Forum Filmowe, Recenzje filmow, Lost: Zagubieni, Seriale | ZERO DOWNLOADU (w tym filmy online), TYLKO DYSKUSJE!

5x12 Dead is Dead

Dyskusje na temat poszczególnych odcinków piątego sezonu.
powerr
Tyler Durden
Posty: 324
Rejestracja: 2007-12-26, 01:50

5x12 Dead is Dead

Post autor: powerr » 2009-02-19, 19:33

5x12 Dead is Dead

Premiera: 8 kwietnia 2009
.pasztecik.
Tyler Durden
Posty: 433
Rejestracja: 2008-09-06, 14:22

Re: 5x12 Dead is Dead

Post autor: .pasztecik. » 2009-04-09, 07:36

Boże, masakryczny odcinek. W sensie masakrycznie dziwny. Oj. Normalnie, tego to bym się nie spodziewała. A ta scena przy huśtawce... No i w świątyni. Twórcy dali nam odpowiedzi, ale nieźle poszatkowane. Niby coś wiemy, ale tak naprawdę nie da się tego połączyć w logiczną całość. No, przynajmniej ja nie umiem^^

Niezwykle 'psychologiczny' odcinek, daję... 7,5-8/10
Morgoth
Nosferatu
Posty: 3136
Rejestracja: 2007-12-27, 22:16

Re: 5x12 Dead is Dead

Post autor: Morgoth » 2009-04-09, 08:09

Jak ktoś nie oglądał odcinka... to dobrze radzę, niech opuści ten temat

Jestem... na tyle podekscytowany że aż nie potrafię nad sobą zapanować ^^
Włączę jeszcze raz odcinek i spróbuję w miarę po kolei o wszystkim pisać :D

