Forum Filmowe, Recenzje filmow, Lost: Zagubieni, Seriale | ZERO DOWNLOADU (w tym filmy online), TYLKO DYSKUSJE!

V: Goście

Dyskusje o poszczególnych serialach. "Prison Break", "Twin Peaks", "24 godziny", "Przyjaciele", "X-Files" itd.
5rostek555
Indiana Jones
Posty: 172
Rejestracja: 2009-03-17, 22:03

V: Goście

Post autor: 5rostek555 » 2009-11-10, 16:42

V - amerykański serial science-fiction. Dziś świat przebudził się, by odkryć statki kosmiczne nad każdym z większych miast. Goście twierdzą, iż przybywają w pokoju, przynosząc medyczne cuda i technologiczne przełomy. Obiecują nie krzywdzić nas, lecz kłamią.


Obsada

* Elizabeth Mitchell jako Erica Evans
* Morris Chestnut jako Ryan Nichols
* Joel Gretsch jako Father Jack Landry
* Logan Huffman jako Tyler Evans
* Lourdes Benedicto jako Valerie Stevens
* Laura Vandervoort jako Lisa
* Morena Baccarin jako Anna
* Scott Wolf jako Chad Decker

źródło : Filmweb


Witam po sporej przerwie :P może jeszcze niektórzy mnie pamiętają :) jak w temacie serial "V" bardzo fajny opowiada o kosmitach którzy przybyli na ziemie niby w pokojowych celach ofiarując swoje zdobycze technologii i medycyny . Jest sporo aktorów znanych np z serialu 4400 a nawet z lost :) gra tam nasza Juliet zachęcam do oglądania
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez 5rostek555, łącznie zmieniany 6 razy.
Awatar użytkownika
Matthew
Tyler Durden
Posty: 493
Rejestracja: 2009-11-27, 20:14

Re: V: Goście

Post autor: Matthew » 2009-11-10, 20:19

Myślałem, że serial będzie bardzo fantastyczny otóż nie - no oczywiście fantasy jest ale opiera się na życiu sensacji, może trochę horroru - bardzo przypadł mi do gustu niż np. FlashForward. Opowiada o UFO :D tzn. statki kosmiczne przyleciały nad większe miast i kosmitka ich przywódczyni przemówiła, że są pokojowo nastawieni, później ludziom tak spodobało się to całe UFO, że powpadali w kult. A później tam bijatyki spotkania - nie lubię takich filmów ale ten to wyjątek.
Awatar użytkownika
weird0ther
Darth Vader
Posty: 752
Rejestracja: 2009-06-21, 20:12

Re: V: Goście

Post autor: weird0ther » 2009-11-10, 21:48

V jest rzekomym zastępcą LOST , z takim podejściem (póki co), to producenci i cała ekipa wykonawcza mogą być jedynie portiernią ^^ Nie chcę karać tej produkcji za przynależność do gatunku, jakim jest nie lubiany przeze mnie SF. bo fabuła jest dość ciekawa i niebanalna, jednak potencjał całkowicie zmarnowany ...

Fajny motyw, że kosmici mieszkali przez cały czas na naszej planecie i są naszą repliką - to bardziej do mnie przemawia. Rozumiem też, że przywódca to piękna kobieta, etc. wzmacnia zaufanie obu płci, a postać człowieka uspokaja, aniżeli miałby to być jakiś "alien" - jednak to wydaje się być jakieś niedopracowane ... Jutro, a w zasadzie dziś na ABC kolejny odcinek, zobaczymy. Rozumiem również, że zarówna V, jak i FF rywalizują ze sobą, bo FF to także zastępca LOST.

