Forum Filmowe, Recenzje filmow, Lost: Zagubieni, Seriale | ZERO DOWNLOADU (w tym filmy online), TYLKO DYSKUSJE!

5x15 Follow The Leader

Dyskusje na temat poszczególnych odcinków piątego sezonu.
powerr
Tyler Durden
Posty: 324
Rejestracja: 2007-12-26, 01:50

5x15 Follow The Leader

Post autor: powerr » 2009-03-05, 21:29

5x15 Follow The Leader

Premiera: 6 maja 2009
Morgoth
Nosferatu
Posty: 3136
Rejestracja: 2007-12-27, 22:16

Re: 5x15 Follow The Leader

Post autor: Morgoth » 2009-05-07, 06:08

Szczena mi totalnie oklapła... tego się NIE SPO DZIE WA ŁEM! zabić Jacoba... brzmi jak "pomalować niebo"... wygląda na to... że Jacob albo nie jest jednomyślny z Wyspą, którą chyba jednak... o dziwo steruje potwór ( bo kto inny?) albo John postradał zmysły i to jest jego pomysł... wydaje mi się że tam nawet piasek ma uszy i Jacob o tym dobrze wie, jaki jest plan Johna... chyba że to kolejna... manipulacja, czy kłamstwo, kolejny "nibycel" najpierw niby po Jina teraz niby po Jacoba... mało sensowne, tak czy siak...
To gdy John powiedział Benowi, że jeszcze nie widział Jacoba... jakoś nie poczułem niespodzianki... póki co tylko my go widzieliśmy :D (i pewnie Richard) to że Ben gadał z Christianem było pewne, gdy Sun powiedziała mu kto jej kazał bodaj czekać na Locke'a. Więc ten fakt na mnie nie zrobił wrażenia... (co innego "I'm gonna kill him" :shock: )
Odcinek niby miał być Richardzie... a po prostu pokazywali to co się dzieje w naszych "teraźniejszościach" (czasy Locke'a-Benthama i Dharmy). Z tą bombą... ale się szykuje walka Others vs Dharma... już to czuć... ale nie za wcześnie na Czystkę? przecież Ben jest jeszcze malutki... (chyba że urósł w Świątyni xD)
A scenarzystów pogięło jeszcze bardziej... teraz nie tyle że zabili Daniela, to jeszcze wywieźli Sawyera i Juliet (Kate, to tam...) ... pozbywają się tych postaci, jakby na planie filmowym szalała dżuma...
Jack pieprzący o przeznaczeniu... :562:
Jeszcze wrócę do Johna... o co mu chodzi z tym zabraniem wszystkich do Jacoba... jakby szykował imprezę na powitanie nowej Bez-Jacobowej Ery...
Phil... a to świnia... żeby uderzyć kobietę... :shock:
Fajnie się ogląda Radzinskiego dokonującego zamachu stanu ^^ciekawe dlaczego postanowi pracować w Łabędziu... dlatego że będzie się czuł odpowiedzialny za wypadek? nie sądzę Chyba bardziej zda sobie sprawę jak poza Łabędziem jest niebezpiecznie i będzie chciał ocalić swoją ....
Akcja z teleturniejem (Chang-Hugo) xD no było wspaniałe xD
I oczywiście świątynia... no znaleźli miejsce na bombę... (raczej nikt się nie wkradnie xD) Ale Jack w Świątyni?... yhym... tunele, którymi poruszał się Potwór^^
Szkoda że moja piękna teoria się nie sprawdziła... myślałem że Potwór czerpie jakoś energię z Bomby... teraz mam ciekawszą teorię^^ W wyniku eksplozji, do której moim zdaniem dojdzie głęboko w ziemi, na terenie Łabędzia, gdy potężna siła wybuchu (która oderwie Changowi rękę, raczej w sposób pośredni :D) i te drugie potężne źródło energii tkwiące w Łabędziu się połączą... tadam powstanie tak niewyobrażalna siła, która utworzy nasze małe maleństwo - Potwora
mikobro
Tyler Durden
Posty: 377
Rejestracja: 2008-02-03, 20:31

Re: 5x15 Follow The Leader

Post autor: mikobro » 2009-05-07, 09:01

Ostatnia scena mnie po prostu rozwaliła :D
Myślałem ze powie ze musi go zastąpic albo cos w tym stylu a tu jeb ! idzie go zabic xD
Ciekawe co wymysla z juliet i sawyerem bo kate jakos sie za bardzo nie przejmuje....
Ciekawe miejsce na bombke se wybrali :D Ja myśle ze jednak wysadza ja i nie bedzie labedzia :P
Odcinek 8,5/10

