5x06 316

Dyskusje na temat poszczególnych odcinków piątego sezonu.
powerr
Tyler Durden
Posty: 324
Rejestracja: 2007-12-26, 01:50

5x06 316

Post autor: powerr » 2008-12-17, 20:58

5x06 316

Premiera: 18 lutego 2009
Ostatnio zmieniony 2009-02-12, 16:24 przez powerr, łącznie zmieniany 1 raz.
Serek
Indiana Jones
Posty: 252
Rejestracja: 2008-03-29, 20:11
Lokalizacja: Bolków

Re: 5x06 316

Post autor: Serek » 2009-02-19, 06:55

no i wrocili...
zastanawia mnie kto powiedzial Hurlay'owi o samolocie. i jeszcze Frank sie tam znalazl.
odcinek bardzi dobry tylko wg mnie malo wyjasnia. wiecej zagadek.
co zrobil Sayid?
co musi zrobic jeszcze Des?
jak list Locka znalazl sie w samolocie?
kto i za co pobil Bena?

i na koniec jeszcze Jin w kombinezonie Dharmy...

9/10

ps. kilka momentowbardzo smiesznych ;-) :mrgreen:
Morgoth
Nosferatu
Posty: 3136
Rejestracja: 2007-12-27, 22:16

Re: 5x06 316

Post autor: Morgoth » 2009-02-19, 07:07

Okey... początek niby znany, ale wtedy, w pilocie leżał na innej trawie... i pod innymi drzewami... i miał rozcięcie na policzku... kolejna katastrofa?
No proszę, Hugo się z nimi zabrał... czyli teraz będą wydarzenia z Wyspy i retrospekcje, jak udało im się wrócić ^^
:lol: :lol: jaki nurek xD wskoczył do tej wody jak wielbłąd... I teraz rekin.... tylko by prysnęło kechupem xD
Dobry pomysł, na przesunięcie przebłysków z przyszłości w przeszłość. teraz się głowimy jak oni ich przekonali... :D
A gdzie Aaron? :D
46 godzin wcześniej... dobrze, dobrze :D
Kolejna stacja Dharmy...? Pod kościołem? xD ciekawe jak ją nazwali... stajenka? :D
Fajne te laboratorium :D
Gada jak na jakimś wykładzie :D "Skup się, dobrze" ... ahhh przypominają się czasy szkolne xD
W końcu się Desmond odezwał... przecież on nie przyszedł żeby wrócić na Wyspę... a dokładniej... jeszcze nie wie że przyszedł, żeby wrócić na Wyspę :D
"Mówisz że Wyspa jeszcze ze mna nie skończyła? Ale ja skończyłem z nią". Idzie przez pokój... i gdyby nie to że było cięcie, to by dostał w łeb wahadłem xD
Co jeszcze mają zrobić? Wysadzić ten samolot w idealnej sekundzie? :D
Jak się Ben modli... nie wytrzymam xD
Wiedziałem że zwrócą uwagę na ten obraz... był zbyt widoczny ^^
Chyba już widziałem ten Bar...
Jak się ten gość uśmiechnął... z Czerwonym Smokiem z Hannibala mi się skojarzył :D
Kate... i co z tym Aaronem... :/
Bem :shock: CO MU SIĘ STAŁO? :shock:
Trumna.... jack do niej podejdzie otworzy a tam Locke się do niego uśmiecha i "Hello Jack" :D
"Rest in Peace" drzwi się zamykają i nagle słychać walenie w drzwi i słychać "Open up!" xD
O fajny jakiś człowieczek :D arab, nie arab.... tak czy siak - morderca xD A kto za nim stoi xD tragarz - nosi jego bombę :D
Dobreee xD Sayid za przestępstwo, eskortowany, zupełnie jak Kate :D
A Hugo... co on tu robi?
Ciekawe jaką teraz będą mieli grupę rozbitków... :D mam nadzieję że ciekawszą niż jakiś dentysta, czy rybak ^^
Hugo znowu na 2 miejsca? :D Gitarę na pokład wziął? O.o
Co tego Bena tak poobijało... :D
A jak się Sayid na nich patrzy xD najpierw na Jacka teraz na niego... chyba to samo ujęcie xD
Ale im kurcze fajnie... widzą że się rozbiją... :D pewnie się zastanawiają, zapinać, czy nie zapinać pasy xD
Sayid jaka... Tarzanowa klata :D
Jack... on zaczyna gadać jak Locke :D "Everything happen for a reason" zaraz zacznie gadać :D
Świetne xD Lapidus xD idealnie to wymyślili! :D ciekawe... pójdzie mu powiedzieć że się rozbiją, czy nie? :D
Jaaaaak wyglądaaaa... o niebo lepiej wyglądał wcześniej xD
Czy on powiedział że "czyli co, rozbijemy się?" xD
Jak możesz czytać? xD doooobre xD jaka odpowiedź, mama mnie nauczyła xD
Kurcze.... wydaje mi się że Ben cało z tej katastrofy nie wyjdzie...
Trzęsie się... co za nieszczęście... :D niespodzianka! :D ... jacy zdziwieni... chociaż mogliby udawać ^^
Ben poszedł chyba do łazienki
Chwila... czy ten arab, nie arab - morderca, to nie jest ten przełożony Sayida z Iraqu?... Tariq, czy jakoś tak?
Huugo dobry xD "koleś, lepiej zapnij pasy " xD
i co... tak samo, na 2 części? :D
Ale flasha się nie spodziewałem... o.O
Kto to po nich przyjechał... kurcze, no pomyślmy :D
jakiś nowy... chociaż te włosy... Desmond? xD
Jeszcze lepiej xD chłocy się zaaklimatyzowali w tej Dharmie widzę :D No cóż... szkoda że Sun nie przeżyła... raczej.. nie ma jej z nimi ^^ trudno sie mówi...