Pilota oceniam 5/10 - same efekty specjalnie, które miały mnie otumanić i zamknąć oczy na istotne rzeczy i luki w fabule. Przerost formy nad treścią i treści nad formą .
Bagwell
Mad Max
Posty: 71
Rejestracja: 2009-07-06, 21:14

Re: V: Goście

Post autor: Bagwell » 2009-11-10, 23:39

BenLinus pisze:V jest rzekomym zastępcą LOST , z takim podejściem (póki co), to producenci i cała ekipa wykonawcza mogą być jedynie portiernią ^^
:D zgadzam sie obejrzalem 1 odcinek i shit

BenLinus pisze:Rozumiem również, że zarówna V, jak i FF rywalizują ze sobą, bo FF to także zastępca LOST. same efekty specjalnie, które miały mnie otumanić i zamknąć oczy na istotne rzeczy i luki w fabule. Przerost formy nad treścią i treści nad formą .
dobrze ujete, FF jeszcze nie widzialem,ale sie chyba zdecyduje
Awatar użytkownika
Matthew
Tyler Durden
Posty: 493
Rejestracja: 2009-11-27, 20:14

1x01 Pilot

Post autor: Matthew » 2009-11-13, 14:08

Dyskusja o serialu V

1x01 Pilot

Odcinek super gdy by nie to, że zaraz po rozpoczęciu pojawia się UFO lepiej widzów trochę podkusić i dopiero później pokazać ogromne statki kosmiczne zawieszone nad wielkimi miastami. Już od razu mi ta cała Anna wyglądała na podejrzaną... Oprócz tych kosmicznych spraw serial opiera się na codzienności i to jest najważniejsze. Na końcu akacja oczywiście nabiera tempa... ten kosmita pod ludzkim ciałem... blee :D Juliet z Lost trochę nie pasuję do agentki FBI lecz mimo to ogląda się ten serial wspaniale... chociaż aż tak nie lubię science-fiction.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Matthew, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
weird0ther
Darth Vader
Posty: 752
Rejestracja: 2009-06-21, 20:12

Re: 1x01 Pilot

Post autor: weird0ther » 2009-11-14, 00:09

1x01 Pilot
Matthew pisze:Odcinek super gdy by nie to, że zaraz po rozpoczęciu pojawia się UFO
No właśnie ... Trochę naciągany epizod. Emocje i całe podekscytowanie urosło, jak ciasto bez drożdży do połowy, dlatego też scena, która miała najbardziej nas zaskoczyć smakowała gorzej. Nie będę wklejała tu poprzedniego postu, ale cały motyw z : " przedstawimy Wam kosmitów, jako ludzi żyjących na ziemi" jest genialny, ale niedopracowany, sama też nie wiem, jak można by było go przedstawić ....
Matthew pisze:Juliet z Lost trochę nie pasuję do agentki FBI
No co Ty, Erica AKA Juliet gra tu fenomenalnie ... Nie jest to Ben, ale ... ^^
Aczkolwiek mam nadzieję, że jej postać ewoluuje do zimnej su ... ^ ^


Matthew pisze:chociaż aż tak nie lubię science-fiction.
Mój problem ... "but hell ... do you blame me ? " :roll:
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez weird0ther, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Matthew
Tyler Durden
Posty: 493
Rejestracja: 2009-11-27, 20:14

1x02 There is No Normal Anymore

Post autor: Matthew » 2009-11-14, 11:05

1x02 There is No Normal Anymore

Odcinek hamuję trochę to co się stało w poprzednim - nie ma już jakiś walk na łomy ani UFO :D. Opiera się na dalszym śledztwie. Juliet w przebraniu FBI coraz bardziej mi się podoba w tej roli :D . Synek w końcu zrozumiał, że jak mu mamusia każde z dala się trzymać to niech się trzyma :lol2:. Anna jest coraz bardziej przebiegła. Wyjaśnia się sprawa z Dale... Wspaniale a zarazem strasznie naciąganie pokazano jak pozbyć się rany Ufo-ludzkiej :D. Odcinek nie zrobił na mnie dużego wrażenia więc 3/6.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Matthew, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
weird0ther
Darth Vader
Posty: 752
Rejestracja: 2009-06-21, 20:12

Re: V: Goście

Post autor: weird0ther » 2009-11-16, 23:03

1x02 There is No Normal Anymore

Nie ma już więcej normalności - fajny tytuł ^^ Ten odcinek wywarł na mnie znacznie większe wrażenie, niż poprzedni. Dużo tu pytań, jak na drugi epizod, zastanawiam się, czy człowiek będący w związku z przybyszem również się nim staje ? Jeśli nie, to co się musi w nim zmieniać, polepszać ? Fajny motyw z obsadzaniem naszych "wi" na wysokich stanowiskach ...
Genialna końcówka! Podejrzewam, że partner Erici AKA Juliet, wróci i będzie dalej pracował jako agent FBI, a Erica będzie musiała udawać, że wszystko jest OK ...
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez weird0ther, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Matthew
Tyler Durden
Posty: 493
Rejestracja: 2009-11-27, 20:14

