Fringe: Na granicy światów

Dyskusje o poszczególnych serialach. "Prison Break", "Twin Peaks", "24 godziny", "Przyjaciele", "X-Files" itd.
cyber156
Forrest Gump
Posty: 4
Rejestracja: 2010-04-06, 12:21

Fringe: Na granicy światów

Post autor: cyber156 » 2010-04-06, 12:24

Dyskusja o serialu FRINGE

Dla wszystkich fanów mam ciekawy materiał (news) znaleziony na jednej
ze stron fanowskich serialu, FringeTV.pl.

A o to, że "Fringe" na jeden odcinek zamieni się w musical. W epizodzie pt. "Overture", który Fox pokaże 29 kwietnia fani serii będą mieli okazję zobaczyć bohaterów w całkiem innych wcieleniach. Zacznie się od tego, że Walter będzie opowiadać bajkę siostrzenicy Olivii. To punkt wyjścia odcinka, który pełen będzie dość szalonych wątków i występów.

Według doniesień możemy się również spodziewać, że Astrid zaśpiewa partie z musicalu "A Chorus Line" a stoicka Anna Torv grająca Olivię Dunham, wykona serenadę czyli ostatnia rzecz o która można było ją posądzać. "Zaśpiewam pieśń z Olivią co z pewnością będzie dla mnie problemem" - śmieje się Blair Brown, która gra Nine Sharp mającą pierwsze skrzypce w korporacyjnym Massive Dynamic.

Co myślicie?
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez cyber156, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Matthew
Tyler Durden
Posty: 493
Rejestracja: 2009-11-27, 20:14

Fringe 1x01 Pilot

Post autor: Matthew » 2010-06-27, 09:22

Fringe 1x01 Pilot
Chociaż obejrzałem dopiero pierwszy odcinek serial mnie bardzo wciągną... ale również obrzydził, ale to tylko szczegół, show musi być. ;) Najbardziej podobała mi się czołówka i napisy typu: Boston, Irak etc. ale ja jestem inny dosłownie i zwracam na takie szczegóły, na które chyba nikt wagi dużej nie przywiązuje. Pierwsze ujęcia: Lost, czyli co? Teraz wszystkie seriale będą bazować chociaż jedną sceną nad naszymi Zagubionymi. Następnie u mnie nastąpiło:
Obrazek
Ale nie ze strachu tylko, żebym nie zwymiotował... bo jestem przewrażliwiony, a okazało się, że mogę sobie przy tym coś jeść... a co tam.
Minusem dla mnie jest teraz uczenie się na pamięć wszystkich imion bohaterów, bo nawet jakbym obejrzał cały sezon to by mi się nie utrwaliły. Ogółem dla mnie obejrzenie tego odcinka było nowym wyzwaniem, czymś innym.
Bardzo dobrze, że dodali jeszcze później czarny, trochę zwariowany charakter, czyli tego profesora. Boję się teraz, że każdy nowy odcinek będzie taki sam jak ten, czyli: zdeformowane ciała, trupy, chemikalia, Gremliny itp. Teraz mnie ciągnie, abym obejrzał następny... może to dobrze?
9/10
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Matthew, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Matthew
Tyler Durden
Posty: 493
Rejestracja: 2009-11-27, 20:14