Po pierwsze: Bardzo fajnie odmłodzili aktora, który gra Charlesa Widmore'a^^od razu go poznałem w tym czarnowłosym gościu, już nie tyle po twarzy to po zachowaniu xD
Pełna reakcja Bena ^^ taka... trochę dziwna... sztuczna
Dalej to co mówi Ben jest... :D wspaniałe ...chyba wszyscy się spodziewamy tego co usłyszymy w przeciągu kilku sekund... a nasza wyobraźnia co do przyszłości odcinka xD przynajmniej moja szalała jak nie wiem xD
Dalej, już o tym rozmawialiśmy, że Ben będzie chciał ich podpuścić na Locke'a, ale nadal nie wiem dlaczego to robił... po prostu chciał się go pozbyć?
"I killed him?" ... zbyt szybko to powiedział - nie uwierzyłbym mu :D
A ty go pamiętasz? - Nie ... i te spojrzenie Bena xD zabójcze :D
Ethanek xD dalej, dziwię się że Danielle za wszelką cenę nie chciała iść za Benem...
Teraz są 2 wyjścia, albo Danielle zupełnie oszalała, dlatego nie pamiętała Bena, gdy go złapała, albo ... coś się nieciekawego zdarzyło w jej życiu...
Za każdym razem gdy usłyszysz szepty: uciekaj w drugą stronę: na początku tego nie zrozumiałem, ale teraz wiem, chodziło po prostu o to że Ben miał ją zabić i jak Inni by ją zobaczyli, to by ją też chcieli zabić xD przynajmniej się tak Benowi zdawało
"Jeżeli wszystko, co robiłeś, robiłeś w najlepszym interesie wyspy, potwór to zrozumie" xD Ten nowy Locke z oświeconym umysłem jest fajny xD
Ceasar mnie tak trochę denerwuje... raczej denerwował... ale tego nie można raczej stuprocentowo stwierdzić :D
Ah ta siła perswazji u Bena xD... chociaż gdybym trzymał dubeltówkę w ręku, chyba też bym miał taką siłę przebicia ^^
Ale podskoczyłem jak się światełko zaświeciło xD
Nie spodobał mi się fakt, w jaki sposób Ben zareagował na imię Christian... to jest prawdziwy Jacob, czy może Jacob, jakim go widzi Ben?
To jak Ben powiedział żeby wyjrzeli przez okno xD...
Frank jaki dowciapny xD
Ben udający się do pomieszczenia... spdziewałęm się że tym razem zobaczymy wnętrze :D A jakie ono piękne... chyba sobie tak pokój urządzę xD Gdy Ben powiedział do potwora: będę na zewnątrz :D to mi się jakieś bardzo podejrzane wydało ... dziwna była ta scenka ... z resztą jak cały odcinek :D
Tutaj pękłem ze śmiechu xD Za chwilę z tej dżungli wyjdzie coś, czego nie jestem w stanie kontrolować ... a tu wychodzi John xD nawet nie wiedział jak wielką prawdę mówił :D Chociaż ja byłem pewny że to Locke wyjdzie, Potwór ciut inaczej hałasuje xD na pewno to nie jest zwykłe pękanie gałązek... raczej to powinny drzewa pękać :D
Teraz się zastanawiam skąd John wie gdzie szukać potwora... tej dziury.... przecież to Jin przy tym był, nie on... skąd o tym wiedział?
Tak jak się spodziewaliśmy - Ben poszedł do Penny^^
Ale Locke jeździ Bena xD
Gdy Ben prosił żeby Sun przekazała od niego przeprosina dla Dessa... chyba był pewny że już stamtąd nie wyjdzie xD
Dalsza scena - fajne szczęście miał Desmond - strzelił w bok torby i to co było w środku zmieniło tor lotu kuli xD szczęściarz :D później Penny jaka fuksiara :D jakby nie Charlie, to raczej nie miała by szans przeżyć xD
Jaki Desmond wściekły xD
Jakoś nie wiem o co chodzi z tą Illaną i 3 innymi gostkami... aha ona mówi "Co leży w cieniu posągu" O.O czyli ładnie kłamała o tym że nie wie że się rozbije :D ciekawe co jest przy tej stopie^^
Następna scena - prawdziwe centrum Wyspy...
I tutaj gratuluję wszystkim (sobie również :D) którzy wierzyli że ten posąg przedstawiał Anubisa, teraz jestem tego pewien na 100% ... bóg zmarłych, jeden z tych, którzy brali udział w sądzie nad duszami w egipskiej mitologii...
Źródło Potwora :D fajnie się wyłaniał^^ dobrze że Ben zachował się jak należy^^
I wnętrze Potwora... to było piękne... przebieg tego sądu... jak Potwór mu pokazywał to wszystko Benowi, jak go zmusił do żalu... dobrze że nie popełnił tego błędu co Eko, dobrze że tego żałował :D obawiałem się że tylko udawał to, że żałował, ale na szczęście to była prawda :D Teraz się nie będę rozwodził o tej scenie, bo to by trwało, znajdę do tego odpowiedni temat :D
Następnie jak się zapaliła ta pochodnia magicznie xD
To było pewne że Alex nie będzie miła xD
Jacob dokonał prawdziwe pewnego wyboru - ukoronował na króla wyspy Locke'a ... ale ten Jacob też ma siłę perswazji xD odpowiedniej osoby użył żeby go przekonać xD Widocznie nie mógł się ukazać pod swoją postacią, o ile takową posiada... chociaż teraz zacząłem myśleć, że Jacob i Potwór to jedno i to samo... nawiązując do naszej chrześcijańskiej wiary, mamy Boga w Trzech Osobach, tutaj mają coś, co można by nazwać bogiem wyspy w dwóch osobach (o bardzo wielu kształtach xD) takie dwa w jednym :D
Chyba nikogo nie zaskoczę jak powiem, że nie mogę odcinka zmieścić w tej skali do 10, daję mu 11/10 co czyni go, jak dla mnie najlepszym odcinkiem serialu, pozycja nie do odebrania :D

Nawiązując, do wypowiedzi Pasztecika - uwielbiam psychologię^^ racja, odcinek do przemyślenia... i to nie pojedynczego, żeby coś wywnioskować tak... porządnie trzeba będzie trochę pokleić faktów :D
Awatar użytkownika
Piotrek1230
Indiana Jones
Posty: 141
Rejestracja: 2007-12-26, 14:30