1x03 A Bright New Day

Post autor: Matthew » 2009-11-18, 17:24

1x03 A Bright New Day

Odcinek jak dla mnie na 5, dużo w nim dochodzi tajemnic typu Piąta Kolumna czy ten facet z bronią na paradzie. Ciekawe ile będzie sezonów V bo w jednym to na pewno się nie wyrobią. Juliet... ^^ Erica zbiera armię :D no może jako pokonają ich, ale jak... te kombinezony są bardzo fajnie skonstruowane ^^. Dale jest coraz groźniejszy - choć 'zmartwychwstał' ten, jego lekarz wydawał mi się taki bardziej za Przybyszami, a tu bum: Piąta Kolumna. Taylor ma przesrane :D jeszcze matka z FBI :lol2: tekst Lisy mnie zabił: ''Uznałam, że lepiej, żeby zobaczyła mnie tak, a nie w uniformie'' :D, tak to odcinek miło się oglądało 5/6
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Matthew, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
Matthew
Tyler Durden
Posty: 493
Rejestracja: 2009-11-27, 20:14

Newsy

Post autor: Matthew » 2009-11-19, 17:49

Będę tu umieszczał Newsy dotyczące serialu V, jak na razie:

Promo odcinka 1x04 It's Only The Beginning

KLIKNIJ TUTAJ
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Matthew, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
weird0ther
Darth Vader
Posty: 752
Rejestracja: 2009-06-21, 20:12

Re: V: Goście

Post autor: weird0ther » 2009-11-20, 23:50

1x03 A Bright New Day

Tak, jak myślałam - z każdym odcinkiem jest coraz lepiej. W bardzo ciekawy sposób jest tutaj ujęta metoda manipulacji ludźmi. Wydajemy się być w oczach V bardzo prostymi istotami, nie tylko skopiowali nasz wizerunek, ale i uczucia strachu, smutku, gniewu ... Serial nabrał/nabiera cały czas lepszego kształtu : rzecz kultu bez wątpienia dokonała by się w współczesności, już widzę aukcje koszulkowe I love V ... Zdaje się, że postać Erici odegra znacznie większą rolę, przecież jej syn jest głęboko zauroczony w córce lidera V ... Najbardziej jednak zaskoczył mnie fakt, że V Kolumna ma swoją wtyczkę na Statku - nie byle jaką, jednak pomimo wysokiej technologii jaką dysponują o tym nie wiedzą ...
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez weird0ther, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Matthew
Tyler Durden
Posty: 493
Rejestracja: 2009-11-27, 20:14

1x04 It's Only The Beginning

Post autor: Matthew » 2009-11-25, 16:59

1x04 It's Only The Beginning

Odcinek oceniam na 5 ale wg mnie jest on nudny, codzienne życie typu musimy porozmawiać mamo, śledztwa i inne ale są wątki ciekawe, oskórowanie heh chciałbym wiedzieć jak Przybysz wygląda i najważniejsze jest to, dlaczego umiera jak się go obedrze ze skóry. Miejmy nadzieje, że za 97 dni :D, naiwny Ty poleciał na statek, kosmici mu emerytury nie zapewnią. Znowu tajemnice: ta szczepionka, błogość, miliony statków nadciągających z innej galaktyki... jak się ogląda dużo seriali to się wszystko plącze u mnie tak czasami bywa a tu jest ten moment... Fajny moment z tą tabletką samozniszczenia ^^ Odcinek 5/6 za te statki, błogość i oskórowanie ^^
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Matthew, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
weird0ther
Darth Vader
Posty: 752
Rejestracja: 2009-06-21, 20:12

Re: V: Goście

Post autor: weird0ther » 2009-11-25, 19:21

Oglądalność pierwszego odcinka "V" była jednak jeszcze większa. Wszystko za sprawą technologii DVR, która w ciągu pierwszego tygodnia zgromadziła blisko 3 mln widzów. Zatem łączna oglądalność premiery „V” sięga 17 milionów. Tym samym jest to największe otwarcie, jakie kiedykolwiek nastąpiło w przypadku nowego serialu.


