Flash Forward: Przebłysk jutra

Dyskusje o poszczególnych serialach. "Prison Break", "Twin Peaks", "24 godziny", "Przyjaciele", "X-Files" itd.
Beezqp
Agent Smith
Posty: 511
Rejestracja: 2009-04-08, 20:30

01x11/12 - Revelation Zero

Post autor: Beezqp » 2010-03-20, 13:10

01x11/12 - Revelation Zero

Moja reakcja - :/

WTF?! Oglądając ten odcinek czułem jakby ktoś we mnie lał zimną wodą wiadrami. 0 spójności, zero napięcia, 0 logiki. Niby trwał 1,5h a wątków napchali tyle że i to było mało. Odniosłem wrażenie, że za dużo chcieli powiedzieć a za mało mieli czasu. Jakby materiału wyszło im 4h i musieli skrócić do 1,5. Powrót serialu w tragicznym stylu. Ktoś ma jeszcze podobne odczucia?

Tematy z dyskusją o odcinku w tym dziale zakłada BenLinus iż, że jest opiekunem tego subforum ~Matthew

OK, ale 2 dni po premierze jeszcze go nie było a nie mogłem tego dusić w sobie :P

No ok, po prostu Ben zaniedbała :D ~Matt
Ostatnio zmieniony 2015-05-09, 04:25 przez Beezqp, łącznie zmieniany 5 razy.
Awatar użytkownika
Cate13
Nosferatu
Posty: 1120
Rejestracja: 2008-07-07, 17:52
Lokalizacja: znad morza... ;D

Re: Flash Forward: Przebłysk jutra

Post autor: Cate13 » 2010-03-20, 18:47

01x11/12 - Revelation Zero

Właśnie obejrzałam ten podwójny odcinek i nie zgadzam się z tym co napisałeś. Przyznaję, że nie był to jakiś fenomenalny odcinek ale wydaje mi się, że trochę przesadziłeś z tymi negatywnymi ocenami. Mnie się podobało i zachęciło do dalszego oglądania - o ile w ogóle będą dalsze odcinki :/ Sporo dowiedzieliśmy się o Simonie, który teraz już jest kontrowersyjną postacią nr 1 serialu, i został uchylony rąbek tajemnicy zaćmienia. Ciekawie też zaczęli ten odcinek, podobał mi się pomysł z przeskakiwaniem czasu z dnia zaćmienia i obecnego. Według mnie spójności i logiki nie brakowało a to co nie zostało wspomniane czy dopowiedziane, twórcy pozostawili nam na następne odcinki lub żebyśmy sami pomyśleli o tym :D Jednakże każdy ma prawo do własnego zdania ;)
Ostatnio zmieniony 2015-05-09, 04:25 przez Cate13, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
weird0ther
Darth Vader
Posty: 752
Rejestracja: 2009-06-21, 20:12

Re: Flash Forward: Przebłysk jutra

Post autor: weird0ther » 2010-03-24, 00:41

01x11/12 - Revelation Zero

Beezqp bardzo dobrze, że założyłeś temat, bo ja całkowicie zapomniał o emisji FF :) Miło czyta niektóre się repliki swoich myśli ;)

Właściwie, to miałam oglądać ten odcinek już z angielskimi napisami, ale brak czasu mi na to nie pozwolił, więc dopiero dziś wieczorem je obejrzałam z najdłużej chyba wyczekiwanymi napisami w historii. FF rekompensuje mi wszelkie straty i rozczarowania w LOST, taka alternatywa po niewypałach, jakie nas coraz częściej spotykają. Chyba mogę powiedzieć, że to były dwa do tej pory najlepsze odcinki, naprawdę niesamowite, brak niezadowolenia i jakichkolwiek frustracji, dla zasady, że 1 sezon zawsze jest tym najlepszym^^ Niezmiernie mnie cieszy fakt, że pominęli w tych odcinkach wątek Olivi i Marka, który robił się już mdły, a postawili na dwie najlepsze jak do tej pory postacie czyli Lloyd'a i Simon'a. Nieprzewidywalność i świetny montaż to dewiza tego serialu. Postacie również nabierają kolorków, co niezwykle mi się podoba, drugi serial po Lost, który będzie miał chyba kilkuwarstwowe postacie.Tyle emocji i myli, aż trudno wszystko zebrać ze sobą, aby nie wyszedł z tego taki totalny chaos. Genialne wejście, nawet chyba lepsze od Pilota i wszystkie zwroty akcji, jak Simon na boisku, wow. Udowodnił też, że idealnie do tej roli pasuje. Bardzo mi się podoba sposób ujęć i kręcenia serialu, chyba nawet wyprzedził Losta'a, ciągle niestety jeszcze mam tą skłonność do porównywania obu seriali, nie ukrywajmy, że kilka rzeczy na siebie nachodzi. Zaobserwowałam też, że serial idzie ku dobremu kierunku, to znaczy fabuła się nawarstwia, wskakują nowe zagadki do gry, Mark coraz mniej mnie denerwuje, serial aż sam się prosi by go obejrzeć, naprawdę oby tak dalej. Jeśli oprą się na najważniejszym, czyli dobrym pomyśle i koncepcji serialu, tak by fabuła nie zwalniała, a szła z zaciekawieniem do przodu, to serial dla mnie będzie wielki. Zdecydowane i mocne 9!
Ostatnio zmieniony 2015-05-09, 04:25 przez weird0ther, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Matthew
Tyler Durden
Posty: 493
Rejestracja: 2009-11-27, 20:14