Re: 5x12 Dead is Dead

Post autor: Piotrek1230 » 2009-04-09, 12:10

Nareszcie jakiś dobry odcinek 5 sezonu...... Ciekawe czy Ben dalej będzie coś kombinował, czy będzie stosował się do rady Alex :D
.pasztecik.
Tyler Durden
Posty: 433
Rejestracja: 2008-09-06, 14:22

Re: 5x12 Dead is Dead

Post autor: .pasztecik. » 2009-04-09, 12:43

Był tak wystraszony, że raczej tak. Moim zdaniem to Czarny Dym lub Jacob przemawiał przez Alex (patrz: Yemi i Mr Eko).
Elisha
Indiana Jones
Posty: 206
Rejestracja: 2009-01-23, 16:52

Re: 5x12 Dead is Dead

Post autor: Elisha » 2009-04-09, 14:37

Morgoth pisze:To było pewne że Alex nie będzie miła xD
Wszystkie złe i wkurzone potworki przechylają głowę w bok i robią skruszoną minę, żeby potem rzucić się na ofiarę. Aż się zdziwiłam, że Alex go nie zabiła. To by była niezła kara, ginąć z rąk swojej córki. Chociaż to co wymyślili jest jeszcze gorszą karą dla Bena. Ciekawie będzie obserwować go, jak się zmusza do bycia posłusznym. Już w tym odcinku był taki... rozklejony.

Ale wierzę w niego, wierzę. I niech zrzuci Locke'a ze stołka "wybranego przez Jacoba" i pozbawi go tego durnego uśmieszku. Coraz więcej tych "wybranych przez Jacoba" się robi, a on sam się pewnie z nich wszystkich śmieje.

Podobał mi się ten wątek z wrażliwością Bena na małe dzieci. Wydaje mi się, że wraz z tym odcinkiem włączam Bena w "poczet" moich ulubionych postaci. Za to Ilana działa mi na nerwy.
fourth
Tyler Durden
Posty: 443
Rejestracja: 2009-02-12, 12:44
Lokalizacja: Gdynia

Re: 5x12 Dead is Dead

Post autor: fourth » 2009-04-09, 15:39

Wow, świetny odcinek. Wreszcie okazało się że Ben naprawdę ma jeszcze resztkę uczuć.
Nie zdziwiła mnie odpowiedz Bena w rozmowie z Lockiem, w której powiedział, że był pewien że Lock ożyje. A później ta rozmowa z Sun w której temu zaprzecza, już myślałem że Lock chowa się obok i podsłuchuje (może tak było) :mrgreen:
Później dowiadujemy się że jeszcze nie widzieliśmy prawdziwej świątyni, ehhh...
No i tak jak tu snuliśmy Ben chciał zabić Penny lecz objawiła się jego ludzka natura. No i wreszcie wiadomo o co chodziło Widmorowi gdy mówił że Ben ukradł mu wyspę.
Co do Rousseau to mogła po prostu nie widzieć twarzy Bena, było tam dość ciemno.
Sąd na Benie wyglądał świetnie i dowiedzieliśmy się że potwór jest czymś w rodzaju sędziego.
Morgoth pisze:zacząłem myśleć, że Jacob i Potwór to jedno i to samo
Ja uważałem tak już od dłuższego czasu.

Też nie mam pojęcia o co chodziło z Illaną. Może to o co pytała było jakimś hasłem, a odpowiedź miała znać osoba na którą czekała, ale jej nie znała.

Odcinek świetny, wiele się wyjaśniło, świetnie pokazana akcja, i zakończony też w dość dobrym momencie. Jeden z lepszych odcinków w ogóle. 9+/10 (było by 10/10 gdyby nie brak Faradaya lub wyjaśnienia dlaczego nigdzie go nie ma).
Ostatnio zmieniony 2009-04-09, 20:49 przez fourth, łącznie zmieniany 1 raz.
artemis
Mad Max
Posty: 63
Rejestracja: 2008-03-27, 17:22

Re: 5x12 Dead is Dead

Post autor: artemis » 2009-04-09, 16:59

Hmm... moja teoria odnośnie Danielle zaczyna się potwierdzać, chodzi mi o to, że ona naprawde poznała Jina, ludzie pisali, że to nie ścisłość. Od początku miałem wrażenie, że Danielle nie mówi całej prawdy rozbitkom... tylko ten czarny dym(nie potwór).