Odcinek fajny, ale... jakoś nie potrafię sie rozpisać xD
Lwiak
Forrest Gump
Posty: 7
Rejestracja: 2008-02-03, 16:39

Re: 5x06 316

Post autor: Lwiak » 2009-02-19, 12:31

Serek pisze: jak list Locka znalazł się w samolocie?
przecież jak Jack się odprawiał, to koleś, który mu sprzedawał/dawał bilet powiedział, ze zgodnie z przepisami będą musieli przeszukać trumnę, a tam był list.


mnie ciekawi kto nakłonił Huga i Sayida żeby lecieli tym samolotem


i co z Aaronem - wydaje mi się ze Ben go zabrał Kate i wsadził do samolotu, bo przecież musieli być wszyscy, albo co gorsze (dla Kate) to go zabił.

ponadto na 100% wszyscy rozbitkowie (oceanic 6 + Ben) przeżyli, bo ten błysk jakby przeniósł ich w czasie.
Morgoth pisze:Świetne xD Lapidus xD [...]
Jaaaaak wyglądaaaa... o niebo lepiej wyglądał wcześniej xD
milion % racji, ledwo go poznałem
baxell
Indiana Jones
Posty: 202
Rejestracja: 2008-02-12, 22:56
Lokalizacja: z brzucha mamy

Re: 5x06 316

Post autor: baxell » 2009-02-19, 13:33

Frank jak się zmienił :O
Nie wiadomo co z Aaronem.
Potwierdzają się trailery dotyczące Dharmy.
aż mi się ciepło zrobiło jak Jin się uśmiechnął.
Odcinek taki sobie. Jestem ciekaw czy ten meksykanin (?) co złożył Jackowi kondolencje odegra jakąs role w serialu :?:
Jestem ciekaw komu Ben podpadł :?:

7/10
Nosek ;o)
Tyler Durden
Posty: 398
Rejestracja: 2008-04-17, 21:24

Re: 5x06 316

Post autor: Nosek ;o) » 2009-02-19, 15:05

"A co z pozostałymi, którzy z nami lecą?"
"A kogo to obchodzi?" - genialny Beeeen <lol2>

Bardzo mi się podobało :D Choć wolałam odcinki, gdzie pomieszane było to, co poza wyspą i to, co na wyspie :)

Morgoth, kocham Twoje relacje na gorąco :D

Boooże, daj już czwartek!!!!! :D
Menvalor
Tyler Durden
Posty: 355
Rejestracja: 2008-03-15, 09:27
Lokalizacja: Wolsztyn