Re: Flash Forward: Przebłysk jutra

Post autor: Matthew » 2010-03-24, 05:54

01x11/12 - Revelation Zero

Zrozumiałem, że przez nudę i akcję można wytrwać do końca, a serial postawić na nogi... Wątków dużo doszło, może i niepotrzebnie bo po co nam Obi Van i jego Sanktuarium, ale to może dobrze ? Chcą do nas dotrzeć w jakiś sposób, więc i zrobili coś w tą stronę. Trochę mnie drażnią takie wątki jak: martwienie się na zapas alkoholizmem i zepsucie 20 minut serialu, który opierał się na tym wątku. Dużo dochodzi tajemnic, ale troszkę wiemy więcej. Bardzo zdziwił mnie Pan 0 aka Simon... i znów te pierścienie ze znakiem alfa. Co mam myśleć ? Myślę, że tu będą jeszcze bardziej zawiłe tajemnice niż w Lost, a tak wszyscy narzekali na podobieństwa. Bardzo dobrze dobrali aktora na eks-wujka naszego fizyka - taka ciemna eminencja... no długo nie pożył, śmierć straszna, jeszcze sam się wydał, że ma rozedmę płuc, no i koniec. Serial chyba teraz chcę nam pokazać co by było jakby takie coś na prawdę wystąpiło, jaka byłaby reakcja ludzi, a jaka tych, którzy chcieliby dowiedzieć się co się tak na prawdę stało(mowa tu o FBI i tych rzeczach). Odcinek chwalicie, a czy ja zachwalę, tak, ale czekam na coś więcej, to jak początek 6 sezonu Lost - coś się dzieje, ale jeszcze trochę trzeba czekać. Nie ma tutaj szału, ale jednak idzie go oglądać, jest ciekawy a co najlepsze: tempo wzrasta a za chwilę maleję i tak w kółko, nie jest dobrze jak cały czas akcja się wlecze albo cały czas jest coś...
Ostatnio zmieniony 2015-05-09, 04:26 przez Matthew, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
weird0ther
Darth Vader
Posty: 752
Rejestracja: 2009-06-21, 20:12

01x13 Blowback

Post autor: weird0ther » 2010-03-26, 12:43

01x13 Blowback

Ode mnie leci 4. Odcinek poza standardem, jakby zdjęty z taśmy sklepowej, ale ma za to fajne naklejki^^ akcja faktycznie całkowicie wyhamowała, mimo tego nie można powiedzieć, że było nudno, wręcz przeciwnie. Zastanawiam się, co się takiego wydarzy, że Olivia rzuci Marka i wyląduje w jednym łóżku z Lloyd'em, jedynie to, bo kwestie żalów i przeprosin markowych możemy sobie darować. Aaron czarny koń serialu^^ Akcja dej tuk maj doter była genialna, mogą ten wątek ciągnąć kilka odcinków, nie będę narzekać, a z zapartym tchem śledzić, co będzie się działo dalej. Nie wiem, jak inni, ale w tym odcinku wyjątkowo odczułam piętno i cień idący za serialem, czyli 'jestem następcą Lost'a, ale nikt mnie nie chce oglądać', chodzi o te przeskoki w czasie, z tymże tu wyglądały dość niezgrabnie, w LOST przynajmniej jest przejście + muzyczka, a tu nic. Serial porusza w dalszym ciągu masę odrębnych wątków, a sprawa Mozaiki i całego blacked out jakby w tyle. Poprzednie odcinki dużo odkryły, więc się nie będę czepiać. Uważam, że serial posiada genialny motyw 'zamroczenie', który chyba nie był nam wcześniej znany w innych produkcjach, przynajmniej ja nie znam takiego, dlatego uważam, że ma ogromny potencjał. Napisane postacie również nie są jakieś szablonowe, ale szerokie i wieloaspektowe, to niewątpliwa zaleta tego serialu, który ma wszystkie elementy jakie dobrze napisany serial powinien posiadać i mniej wkurza od podgniłych wątków i sfer Lost'a. Szkoda by było nie dać im szansy na kolejny sezon.
Ostatnio zmieniony 2015-05-10, 23:19 przez weird0ther, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
weird0ther
Darth Vader
Posty: 752
Rejestracja: 2009-06-21, 20:12

Re: Flash Forward: Przebłysk jutra

Post autor: weird0ther » 2010-03-26, 23:28

Smutna wiadomość dla wszystkich, którym serial przypadł do gustu ... Myśleliście, że po Lost będzie można oglądać przynajmniej jego "następcę" rzekomy FF, jednak nic z tego. Stacja ABC anulowała kontrakt z producentami ze względu na słabą oglądalność serialu, mowa o spadku 3 milionów widzów, myślę, że przerwa w emisji mogła do tego doprowadzić. Oficjalnie potwierdzono 2 sezonu nie będzie!