Fringe 1x02 The Same Old Story

Post autor: Matthew » 2010-06-27, 09:23

Fringe 1x02 The Same Old Story
Fringe ma ciekawą fabułę jak na przykład w tym odcinku, ale jednego znieść nie mogę - obrzydziło mi wszystko. W filmach, gdzie coś wybuchnie i ręka odleci etc. to jest drobnostka, ale tu ? ^^ Dobra co do odcinka to troszkę był gorszy od poprzedniego, dlatego, że za szybko wszystko się dzieje, nie ma czasu na odpoczynek tak jak, np. w Lost, choć mi już po tym drugim wymienionym wszystko jedno, żeby tylko mieć jakąś swoją 'stałą'. Motyw w epizodzie był naciągany, dosłownie, ponieważ w poprzednim jeszcze rozumiem: chemikalia w dzisiejszym świecie to coś strasznego, ale w tym - science fictions, ale taki utarty. Jedno mi się podoba... odcinki łączą się ze sobą, lecz każdy ma inną fabułę co pozwala na dużą dawkę emocji w każdym odcinku. Co jeszcze... może to: człowiek ogląda z zaciekawieniem jak to wszystko zrobią, a tu nagle wyjmują oko kobiecie. Chyba jeszcze nie jestem przyzwyczajony do tego i podziwiam, np. chirurgów, że takie coś robią... niekoniecznie z okiem.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Matthew, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Matthew
Tyler Durden
Posty: 493
Rejestracja: 2009-11-27, 20:14

Fringe 1x03 The Ghost Network

Post autor: Matthew » 2010-06-27, 09:23

Fringe 1x03 The Ghost Network
Wreszcie można było odpocząć od wyjmowania oczu czy innych takich, choć pojawił się skalpel ^^. Jednak polubiłem Fringe, nawet jeżeli są już te wątki gdzie krew, tkanki i te sprawy... to fabuła jest ciekawa. Bardzo dobrze, że te wątki, jak na przykład w tym odcinku nie są takie aż naciągane, tylko takie, które rzeczywiście mogą się zdarzyć(oczywiście to na rozum nierealne, ale jakby się zastanowić...). Roy jako kablówka... dobry pomysł i rozwalający cytat Waltera. Pewnie ciężko było odbierać takie nietypowe wiadomości, depresja, leki i 'dlaczego to ja Boże?'. Na końcu pewnie doszłoby do samobójstwa. Mylne teraz jest spotkanie Broyles`a z Niną Sharp(opierałem się na FilmWebie... bo sam nie pamiętam ^^)... niby dwie strony a współpracują w ten sposób. Ogólnie odcinek podobał mi się i był taki, że nie musiałem się skrzywiać.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Matthew, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Matthew
Tyler Durden
Posty: 493
Rejestracja: 2009-11-27, 20:14

Fringe 1x04 The Arrival

Post autor: Matthew » 2010-06-27, 09:24

Fringe 1x04 The Arrival
Wszystko co składało się na odcinek było znakomicie zgrane. Od tego miejsce już mogę rzecz, że Fringe jest moją stałą teraz. Fabuła odcinka była bardzo ciekawa: Obserwator sprawił, że wzrok widza był skierowany nie tyle na niego jak i na jego pyszną bułeczkę... też lubię ostre dania. ^^ Wątek Petera i Waltera również mi się podobał - pokłóceni/źle żyjący a tu nagle pojawia się jakiś facet, przyczepia Pita do maszyny i 'Króliczkowi Doświadczalnemu' rusza sumienie. Co do samego cylindra - mogli troszkę to bardziej urozmaicić, ale i tak było tajemniczo, zagadkowo jak to w tym serialu bywa. Wątek na cmentarzu z Łysym Facetem rozegrał się znakomicie, do tego dochodziło mroczne otoczenie. W tym epizodzie... nawet w całym serialu myślę, że nie będzie dużych rozczarowań bo wszystko co miał zawierać to zawiera, w tym jeszcze humor. Odcinek nie odbiega od normy, nawet polepsza całość.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Matthew, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Matthew
Tyler Durden
Posty: 493
Rejestracja: 2009-11-27, 20:14