Od tej pory oglądalność serialu ciągle maleje. Dziś został wyemitowany czwarty, a zarazem ostatni odcinek w tym roku. Kolejny epizod będziemy mogli obejrzeć dopiero na wiosnę przyszłego roku.


źródło
Awatar użytkownika
weird0ther
Darth Vader
Posty: 752
Rejestracja: 2009-06-21, 20:12

Re: V: Goście

Post autor: weird0ther » 2009-11-26, 22:39

1x04 It's Only The Beginning

Całkowicie zgadzam się z Matthew. Odcinek był wybitnie nudny, akcja jakby celowo zawieszana. Dowiadujemy się za to ciekawych informacji. Najbardziej intryguje mnie kwestia V Kolumny, myślę, że John May będzie kluczową, lub niezwykle istotną częścią serialu. Podobnie, jak Matthew oczekiwałam, że zobaczę oskórowanego Przybysza, nic z tego ... Skoro myślą, że tym odcinkiem uda im się utrzymać pełną widownię aż do lutego(?) to są w błędzie ...Błogość i nadciągające statki są sprawą dziwną i ciekawą, ale taka migawka nie jest w stanie wywołać u mnie emocji, które miałyby nastawić mnie na nieubłagiwane czekanie ...
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez weird0ther, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Matthew
Tyler Durden
Posty: 493
Rejestracja: 2009-11-27, 20:14

Re: V: Goście

Post autor: Matthew » 2009-11-27, 14:50

Oglądalność V 24 listopada:

Kod: Zaznacz cały

http://www.thev24.pl/images/ogladalnosc_24_listopad.png
Bardzo ciekawy trailer, który ma nam wystarczać do marca 2010 :D
KLIK
Awatar użytkownika
Matthew
Tyler Durden
Posty: 493
Rejestracja: 2009-11-27, 20:14

V

Post autor: Matthew » 2009-12-01, 17:11

Obrazek

Dziś świat przebudził się, by odkryć statki kosmiczne nad każdym z większych miast. Goście twierdzą, iż przybywają w pokoju, przynosząc medyczne cuda i technologiczne przełomy. Obiecują nie krzywdzić nas, lecz kłamią.

Większość ludzi uważa, że kosmici przybyli właśnie kiedy najbardziej ich potrzebowaliśmy, a my jesteśmy chętni przyjąć ich hojną pomoc. Lecz podczas namierzania telefonu terrorystów agent Ochrony Narodowej Erica Evans natrafia na coś znacznie bardziej złowieszczego. Erica odkrywa, ze kosmici chcą przeniknąć do naszych struktur rządowych i firm, siejąc ziarna z zamiarem przejęcia kontroli nad rodzajem ludzkim. Przekonanie kogokolwiek o tej prawdzie będzie niemożliwe, Goście są już zbyt potężni. Najpierw dali ludziom wiarę dzięki swej kojącej obecności i podarunkom, potem zjednoczyli naszą młodzież. Tysiące nastolatków, nie wyłączając syna Erici, zostali zwerbowani jako "Ambasadorzy Pokoju", w rzeczywistości służąc jednak za niczego nieświadomych szpiegów. Kiedy Erica zostaje wrzucona w wir ruchu oporu, będzie musiała sprostać swoim czynnościom operacyjnym w pracy, jak i roli matki, walcząc przy tym by ochronić syna Tylera, który mimo wszystko brata się z wrogiem.

[center]Obsada główna:
Elizabeth Mitchell Erica Evans
Morris Chestnut Ryan Nichols
Joel Gretsch Ojciec Jack Landry
Lourdes Benedicto Valerie Holt
Logan Huffman Tyler Evans
Laura Vandervoort Lisa
Morena Baccarin Anna
Scott Wolf Chad Decker
Alan Tudyk Dale Maddox
David Richmond-Peck Georgie
Christopher Shyer Marcus
Stefan Arngrim Roy
Jesse Wheeler Brandon [/cente]

Źródło: filmweb


Myślałem, że serial będzie bardzo fantastyczny otóż nie - no oczywiście fantasy jest ale opiera się na życiu sensacji, może trochę horroru - bardzo przypadł mi do gustu niż np. FlashForward. Opowiada o UFO :D tzn. statki kosmiczne przyleciały nad większe miast i kosmitka ich przywódczyni przemówiła, że są pokojowo nastawieni, później ludziom tak spodobało się to całe UFO, że powpadali w kult. A później tam bijatyki spotkania - nie lubię takich filmów ale ten to wyjątek.