Oficjalne:
1x01 - 12.42 mln
1x02 - 10.78 mln
1x03 - 9.05 mln
1x04 - 9.12 mln
1x05 - 9.82 mln
1x06 - 8.98 mln
1x07 - 8.47 mln
1x08 - 8.33 mln
1x09 - 8.01 mln
1x10 - 7.30 mln
1x11/12- 6,54 mln (1.9)
1x13 - 6.20 mln
jaxcromwell
Vincent Vega
Posty: 25
Rejestracja: 2010-03-14, 14:06

Re: Flash Forward: Przebłysk jutra

Post autor: jaxcromwell » 2010-03-27, 19:44

Pierwsze odcinki wydały się nawet nawet (chociaż z pewnością daleko im do bardzo dobrych), ale naszła mnie taka refleksja - czy to czasem nie jest znów takie nabijanie ludzi w butelkę jak przy Lost? Czy w ogóle coś się wyjaśnia? Podpowiedzcie mi, bo nie chcę przeżywać tego wstrętnego uzależnienia od tajemnicy, jakie przeżywali fani losta;)
Awatar użytkownika
Cate13
Nosferatu
Posty: 1120
Rejestracja: 2008-07-07, 17:52
Lokalizacja: znad morza... ;D

Re: Flash Forward: Przebłysk jutra

Post autor: Cate13 » 2010-04-01, 10:18

01x13 Blowback

Zgadzam się z Tobą :) właśnie obejrzałam odcinek i tym bardziej jestem zawiedziona, że nie będzie dalszych odcinków ani kolejnego sezonu z powodu słabej oglądalności w US a szkoda, bo serial ma potencjał. Przeskoki w czasie są w porządku :D i akcja Aarona z zastraszeniem generała Jerycho to był good idea ;) Oczywiście można by się czepiać niedopracowań ale wolę się skupić na tym co dobre w tym serialu :D I też, jak wspomniałaś, pomysł na serial jest unikalny, bo z tego co wiem w żadnym innym nie było takiej tematyki. Podobają mi się też postaci Simona i Lloyda, wprowadzają sporo tajemnic tutaj. Szkoda, że nie będzie dane nam obejrzeć kolejnych odcinków bo końcówka jak zwykle była mocna :D
Ostatnio zmieniony 2015-05-10, 23:19 przez Cate13, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Matthew
Tyler Durden
Posty: 493
Rejestracja: 2009-11-27, 20:14

Re: Flash Forward: Przebłysk jutra

Post autor: Matthew » 2010-04-01, 14:44

01x13 Blowback

4/6. Po 12 odcinku musieliśmy trochę ochłonąć i to jest dobre, bo okrągła akcja, również nie jest wskazana. Były takie momenty trzymające widza na miejscu, bez żadnych och i ach, ale również było ciekawie. Podobały mi się sceny Aaron vs. Jerycho. Mark i Lloyd - zanudzili trochę tutaj wątki pozostałe, ale chociaż wiemy trochę więcej. Wrócił wreszcie wątek Somalii, mam nadzieję, że w przyszłym odcinku już do niej polecą, bo czekam na to od trzeciego. Najlepsze w serialu jest różnorodność wątków, tutaj Somalia, tu coś tam, a nagle walka z przyszłą śmiercią. Taką dawkę przebudzenia jak po kawie, dał nam koniec, zniknięcie broni Marka, oznaczać może, że nawet ile byśmy zmieniali przyszłości nie można zmienić, ale się pewnie mylę, dowiemy się może jeszcze o tym. Odcinek nie był z tych najlepszych, ale nie tych najgorszych, takie przydają się, żeby sobie usiąść w piątek po południu, odpocząć i mieć wszystko z głowy. Nie możemy również tego interpretować tak jak Lost, że jedno bez drugiego nie pójdzie w dwie strony.
Ostatnio zmieniony 2015-05-10, 23:20 przez Matthew, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Cate13
Nosferatu
Posty: 1120
Rejestracja: 2008-07-07, 17:52
Lokalizacja: znad morza... ;D

Re: Flash Forward: Przebłysk jutra

Post autor: Cate13 » 2010-04-01, 22:04

Smutna wiadomość dla wszystkich, którym serial przypadł do gustu ... Myśleliście, że po Lost będzie można oglądać przynajmniej jego "następcę" rzekomy FF, jednak nic z tego. Stacja ABC anulowała kontrakt z producentami
Szkoda bo mi serial się spodobał i z odcinka na odcinek, szczególnie te ostatnie, robiło się coraz ciekawiej i tajemniczo a z drugiej coś tam zaczynało się wyjaśniać. Czy wiadomo coś o kolejnych odcinkach 1serii czy ten ostatni był już OSTATNI? :(
Ostatnio zmieniony 2015-05-07, 16:28 przez Cate13, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
weird0ther
Darth Vader
Posty: 752
Rejestracja: 2009-06-21, 20:12

Re: Flash Forward: Przebłysk jutra

Post autor: weird0ther » 2010-04-02, 00:15

Cate13 pisze:Czy wiadomo coś o kolejnych odcinkach 1serii czy ten ostatni był już OSTATNI? :(
Na pewno sezon pierwszy wyemitują do końca, nie wiem ile on ma dokładnie odcinków, ale chyba 18. Nawet jeśli sezon 2 będzie, to stacja ABC zapowiedziała, że go nie wykupi z taką oglądalnością.
Awatar użytkownika
weird0ther
Darth Vader
Posty: 752
Rejestracja: 2009-06-21, 20:12