Wydaje mi się, że ona jeszcze powróci, i dowiemy się jak znalazła tą stacje w której się ukrywała, i dowiemy się też czemu okłamywała rozbitków, że nie widziała nikogo.

Ben nie poznający Kate, Sawyera, i Jina... chyba też kłamał, pamięta że był postrzelony, ale nie pamięta ich... może być też tak, że ludzie z przeszłości nie pamiętają tych z przyszłości, to by było całkiem logiczne i wytłumaczyło by wiele... ale z drugiej strony dziwne. Aczkolwiek Autokorekcja o której mówiła Eloise...

Ogólnie, odcinek MIAZGA - nie spodziewałem się tego, choć nie mogłem się powstrzymać przed spoilerami... widziałem Alex i Danielle w obsadzie, i widziałem Sneak Peeki. Kompletne zaskoczenie, aczkolwiek... domyśliłem się, że w domku będzie Sun ;d

Ja oceniam odcinek ostro - 10/10.
Podobnie jak finały pierwszej, drugiej i trzeciej serii, oraz odcinek Numbers z sezonu pierwszego.

@Anucha TEN serial można było zaliczyć do S-F już po odcinku 2-gim czyli Walkabout :)
W którym to John nagle wstał... aczkolwiek smuci mnie fakt, że LICZBY jakoś przestały ciekawić... tak jakby twórcy o nich zapomnieli :)
Aczkolwiek to może być kolejna "cisza przed burzą" xD
Ostatnio zmieniony 2009-04-10, 00:09 przez artemis, łącznie zmieniany 1 raz.
Anucha
Vincent Vega
Posty: 14
Rejestracja: 2009-04-07, 20:35
Lokalizacja: Z nad morza :)

Re: 5x12 Dead is Dead

Post autor: Anucha » 2009-04-09, 20:42

co tu dużo mówić... serial naprawdę można zaliczyć do sci-fi. Ciekawi mnie, o co chodziło Ilianie kiedy spytała Lapidusa co jest w cieniu posągu. Oprócz tego napisy egipskie i obraz z Anubisem i (chyba) potworem w katakumbach pod świątynią. Rozbawiło mnie kiedy Ben wezwał potworaka przez "odkorkowanie zlewu" :mrgreen: :arrow: :shock: co jeszcze... udana gadka Bena do Sun: "Za chwilę z tej dżungli wyjdzie coś, czego nie jestem w stanie kontrolować" ... a tu wychodzi Locke 8-) a młody Widmore na koniu- cudo. Ciekawe skąd wytszasnęli zwierzaka :?: Odcinek oceniam 10/10 :-P
marcinek6000
Tyler Durden
Posty: 402
Rejestracja: 2009-01-26, 12:04
Lokalizacja: Czerwionka-Leszczyny

Re: 5x12 Dead is Dead

Post autor: marcinek6000 » 2009-04-10, 11:31

Morgoth pisze: Teraz się zastanawiam skąd John wie gdzie szukać potwora... tej dziury.... przecież to Jin przy tym był, nie on... skąd o tym wiedział?
Zmartwychwstał. Ma teraz taką moc jak wszystkowiedzący Christian.
Anucha pisze:Ciekawe skąd wytszasnęli zwierzaka :?: Odcinek oceniam 10/10 :-P
Pewnie tak samo jak : skąd wytrzasnęli niedźwiedzie polarne? Ciekawe cy to jest ten sam koń, którego widziała Kate.
Może Danielle zawsze wiedziała, że ten którego złapała w pułapkę, to ten który porwał jej dzieciaka, tylko tego nie mówiła.
Ciekawe co leży w tym cieniu posągu.
Odcinek super, jak narazie mój ulubiony :D.
Awatar użytkownika
lost003
Tyler Durden
Posty: 319
Rejestracja: 2008-02-04, 12:49