Zapraszam do działu serialowego na Forum Lost:
KLIK
jaxcromwell
Vincent Vega
Posty: 25
Rejestracja: 2010-03-14, 14:06

Re: V: Goście

Post autor: jaxcromwell » 2010-03-27, 19:44

Nawet nawet się zapowiadał, wiadomo już kiedy będą kolejne odcinki?
Awatar użytkownika
Matthew
Tyler Durden
Posty: 493
Rejestracja: 2009-11-27, 20:14

1x05 Welcome to The War

Post autor: Matthew » 2010-03-31, 18:33

1x05 Welcome to The War

Po dłuższej przerwie dostaliśmy odcinek jeszcze nie szczytowy, ale jednak lepszy od 10 odcinka Lost. Jest to serial głównie skupiający się na sci-fi, więc nie możemy się spodziewać różnych takich spraw normalnych, ale różnych wybiegających poza... Bieganina trochę tutaj nie potrzebna, ale jak może by odcinek bez biegania, zawiłych akcji, oraz podstępów. Walka Erici z Przybyszem naciągana, ale troszkę musi być tego smaczku, serce po prawej stronie na przykład. Ciąża Val... coś co mnie dobitnie zwaliło z krzesła, tyle jeść, wiedziałem, że coś się za tym kryje - mały Przybyszo-człowiek czy jak to nazwać. Sprawa Tylera z matką jest bezsensowna, głupi to głupi, niech sobie idzie do swojej nowej rodziny... ale matka syna będzie zawsze broniła, więc nie wiem co o tym sądzić, albo kierują nas, że będzie jeszcze z tego taki plusik, albo zapychacz. Ostatnie sceny to Moda na Sukces 2: Sci-fi World... ale zęby robią wrażenie. Odcinek nie był zły, ale mogli się bardziej postarać o to. 4/6
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Matthew, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
weird0ther
Darth Vader
Posty: 752
Rejestracja: 2009-06-21, 20:12

Re: V: Goście

Post autor: weird0ther » 2010-04-01, 21:31

1x05 Welcome to The War

Dwie rzeczy, które od razu rzuciły mi się w oczy, to niewydarzony montażysta i słaby grafik. Zwłaszcza pierwsze klatki pokazują ich marne umiejętności. Miał być wielkie powrót, a wyszedł wielki knot. Akcja w V strasznie wolno idzie do przodu, niby jest jakaś akcja między tymi ujęciami, ale postacie na Ziemi poza Ericą są beznadziejne, opiewają ich ciekawe wątki, ale nic się nie da z tym zrobić, bo postacie same w sobie są mało wiarygodne, mam nadzieję, że nowa postać, która werbuje V Kolumnę coś zmieni. Nie wiem, czego konkretnie brakowało, ale serial mnie nie wciąga tak, jak FF mimo wpadek i błędów chce się dalej oglądać, tu tego nie odczuwam. Niezmiernie się cieszę, że po wstrzyknięciu R6 ksiądz miał tylko zły sen o przeobrażeniu się w przybysza, to by było naciągane i przesadzone, tak, jak marna końcówka, przekoloryzowali ją do całości...No tak, ale V Kolumna, Armia Any, dalszy rozwój płodu tej kobiety(?) jak nie zepsują tych wątków, to może wyjść całkiem fajnie. 3/6
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez weird0ther, łącznie zmieniany 1 raz.
cyber156
Forrest Gump
Posty: 4
Rejestracja: 2010-04-06, 12:21

Re: V: Goście

Post autor: cyber156 » 2010-04-06, 12:26

W odcinku V 1x15 Welcome to the War Anna decyduje się na stworzenie
armi, która ma za zadanie bronić przybyszów.