1x14 Better Angels

Post autor: weird0ther » 2010-04-02, 12:12

1x14 Better Angels

Słabe 4. Chyba nikogo nie urażę, jak powiem, że to był najsłabszy odcinek. Niby coś się dzieje, ale tak naprawdę tylko niby, cała pseudo akcja przesłoniona Markiem i Olivią, gasiło te wszystkie dobre momenty w serialu. Faktem jest, że sporo rzeczy się dowiedzieliśmy, ale też nie robi to tak wielkiego wrażenia. Cała akcja Red Panda stworzona na siłę, niestety przewidywalna.Ogólnie odcinek okay ale ostatnie dwa naprawdę były rewelacyjne, dlatego trochę jestem rozczarowana. Myślę, że FF może mieć wspólny mianownik z Lost, a mianowicie, gdy mamy w odcinku Bena i Locke'a odcinki są zazwyczaj powalające, tu stawiałabym na Lloyda i Simona. Strasznie dużo wątków pootwierali, mogli uchwycić się konkretnie jednej akcji doprowadzić ją porządnie do końca, a tak kliknęli na wszystkie ikonki, foldery się pootwierały i mały syf się zrobił^^ Jeszcze co do tych wieży, to kojarzyło mi się to z bunkrem, tyle, że tutaj bardzo się z tym uwinęli, no i te napięcie też było takie jednoznaczne. Niech szybko stamtąd wyjadą, albo zbudują potężną falę akcji. Kurcze, pochwaliłam bad gajów, a zapomniałam o czarnym koniu serialu, czyli Aarona, którego zabrakło, ale FF ma to do siebie, że na 5 wątków, 3 zawsze są świetne, więc na razie się nie zrażam.
Ostatnio zmieniony 2015-05-12, 00:51 przez weird0ther, łącznie zmieniany 1 raz.
cyber156
Forrest Gump
Posty: 4
Rejestracja: 2010-04-06, 12:21

Re: Flash Forward: Przebłysk jutra

Post autor: cyber156 » 2010-04-06, 12:32

Fabuła coraz lepsze, ale oglądalnośc coraz słabsza :(

Szkoda serialu, dla fanów mam ciekawy materiał o nowych odcinkach:

Kod: Zaznacz cały

http://flashforward.org.pl/news.php?readmore=116
Awatar użytkownika
weird0ther
Darth Vader
Posty: 752
Rejestracja: 2009-06-21, 20:12

1x15 Queen Sacrifice

Post autor: weird0ther » 2010-04-09, 12:54

1x15 Queen Sacrifice

Genialny odcinek! Obawiałam się, że ujrzymy jakieś retrospekcje Marka i Olivia i all you need is love. Na szczęście odcinek był nakierowany na dobrą stronę, a wątek miłosny i we are the family krótki i mało zauważalny. Podoba mi się relacja między Simonem, a Lloydem, chociaż był już odcinek poświęcony im, brakuje mi większej dawki tych dwóch postaci w serialu. Za drugim razem odcinek wydawał się być faktycznie trochę nudny, a napięcie coś jakiś czas zanikało. Natomiast sam w sobie zrobił na mnie ogromne wrażenie, zwłaszcza końcówka, której się zupełnie nie spodziewałam. Zastanawiam się jaką ofertę zaproponuje Janis Simonowi, czy w ogóle takowa będzie i skoro ona jest w to zamieszana, to kim jest ? Zapowiada się lżejsza wersja siostry Gretchen^^ Szkoda, że historię Keiko o Bryce'a zakreślili nieco inaczej, jakoś fajnie byłoby by zobaczyć, jak te dwie drogi razem się splatają, a po tym odcinku mam wrażenie, że za nim spokojnie usiądą i chwycą się za ręce, minie cały pierwszy sezon, albo do tego w ogóle nie dojdzie. Ogólnie te kilka minut retrospekcji Marka nic nie wniosło do całej fabuły, to co zostało nam pokazane, myślę że wiedzieliśmy od samego początku, zero nowych, czy też kluczowych wątków. Wydaje mi się, że nowy serial i pierwszy sezon nie powinien mieć słabych odcinków, ani władowywać w nas jakichś zbędnych informacji. Właściwie to ta końcowa akcja, była całkiem fajnie pociągnięta, a końcówka lekko zagięła, gdyby to tak jednak wyciąć, odcinek okazałby się statyczny i nie co nieudany. Natomiast nie chcę teraz negować swojego pierwsza zdania. Epizod jak najbardziej w porządku, biorąc pod uwagę całość trochę gorszy od poprzednich, duży plus za zaskoczenie i nieprzewidywalność, której od dłuższego czasu bardzo mi brakowało. Mimo kolejnych zaskoczeń i małych kroczków do przodu, akcja właściwie od kilka epizodzików stoi w bezruchu i nic się nie dzieje konkretnego w sprawie Mozaiki. Fajny i ciekawy motyw z cukrem, ale taki Mark by na to nie wpadł, a nawet jeśli, to kilku tygodniach, a tu ciach, ciach zapis z kamerki i mamy wszystkie daty słodzenia, za bardzo przekombinowane. Odczułam, że na siłę chcieli wkręcić jakiś ciekawy wątek do rozkmnienia, abyśmy pomyśleli wow, to ma sens, to tak, jak z filmem, który wprost krzyczy o Oscara, tak ten wątek krzyczał o samozachwycenie się nim. Jest przecież parę seriali, które są beznadziejne i swój ciąg nadal mają, FF ma to do siebie, że szybko się rehabilituje, wstaje na nogi i nas zaskakuje kolejnymi rzeczami, dlatego załamię się, jak drugiego sezonu nie będzie, niech chociaż pierwszy sezon ma 28 epizodów^^
Ostatnio zmieniony 2015-05-12, 00:53 przez weird0ther, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
Matthew
Tyler Durden
Posty: 493
Rejestracja: 2009-11-27, 20:14