Re: 5x06 316

Post autor: Menvalor » 2009-02-19, 15:31

Odcinek w moim uznaniu gorszy od poprzedników (pewnie to ,że prawie nie ma akcji na wyspie :-/ ) pozatym liczyłem na coś bardziej zagadkowego czy coś w tym liście od Johna.
Co do tego co zrobił Sayid?Pewnie go złapali/albo sam się oddał w ręce policji za te trupy w hotelu itd , Hugo hmm... mam podejrzenia że maczał w tym palce Widmore ale mogę się mylić.Podejrzany był rownież ten koleś co zagadał do Jacka przy odprawie do samolotu no i co najważniejsze gdzie podział się samolot ! :566: Ogólnie ocenił bym odcinek 7/10.
Morgoth
Nosferatu
Posty: 3136
Rejestracja: 2007-12-27, 22:16

Re: 5x06 316

Post autor: Morgoth » 2009-02-19, 16:12

Co do tego samolotu, jestem pewny że stracił jednego pilota :D
Sayid... też myślę że jest to związane z tym hotelem... :roll:
Mnie również brakowało tych wydarzeń z Wyspy... w następnym odcinku ich też nie naoglądamy się, będziemy mieli historię Jeremy'ego Benthama, tak jak wcześniej mielismy historię Kevina Johnsona :D
Hugo?... zdziwił się na ich widok... o ile mnie pamięć nie myli^^ wyglądało na zbieg okoliczności... ale akurat tym samolotem ... z resztą to jest LOST... tutaj nic nie dzieje się bez powodu :D
Śmierdzi lekko ręką Widmore'a w tej napaści na Bena... zapewne małe przesłuchanie... :roll: raczej wyszedł by z tego w gorszym stanie, ale... :roll:
Aaron... to mnie bardzo dziwi... co się z nim mogło stać... nie sądzę żeby wypadł przez okno... raczej został porwany... przez nieznanego nam sprawcę^^ to by był pomysł na następny sezon, skupiałby się na Aaronie :D
Mocna scenka z Jinem Dharmianinem :D ale dosyć przewidywalna...
a ten Arab, czy Meksykanin... "Everything happen for a reason" :D
oliviana14
Forrest Gump
Posty: 3
Rejestracja: 2009-02-13, 17:29
Lokalizacja: Wrocław

Re: 5x06 316

Post autor: oliviana14 » 2009-02-19, 16:21

i jak zwykle przerwali w najciekawszym momencie
:(
Awatar użytkownika
lost003
Tyler Durden
Posty: 319
Rejestracja: 2008-02-04, 12:49

Re: 5x06 316

Post autor: lost003 » 2009-02-19, 16:42

Odcinek troche nudny.Ciekawe kto pobił tak Bena.Podobał mi sie moment w którym Ben wchodzi do samolotu a tu wszyscy :shock: .Ciekawiej by było gdyby odcinek nie skupiał sie na Jacku chociaz...Co skłoniło reszte aby wrócili na wyspe?A Jin na koncu jak zajechał tym Dharma-busem :mrgreen:
fourth
Tyler Durden
Posty: 443
Rejestracja: 2009-02-12, 12:44
Lokalizacja: Gdynia

Re: 5x06 316

Post autor: fourth » 2009-02-19, 17:28

Morgoth pisze:Okey... początek niby znany, ale wtedy, w pilocie leżał na innej trawie... i pod innymi drzewami... i miał rozcięcie na policzku...
Oraz miał inną fryzurę :-P
Na początku wydawało mi się, że to Lock woła o pomoc a nie Hugo.
Sądzę, że Kate mogła gdzieś ukryć Aarona (może dało swojemu ojcu pod opiekę?) i po prostu obawia się, że jak powie Jackowi to on zdradzi to Benowi (chociaż mówiła to tak jakby go zabiła :mrgreen: ). Co do Huga to może Charlie mu powiedział o locie, pasowało by to do gitary :-)
Tekst Bena o czytaniu,po prostu zabójczy. :-D
Wydaje mi się, że ten arab/meksykanin odegra jeszcze jakąś role w serialu, gdyż inaczej scena z nim nie miała by sensu. Może będzie miał pretensje do O6 że przez nich trafił na wyspę.
Mam też dziwne wrażenie, że pobicie Bena ma jakiś związek z aresztowaniem Saida.
No a błysku się nie spodziewałem, myślałem że znowu zobaczymy scenę z rozszczepiającym się samolotem. Ciekawe kto jeszcze się przeniósł na wyspę, bo nie sądzę ze wszyscy pasażerowie. W samochodzie bardziej się spodziewałem Rogera "Workmana" :-P , a jak już kierowca wysiadł myślałem, że to Michael.
Zastanawiam się czy przypadkiem nie stało się tak, że przybycie O6 zatrzymało błyski i utknęli w czasach Dharmy, a może już opuszczenie wyspy przez Locka to zatrzymało. Jin wyglądał jakby nie krótko "pracował" w Dharmie, tak samo Daniel w scenie otwierającej sezon.