Ciekawe jak wyciagną z tam tad bombe xD
limubaino
Forrest Gump
Posty: 3
Rejestracja: 2009-03-29, 00:53

Re: 5x15 Follow The Leader

Post autor: limubaino » 2009-05-07, 11:16

Hmm ciekawy odcinek. Jednak na razie wszystko wskazuje na to że jednak whatever happened happened, choć moze John ma jakiś plan żeby ocalić kolegów z przeszłości. Możliwe że John nie żyje a jego ciało opętał ten potwór albo jeszcze cuś innego:D oby to nie była kolejna historia typu "dawno temu potworek zabił Jacobowi żone, więc ten go uwięził w gdiześ tam nie wiadomo gdzie. przez incident potworek sie wydostał a teraz wszedł w ciało Johna, aby zemścić się na Jacobie"

Ciekawy jest też motym postrzegania dobra i zła i jego względności w serialu. Nikogo tu nie możemy zaliczyć jako przedstawiciela dobra albo zła. W pierwszych 3 sezonach źli byli "the others" potem Widmor i potwór. Potem okazuje się ze widmor taki zły znowu nie był a teraz nie wiemy czy Jacob to ten dobry. Nasuwa się pytanie Kto w ogóle jest tu dobry? No może Juliet on definitywnie dobra:) Lecz do reszty bohaterów można mieć wątpliwości.
MarcinJot
Forrest Gump
Posty: 5
Rejestracja: 2009-02-20, 11:58

Re: 5x15 Follow The Leader

Post autor: MarcinJot » 2009-05-07, 12:48

o ja pierdykam..

teraz to wszystko zmierza do wielkiego bum.. Ciekawe kogo Richard miał dokładnie na myśli mówiąc, że widział ich umierających?[/list]
karoca
Indiana Jones
Posty: 217
Rejestracja: 2010-01-30, 21:39

Re: 5x15 Follow The Leader

Post autor: karoca » 2009-05-07, 14:25

Teraz to bylo scen! :shock: Juz sie nie moge doczekac nastepnego odcinka. Czuje sie jak w srodku sezonu, a nie pod koniec. Ciekawi mnie co sie wydazy w finale.
Jack sie zmienil i to bardzo. W poprzednich sezonach, zeby powiedzial cos takiego to bylo nie do pomyslenia. Takto chcial tylko wydostac ludzi z wyspy, a teraz wrocic...
Sayid rowniez sie zmniel, a w szczegolnosci jego glos :-> Taki inny, jak on sam.
Myslalem, ze Sawyer sie z tego jakos wywynie i bedzie chcial zostac na wyspie. A tu znowu sie rozdzielaja i to tym razem Sawyer wraca, a nie Jack. Kate poszla z nimi bo ja zlapano, ciekawe co z tego wyniknie...
I co z Radzynskim? Zostanie na wyspie czy nie, co zrobi? Nie wiadomo. A najbardziej zafascynowalo mnie to ze Chang uwierzyl :shock:
No i co tu jeszcze pisac, to samo co poprzednicy i tyle.
artemis
Mad Max
Posty: 63
Rejestracja: 2008-03-27, 17:22

Re: 5x15 Follow The Leader

Post autor: artemis » 2009-05-07, 14:59

Jak dla mnie bardzo słaby odcinek, za to trailer następnego... hmmm wydaje się być ciekawy.

Mnie ten cały Jacob nie fascynuje, a tekst że nikt go nie widział jest conajmniej tandetny... i nielogiczny. (Pamiętacie bodajże 3x20? Jack pokazali nam Jacoba przez chwile, i Bena który z nim gadał, stojąc naprzeciw niego? Wyraźnie patrzącego się w miejsce gdzie Jacob siedział?) John lock z 'dupy' wie co robić, jak w poprzednich seriach, i zaserwują nam pewnie finał: bo nikt mnie nie lofciał/lubił to zabije Jacusia...

Kolejny już odcinek mi się nie podoba, nic się nie wyjaśniło, nic ciekawego nie stało, muzyka słaba, i stara - kiedyś bardzo mi się podobała, teraz juz działa mi na nerwy. Odcinek pełen zapychaczy, i nic nie wnoszących scen.