Re: Flash Forward: Przebłysk jutra

Post autor: Matthew » 2010-04-11, 17:45

1x14 Better Angels

Odcinek nie był najgorszy, wreszcie... dopiero wrócili do Somalii... która okazała się straszniejsza jaką malowali. Może trochę się wyjaśniło, te wieże, chłopak z 1x03... ale głównie zmarnowali go trochę tą bieganiną z bronią oraz żuciem gumy. Takie denerwujące są wątki Marka z Olivią, ale wreszcie, po wielu 'przepłynięciach rzeki' zobaczyliśmy co zobaczyła a raczej usłyszała córka Benfordów, po kilku przemyśleniach stwierdziłem, że serial chcę wyprzeć na widzu wielkie widowisko, to coś, a tak na prawdę nic nie robi. Wizyta w Somalii ciekawo-monotonna, zabójca, przyszły przywódca wojny zamienia się w potulnego baranka, bo powiedziano mu co tak na prawdę zobaczył w wizji, a i tak, życia nie pokosztował długo, no może cudem wyjdzie z 'kulki'. Przesadą jak dla mnie była namowa Janis na dziecko... ale dobra, trzeba było dodać tego 'cynamonu do kawy'. Finalne sceny nawet na mnie wywarły wrażenie, choć nie pod tym wpływem, że Gibbons mówił do Demetriego, a coś na więcej było na kasecie - taki już jestem. 5/6
Ostatnio zmieniony 2015-05-12, 00:52 przez Matthew, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Matthew
Tyler Durden
Posty: 493
Rejestracja: 2009-11-27, 20:14

Re: Flash Forward: Przebłysk jutra

Post autor: Matthew » 2010-04-11, 18:00

1x15 Queen Sacrifice

Obejrzałem film w dwóch częściach, bo się źle ściągnął, a mam krótką pamięć, więc będę sobie próbował coś przypomnieć ^^. Mimo braku fantazjować od strony serialu takich jak Somalia, super och mój zwany eMo eXtemo wątek nie do opisania odcinek bardzo podobał mi się, taki zwykły detektywistyczny serial(no nie polski - tu jest różnica :D). Sprawa Keiko... przyleciała, znalazła pracę przypadkowo, naciąganie: daj mi klucz to ci zrobię wszystko co zechcesz. Jak zawsze bywa to tak, że sielanka nie trwa zbyt długo, tutaj: strata pracy. Cała akcja wycieku najlepsza ogólnie w serialu jaka ta nie wybuchowa. Kto by się spodziewał, że kawa i cukier mogą się tak se sobą wymieszać. No, udało im się to, ale jak to vansen napisał: w Google wpisać: 'Kto jest sprawcą wycieku tu i teraz' i ładnie na pierwszy miejscu - tu mogli to bardziej urozmaicić. Trochę mnie wkurzyły ostatnie sceny - taka fajna bohaterka, chyba dla mnie jedna z najlepszych w serialu - druga po Marcie. Według mnie FlashForward teraz się poprawił, więc 5/6.
Ostatnio zmieniony 2015-05-12, 00:53 przez Matthew, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
weird0ther
Darth Vader
Posty: 752
Rejestracja: 2009-06-21, 20:12

1x16 Let No Man Put Asunder

Post autor: weird0ther » 2010-04-17, 01:10

1x16 Let No Man Put Asunder

Nie był zbyt zachwycający ten odcinek. Podczas oglądania ostatniego odcinka miałam sporo wątpliwości, bo całościowo był słaby, za to miał wmieszanych kilka mocnych i powalających wątków, które go ratowało od stronniczej i krytycznej opinii. Natomiast przy tym, nie mam już wątpliwości, że był to jeden z gorszych odcinków. Kolejny raz mieliśmy wszystkie wątki, które są najciekawsze i dużo w noszą do serialu zepchnięte całkowicie na bok. Pierwsza połowa najtrudniejsza była do przebrnięcia, potem było znacznie lepiej.


Pojawienie się kolejny raz Frosta na plus, scena Olivi z Lloydem również na plus, jednak wydaje mi się, że nie co nadgonili ze scenariuszem, nie pasowała mi ta scena na teraz. Wiemy, jakie są uczucia i jak często nas ponoszą, ale tu był wyraźny dystans Olivi do Simcoe. Odejście w bok Marka, sygnalizuje jej niepokój, ale wszystko było tak na odwal się pokazane, chodzi mi o wolniejsze tempo rozkręcenia tego, a oni spowalniają to, co powinno już dawno ruszyć. Janis jest w ciąży, Dem się żeni, nikt go o nic nie posądzi, bo facet nie ma wyrzutów sumienia i nawet się tym nie przejął... Wizja śmierci go obezwładniła całkowicie. Wszystkie wątki zostały poruszone, nie tak, jakbym tego chciała, kolejny raz dali małą scenę Aaronowi, robią to samo w Lost z Benem...