Zobacz jak wylegują się przyszli żołnierze:

SPOILER!

Kod: Zaznacz cały

http://www.thevfiles.info/wp-content/uploads/2010/04/V-Embryos.JPG

źródło: velite.pl
Ostatnio zmieniony 2010-04-06, 14:32 przez cyber156, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
weird0ther
Darth Vader
Posty: 752
Rejestracja: 2009-06-21, 20:12

1x06 Pound of Flesh

Post autor: weird0ther » 2010-04-10, 19:58

1x06 Pound of Flesh

Pierwsza połowa była niezbyt ciekawa, wszystko się tak lepiło, nieskładne było parło wolno do przodu. Druga połowa już znacznie lepsza, w końcu jakieś napięcie w tym serialu, czyli przemycenie jednego z przybyszy (takie genialne postacie mają, że nie znam nawet jego imienia) na statek, okazało się, że V Kolumna trzyma z nim sztamę, ciekawie było, również poświęcenie się George'a i "niech żyje V Kolumna", ciekawe, czy dokończą jego oskórowanie, z drugiej strony szkoda, bo ta postać jeszcze coś w nosiła do serialu, w przeciwieństwie do księdza...W sumie to "dopiero" 6 odcinek, może oni mają w zwyczaju powolny rozwój akcji i całej fabuły, ale ja to inaczej widzę, fajny motyw, potencjał, ale trochę zmarnowany... Do tego jeszcze ten Ty, typowy nastolatek z obsady American Pie, no może nie aż tak, trochę przedobrzyłam^^ Amerykańska lekko rozbita rodzina kątem oka przybyszów, nieźle. I przewidywalność, która mnie zaczyna już poważnie męczyć, mogli ten element zaskoczenia - przyjście córki (Lisy?) od Any do Ty'a zostawić bez uprzedniego informowania o tym, nie wiem po co ta cała rozmowa przy tych prowizorycznych monitorach... Aha! Najgorsza wada serialu - grafik, już o tym pisałam, wszystko jest tak komputerowe zrobione, jakaś amerykańska wznowiona wersja painta, że nawet postacie wydają się być sztuczne, nie postarali się, sama nie wiem, trzyma poziom poprzedniego ,ale żeby jakieś rewelacje robić, albo analizy...

Trochę mnie ten serial już wynudził, mimo świeżego dla mnie motywu, odczuwam taki zepsuty potencjał już stracony na samym początku, serial XXI wieku, o to jak teraz będziemy kręcić, ale dalej mnie ciekawi, co oni z tym zrobią, czy faktycznie będzie jakaś wielka wojna między nimi, czy coś głębszego z tego wyniknie. Osobiście uważam, że musieli by postawić na szok i zaskoczenie, najlepiej od razu zatracenie ludzkości, panika i zagłada :mrgreen: Do tego mord stałych postaci, które nic nie wnoszą do serialu i włączenie do głównej obsady całą V Kolumnę. Ana niby odgrywa kluczową rolę, ma charakter przywódcy, ogółem zła posta, ale mało wyczuwalne to jest, nie wiem, czy odnoszę takie wrażenie przez wzgląd na jej postać, urodę, może nawet płeć, nie spełnia kryteriów czarnego charakteru.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez weird0ther, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Matthew
Tyler Durden
Posty: 493
Rejestracja: 2009-11-27, 20:14

1x07 John May

Post autor: Matthew » 2010-04-14, 17:26

1x07 John May

V na tyle się rozkręcił, że jestem w stanie sądzić, że następne odcinki będą nie tyle dobre jak bardzo dobre. Bardzo ciekawie przedstawili wątek samego Johna May... retrospekcje żywcem wzięte z Lost - na to nie patrzyłem, ważne, żeby coś się dowiedzieć i praktycznie dowiedzieliśmy się chyba wszystkiego, czego chcieliśmy. Nie oczekiwałem z niego jakiegoś wielkiego człowieka, lecz również nie takiego... chodzi mi o sylwetkę, bardziej wyobrażałbym sobie go jak tajnego, ubranego na czarno agenta 007... Przeraziło mnie jedynie to takie małe coś, co wchodzi pod skórę - okropieństwo. Epizod był taki... regulujący sprawy: Georgie - przemowa i zakończenie męczenia, John May, dlaczego Erica i jej były mąż nie są razem, Val i tajemnica ciąży... myślę, że to jeden z największych w serialów kroków do przodu, odrzucić wątki, które powtarzałyby się cały czas, w kółko to samo... i mam nadzieję, że pojawi się wiele nowych. Końcówka oczywiście najlepsza: miliony jaj... no dobra, ale to jest bez sensu, ona wszystkie je zniosła od razu ? To musiała być wielkości ciężarówki...
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Matthew, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
weird0ther
Darth Vader
Posty: 752
Rejestracja: 2009-06-21, 20:12