Jest to najgorszy odcinek poprzedzający 2-godzinny finał, w całym serialu. Już w 3-ciej serii było ciekawiej. Przemiany postaci - strasznie nienaturalne, chang nagle uwierzył Danielowi. Eloise - naciągany wątek, a co gdyby radziński śledził faradaya, jemu też by uwierzyła że trzeba wszystkich zaje....?
Charles, nawet się nie zdziwił, ukazywane wcześniej wątki typu:
Sawyer - richard i tekst Richarda nt. śmierci jednego z innych wydaje się nie pasować do jego obecnego zachowania, w którym teraz Richard nic sobie nie robi ze śmierci jednego z innych...

Już się boje 6-serii, to chyba prawda, że im dalej, tym gorzej...

Brakuje jeszcze powtórki z rozrywki tj. ukazanie Jacoba jako normalnego kolesia który gdzieśtam w chatce sobie mieszka - wtedy będzie masakra pokroju 3x01 w której inni to zwykli ludzie.

//Kto nie potrafi podejść do serialu z dystansem, niech nie czyta dalej

Już widze te dylematy sercowe Jacoba, niczym te Bena i Juliet, które nagle w niejasnych okolicznościach zniknęły. Pewnie w 6x12 Jacob, syn richarda i czarnego dymu w retrospekcjach okaże się mężem Claire z przeszłości, która cofnęła się o 3.000 lat, i namalowała hieroglify.

Hmm... w dead is dead był nawet hieroglif z czarnym dymem i anubisem. (Czyli z teściem i teściem) Anubis ma w ręku ankh, co może symbolizować wieczne życie, czyli pasuje do Richarda. Na obrazku byli na przeciwko, a jako że tylko 'zoofila' brakuje jeszcze w lost, to może to była przymiarka do buzi-buzi. Narkoman, pijak, gej, kobieta w ciąży... wszyscy już byli, więc czemu nie?

Od odcinka 5x06 lost zaczął robić się naprawde tandetny. Nagły wątek miłości juliet i sawyera opowiedziany w 1 odcinku (wątek Sawyer-kate zajął 60 odcinków, ale co tam)
Motyw Mamy i Taty faradaya, Taty milesa, itp.

A teraz zauważcie coś jeszcze:
Skąd miles wiedział kim jest michael w 4 serii?
Czemu Miles gadał z duchem w 4 serii?
Skąd Miles wiedział, że charlotte była już na wyspie?

itp.
marcinek6000
Tyler Durden
Posty: 402
Rejestracja: 2009-01-26, 12:04
Lokalizacja: Czerwionka-Leszczyny

Re: 5x15 Follow The Leader

Post autor: marcinek6000 » 2009-05-07, 15:54

artemis pisze:Jak dla mnie bardzo słaby odcinek, za to trailer następnego... hmmm wydaje się być ciekawy.
Jak dla mnie bardzo dobry odcinek, dużo się działo.

artemis pisze:Kolejny już odcinek mi się nie podoba, nic się nie wyjaśniło, nic ciekawego nie stało, muzyka słaba, i stara - kiedyś bardzo mi się podobała, teraz juz działa mi na nerwy. Odcinek pełen zapychaczy, i nic nie wnoszących scen.
A mi się bardzo podobało, wyjaśniło się, dlaczego Chang zostawił Milesa, teraz Miles zaczyna go rozumieć, pokazali wkońcu scenę kiedy Lock sam sobie pośrdenio nakazuje sprowadzić ocean six, o Richardzie coś troszku pokazali, dużo różnej akcji, coraz bardziej się nie mogę doczekać finału.
Już się boje 6-serii, to chyba prawda, że im dalej, tym gorzej...
Akurat nie w tym serialu, może w prison brekach się ta zasada sprawdza, ale tu czym dalej tym lepiej. Zły będę na ten serial dopiero wtedy jeśli któraś z zagadek zostanie nie rozwiązana, a powinni już zacząć je rozwiązywać, bo została już tylko jedna seria i boję się, że się mogą nie wyrobić.
Od odcinka 5x06 lost zaczął robić się naprawde tandetny.
Od tego odcinka zaczęła się przecież akcja z Dharmą, co jeszcze bardziej wprowadza nas w zakłopotanie, jeszcze bardziej się przy tym zacząłem gubić i jeszcze bardziej mi się właśnie z tego względu to spodobało. :mrgreen:
A teraz zauważcie coś jeszcze:
Skąd miles wiedział kim jest michael w 4 serii?
Nie pamiętam już tych scen, ale jesteś pewien, że Daniel wiedział kim jest Michael? Jeśli mógłbyś napisać to które słowa o tym świadczą?
Czemu Miles gadał z duchem w 4 serii?
hmm...on chyba nie gadał z duchami, tylko przeglądał ich wspomnienia
Skąd Miles wiedział, że charlotte była już na wyspie?
hehe może znał ją z dzieciństwa? :mrgreen:
artemis
Mad Max
Posty: 63
Rejestracja: 2008-03-27, 17:22

