54

Matthew, co do kola, fakt, nieco intrygujace, nie przypominam sobie niczego podbnego w zadnym z znajmoych nam czasow kiedy widoczny byl posag na ekranie...
ale moze to tez zupelnie nic nie znaczyc ;)
w akzdym razie, teraz to bardziej sie glowie nad polaczeniem miezdy tymi 2ma czasami niz czymkolwiek innym :D
kokon303
Jack Sparrow
Posty: 33
Rejestracja: 2009-07-12, 10:59
Lokalizacja: Rzeszów

Re: 6x01-02 LA X

Post autor: kokon303 » 2010-02-05, 22:08

hmm a mnie zastanawia ciągle mapa ze ściany z sezonu chyba 1 gdy Locke został zamknięty w tym pomieszczeniu , pojawiła się tam mapa ze stacjami i na środku był duży pytajnik , chcę wiedzieć czy to już było wyjaśnione co to jest czy dalej nie wiadomo? :?
lpu183
Forrest Gump
Posty: 9
Rejestracja: 2010-02-03, 21:47

Re: 6x01-02 LA X

Post autor: lpu183 » 2010-02-06, 00:54

To nie jest koło a znak (ten sam z futerału). Odnośnie co by było gdyby jest bez sensu. To jest inny wymiar po prostu. Dla fanów zagadek Lost'a polecam ten dokument mówiący o wielu wymiarach:
http://www.youtube.com/watch?v=bKHgRoFKV8c
Beezqp
Agent Smith
Posty: 511
Rejestracja: 2009-04-08, 20:30

Re: 6x01-02 LA X

Post autor: Beezqp » 2010-02-06, 03:08

kokon303 pisze:hmm a mnie zastanawia ciągle mapa ze ściany z sezonu chyba 1 gdy Locke został zamknięty w tym pomieszczeniu , pojawiła się tam mapa ze stacjami i na środku był duży pytajnik , chcę wiedzieć czy to już było wyjaśnione co to jest czy dalej nie wiadomo? :?
Sezon II, odc. Lockdown. Mapę narysował Radzinsky. Mapa przedstawia sporo rzeczy, a znak zapytania to... znak zapytania wycięty w roślinności, pod nim znajduje się stacja Perła [na którą spadł samolot przemytników].
http://images1.wikia.nocookie.net/lostp ... 707484.jpg
zguba
Jack Sparrow
Posty: 48
Rejestracja: 2009-04-22, 17:11

Re: 6x01-02 LA X

Post autor: zguba » 2010-02-06, 11:05

początek sezonu jak najbardziej fajny.

Genialna scena z płaczącym Sawyerem i Juliet łapie za serca

Co do tego skąd Des w samolocie to miałem taką teorie, że jakoś podczas turbulencji zamienił się z trumną z ciałem Christiana, ale skoro wyspa zatopiona to już obala wszystko.

Na zatopionej wyspie widać tam jakis obóz zniszczony i pewnie to Dharma. czyli sądze zę jesli miało sie udać to wybuch jakos zatopił wyspę albo cos jeszcze pożniej zrobili że wyspa zatonęła. Chyba że akcja potoczy się do 21.12.2012 gdzie ma nastąpic wielki katakliz i powódz to by wyjaśniało wszystko :).

Ktoś tam pisał że Christian byl w chatce z Linysem i Sunn a Lock był na polu wiec że to nie mogł byc Czarny. Tylko pytanie czy jak Christian kazał wyjżeć na zewnątrz i zobaczyli Locka to dalej stał za nimi??? Bo coś mi się wydaje że juz go nie było.

Co do popiołu to tak myslę że może Czarny zginął wczesńiej wysadzony w powietrze prochem a albo spalony i dlatego tak się boi że nie przestąpi i nie przejdzie przez owe żeczy.

I jeszcze tak na koniec rozmyslam czemu Jackob dotykał Johna w 207 gdy ten wypadł z okna, prawdopodobnie nie wiedział ze zostanie zamordowany, lub tylko on mógł sprowadzić oceanic 6 na wyspę.

Jeszcze raz ogladne odcinek może się cos nasunie nowego
Kamuii
Forrest Gump
Posty: 3
Rejestracja: 2010-02-03, 20:36

Re: 6x01-02 LA X

Post autor: Kamuii » 2010-02-06, 11:37

Mnie się osobiści wydaje że to co widzimy w samolocie to nie żadna alternatywna rzeczywistość, tylko 1 linia czasowa...