Odcinek dość dobry. Parę spraw się wyjaśniło, ale spodziewałem się czegoś więcej (pewnie spowodował to bardzo dobry poprzedni odcinek, oraz jego zakończenie w najlepszym momencie). 6-7/10

Już czekam na 3x07, dowiemy się wreszcie dlaczego Lock popełnił samobójstwo.
keliari
Forrest Gump
Posty: 1
Rejestracja: 2009-02-19, 17:33

Re: 5x06 316

Post autor: keliari » 2009-02-19, 18:33

Jako że jestem tu nowa, na wstępie wypadałoby się przywitać - więc witam :)
Swoją drogą nie wiem, czy ten pomysł z koniecznością logowania się, by czytać forum, nie przysporzy Wam mnóstwa "martwych duszy"... ale, nie ja tu szefem, nie wcinam się w kompetencje Admina :)

Co do odcinka - w przeciwieństwie do większości z Was uważam go za bardzo udany. Wciągnął jak diabli, nie mogłam się oderwać od monitora, a po końcowym "LOST" wydobyłam z siebie westchnienie zawodu "To już?". I znów trzeba czekać do czwartku...

Może zacznę od dwóch spraw, które mnie ubawiły.
1. Dialog Jacka z Benem:
- Jak możesz czytać?
- Matka mnie nauczyła.
:mrgreen:

2. Wykład w Latarni. Skarcony Jack, wyrywająca się do odpowiedzi Sun. Aż mi się czasy szkoły przypomniały :)
No i tylko czekałam, kiedy Desmond w przypływie irytacji szarpnie za sznurek i zerwie bujające się wahadło ;)

Sprawy, które mnie zaskoczyły.
1. Pobity Ben. Ciekawe, kto go tak urządził. Kiedy zobaczyłam skutego Sayida, przyszło mi do głowy, że Ben chciał go namówić do powrotu na wyspę, a to się naszemu bohaterowi nie spodobało. Obił Bena, za to zakuto go w kajdanki. Ale żeby od razu lot, samolot? No, sama nie wiem.

2. Lecą, spodziewam się widowiskowej katastrofy, a tu błysk. Moim zdaniem nie ma żadnego rozbicia się samolotu. To Oceanic 6 + spółka przeniosła się w czasie/na wyspę.

3. Jin w stroju Dharmy. Tego nie rozumiem. Czyżby aż tyle czasu spędził z młodą Danielle? Co z fleszami? Czyżby jego nie dotyczyły?

4. Dobrze znany, błękitnooki pilot... niespodzianka, ale jest w tym logika - facet jest związany z wyspą. Chociaż, przyznam się szczerze, wolałam go w wersji "zarośniętej" :)

No i szykuje się nam nowy bohater. Wydaje mi się, że będzie substytutem Sayida, który "zamienił się" rolą z Kate.
fourth
Tyler Durden
Posty: 443
Rejestracja: 2009-02-12, 12:44
Lokalizacja: Gdynia

Re: 5x06 316

Post autor: fourth » 2009-02-19, 18:43

A witaj :-D
keliari pisze: No i tylko czekałam, kiedy Desmond w przypływie irytacji szarpnie za sznurek i zerwie bujające się wahadło ;)
Mi się wydawało, że zaraz je zatrzyma :-P
keliari pisze: No i szykuje się nam nowy bohater. Wydaje mi się, że będzie substytutem Sayida, który "zamienił się" rolą z Kate.
Możliwe, że zamiana ta nie była specjalna, ale to ona doprowadzi do przeniesienia pana "Moje kondolencje".
keliari pisze: 3. Jin w stroju Dharmy. Tego nie rozumiem. Czyżby aż tyle czasu spędził z młodą Danielle? Co z fleszami? Czyżby jego nie dotyczyły?
Skoki w czasie też dotyczą Jina, widzieliśmy to w poprzednim odcinku. Jak już pisałem uważam, że po przeniesieniu się Johna rozbitkowie zostali przeniesieni do czasów Dharmy.
pepe0000
Vincent Vega
Posty: 12
Rejestracja: 2008-02-03, 19:42