Re: 5x15 Follow The Leader

Post autor: artemis » 2009-05-07, 16:41

1. Skąd miles wiedział kim jest michael w 4 serii?
2. Czemu Miles gadał z duchem w 4 serii?
3. Skąd Miles wiedział, że charlotte była już na wyspie?


1. Odcinek meet kevin jonson, nie mam go na kompie, niestety. I nie Daniel a Miles.
2. Włączył jakąś maszyne, i wypytywał ducha gdzie jest kasa. Odcinek pokazujący retro Milesa w 4 serii
3. Tak, nie pamiętał ojca, ale Charlotte napewno zapamiętał, i poznał po tylu latach.


Dobra to teraz minusy i plusy jakie wyłapałem:

+ Ostatnia scena hmm... cliffchanger w odcinku przedfinałowym? - Cos nowego
+ Odpływająca łódź podwodna! Super scena, boje się jednak, że będzie coś w stylu '3 min wcześniej' i odpłynie bez lostowiczów.
+ Jack psychopata... przynajmniej pasuje do finału 3seri z narypanym jackiem i 'we have to come baaaaaaaaaack, kate'
+ Poprawa gry aktorskiej, kurde, pierwsza w serialu nowa mina Jacka?! O_o
+ Postawa Kate, przynajmniej jedna nie chce mieć na ręku krwi setek/tysięcy ludzi...

- ...dziwne że Jackowi nie przeszkadza wymordowanie tylu osób.
- Ta sama muzyka przy scenach, które są prawie identyczne dla każdych odcinków finałowych/przedfinałowych. W 3-ciej serii strasznie mi się podobała ta muzyczka gdy pokazywali grupe która wędrowała za jackiem.
- Trwająca kilka sekund przemiana Ellie
- Naiwność Hawking, od tak uwierzyła Jackowi...
- Dziwne zachowanie richarda, ostatnio miał gdzieś podróże w czasie, i interesowało go tylko że jeden z innych umarł. Teraz się tym praktycznie nie przejął...
- Richard który bez gadania idzie z jackiem wymordować wszystkich na wyspie. On nie miał tylu informacji co Eloise...
- DR. Chang, prawie jak przemiana w power rangersach. Najpierw wyśmiał daniela, a teraz wypytuje hugo, uwierzył Danowi i reszcie bez żadnych dowodów... no to suuper.
- Żałosne zachowanie Dharmianów, gdybym ja chciał wyciągnąć informacje od sawyera, od których w przekonaniu Stjułarta R. zależy los Dharmaville i wszystkich osób które tam mieszkają, to Juliet wyglądała by inaczej.
- Animacja łodzi podwodnej. Jak ktoś za 5 lat to zobaczy, to złapie się za głowe. Było lepiej niż animacja z odc. 316, jednak itak strasznie sztucznie. Może to filmiki z gry lost: via domus 2?
- John który niewiadomo skąd wiedział kiedy ma wysłać richarda by mu pomógł.
- Rozmowa Richarda i Bena - skoro nie podoba im się że John jest przywódcą, to po kiego go nim mianowali
- Kolejna niespójność. W bodajże men behind cośtam, Ben wyraźnie gadał z Jacobem.. patrząc się na niego, a teraz co? Niby go nie słyszał? To skąd wiedział że nie lubi elektroniki, i czemu go uciszał?