Re: 5x12 Dead is Dead

Post autor: lost003 » 2009-04-10, 11:40

Nareszcie jakis odcinek przywracajacy emocje (reszte zostawilem bez komentarza bo byly nudne)Dobre bylo z zapaleniem swiatła w pokoju Alex. Locke mial wtedy takie fajne spojrzenie xD A jak Ben sie zdziwil ze Lock tak duzo wie, moze byl tam wczesniej.Pierwszy raz zobaczyłem Bena NAPRAWDE zdziwionego.I tez ten monster zrobil na mnie wrazenie.Ale czy to Jacob?Wątpie w to, Jacob a dymek to inna bajka chyba ze...Tez rozwalil mnie tekst "Sun wejdz do srodka bo to co wyjdzie nie moge nad tym zapanowac"Pierwszy raz chyba mowi prawde.Hmm ale za co Ben chcial przeprosic Desmonda?Przeciez nie zabil Peny, moze w ogole ze próbowal.No coz dowiemy sie w nastepnych odcinkach juz sie doczekac nie moge.Illana-ta postac zaczyna mnie ciekawic ona chyba wie duzo o wyspie skoro znalezli ten pistolet i w ogole ten gabinet we wczesniejszym odcinku.Podobnie jak Morgoth nie zmieszcze odcinka w tej skali ktora mamy trzeba zrobic nowa xD
Awatar użytkownika
pOld
Mad Max
Posty: 55
Rejestracja: 2009-02-14, 10:34
Lokalizacja: z wyspy

Re: 5x12 Dead is Dead

Post autor: pOld » 2009-04-11, 14:43

Odcinek poprostu miodzio, :D I <3 black smoke ;p Twórcy losta w wywiadzie mówili że wszystko się da logicznie wyjaśnić. Wolne żarty xD
Anucha
Vincent Vega
Posty: 14
Rejestracja: 2009-04-07, 20:35
Lokalizacja: Z nad morza :)

Re: 5x12 Dead is Dead

Post autor: Anucha » 2009-04-11, 22:34

marcinek6000 pisze:Ciekawe cy to jest ten sam koń, którego widziała Kate.
nie, tamten był czarny
Hose
Vincent Vega
Posty: 15
Rejestracja: 2009-03-24, 17:41

Re: 5x12 Dead is Dead

Post autor: Hose » 2009-04-12, 09:15

Szczegolnie podobal mi sie proces starzenia sie Wildmora. I to jak Ben powiedzial ze nie pamieta kto go postrzelil :D Poprostu miazga :lol:
Awatar użytkownika
Cate13
Nosferatu
Posty: 1120
Rejestracja: 2008-07-07, 17:52
Lokalizacja: znad morza... ;D

Re: 5x12 Dead is Dead

Post autor: Cate13 » 2009-04-12, 13:24

Odcinek był naprawdę dobry, zresztą jak są retro Bena to zwykle jest ciekawie, zawsze się czegoś nowego o nim dowiadujemy z każdym odcinkiem :-D podobała mi się scena osadu w świątyni, najpierw jak potwor przypomniał mu co zrobił i potem jak przybrał odpowiednią postać, żeby go przekonać do słuchania Locke'a, ciekawi mnie tylko czy Ben się do niej zastosuje ze względu na Alex czy będzie dalej kombinował jak się pozbyć Johna. No i motyw z Ilaną i tymi gośćmi co się tak nagle zmienili i zaczęli panoszyć z gnatami, to może chodząc po wyspie doszli do świątyni i to ich zmieniło czy tam zainfekowało, tak jak towarzyszy Danielle i przecież Richard mówił, że jak uleczy tam Bena to on straci całą swoja niewinność, może ich tez to spotkało.
A ta wrażliwość Bena na dzieci mnie rozwaliła, nie sądziłam, że stać go na takie uczucia :-D i tym bardziej zastanawia mnie to, ze skoro nie zabił wtedy Penny to za co chciał przepraszać Desmonda? dziwne to wszystko. Mimo to oceniam odcinek 10/10 :-) bo były tu niemałe emocje, trochę więcej akcji niż w kilku poprzednich według mnie i nieco psychologicznych manewrów Bena do których jesteśmy przyzwyczajeni ;-)
marcinek6000
Tyler Durden
Posty: 402
Rejestracja: 2009-01-26, 12:04
Lokalizacja: Czerwionka-Leszczyny

