Najgorsze filmy

Plebiscyty użytkowników forum dotyczące wszystkiego co związane z filmem, ale jednocześnie objęte pewnymi zasadami. Po szczegóły odsylam do Regulaminu działu.
Ktoś
Indiana Jones
Posty: 178
Rejestracja: 2007-05-06, 10:52
Lokalizacja: Zakopane

Re: Najgorsze filmy

Post autor: Ktoś » 2007-07-01, 11:31

Film ktory stawiam na I miejscu na liście naj naj najgoryszych to "Pet Sematary". Gniot koszmarny! kolejna nieudana ekranizacja powieści Kinga, nie wiem z czego to wynika ale jego horrorow poprostu nie da sie przneieśc na język fimowy, przynajmniej do tej pory nikomi sie to nie udało.
Nie ma tam niczego na czym można by zawisić wzrok ani nic co by przykło uwagę widza, film jest zwyczajnie głupi, aktorstwo drewniane jak wiejska szopa, zero napięcia i ani cienia strachu :!: :!:

kolejny film to "13 duchów" O maj gad, nie udało mi sie bać na tym filmie ale za to bylo pare momentów w których wybuchałam szczerym śmiechem, jeżeli ktoś uzna ten film za komedie może sie mu on spodobać.

"Czerwona planeta" nie pamiętam już dokladnie tego filmu, ale pamieam uczucie jakie mu towarzyszyło czyli zwczajna nuda. nic więcej do powiedzneia na ten temat nie mam.

wiele jest jescze takich filmów lae teraz jakoś trudno sobie przyponieć :-)
Awatar użytkownika
MGaździcki
Agent Smith
Posty: 642
Rejestracja: 2007-06-27, 17:49

Re: Najgorsze filmy

Post autor: MGaździcki » 2007-07-01, 13:35

Zdecydowanie Mr and Mrs Smith- z tego filmu dowiedziałem się tylko, że mężczyznom wszystko kojarzy się z seksem, a w Hollywood ciągle wierzą, że tajna agentka przebrana za prostytutkę to bardzo oryginalny pomysł.

I do tego cała seria American Pie- niesmaczne, strasznie prostackie, sprowadzające miłość do zaliczania kobiet, a i otoczka bardzo ordynarda.
ble
Tyler Durden
Posty: 462
Rejestracja: 2006-10-20, 18:54
Lokalizacja: Rybnik

Re: Najgorsze filmy

Post autor: ble » 2007-07-01, 13:50

Ja dodam jescze 'Grim Reaper' "horror" fabułą przypominający serię 'Oszukać przeznaczenie'. Przejechałam się na nim po całej linii. Straszny? Może i tak, ale pod każdym względem, tylko nie tym właściwym. Omijać szerokim łukiem.
Awatar użytkownika
Issa
Tyler Durden
Posty: 415
Rejestracja: 2006-08-02, 14:42
Lokalizacja: Nisko

Re: Najgorsze filmy

Post autor: Issa » 2007-08-04, 11:34

Do czarnej listy dodam jeszcze Wieczną miłość.
Film jest bardzo sztuczny, przewidywalny i miejscami nudny. Taki typowo odmóżdżający, ale czasami aż ma się ochotę zobaczyć coś takiego... Wytrwałam do końca, podczas gdy moja koleżanka chciała wyłączyć po dziesięciu minutach;)
Awatar użytkownika
MGaździcki
Agent Smith
Posty: 642
Rejestracja: 2007-06-27, 17:49

Re: Najgorsze filmy

Post autor: MGaździcki » 2007-08-04, 12:34

Ale chyba nie mówisz o Wiecznej miłości z Garym Oldmanem o Beethovenie? Bo jego raczej trudno okreslić epitetem "odmóżdżający"...
Awatar użytkownika
Issa
Tyler Durden
Posty: 415
Rejestracja: 2006-08-02, 14:42
Lokalizacja: Nisko

Re: Najgorsze filmy

Post autor: Issa » 2007-08-05, 21:11

Właśnie ten film mam na myśli. Może użyłam złego określenia, ale... ten film naprawdę nie zrobił na mnie dobrego wrażenia. Pomysł miał duży potencjał, który niestety nie został do końca wykorzystany. Mnie się nie podoba i już.
K-H
Vincent Vega
Posty: 19
Rejestracja: 2007-08-23, 20:46
Lokalizacja: wziąć pieniadze?

Re: Najgorsze filmy

Post autor: K-H » 2007-08-26, 10:03

Od zawsze nienawidziłam filmów w stylu "Głupi i głupszy". I takie są dla mnie najgorsze. :-|
Awatar użytkownika
Aquariia
Agent Smith
Posty: 627
Rejestracja: 2006-08-24, 14:00

Re: Najgorsze filmy

Post autor: Aquariia » 2007-08-26, 10:37

K-H pisze:Od zawsze nienawidziłam filmów w stylu "Głupi i głupszy". I takie są dla mnie najgorsze. :-|
A ja mam jakis sentyment do tego filmu. Od dzieciństawa mnie rozśmieszał mimo, że nie lubię głupich komedii.
Ktoś
Indiana Jones
Posty: 178
Rejestracja: 2007-05-06, 10:52
Lokalizacja: Zakopane

Re: Najgorsze filmy

Post autor: Ktoś » 2007-08-31, 10:15

Też ich nie lubie, nie tylko dla tego że rażą żenująceym poziomem serwowanych tam żartółw ale też dlatego że nie wnoszą nic nowego, zawsze są takie same zmnieniaj a sie tylko aktorzy (a i to nie zawsze), Ale "Głupi i głupszy" to perełka i mimo ze nie jestem w stanie wyjaśnic czym wyróżnia sie między całą masa tandety to bez wyżutów sumienia przyznaje że lubie ten film 8-)
Awatar użytkownika
MGaździcki
Agent Smith
Posty: 642
Rejestracja: 2007-06-27, 17:49