Tyle starczy? -.-
fourth
Tyler Durden
Posty: 443
Rejestracja: 2009-02-12, 12:44
Lokalizacja: Gdynia

Re: 5x15 Follow The Leader

Post autor: fourth » 2009-05-07, 17:54

- Kolejna niespójność. W bodajże men behind cośtam, Ben wyraźnie gadał z Jacobem.. patrząc się na niego, a teraz co? Niby go nie słyszał? To skąd wiedział że nie lubi elektroniki, i czemu go uciszał?
Może Ben jedynie słyszał Jacoba ale go nie wiedział.

A co do odcinka to też mnie nie zachwycił. Podobało mi się jedynie kilka scen, w tym to dlaczego Richard pomógł wtedy Locke'owi oraz scena z pytaniami Changa :D Pamiętacie jak kiedyś Hugo miał obawy przed tym że wyda się że są z przyszłości, bał się wtedy że ktoś zapyta ich na przykład o to kto jest prezydentem :P
Zawiodłem się trochę na odcinku bo miałem nadzieję dowiedzieć się czegoś o Richardzie i miałem nadzieje że dowiem się kim są Inni.
Może potwór pomoże im przenieść bombę :-D
I słowa Johna na końcu odcinka po prostu masakra, myślałem że powie coś normalniejszego, że chce go obalić czy coś innym udowodnić.
W sumie dałbym temu odcinkowi 7/10, ale może to dlatego, że nie czuję się dzisiaj najlepiej, będę musiał obejrzeć go jeszcze raz jak będę się lepiej czuł i wtedy się zastanowić.

A zapomniał bym niezła była jeszcze scena z Charlotte i jej matką mającymi opuścić wyspę.
marcinek6000
Tyler Durden
Posty: 402
Rejestracja: 2009-01-26, 12:04
Lokalizacja: Czerwionka-Leszczyny

Re: 5x15 Follow The Leader

Post autor: marcinek6000 » 2009-05-07, 18:12

1. Odcinek meet kevin jonson, nie mam go na kompie, niestety. I nie Daniel a Miles.
No sory, Miles miało być hehe, chyba już sobie przypominam o co Tobie chodzi. Michael wchodzi na pokład i Miles mówi do niego coś w stylu "Ty nie jesteś Kevin Jonson"
hmmm...tego chyba nie wyjaśnią. Miles może miał mieć jeszcze jakieś ukryte talenty, ale twórcy filmu później o nich zapomnieli. Tak samo z Charlotte. A może to jeszcze się wyjaśni, w co szczerze wątpię. A co do tego, ze się znali jako dzieci to był to tylko taki kiepski żarcik taki do obiadu. :)
kutator
Forrest Gump
Posty: 1
Rejestracja: 2009-01-23, 16:54

Re: 5x15 Follow The Leader

Post autor: kutator » 2009-05-07, 18:16

Mnie odcinek się podobał, ale zbytnio nie zachwycił :-/ Gdzie te odpowiedzi??? Ja chcę widzieć kim w końcu jest Richard??? Ta paplanina Bena, że jest "konsultantem" i że jest nim od "bardzo, bardzo dawna" jakoś mnie nie zachwyciła. Konsultantem kogo? Od czego?? :-?
Najlepszy był oczywiście Hugo ze swoją odpowiedzią i ta jego mina:D haha to było dobre:D Zabić Jacoba??? :-> Bardzo interesujące...hmmm....Oby nas ten finał nie rozcarował:)
Awatar użytkownika
Piotrek1230
Indiana Jones
Posty: 141
Rejestracja: 2007-12-26, 14:30

Re: 5x15 Follow The Leader

Post autor: Piotrek1230 » 2009-05-07, 20:03

juz się nie mogę doczekac finałowego odcinka:D
Beezqp
Agent Smith
Posty: 511
Rejestracja: 2009-04-08, 20:30

Re: 5x15 Follow The Leader

Post autor: Beezqp » 2009-05-07, 20:23

Cześć Wam, forum śledzę już od jakiegoś czasu i wreszcie postanowiłem się coś odezwać :)

Nie chcę oceniać odcinka ani opisywać kolejnych scen, parę tylko luźnych myśli mam po jego obejrzeniu i przeczytaniu waszych postów:

1.
Ta paplanina Bena, że jest "konsultantem"
Nie tyle konsultantem co doradcą [advisor], moim zdaniem nie miało to żadnego ukrytego sensu. Dokładnie taką wizję obowiązków Richarda sobie wyrobiłem ;)