Fringe 1x05 Power Hungry

Post autor: Matthew » 2010-06-27, 09:24

Fringe 1x05 Power Hungry
Muszę przyznać, że w odcinku powiało nudą, a to przez to, że nie wyjaśnili wszystkich zagadek 'Elektrycznego Kolesia' do końca i było więcej bieganiny niż treści. Fabuła odcinka była ciekawa, można przez nią zauważyć, że teraz każda będzie opierała się na katastrofie, w której giną ludzie, ale cierpi jedna osoba nad którą znęcają się inne, a jeszcze inne próbują ustalić jak do tego doszło. Jednoznacznie bohater czyli Naelektryzowany nie przypadł mi do gustu, bo był zwykły mimo swoich mocy. Ukazywanie się Johna z jednej strony zepsuł wszystko bo nie lubię wątków Niebo-Piekło. Choć może przez to więcej się dowiemy... ale ja w Fringe nie oczekuje jakiś wielkich odpowiedzi... ważne, żeby się dobrze oglądało. Walter... tak moja ulubiona postać i jego wełniane skarpetki, czyli trzeba to zapisać, może się przydać. Bohater słynie z humoru, choć jest, no nie ten teges, to radość sprawia samo patrzenie się na niego. Odcinek był ciekawy, lecz mogli by to ładniej urozmaicić.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Matthew, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Matthew
Tyler Durden
Posty: 493
Rejestracja: 2009-11-27, 20:14

Fringe 1x06 The Cure

Post autor: Matthew » 2010-06-27, 09:25

Fringe 1x06 The Cure
Myślę, że z wybuchającą głową nie przesadzili, jesteśmy przyzwyczajeni do takiej sielanki serialowej, więc myślę, że pierwsze sceny były na prawdę dobre. Fabuła odcinka była trochę zagmatwana i jakoś ciężko się oglądało, to nie można powiedzieć, że epizod był nie dobry. Wręcz przeciwnie, tutaj bohaterzy dodają trochę tej akcji i rozruchu. Taką scena, która dodawała cynamonu do kawy chyba był Mr. Papaya i Walter, razem stworzyli niesamowity duet. Drażniąca stale dla mnie jest tylko jedna rzecz. Cokolwiek wydarzyłoby się w odcinku, zawsze kończy się to samo - aresztem jakiegoś Szalonego Kapelusznika i MD(to coś tam Dynamic). W tym wątku mogli by się naprawdę rozróść, a stoją na tym samym. Cały czas o minusach... Ogółem odcinek był emocjonujący, lecz tego show nie pokazali do końca.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Matthew, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Matthew
Tyler Durden
Posty: 493
Rejestracja: 2009-11-27, 20:14

Fringe 1x07 In Which We Meet Mr. Jones

Post autor: Matthew » 2010-06-27, 09:25

Fringe 1x07 In Which We Meet Mr. Jones
Taki trochę dziwny odcinek a to dlatego, że fabuła rozciągła się na dwie różne części(Olivia etc. i ekipa w laboratorium) co moim zdaniem było błędem. Chodzi mi głównie powrócenie do jakiejś dawnej miłości Liv. Trochę również przedobrzyli 'otwieranie człowieka' wątpię, żeby tak od razu, bez problemów można było dojść bezpośrednio do serca. Również mocnym obrazem było pokazanie pasożyta, który rzeczywiście z jednej strony przypominał roślinkę z Super Mario. Trochę drażni mnie te niedopowiedzenia os strony scenarzystów - chodzi tutaj na przykład końcówka odcinka. W tym odcinku trochę ta wyobraźnia przeistacza się w realistyczne życie, ale czy tak na prawdę? Dużo zależy tutaj od aktorów, którzy są bardzo dobrzy w tym co robią.... no może trochę Olivia gra sztucznie. Humoru oczywiście nie zabrakło od strony Waltera.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Matthew, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Matthew
Tyler Durden
Posty: 493
Rejestracja: 2009-11-27, 20:14

Fringe 1x08 The Equation

Post autor: Matthew » 2010-06-30, 10:51

Fringe 1x08 The Equation
Bardzo emocjonujący odcinek, wreszcie jakieś mroczne klimaty. Dobrze, że pokazali wreszcie trochę inne spojrzenie na to wszystko, epizod rósł przez to w się i myślę, że serial nie obniży poprzeczki. Rola Waltera jest tutaj najlepsza i bezapelacyjna, aktor gra swą rolę można powiedzieć, że prawie mistrzowsko. Cieszy mnie, że pokazali go jako takiego bohatera a nie innego. Znów drażnią mnie te niedopowiedzenia... jakby wszystko się wyjaśniało to byłoby wspaniale... ale czy widz tego chcę? A może serial chcę nas po prostu przyzwyczaić do tego trybu wydarzeń... Trochę przesadzili z końcówką, bo tak na prawdę obrazując na przyszłość - co to ma być w ogóle i jakie zastosowanie. Fabuła ze światłami i Benem... tutaj trochę to schrzanili ostrym chrzanem. Ogółem nie było tak źle.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Matthew, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Matthew
Tyler Durden
Posty: 493
Rejestracja: 2009-11-27, 20:14