Re: Najgorsze filmy

Post autor: MGaździcki » 2007-09-08, 06:51

Widziałem wczoraj urywek Agenta Cody'ego Banksa. "Spokojnie, to tylko zabawa"-mówię sobie. Ale mitem Jamesa Bonda i to w żenujący sposób bawić się nie wolno. Kiedy jakiś scenarzysta obejrzy więcej filmów z 007 niż "Die Another Day" i stwierdzi, że Bond to coś więcej niż gadżety i piękności w bikini?
Rachu17
Jack Sparrow
Posty: 47
Rejestracja: 2007-09-06, 18:14
Lokalizacja: Ostrzeszów

Re: Najgorsze filmy

Post autor: Rachu17 » 2007-09-08, 08:49

Ja dodam Jay I Cichy Bob Kontratakują... nie wiem pewnie oglądaliście ale dla mnie kretyński film :). Zero pozytywnego humoru, zero ciekawych momentów. No może raz sie uśmiechnąłem ale to tylko tak, że juz naprawde nie mogłem oglądać i raczej z kumpli bo oni sie śmiali a ja jakoś nie mogłem.
Awatar użytkownika
MGaździcki
Agent Smith
Posty: 642
Rejestracja: 2007-06-27, 17:49

Re: Najgorsze filmy

Post autor: MGaździcki » 2008-01-06, 18:14

Ja do listy mogę dodać jeszcze Nocnego łowcę (co o nim sądzę napisałem w odpowiednim temacie w dziale akcja/sesnacja).
Pandek
Indiana Jones
Posty: 198
Rejestracja: 2008-02-29, 19:48
Lokalizacja: z Płocka

Re: Najgorsze filmy

Post autor: Pandek » 2008-02-29, 23:21

Oczywiście wszystkie części "Strasznego filmu". Jak dla mnie porażka....Ni to starszne, ni to śmieszne.Nie odpowiada mi taki prostacki humor.
Dodam jeszcze "Powiedz, że to nie tak".Jeszcze gorsze.Pozwólcie, że więcej nie skomentuję....
Airoc
Forrest Gump
Posty: 10
Rejestracja: 2008-07-07, 20:13

Re: Najgorsze filmy

Post autor: Airoc » 2008-07-07, 21:31

The Assassination of Jesse Jane :]
Zrezygnowałam po 20 min (w czasie których , najciekawszą sceną było złamanie nogi przez kolesia ;])
Arabica
Vincent Vega
Posty: 13
Rejestracja: 2012-05-06, 17:27

Re: Najgorsze filmy

Post autor: Arabica » 2012-09-28, 09:53

Rosario Tijeras - tragedia
Set Harth
Jack Sparrow
Posty: 49
Rejestracja: 2011-09-08, 15:33

Re: Najgorsze filmy

Post autor: Set Harth » 2013-05-07, 17:32

"To nie tak jak myślisz kotku" - mało zabawny, męczący, naciągany film pełen wymuszonego humoru, nudny i przewidywalny.

"Baby są jakieś inne" - mimo że zawiera sporo prawd i trafnych spostrzeżeń, to są one podane w tak nieciekawy sposób, że film jest nudny jak flaki z olejem. Zero gagów, zero śmieszności.

"Batman i Robin" - fabuła bardzo słaba i przewidywalna, kostiumy paskudne, Bat-karta itp. gadżety kiczowate w niezabawny sposób.

"Robin and Marian" (aka "Powrót Robin Hooda") - nieciekawy, męczący, nudny film z beznadziejnym zakończeniem. Chyba najgorszy film o Robin Hoodzie i najgorsza rola Connery'ego.

"Małe potwory" - paskudna quasi-komedia dla nikogo. Nieciekawa, nieśmieszna.

"Dungeons and Dragons" ("Lochy i smoki") - fatalna gra aktorska, słaba fabuła, pełno zżynek z "Indiany Jonesa", denerwujący główni bohaterowie, zwłaszcza nadpobudliwy Murzynek. Najgorsza rola Jeremy'ego Ironsa, po którym nie spodziewałbym się tak słabej gry, bo generalnie jest dobrym, nawet bardzo dobrym aktorem. Dwaj główni negatywni bohaterowie też są bardzo kiepscy - jeden nadpobudliwy, drugi do przesady powolny.

"Cool as ice" (aka "Miłość w rytmie rap") - głupi, nieciekawy film, z mnóstwem niepotrzebnych cięć, fatalną wariującą kamerą, drętwymi pozerskimi białymi raperami na siłę udającymi czarnych, głupimi miejscami o głupich nazwach ("romantyczny" plac budowy jako miejsce randki, klub rapu "Cukrowa Chata") i słabo rozwiniętym, jakby wciśnętym na siłę wątkiem kryminalnym.

"Przygoda na Alasce" - bzdurny film z chorymi, psychopatycznymi negatywnymi postaciami, najbardziej ślepą/najgłupszą ekipą poszukiwawczo-ratowniczą na świecie i głównymi bohaterami będącymi niby rodziną, ale rozmawiający ze sobą nie jak rodzina, tylko jak ledwo znajomi. Relacje rodzinne przedstawione bardzo niewiarygodnie. Muzyka byłaby fajna, gdyby obrazowała faktycznie epickie sceny, a nie te, w których właściwie nic się nie dzieje.
ODPOWIEDZ