2. Czy Daniel jest pewien, że pod Łabędziem jest to olbrzymie źródło energii na podstawie jakichś swoich obliczeń, map geologicznych itp. czy tylko dlatego, że słyszał o "incydencie" w naszej teraźniejszości [tzn. tuż po przybyciu na wyspę]? Wyobraźcie sobie, że tak naprawdę pod Łabędziem w 1977 nie ma żadnej energii, która mogłaby zostać zneutralizowana energią z bomby wodorowej. Nasi dzielni bohaterowie z Jackiem na czele uruchomią detonację bomby i... okaże się, że to właśnie ona była źródłem incydentu, i to ją trzeba było "rozładowywać" naciskaniem przycisku. Nie bez powodu tyle razy wspomniany był Czarnobyl :) Nie wiem tylko, jak Dharmowcy mieliby tę moc bomby okiełznać, skąd anomalie elektromagnetyczne... i skąd klucz do spowodowania implozji? Jeśli rozwalenie tej energii było takie łatwe, dlaczego przez 30 lat naciskali guzik zamiast po prostu to zrobić? Na wyspie nic się nie zmieniło, poza tym, że powstała dziura po Swanie i Desmond ocipiał :-P To mógłby mieć na myśli Chang określając potem całe zdarzenie jako "incydent" - trójka świrów chce wysadzić bombę wodorową, nagadali jakichś pierdół, że są z przyszłości, ledwo co udaje się ich powstrzymać... Incydent jak nic.

3. Może Daniel wiedział coś więcej, coś, czego nie powiedział Jackowi - dlatego był taki nadgorliwy w pozyskiwaniu informacji od Richarda... Podejrzewam, że w jego dzienniku jest coś ważnego, co przeczyta jakiś doktor Chang, kiedy na cofnięcie działań będzie już za późno.
Czemu Ellie mimo wszystko potem kierowała swojego syna na wyspę? Jaki miała w tym cel, skoro wiedziała, że i tak nic nie osiągnie a tylko ona sama go zabije? To takie "whatever happened - happened" na siłę, mam nadzieję, że coś się w tej materii wyjaśni...

4. Jack Shephard, Kate Austen, Hugo Reyes - nasi powróceni na wyspę i z dziwnych przyczyn cofnięci o 30 lat przyjaciele, o których Richard mówił, że "patrzył jak giną"... Zauważyliście, że dokładnie te same osoby były na "liście od Jacoba", którą sporządzono dla Michaela? Był tam jeszcze Sawyer, ale - jak pamiętamy ze sceny, kiedy Pickett chciał go zabić - jego na liście Jacoba nie było... Richard na pewno nie jest ponad czasem, choć nieraz odnosiliśmy takie mylne wrażenie... ale może Jacob jest? Wtedy byłby jedyną "zmienną", bo jak na razie to wygląda na to, że ekipa Jacka sama doprowadza do zdarzeń, jakich skutki znamy już bardzo dobrze.

5. Scena, kiedy John widzi sam siebie i daje instrukcje Jacobowi... dziwna, jak dla mnie, widze tu pewną nielogiczną pętlę. Założmy, że mamy 2 Johny - John1 to ten "nieświadomy", postrzelony i John2 to ten teraźniejszy. John1 dostaje instrukcje [pośrednio, ale mniejsza o to] od Johna2, by wrócił wszystkich na wyspę i by zginął, bo John2 wie, że w ten sposób się na tę wyspę mógł z powrotem dostać. John1 bierze to sobie do serca i odnosi sukces, wraca na wyspę i nabiera przekonania, że to dzięki temu wrócił na wyspę... więc postanawia sam sobie dać wskazówki wiedząc, że były one skuteczne. Ten z przyszłości wiedział, że były skuteczne tylko dlatego, że ten z przeszłości je wprowadził w życie i się przekonał, że były skuteczne. Po co John2 powiedział coś sam sobie, skoro wiedział, co ma powiedzieć, tylko dlatego, że John1 [który potem stał się Johnem2] to usłyszał - nie wiem, jak to opisać, ale jak dla mnie to głupie, brakuje w tym jakiejś "przyczyny pierwotnej", skuteczne działanie zostało wzięte z kosmosu. Równie dobrze mógł mu powiedzieć, że ma tam zjeść hamburgera i osiedlić się na farmie w Bułgarii - tak czy siak by powrócił [bo dostał tę instrukcję od siebie "powróconego"]. Jak dla mnie istnienie dwóch umysłów tej samej osoby w tym samym czasie, choćby na chwilę [a przynajmniej wzajemnie na siebie wpływających], jest jakieś niedorzeczne. Ale to twórcy współpracują z naukowcami, ja mogę czegoś nie łapać i tyle :P