Obejrzałam, ale z małą dawką emocji, nie nasycił mnie ten odcinek, pochłonęłam go, jak kolejny łyk wody, bez wyrazu i z obojętnością. Mimo akcji, którą wszyscy na pewno będą tu wspominać, był to taki zapychacz. Te słowo stało się strasznie nadużywane ostatnio^^ Zbyt mało uwagi poświęcają na faktycznie ważne i ciekawe wątki, które są przepełnione własną magią, którą serial zdążył sobie już wytworzyć i jak na 16 odcinków to zrobili jedynie dwa kroczki od martwego punktu. Wydaje mi się, że nie potrafią się uporać z ilością postaci, aby każdą przedstawić tak, jak mają to w planie i nie potrafią również wyważyć, co być powinno, a co nie.
Ostatnio zmieniony 2015-05-12, 00:55 przez weird0ther, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Cate13
Nosferatu
Posty: 1120
Rejestracja: 2008-07-07, 17:52
Lokalizacja: znad morza... ;D

Re: Flash Forward: Przebłysk jutra

Post autor: Cate13 » 2010-05-11, 17:22

1x15 Queen Sacrifice

Zgadzam się z Wami, odcinek ciekawy i kolejne potwierdzenie tezy, że po dłuższej przerwie scenariusz został dokładniej dopracowany. I znowu końcówka, która zaskakuje - byłam w nie małym w szoku. W ogóle cała akcja pt. szukanie tzw kreta była dobra i trzymała w napięciu. Pozostałe wątki jak np Keiko szukająca pracy też dobre. Odcinek oglądało się dobrze, ciągle coś się działo. Mam nadzieję, że plotka o tym, że kontynuację serialu przejmie inny kanał, okaże się prawdą bo szkoda byłoby takiego serialu, ocena to oczywiście 5/6 :D
Ostatnio zmieniony 2015-05-12, 00:54 przez Cate13, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Cate13
Nosferatu
Posty: 1120
Rejestracja: 2008-07-07, 17:52
Lokalizacja: znad morza... ;D

Re: Flash Forward: Przebłysk jutra

Post autor: Cate13 » 2010-05-11, 17:37

1x16 Let No Man Put Asunder

Odcinek nie był zły jak dla mnie ;) aczkolwiek też uważam, że za bardzo przyśpieszyli wątek Olivii i Lloyda, ledwo Mark zszedł trochę na bok to już ona leci do Simcoe, tym bardziej, że wcześniej trzymała dystans cały czas a tu nagle nawiedza go w domu pod jakimś głupim pretekstem. Co do Frosta to myślę że będzie się częściej pojawiał, co zapowiada większe napięcie i akcję w serialu bo to równie intrygująca postać jak Simon i Lloyd razem wzięci :D
Aaron na pewno jeszcze będzie miał swoje 5minut w serialu, wątek "dej tuk maj doter" pewnie się rozwinie w dalszych odcinkach, motyw Jericho jest też dość ciekawy :D Ogólnie odcinek miał kilka mankamentów ale nie powiedziałabym, że był zapychaczem. Każdy kolejny odcinek potwierdza fakt, że mimo tego, że niektórzy bohaterowie próbują uciec od tego co widzieli w wizjach czy je zmienić, to i tak wszystko prowadzi do spełnienia się ich. Ten motyw przeznaczenia podoba mi się w FF :D
Ostatnio zmieniony 2015-05-12, 00:56 przez Cate13, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
weird0ther
Darth Vader
Posty: 752
Rejestracja: 2009-06-21, 20:12

1x17 The Garden of Forking Paths

Post autor: weird0ther » 2010-06-27, 00:45

1x17 The Garden of Forking Paths

6 i Hell yeah! Jeszcze nigdy nie dałam 6. Najlepszy odcinek w historii! Jestem pod takim wrażeniem, że nie wiem, czy coś sensownego napiszę, naprawdę trudno mnie wprawić w taki stan. Nie spodziewałam się aż tak dobrego odcinka! Dopracowany w każdym calu, czysta perfekcja, piękny, unikalny^^! Czy ktoś odniósł podobne wrażenie, że Dyson Frost to taka rekonstrukcja T-Baga? Aktor ma pawie identyczny głos, jak Robert Knepper i te zacięcia w gadce, te ruchy, geniusz konwersacji! Wspaniale, że otworzyli epizod na tą postać, gorzej, że została ona postrzelona i to jedyny minus tego odcinka, no okay jeszcze gra aktorska Olivi, żal.ru.Postać wprawiła mnie w ciarki na dłoni, świetny aktor i postać, mam nadzieję, że jakimś cudem będzie żyć, on musi przeżyć! Ogólnie cały epizod przeniósł mnie na warsztat filmu Piła. Pan Zagadka, czy też pułapka, replika Jigsawa. Niesamowity klimat, plus rewelacyjna muzyka... Odnieść sukces i wyrobić dystans i wrażenie na widzu, mimo przewidywalności w pewnych sferach, to ogromny kawał pracy. Myślę, że każdy wiedział, że Dem przeżyje, co z tego, jak scena była tak naładowana akcją, przejęciem, jak nigdy! Nawet Mark mnie tak nie wkurzał, jak zawsze...Wiem, że to teraz brzmi jak jeden wielki chaos, ale kurcze postarali się w tym odcinku. Scena z butelką wody, to po prostu majstersztyk:D A końcówka , czyli diabelski geniusz Frosta, bezcenne. Naprawdę nie spodziewałam się, że FF mnie tak pozytywnie zaskoczy. Ogólnie nie było nigdy złych odcinków, były przeciętne, ale ten przebija ramy jakichkolwiek zapisów emocji.... wielkie WOW i dzięki twórcom.
Ostatnio zmieniony 2015-05-12, 00:57 przez weird0ther, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
weird0ther
Darth Vader
Posty: 752
Rejestracja: 2009-06-21, 20:12