Po prostu to co będzie po wyspie.
Locka, to co u licha leży na plaży? Klon? Więc, jeśli nie jest to ciało to może duch w duchu? lol Tutaj nieźle namieszali scenarzyści...A odnośnie łańcuchów to tak jak inni twierdzę, że chodzi o usługiwanie Jacobowi. Richard był jakby jego namiestnikiem, teraz gdy nie ma Jacoba jest wolny. Po prostu :]
Na plaży leży ciało Lockea a ten drugi to tylko przybranie jego postaci.


edit:
It worked - udało się, dokończyła zdanie po prostu - "Uderzyłam w bombę i udało się (wybuchła)". Skąd ma wiedzieć, że plan się powiódł?
Bo potem przed smiercia straciła na chwilę przytomność i być może miała jakąś wizję ?
krzysieksm
Forrest Gump
Posty: 8
Rejestracja: 2008-03-09, 10:59

Re: 6x01-02 LA X

Post autor: krzysieksm » 2010-02-06, 11:45

a mnie z kolei zastanawia czarny... dlaczego za pierwszym razem nie zabił Mr.Eko a później go wykończył?? co mogło być tego przyczyną??
druga sprawa dotyczaca czarnego to to że ben użył go przeciwko żołnierzą Windsmora i wyglądało nato że on nim steruje... co o tym myślicie?? czekam środy :P

trzecią sprawą jest skoro Ci z 316 walczą z Darhma i z czarnym to dlaczego uratowali zycie bena jak był mały??
Kamuii
Forrest Gump
Posty: 3
Rejestracja: 2010-02-03, 20:36

Re: 6x01-02 LA X

Post autor: Kamuii » 2010-02-06, 11:59

Przecież to nie oni uratowali Bena tylko Ci ze światyni...
krzysieksm
Forrest Gump
Posty: 8
Rejestracja: 2008-03-09, 10:59

Re: 6x01-02 LA X

Post autor: krzysieksm » 2010-02-06, 12:02

Kamuii pisze:Przecież to nie oni uratowali Bena tylko Ci ze światyni...
no właśnie w Ben mimo wszystko zabił Jacoba... i duch Jackoba mówił dla Hugo: "zabił mnie stary przyjaciel"
Kamuii
Forrest Gump
Posty: 3
Rejestracja: 2010-02-03, 20:36

Re: 6x01-02 LA X

Post autor: Kamuii » 2010-02-06, 13:22

Wydaje mi się że miał raczej na myśli czarnego niż Bena... wiedział że to on był organizatorem :D

Ale kto wie, zobaczymy...
Yarpenn
Jack Sparrow
Posty: 38
Rejestracja: 2010-02-06, 15:39
Lokalizacja: Wrocław

Re: 6x01-02 LA X

Post autor: Yarpenn » 2010-02-06, 15:43

Bry!

Ja tu pierwszy raz i od razu przejde do rzeczy :) Nie bede dublowal tego, co tu napisaliscie, wiec zrobie male podsumowanie:
- w samolocie WSZYSTKO jest na opak
- mozliwe, ze nie chodzi o lancuchy Richarda tylko o lancuchy Czarnego! (ale pewnie sie myle).

I na koniec cos, co Was zaszokuje. Uwazam, ze Sayid bedzie NORMALNY. Dlaczego? Ostatnia kwestia odcinka:
- What happened ?

Gdyby to byl Jacob lub Czarny, raczej by sie tak nie zapytali. Oni by WIEDZIELI, co sie stalo. A mina Sayida raczej likwiduje mozliwosc blefu.

Co Wy na to? :)
marcinek6000
Tyler Durden
Posty: 402
Rejestracja: 2009-01-26, 12:04
Lokalizacja: Czerwionka-Leszczyny

Re: 6x01-02 LA X

Post autor: marcinek6000 » 2010-02-06, 17:27

A ja na to, że miejsce Jacoba zajmie posiadający uzdrawiającą moc, cudotwórca Jacek
Franio
Forrest Gump
Posty: 4
Rejestracja: 2010-01-30, 21:55
Lokalizacja: Gubin

Re: 6x01-02 LA X

Post autor: Franio » 2010-02-06, 22:00

ja mam pytanie, o co chodziło temu żywemy Locko'wi mowiac "lepiej wygladas w lancuchach" kto to jest ten nowy John Lock ?
ODPOWIEDZ