Re: 5x12 Dead is Dead

Post autor: marcinek6000 » 2009-04-12, 19:24

Ben chciał przeprosić Desmonda za to, że próbował zabić jego kobietę.
Hose
Vincent Vega
Posty: 15
Rejestracja: 2009-03-24, 17:41

Re: 5x12 Dead is Dead

Post autor: Hose » 2009-04-12, 19:55

No i zapewne za to ze strzelil do niego :P
Awatar użytkownika
Cate13
Nosferatu
Posty: 1120
Rejestracja: 2008-07-07, 17:52
Lokalizacja: znad morza... ;D

Re: 5x12 Dead is Dead

Post autor: Cate13 » 2009-04-12, 20:48

Sama nie wiem...nie sądzę, żeby Ben go przepraszał za to, że chciał zabić Penny, przecież w końcu i tak mu się nie udało, a tym bardziej wątpię by było mu przykro, ze do niego strzelił - tym bardziej, że chybił czy tez torba uratowała Desa :-D po prostu coś mi tu nie pasuje, według mnie Ben by nie przepraszał za coś czego nie zrobił, wiec uważam, że to musiało być coś innego...jakaś większa sprawa...tylko nie mam pojęcia co xD
marcinek6000
Tyler Durden
Posty: 402
Rejestracja: 2009-01-26, 12:04
Lokalizacja: Czerwionka-Leszczyny

Re: 5x12 Dead is Dead

Post autor: marcinek6000 » 2009-04-12, 20:50

nie, to napewno za usiłowanie zabójstwa, bo widać , że teraz Ben tego żałuje i wątpię, żeby jeszcze kiedyś w lostach wyjaśniali tą sprawę przeprosin
artemis
Mad Max
Posty: 63
Rejestracja: 2008-03-27, 17:22

Re: 5x12 Dead is Dead

Post autor: artemis » 2009-04-13, 11:53

Wiecie co? Znowu gdy dym kogoś osądza, to pojawia się motyw z WODĄ!
Tak, ostatnim razem, gdy zabił eko, ten oczyszczał sobie rane bodajże nad jeziorkiem. Mało tego! Gdy sie babrał w wodzie, to widział w niej czarny dym;d tzn. odbicie dymu.

A co do logiczności - Coś, co jest logiczne, nie musi być naukowo wytłumaczalne.

Logika - Coś bierze się z czegoś, jego zachowanie w danym momencie musiało być takie.
Brak logiki - coś pojawia się z d i zachowuje nie tak jak powinno.

Przykład? - Sawyer zabija kate od tak sobie.
Na szczęście to nie prison break...
madd
Forrest Gump
Posty: 1
Rejestracja: 2009-04-13, 19:36

Re: 5x12 Dead is Dead

Post autor: madd » 2009-04-13, 19:43

Cate13 pisze:Sama nie wiem...nie sądzę, żeby Ben go przepraszał za to, że chciał zabić Penny, przecież w końcu i tak mu się nie udało, a tym bardziej wątpię by było mu przykro, ze do niego strzelił - tym bardziej, że chybił czy tez torba uratowała Desa :-D po prostu coś mi tu nie pasuje, według mnie Ben by nie przepraszał za coś czego nie zrobił, wiec uważam, że to musiało być coś innego...jakaś większa sprawa...tylko nie mam pojęcia co xD
Zadna wieksza sprawa, nie zauwazylas, ze ON NIE CHCIAL JEJ ZABIC, po tym jak zobaczyl Charliego ? Wyraznie opuscil bron. A nie ze mu sie nie udalo. Jakby chcial - by zabil. Sun miala przeprosic Desa za ta cala sytuacje, za postrzal, za strach. Tylko tyle, nie nakrecaj sie tak.