Re: 5x06 316

Post autor: pepe0000 » 2009-02-19, 20:55

Mi trochę brakowało w tym odcinku wyspy ;-)
A zagadek też trochę doszło mnie najbardziej ciekawi dlaczego Lock się zabił może dlatego, że przyrzekł Jinowi, że powie Sun że Jin nie żyję chociaż wątpie. :-D
Albo kto obił Bena i co robił Jin w stroju Dharmy.
No i znowu trzeba czekać cały tydzień na kolejny odcinek i pewnie dalej wiele zagadek się nie wyjaśni tylko dojdą nowe. :lol:
lomax5
Vincent Vega
Posty: 12
Rejestracja: 2008-03-16, 11:00

Re: 5x06 316

Post autor: lomax5 » 2009-02-19, 20:56

keliari pisze:1. Pobity Ben. Ciekawe, kto go tak urządził.
Przecież Ben poszedł zabić Penny ;-) tylko widocznie coś mu nie wyszło. Przecież obiecał Wildmore`owi że zabije jego córkę - a wychodząc z kościoła mówił Jack`owi "Obiecałem coś staremu przyjacielowi" a wie, że za chwilę będzie na wyspie i nie wiadomo czy się z niej jeszcze kiedyś wydostanie. Desmond jest w LA więc Ben domyślił się że Penny też i że jest dobra okazja wyrównać rachunki proste 8-)
Aha tak jeszcze na marginesie to teraz jestem na 100% pewny, że zobaczymy jeszcze Locke`a. Skoro Jacob "wypożyczył sobie" ciało/postać/wygląd przewożonego w trumnie ojca Jack`a to teraz to samo będzie z Lockiem :-D
pepe0000
Vincent Vega
Posty: 12
Rejestracja: 2008-02-03, 19:42

Re: 5x06 316

Post autor: pepe0000 » 2009-02-19, 21:00

Co do Locka to wierzę i myślę, że jeszcze go zobaczymy.
Lost bez Locka wątpię :-P
thymithes
Forrest Gump
Posty: 1
Rejestracja: 2009-02-12, 05:45

Re: 5x06 316

Post autor: thymithes » 2009-02-20, 05:17

witam sie rowniez po raz pierwszy :)
Co do moich spostrzezen z odcinka:
- Ben - mam takie samo zdanie co lomax5 - Ben gdy dzwonil do Jacka byl na przystani. A gdzie "mieszkal" Des i Penny? Nie wyglada dobrze, wiec pewnie Des mu dolozyl, ale nie chcialabym, zeby zamordowal Penny :( Nie uwazam, zeby Sayid mial z tym cos wspolnego ...
- skad sie wzial Sayid w samolocie ... Wyglada tak, jakby byl aresztowany. Wiec jaki sposob kupil sobie bilet?
- Aaron - zakladam, ze Kate oddala Go matce Claire. Ja przynajmniej nie widze innego wyjscia ...

Odcinek nie porwal mnie jak poprzednie. Rowniez brakowalo mi wydarzen na wyspie. Z niecierpliwoscia czekam jednak na nastepny, ale to chyba jak kazdy ;)
MarcinJot
Forrest Gump
Posty: 5
Rejestracja: 2009-02-20, 11:58

Re: 5x06 316

Post autor: MarcinJot » 2009-02-20, 12:04

to mój pierwszy post tutaj, zatem witam.

moim zdaniem najsłabszy jak do tej pory odcinek sezonu ( jak do tej pory bardzo udanego).
czy mieliście wrażenie, że Lock przełykał ślinę w trumnie?