Fringe 1x09 The Dreamscape

Post autor: Matthew » 2010-06-30, 10:52

Fringe 1x09 The Dreamscape
Rzeczywiście trochę tego odcinki robią się niedociągnięte, ale jak sobie przypominam 6 sezon Lost, to się cieszę z samego oglądania Fringe. Motylki, żaby, czy tam ropuchy, może jeszcze: 'z kamerą wśród zwierząt'? Chociaż czy ja wiem, może i dobrze, że wszystko zostało przedstawione na organizmach żywych. Myślę, że zrujnowaniem serialu jest ta podświadomość Johna. Mi to osobiście przeszkadza, a te e-maile etc. przechodzą moje pojęcie. Sama fabuła epizodu: Massive Dynamic i w kółko. Przedawkowali z motylkami w scenie sprzed intra. Same podcinające się gardło - tutaj pokazali klas, ale za to wartościowość taka sobie. Najlepsze w odcinku są chyba te pojedyncze wątki, jak na przykład pobicie tego gościa przed Petera. Całość taka sobie, nie było nic wielkiego, ale również nie obniża dotychczasowych epizodów.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Matthew, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Matthew
Tyler Durden
Posty: 493
Rejestracja: 2009-11-27, 20:14

Fringe 1x10 Safe

Post autor: Matthew » 2010-06-30, 10:52

Fringe 1x10 Safe
Mi się zbytnio ten odcinek nie podobał, był taki zwykły pod standardową normą. Fabuła to nic wielkiego, po prostu science-fiction i tylko to. Dla mnie największą wartość w tym epizodzie grali bohaterzy, to oni budowali to co zobaczyliśmy. W innych były jakieś takie wątki, które były warte cofnięcia i obejrzenia jeszcze raz, tutaj nie. Olivia niby taka ważna... i tutaj coraz gorzej... tak samo jak Mark z FlashForward dopóki nie sięgnął po alkohol. Teleportacja - tutaj cynamonem był tylko ten co się prze teleportował. Widać, że ma klasę i to jeszcze jaką. Co do przechodzenia przez ścianę. No to można powiedzieć, że było godne tego serialu. Jednak Walter i jego durne żarciki trochę mi go oddalają od najlepszego bohatera.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Matthew, łącznie zmieniany 1 raz.
margo
Forrest Gump
Posty: 4
Rejestracja: 2010-12-10, 16:44

Re: Fringe: Na granicy światów

Post autor: margo » 2010-12-13, 11:49

Fringe zmieni się w musical!
Nie byłam w stanie tego obejrzeć. Nie lubię, jak robią takie odcinki. Dla mnie niestety to mało atrakcyjne. Chyba w żadnym serialu nie było to zrobione tak, żeby mi sie podobało...
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez margo, łącznie zmieniany 1 raz.
amelia123
Indiana Jones
Posty: 130
Rejestracja: 2012-10-31, 14:11

Re: Fringe: Na granicy światów

Post autor: amelia123 » 2012-11-04, 17:29

Fringe 1x10 Safe

tak na mnie też ten odcinek nie zrobił większego wrażenia,ale strasznie podobało mi przechodzenie przez ścianę.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez amelia123, łącznie zmieniany 2 razy.
amelia123
Indiana Jones
Posty: 130
Rejestracja: 2012-10-31, 14:11

Re: Fringe: Na granicy światów

Post autor: amelia123 » 2012-11-04, 17:30

Fringe zmieni się w musical!
mnie też się nie podobało,tym bardziej że wydawało mi się to wszystko jakieś takie sztuczne.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez amelia123, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