1x18 Goodbye Yellow Brick Road

Post autor: weird0ther » 2010-06-27, 00:50

1x18 Goodbye Yellow Brick Road

Z FlashForward zrobił się gigantyczny FlashShit. Nie mogę w to uwierzyć, że tak zepsuli ten świetni serial! Ostatni odciek przerósł moje wszelkie oczekiwania i był jednym wielkim wow. Nie sądziłam, że kolejny będzie aż taki pochrzaniony... To kolejny odcinek, gdzie jest masa motywów z Losta, jak Wy tego nie widzicie, to Wasza sprawa. Gość ze schizofrenią, gość od liczb w psychiatryku, odczułam tu motyw drugiej linii czasowej, jak nic, nie wiem, niedokonana przyszłość? W każdym razie dwie linie, zamroczenie być może odwróci czas i wymaże jedną linię, będzie przyszłość, jaką eksperymentalnie spisał Dyson? Jak zobaczyłam Aarona, myślałam, że podratuje te niedopałki z odcinka, okazało się, że jego postać też spalili... Na plus zagadka z szachami, już nie taka banalna, jak z cukrem.

Dwa razy wystrzelił z pistoletu, przewidywalne jak nie wiem. Janis... zaskoczeniem to nie jest, ale niech im będzie, fajnie obmyślili tą postać, jak ma zabić Marka, to całkiem w porządku. Przeraził mnie natłok wydarzeń, wyraźnie odczułam, że nie będzie 2 sezonu i za wszelką cenę chcą wszystko szybko dokończyć już w pierwszym, bardzo mi się to nie podobało... Krótko, bo zegar tak dobrze tykał, a oni wyłamali mu wskazówki.
Ostatnio zmieniony 2015-05-12, 00:59 przez weird0ther, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
weird0ther
Darth Vader
Posty: 752
Rejestracja: 2009-06-21, 20:12

1x19 "Course Correction"

Post autor: weird0ther » 2010-06-27, 00:51

1x19 "Course Correction"

Dobrze ochłonąć kilka dni po odcinku, zmienia się zupełnie zawartość planowanego postu...
Spodziewałam się, że serial będzie miał troszkę inny wymiar. W tym odcinku znów pojawia się parę nawiązań do Lost'a, już nie chodzi mi o takie dosłowne rzeczy, jak książka, czy szaleniec, ale sam sposób filmowania poszczególnych scen, może ja jestem na to jakoś specjalnie wyczulona, że to zauważam, nie wiem... Postać Simona, która zapowiadała pełne scen akcji i natężonych gałek, poniosła w tym epizodzie klęskę. Motyw z siostrą zupełnie mi nie podszedł, sztuczne i mało przekonywujące. Specjalna nagroda dla sceny pod tytułem "jak to?!", oczywiście Olivia i Mark. Nie wierzę, że większość wątków są w stanie pociągnąć tak inteligentnie, a takie coś popchnęli z takim rozmachem, nie za szybko ? Mnie to nie przekonało, od sceny pod szpitalem. Skrajność w skrajność, nienawiść, może bardziej niechęć, wszelkie uniki, no tak...najlepiej się spotkać i udawać wrogów. Końcówka też szału ni ma... Nie ma też sensu opisywać klatki po klatce, po to by zwiększyć długość posta, bo mało co mi się podobało, a każdy odcinek widział, więc streszczanie jest zbędne. Ogółem wielki serial, który wzbudzał taki emocje troszkę teraz odpływa łódeczką od V, które było dla mnie totalną porażką...
Ostatnio zmieniony 2015-05-12, 01:00 przez weird0ther, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
weird0ther
Darth Vader
Posty: 752
Rejestracja: 2009-06-21, 20:12

1x20 "The Negotiation"

Post autor: weird0ther » 2010-06-27, 00:52

1x20 "The Negotiation"

Szczerze myślałam, że serial wgniecie mnie w fotel za każdym razem, kiedy przystąpię do oglądania, jednak tak nie jest. Myślę, że jest to spowodowane tym, że już "wszystko było", a scenarzyści to powielają, wyjątkiem był 1x17. Jeśli ujrzysz raz słońce, nie tłumisz w sobie zachwytu, lecz każdy dzień ze słońcem na niebie potrafi znużyć tak, jak FF. Odczuwałam psychiczny dyskomfort, że chcą mi wcisnąć coś, co już widziałam setki razy... Nie wiem, kto użył zwrotu 'następca Lost' i 'serial na miarę Lost', ale niech spłonie^^