Oglądając ten odcinek, widząc jak Ben patrzy na doktorka ponownie zacząłem się zastanawiać dlaczego starzy mieszkańcy wyspy wcześniej tak tępili rozbitków? Teraz się okazuje, że są oni ważni dla wyspy... trochę nie rozumiem tego braku konsekwencji.

pozdrawiam
fourth
Tyler Durden
Posty: 443
Rejestracja: 2009-02-12, 12:44
Lokalizacja: Gdynia

Re: 5x06 316

Post autor: fourth » 2009-02-20, 18:51

Sayid pracował przez pewien czas dla Bena, może wtedy zabił kogoś w kraju do którego leciał 316, Ben go wydał, więc Sayid był transportowany do Tamtego kraju.
Awatar użytkownika
Micros
Indiana Jones
Posty: 109
Rejestracja: 2009-02-13, 23:12
Lokalizacja: Rydułtowy

Re: 5x06 316

Post autor: Micros » 2009-02-20, 22:38

Kuurde odcinek masakryczny. Długo czekałem, żeby wreszcie go zobaczyć i jak już się do niego dorwałem, to wiedziałem, że musi być w nim coś ciekawego.
Początek odcinka - od razu znajoma scena - już myślałem, że może jakaś retrospekcja z odcinka 1x01, ale jednak nieee :D Wreszcie wrócili, a co do tego, że nie ma wraz z nimi Sun, Sayida, itp. to wydaje mi się, że po prostu zostali porozrzucani w różne części wyspy, a to, że Jack, Kate i Hugo akurat tak blisko siebie byli to fart lub przeznaczenie :P Jestem pewien, że pozostałych jeszcze spotkamy (no chyba twórcy nie ożywili by Jina tylko po to żeby zabić Sun? :D ).

Co do Aarona - zaskakujące, ale nie można powiedzieć, że się tego nie można było spodziewać. Mnie jakoś zaraz przypomniał się fragment odcinka, w którym Kate przywidziała się Claire i powiedziała jej, aby POD ŻADNYM POZOREM nie zabierała Aarona na wyspę. Wtedy myślałem, że Kate ją oleje, ale teraz wydaje mi się, że mogła oddać małego matce Claire, no bo wątpie, żeby go zabiła, a widać, że całe to wydarzenie wywarło na niej silne emocje (od razu musiała odstresować się z Jack'iem :D ).

Tekst Bena w samolocie - świetny. Zastanawiający był ten cały wypad Ben'a i jego opłakany stan po fakcie. Zauważmy, że Ben powiedział "Złożyłem obietnicę staremu przyjacielowi", i jestem prawie pewien, że chodziło mu o Widmore'a i to, że przysiągł mu zabicie Penny. Z całego serca mam nadzieję, że mu się nie udało :D Chociaż po tym jego zmasakrowanym ciele różne rzeczy możemy wywnioskować. Albo nie udało mu się zabić Penny - ktoś mu przeszkodził i nieźle natłukł. Albo mu się udało, ale i tak dostał po mordzie :D Chociaż nie wydaje mi się, aby druga opcja się sprawdziła, bo to by chyba znaczyło, że twórcy nie mają serca :P

Ciekawe co będzie z Desmondem - jakoś nie wydaje mi się, że "skończył już z wyspą". Nie zdziwiłbym się, jakby jakimś prawem też się tam znalazł, aczkolwiek nie życzę mu tego, bo fajnie mu się już układało z Penny.

Co do Jina - masakra. Jak podjechał samochodzik to na początku myślałem, że to jakiś "Roger Workman", a kiedy wyszedł (ale twarzy jeszcze nie widzieliśmy) to myślałem, że to może być Sayid (niewiem czemu, ale tak jakoś mi się pomyślało). Jin to dość zaskakująca opcja, i nie podoba mi się to, że na początku sprawiał wrażenie, jakby nie poznał naszej Szóstki (a właściwie Trójki :P ). Chociaż musimy też pamiętać o tym, że na wyspie także minęły 3 lata od wydostania się z niej Oceanic Six, i naprawdę strach się bać co tam się mogło wydarzyć :D Ciekawe czy te przebłyski minęły wraz z przeniesieniem wyspy przez Locke'a, czy nadal bujali się w czasie.