Co do wody, dziwie sie, ze nikt tego nie wiaze ze znaczeniem kulturowym:

Znalezione w sieci:
W symbolice mitologicznej i religijnej woda jest przeciwstawiana, jako jeden z żywiołów, ogniowi i ziemi. Symbolizuje życie, płodność i czystość (choć bywa także ukazywana jako siła zła, zwłaszcza w przeciwstawieniu wody czystej i brudnej). Woda jest częstym elementem mitów kosmogonicznych. Bywa też uważana za medium ułatwiające przejście z jednego świata do drugiego (w starożytnej Grecji Charon przewoził łodzią duszę zmarłego do Hadesu, gdzie pijąc wodę ze źródła Lete zapominała o minionej egzystencji). W wielu religiach zanurzenie w wodzie symbolizuje oczyszczenie i odrodzenie (por. chrzest).
Woda ma swoje święto - 22 marca .

Byc moze, woda pelnila funkcje blokady, "wzywanie" to inaczej "uwolnienie" dymku, swojego rodzaju wypuszczenie go z klatki.
Awatar użytkownika
Cate13
Nosferatu
Posty: 1120
Rejestracja: 2008-07-07, 17:52
Lokalizacja: znad morza... ;D

Re: 5x12 Dead is Dead

Post autor: Cate13 » 2009-04-13, 22:14

madd pisze:Zadna wieksza sprawa, nie zauwazylas, ze ON NIE CHCIAL JEJ ZABIC, po tym jak zobaczyl Charliego ? Wyraznie opuscil bron. A nie ze mu sie nie udalo. Jakby chcial - by zabil. Sun miala przeprosic Desa za ta cala sytuacje, za postrzal, za strach. Tylko tyle, nie nakrecaj sie tak.
nie nakręcam się :-D po prostu odniosłam takie wrażenie i wydało mi się trochę dziwne, żeby Ben chciał za to przepraszać, nie pasowało mi to do niego za bardzo, ale jak obejrzałam to sobie jeszcze raz ;-) to muszę się zgodzić że widać po nim było że jednak mu przykro z tego powodu. A jeszcze bardziej jak zobaczył Alex :-D
Mnemo23
Forrest Gump
Posty: 10
Rejestracja: 2009-03-07, 12:23

Re: 5x12 Dead is Dead

Post autor: Mnemo23 » 2009-04-14, 16:07

Dym chciał kiedyś wciągnąć Johna do jakiegoś dołu ale Jack go uratował rzucając w dół dynamit(diwne że dym sie przestraszył dynamitu, w końcu dym to dym a nie jakieś zwierze) ale nie wiem cz to było to.
mahone888
Forrest Gump
Posty: 6
Rejestracja: 2009-05-09, 19:45

Re: 5x12 Dead is Dead

Post autor: mahone888 » 2009-05-25, 17:41

Siema. Jestem tu nowy ale przecyztałem regulamin i będę się stosował do panujących tu zasad ;-)

A więc tak. Było kiedyś taki odcinek że Locke idzie w nocy do chatki Jackoba, a tu nagle widzi jakiś proszek. Może ten potwór coś ma wspólnego z prochem? Co sądzicie? :-)
kokon303
Jack Sparrow
Posty: 33
Rejestracja: 2009-07-12, 10:59
Lokalizacja: Rzeszów

Re: 5x12 Dead is Dead

Post autor: kokon303 » 2009-09-17, 21:17

odcinek bardzo dobry , mam wątpliwości co do Locka, wydaje mi się że prawdziwy Locke dawno zginął , ten zmartwychwstały za dużo wie, można zauważyć też , gdy ben próbuje porozumieć się z dymkiem to Locke zawsze gdzieś sobie pójdzie , tak jak np . Gdy Ben próbował z tej studzienki wezwać potwora on sobie gdzieś poszedł, tak samo pod świątynią, poszedł się zamienić z powrotem w dymek gdy Ben spadł do tej zapadliny :-) ja chce dawnego Locka :cry:
odcinek 10/10 :->

Staraj się pisać poprawnie, wiele przeglądarek oferuje korektę błędów i podkreśla nieprawidłowości w pisowni .
Nie chcę wspominać już o literówkach, ale te zaznaczone rażą w oczy
;-)

~BenLinus
Ostatnio zmieniony 2009-09-17, 21:43 przez kokon303, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