6. Przeanalizowałbym etap serialu, gdy na wyspie występowały flashe i nasi bohaterowie przemieszczali się w czasie. Czy był jakiś etap czasowy, kiedy nie wiedzieliśmy, co działo się z Lockiem? Może był jakiś flash przenoszący nas do czasu incydentu i w odcinku finałowym zobaczymy Johna w 1977, kiedy dostaje od Jacka jakieś instrukcje... dzięki którym teraz działa?

7. Wreszcie pokazali co z Sayidem, wejście po paroodcinkowej przerwie miał wręcz wymarzone :P Podejrzewam, że nasz iracki przyjaciel odegra dość znaczącą rolę i okaże się być kimś, kogo już znamy bardzo dobrze z pobytu na wyspie w 2004 ale nie utożsamialiśmy z Sayidem. Podobnie Sawyer i ekipa odpływająca z wyspy... naszła mnie nawet chora myśl, że Sawyer może być późniejszym Christianem Shephardem :mrgreen: ale o ile to niedorzeczne, to nie zdziwiłbym się, gdyby okazał się kimś już dobrze nam znanym 30 lat później... O ile, oczywiście, faktycznie opuszczą wyspę.



No to na razie tyle, i tak post już za długi :p
fourth
Tyler Durden
Posty: 443
Rejestracja: 2009-02-12, 12:44
Lokalizacja: Gdynia

Re: 5x15 Follow The Leader

Post autor: fourth » 2009-05-07, 21:10

Co do punktu 5 to nie uważam że musi być jakaś "przyczyna pierwotna" takiego zdarzenia, powiedział to co sam usłyszał, instrukcje dzięki którym trafił na wyspę. Jeżeli zrozumiałem to chciałbyś aby to wszystko miało jakiś początek lub coś w tym stylu. Ja uważam że (jeżeli uznać podróże w czasie za prawdopodobne) taki cykl nie ma początku ani końca i tak było też tu przyszły i przeszły John istnieli równolegle i nie można powiedzieć że najpierw John dostał instrukcje czy najpierw je podyktował, zdarzenie jeden spowodowało zdarzenie dwa i odwrotnie. Odnosząc się do przysłowia: kura i jajko istniały od zawsze :D


I twój post wcale nie jest za długi. Mnie tam denerwują jednolinijkowe posty (zwłaszcza jeżeli są to komentarze całych odcinków) w stylu: "Ciekaw co zrobi John i czy uda się z bombą... jak myślicie?"
Adek1
Forrest Gump
Posty: 5
Rejestracja: 2009-05-03, 21:25

Re: 5x15 Follow The Leader

Post autor: Adek1 » 2009-05-08, 00:03

Mi sie wydaje ze jak bomba wybuchnie to właśnie wtedy sie przeniosą rozbitkowie i los i wyspa postanowi ich znowu sprowadzić ale już nieświadomie tego co zrobili i co robili i dlatego tamci z Benem będą chcieli ich zabić albo ze Ben zapamiętał co zrobi Lock i inni rozbitkowie i będzie chciał zmienić los. Wiem namieszałem ale nie wiem jak to dobrze ująć żeby pasowało to co myślę ale nie wiem jak wam to wytłumaczyć mam na myśli ze po prostu oni byli wcześniej i im udało sie wydostać a mieli zginać czy coś w innym stylu. Pamiętajcie ze oni reżyserowie prawie zawsze nas zaskakują i robią odwrotnie od pierwszych myśli i teraz tez zrobią inaczej ułożą. Tak jak każdy myślał ze Sawer lub Jack zgina a tu nagle okazuje sie ze daniel zginał wiec z niecierpliwością ale z małym stopem oczekuje finału. Teraz możecie mnie wyzywać i pisać pod moim adresem wulgarne teksty.
Beezqp
Agent Smith
Posty: 511
Rejestracja: 2009-04-08, 20:30