No cóż, wprawdzie kolejny odcinek na pewno będzie baaaardzo interesujący, ale raczej nie przyniesie nam odpowiedzi na pytania z 5x06. Ale dobre i to, że dowiemy się co takiego odbiło Locke'owi, żeby się powiesić (jeżeli oczywiście taka będzie finalna wersja) ^^
fourth
Tyler Durden
Posty: 443
Rejestracja: 2009-02-12, 12:44
Lokalizacja: Gdynia

Re: 5x06 316

Post autor: fourth » 2009-02-20, 22:51

Może Ben zabił Penny, a Desmond chcąc się zemścić wróci za nim na wyspę.
wuzel
Forrest Gump
Posty: 3
Rejestracja: 2009-02-06, 22:23

Re: 5x06 316

Post autor: wuzel » 2009-02-20, 23:03

1. Pobicie Bena - myślę, że mógł się sam podłożyć tak jak sądziliście pod sayida aby go zgarnęli i przetransportowali. Trochę naciągane bo niby czemu akurat tym lotem i do Guam??
2. Pobicie Bena - kolega, który skojarzył przystań zasiał ziarenko wątpliwości w teorii powyżej na co również wskazuje wypowiedź Bena "wymaga to małego wyjaśnienia"
3. Aaron- rozumiejąc literalnie to nie przybył w ten sam sposób co inni na wyspę stąd wniosek, że nie może tam wrócić z naszymi przyjaciółmi.
4. Nieznajomy z kolejki do check in - na pewno coś odegra ale trochę naciągane "Sorry for your loost (nomen omen :)) i potem się grajdoli do ICH przedziału.
5. Lapidus - to akurat z całego odcinka mi się udało przewidzieć :)
6. Wahadło - aż korci, żeby ktoś je zerwał :) :)
Elisha
Indiana Jones
Posty: 206
Rejestracja: 2009-01-23, 16:52

Re: 5x06 316

Post autor: Elisha » 2009-02-21, 16:18

Morgoth pisze:"Mówisz że Wyspa jeszcze ze mna nie skończyła? Ale ja skończyłem z nią". Idzie przez pokój... i gdyby nie to że było cięcie, to by dostał w łeb wahadłem xD
Morgoth, jesteś niemożliwy. Jak możesz mieć takie same skojarzenia jak ja?! :D
Morgoth pisze:Jak możesz czytać? xD doooobre xD jaka odpowiedź, mama mnie nauczyła xD
Kocham Lost za te urocze wstawki. Mama za drzwiami śpi, a ja chichocze jak opętana. Dobrze że się nie obudziła, bo bym musiała natychmiast wyłączyć odcinek.
fourth pisze:Może Ben zabił Penny, a Desmond chcąc się zemścić wróci za nim na wyspę.
Również tak myślę, ale to by było... strasznie okrutne. I co by zrobił z małym Charliem?

Co do całości odcinka, taki swojski był. Wszystko się działo w "naszym świecie" i prawie w ogóle nie czułam, że to nasz nadzwyczajny Lost. I jak kilku osobom powyżej też brakowało mi wydarzeń z wyspy, które mogłyby nadać dynamiki odcinkowi.

Po raz kolejny Ben popisuj się tym, jak to jest wykształcony. Opowieść o Tomaszu była... taka powalająca. Prawie jak kazanie^^"
Kiedy Jack wkroczył do tego domu dla starców (?), myślałam, że scenarzystom się coś pomyliło. Dziadek? To już lekka przesada. Kiedy on sobie to dziecko zrobił? Jak miał 13 lat?
"Spotkanie" Jacka z Kate było trochę nie na miejscu. W jednej chwili Kate taka skruszona, wzburzona, rozklejona, a już w drugiej rzuca się na Jacka.
"Who cares?" Bena było... bezwzględne. Przez kilka ostatnich odcinków zachowywał się jak człowiek, a teraz znowu wraca do swoich nawyków sprzed sezonu.
Frank?! Dziwnie wyglądał, nie był za bardzo zdziwiony. Przyznam rację temu, kto powiedział, że lepiej mu w zaroście.

I pytanie, które mnie bardzo, ale to bardzo nurtuje - co do diabła Sun sobie myślała, zostawiając swoją córkę?! Czy ta kobieta już naprawdę wyzbyła się wszelkich uczuć, emocji. Najpierw tak bardzo chciała urodzić to dziecko, że aż się wcisnęła do helikoptera, a teraz ot tak zostawia je w Korei (czy gdziekolwiek) i wybiera się na wyspę, nie wiedząc, czy w ogóle uda jej się wrócić z powrotem? Jakie życie będzie miała mała Ji Yeon? No cudowna matka z tej Sun...
ODPOWIEDZ