Re: V: Goście

Post autor: weird0ther » 2010-04-15, 23:17

1x07 John May

Fala zainteresowania serialem budzi grozę :D Świetny odcinek, chyba najlepszy do tej pory. Dostaliśmy na posmakowanie każdej czekoladki z innym nadzieniem. Jedyne, co mogę robić to wierzyć w przyszłość tego serialu i przeprosić za wszelką krytykę, dopiero teraz zaczyna się coś dział i widać jego dobry potencjał (przynajmniej ja dostrzegłam). Mało SF, dużo konkretnych treści i o to właśnie chodzi. Cieszę się, że skończyli przykuwać i skupiać naszą uwagę pseudo efektami specjalnymi, rzekomo z XXI wieku... Przy rozmowie Georgie'ego z ekipą była genialna muzyka, nie wiem, kto widział ten film, ale strasznie mi się kojarzy z soundtrackiem i motywem '28 days later', naprawdę rewelacyjna ścieżka, która skupia przemijanie, strach i cierpienie w jedną całość. Wreszcie poukładany i solidny odcinek, no i wielkie zaskoczenie, bo poprzednie były do siebie bardzo podobne, a ten wg mnie wybija, jak nic pozostałe. Końcówka zaczerpnięta od darltonów, czyli przyjemna muzyczka, wolne tempo i pomyślmy nad naszych losem i życiem. Niezła gra aktorska Erici AKA Juliet, szkoda tylko , że ma takiego nieudanego syna, zarówno aktorsko, jak i w sferze samego bycia. Fajny motyw też z uczuciami, że to one jednak nami rządzą i nic nie jest nas w sanie zabić, osłabić, jak uczucia, czy wspomnienia, już sam fakt reakcji słowa Any na John May lives...

Nadal jest tu trochę naciągaczy, ale nie jestem zbyt obiektywna, nie jestem również fanatykiem tego gatunku, więc odpuszczę z góry te niedociągnięcia. Kilka postaci pomału się wybija, może coś z nich jeszcze będzie, na razie nie napiszę kto konkretnie, bo nie chcę zapeszyć. Reasumując odcinek super, nasycony przede wszystkim sporym napięciem, które towarzyszyło mi przez cały odcinek, dodatkowy plus za retrospekcje, całkiem fajny montaż, wspomniana wyżej muzyka, oraz element zaskoczenia, jakim było niewątpliwe zabicie Johna przez ...? Męża Val^^ Szok, nie aż taki żebym teraz to rozpamiętywała, ale to było mocne. Aż chce się obejrzeć kolejny odcinek za tydzień. 5/6
Ostatnio zmieniony 2015-05-03, 13:00 przez weird0ther, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
weird0ther
Darth Vader
Posty: 752
Rejestracja: 2009-06-21, 20:12