Re: 5x15 Follow The Leader

Post autor: Beezqp » 2009-05-08, 12:45

Co do punktu 5 to nie uważam że musi być jakaś "przyczyna pierwotna" takiego zdarzenia, powiedział to co sam usłyszał, instrukcje dzięki którym trafił na wyspę. Jeżeli zrozumiałem to chciałbyś aby to wszystko miało jakiś początek lub coś w tym stylu. Ja uważam że (jeżeli uznać podróże w czasie za prawdopodobne) taki cykl nie ma początku ani końca i tak było też tu przyszły i przeszły John istnieli równolegle i nie można powiedzieć że najpierw John dostał instrukcje czy najpierw je podyktował, zdarzenie jeden spowodowało zdarzenie dwa i odwrotnie.
No tak, ale to głupie :) Uprośćmy tę sytuację - mam zeszyt zapisany przeze mnie bardzo ważnymi notatkami. Przenoszę się 10 lat wstecz i daję go samemu sobie - okazuje się, że właśnie dzięki temu 10 lat wcześniej go zdobyłem i mając go po 10 latach znowu, cofając się w czasie, mogę go sobie dać. Piękna pętelka, ale w tym wszystkim brakuje momentu zapisania przeze mnie tego zeszytu. A skoro brakuje momentu zapisania go - logicznie rzecz biorąc, nie może być on zapisany. Sytuacja ta jest więc całkiem niemożliwa, a tymczasem w Lost miała miejsce, tylko zamiast zeszytu był mózg z informacjami. O ile w przypadku Johna takie anomalie można zrozumieć [w końcu przez jakiś czas nie żył, można założyć, że czyni go to w pewnym sensie wyjątkowym :D] to mam nadzieję, że podobnych wytłumaczeń nie użyją dla innych postaci [a coś mi mówi, że tak może być].
kaosiem
Forrest Gump
Posty: 4
Rejestracja: 2009-05-09, 09:25

Re: 5x15 Follow The Leader

Post autor: kaosiem » 2009-05-09, 18:58

SPOILER
Oglądając trailer finału zastanawiałem się, czy Richard, który wali młotem w ostatniej scenie promo to Richard 'Jack-owy' czy 'John-owy'.
KONIEC SPOILERU

Odcinek dobry, śmieszna scena rozmowy Changa z Hugo. Bardzo naturalnie to wyszło.

Pomysł zabicia Jacoba? Jakoś nie otworzyłem ust ze zdziwienia, ale podoba mi się fakt, że w końcu być może dowiemy się kim on jest.

Ciekawe też jak to się stanie, że Juliet, Sawyer i Kate wrócą jednak na wyspę.

Finał zapowiada się ciekawie, 2 godziny napięcia.
Ostatnio zmieniony 2009-05-09, 19:05 przez kaosiem, łącznie zmieniany 1 raz.
baxell
Indiana Jones
Posty: 202
Rejestracja: 2008-02-12, 22:56
Lokalizacja: z brzucha mamy

Re: 5x15 Follow The Leader

Post autor: baxell » 2009-05-12, 14:29

Ciekawe też jak to się stanie, że Juliet, Sawyer i Kate wrócą jednak na wyspę.
Może łódź odpłynęła bez nich? Albo Radzinsky i spółka błędnie odczytali mapę James'a i kazali łodzi zawrócić ;)
waldemar
Forrest Gump
Posty: 1
Rejestracja: 2009-03-14, 07:09

Re: 5x15 Follow The Leader

Post autor: waldemar » 2009-05-23, 17:36

wszystko teraz zależy od tego, czy scenarzystom wystarczyła ta podwyżka kasy jaką dostali po strajku, bo jeśli nie, to ostatni odcinek będzie w skrócie polegał na tym co Faraday proponował, rzucą bombę, wszystko wróci do stanu sprzed katastrofy i będzie pięknie... tylko problem się pojawi wtedy, gdy producent zdecyduje się jednak na zapłacenie za 6 sezon i scenarzyści będą musieli to wszystko odkręcić... ale to w końcu serial : "Zadziwieni"
MKcafe
Mad Max
Posty: 66
Rejestracja: 2009-04-26, 08:49

Re: 5x15 Follow The Leader

Post autor: MKcafe » 2009-05-23, 23:36

Ale 6 sezon będzie :-D
No i ostatni odcinek już wyemitowany był i wiemy co się stało, a w sumie to dalej nie wiemy tak do końca, czy wrócą do stanu sprzed katastrofy, nie wiadomo co dalej, więc jak już mówiłam - 6 sezon być musi ;-)
Ostatnio zmieniony 2009-05-24, 08:10 przez MKcafe, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