Odcinek napakowany akcją, nie da się ukryć. Strzelanka, trzaskanka, ale nic zaskakującego, wszystko było przewidywalne, a to jest najgorsze w serialach, czy filmach. Ponadto nie mogę wyrzucić z myśli moich wrogich odczuć do Dominica...więc na Simona średnio mi się spogląda. Jednak jest to jedyna postać, której jeszcze nie dotknęła ręką awarii, najbardziej charyzmatyczna i wielowymiarowa. Akcja z Aaronem było okej, ale przewidywalna, nie podoba mi się, jak pociągnęli jego wątek, zniszczyli genialną postać. Z kolejnej postaci Lloyda zrobili kochasia, który siedzi na drzewie z Olivią. Mark stał się o dwa razy inteligentniejszy, nagle wszystko wie. Tak ten serial spalili, że cieszy mnie myśl o zakończeniu i zaprzestaniu kręcenia na pierwszej serii (nieoficjalnie) Johny Rotten rzekłby kolejny raz - borrrring.
Ostatnio zmieniony 2015-05-12, 01:02 przez weird0ther, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
weird0ther
Darth Vader
Posty: 752
Rejestracja: 2009-06-21, 20:12

1x21 "Countdown"

Post autor: weird0ther » 2010-06-27, 00:53

1x21 "Countdown"

Nigdy tak nie zaczynałam, ale odcinek nie daje mi innej możliwości, bo to był naprawdę najgorszy epizod FF i to jeszcze przed samym finałem. Gdyby tylko wyliczyć ile razy Mark powiedział: tell me when will be another blackout? I kolejny raz same podobieństwa do Lost, porażka...I to w taki sposób, żeby przeciętny widz się nie domyślił : You're gonna die, Mark, zupełna kontynuacja wywodu Desmonda do Charlie'ego, szaleństwo Marka...

A do tego cały odcinek przesiąknięty nudą i przewidywalnością i nawet przestało mnie to już irytować, to znaczy, że FF jest dla mnie obojętny zupełnie, jak jego los, a to chyba najgorsze co może widz odczuwać - obojętność, bo jakby mnie jeszcze akcja wkurzyła, to napisałabym długi wywód i analiza zachowań...A odcinek był żałosny, chwytanie się ostatnich patyczków na rzecze podczas, gdy łódka dryfuje na skraju wodospadu i przeklęty sztorm zaczyna się pojawiać ... Z Lloyd'a zrobili cielę na niedzielę, z Bryce'a kolejnego Mroczka poszukującego miłości na planie m, jak miłość. Akcja z Janis przewidywalna, teraz jest tylko ukazane jej zakłopotanie i niezręczność sytuacji, do tego maślany motyw z Keiko... Jedyny plus - retrospekcje Marka i akcja z tym gościem. Z czarnego konia w serialu, czy Aarona zrobili kaszel anemika...Końcówka to już w ogóle jak pierwsze sezony Lost, czyli każdy z innej tragicznej perspektywy plus ckliwa muzyczka do zamyślenie się o swoim życiu...Wewnątrz chciałabym napisać, co sądzę o tym, że chwycił za trunek i się napił, ale świadomość, że nie ma co analizować, bo i tak 2 sezonu nie będzie mnie spycha na stronę lenistwa. Zamiast próbować się podnieść, to liczą na to, że ABC, lub inna stacja w swojej wizji ujrzy kolejny sezon FF... że tak sparafrazuję cytat : FF jest, jak dziecko z zespołem downa, trzeba go kochać, nie wolno porzucić, ale trzeba pamiętać, że nie będzie z nim lepiej. Na potwierdzenie moich słów : http://scifiwire.com/pics/FlashForward_Lost_Venn.jpg
Ostatnio zmieniony 2015-05-12, 01:04 przez weird0ther, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
weird0ther
Darth Vader
Posty: 752
Rejestracja: 2009-06-21, 20:12

1x22 "Future Shock"

Post autor: weird0ther » 2010-06-27, 00:55

1x22 "Future Shock"

[center]Obrazek[/center]
2

Żądam odszkodowania za zmarnowany czas. Jedyne, co było dobre to reklama Hellmann'sa w przerywniku reklamowym... Zamiast wydawać pieniądze na jakieś porządne produkcje, to dadzą Ci jakiś przebłysk gów...
Dobrze, że potem leciała fajna gala poświęcona M.Damonowi i Kimmel rzucał dowcipami...

Będzie bez spoilerów . Pierwsza scena była genialna, myślałam, że może z finału coś wyjdzie, but not today... Bryce powrócił do starej formy, z Pilota serialu, strażniczka we więzieniu z jej tekstem genialna, no ale potem się zaczęło... Czyli biegnący Mark, jak David Hasselhoff, tylko bez stałego swetra, zwolnienie tempa, tylko deski mu brakowało. Muzyka jedyna, która trzymała poziom, całkowicie odłączona od pierwotnej formy, dziś wręcz nie pasowała do odcinka.

Obrazek
Rageman cały czas miał na myśli FF ;-)


Potem Lloyd mówi "in my FF i was a virgin" ? (czyli nie dosłyszałam, co powiedział :hehe:)
A końcówka, dajcie spokój, jak nie będzie 2 sezonu to po jasną cholerkę ta furtka i te chore zakończenie.
Na pewno to wcześniej nakręcili, z nadzieją, że ktoś, może stacja SYFY przygarnie ten SYS.

Przed tym serialem trzeba uciekać
Obrazek
Ostatnio zmieniony 2015-05-12, 01:05 przez weird0ther, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