1x08 We Can't Win

Post autor: weird0ther » 2010-06-27, 00:58

1x08 We Can't Win

Świetny odcinek, dużo się dzieje, przez cały odcinek mocna i porządna akcja. Pierwsze klatki odcinka równie rewelacyjne, tzn. nic nowego dla moich oczu, ale wystraszyłam się, że serial może być na tyle debilny, aby scena faktycznie była prawdziwa, na szczęście to był sen, więc zmieniam swoje spostrzeżenie. Fenomenalna gra aktorska Mitchel. Dostała wyjątkową rolę w tym serialu, wreszcie może pokazać na co ją stać, mimo iż niektóre formy jej gry często się powtarzają, to nadal mam do niej wielki szacunek.Dobrze, że nie przygnietli tej postaci taką rolą matki nastoletniego Ty'a, jak zrobili to w FF z Olivią AKA Penny. W serialu na plus wątek W11, w wersji porządniejszej, dobrze w zasadzie, że nas do tego nie przyzwyczajają, bo serial zrobiłby się nudny i przewidywalny, a tak dostajemy takie smaczki, co jakiś czas. Bardzo ładne rozwinięcie wątku Lisy, ciekawe, co z tego wyniknie. Matka przeciwko córce, brzmi ciekawie...Blue Energy, no nie postarali się, ale w sumie nie wiem, jak inaczej mogłaby wyglądać ta scena, spektakularniej? Nie wiem. Podoba mi się, że nie mamy dwóch linii historii, a więcej, cały czas coś się dzieje, by oczy były szeroko otwarte tak, jak scena z Alexem. Ujawnienie się V Kolumny, chciałabym aby coś więcej ruszyło w tym kierunku, mogliby się szybciej grupować, chyba, że planują kolejne sezony. Poza Ericą, Hobbes - genialna postać, mam nadzieję, że pokaże na co go stać w kolejnych odcinkach. Poza tym na świetne teksty, uwielbiam jego poczucie humoru. Dziennikarz ma wyjątkową rolę, czyli ciągłego denerwowania mnie przez 41 minut i 15 sekund, jakże ta postać jest znana w naszym społeczeństwie, klon za klonem łazi taki po ulicy, nawet V nie trzeba. Na plus również scena z Val, mimo, że przewidywalna na swój sposób, wiadome, że Ryan szybko przybył, by ją natychmiast uratować, etc. ale fajny motyw. Jestem niezwykle spostrzegawcza, zwykle w V, nie interesuje mnie sam tytuł odcinka, teraz dopiero zerkam, 'we can't win', zawiedli mnie taki tytułem, pod ty względem końcówka za to dopiero była klapą, wszystko odsłonili, nie dali nam możliwości zastanowienia. Niefajnie jak od razu wszystko ocieka prawdą, trochę zaufania dla widowni...
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez weird0ther, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
weird0ther
Darth Vader
Posty: 752
Rejestracja: 2009-06-21, 20:12

1x09 Heretics Fork

Post autor: weird0ther » 2010-06-27, 00:59

1x09 Heretics Fork

Wyśmienity odcinek. Fabuła i serial nabiera kolorków. Po pierwszych odcinkach nie sądziłam, że akcja nabierze takiego tempa, ani że zrobi się tak wyjątkowo i ciekawie. Praktycznie cały czas coś się działo, nie było ani chwili na usypiające sceny i zbędne wyziewy. Prawdziwa opozycja anty V się naprawdę rozkręca, już się nie mogę doczekać, co będzie, jak wszyscy ludzie się o tym przekonają i zaczną zajmować stanowiska. Najbardziej przekonał i zachwycił mnie motyw z żołnierzem V - zupełnie jak w filmach o zombiakach, bardzo fajne jest takie zróżnicowanie między nimi. Minus odcinka to Val i Ryan, ale cała akcja z ucieczką bardzo emocjonująca i na wielki plus. Najlepszą jednak postacią oprócz Erci jest Hobbes, genialnie że dodali taką postać do obsady, w końcu jakiś facet z jajami^^ bo ten ksiądz to odwala jakiś skansen^^ Po tym odcinku odniosłam takie wrażenie, że Lisa jednak nie współpracuje, przynajmniej nie zamierza współpracować ze swoją matką i będzie działać jej na przekór. Nie sądzę, aby w jej planie było przekonanie do siebie matki Ty'a, ona po prostu zaczyna odczuwać ludzkie uczucia, jak współczucie, miłość... Poza księdzem irytuje mnie niesamowicie megalomański Chad, jednak dobrze, że ksiądz raz dobrze pomyślał i nie powiedział nic mu o V Kolumnie. Super, że akcja nabiera tempa i nie ma już tak wiele ujemnych efektów w odcinkach, nie zniechęcają mnie również te naiwne aspekty SF, zdążyłam się już do nich przyzwyczaić, a nawet im uległam i pozwoliłam im się prowadzić mnie przez ten serial. Bardzo się cieszę, że po Lost będzie jeszcze co oglądać...
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez weird0ther, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